Nadzór nad komornikami sądowymi został wzmocniony przez nowe przepisy, które weszły w życie w 2018 roku. Celem jest zapobieganie nieprawidłowościom przy egzekucjach komorniczych. Prezesi sądów rejonowych otrzymali narzędzia i wytyczne do sprawdzania pracy komorników, obejmujące m.in. kulturę pracy, szybkość, sprawność i rzetelność, a także analizę przewlekłości postępowań. Kontrolowane ma być nawet funkcjonowanie kancelarii. W przypadku wadliwego nadzoru, minister sprawiedliwości może odwołać prezesa sądu z zajmowanego stanowiska.
Nowe przepisy wzmacniają nadzór administracyjny nad komornikami. Prezesi sądów rejonowych dostają zarówno narzędzia jak i wytyczne do tego by komorników sprawdzać. Jeśli jednak nadzór będzie wadliwy, minister sprawiedliwości może ich odwołać z zajmowanego stanowiska.
Katalog kwestii, które ma sprawdzać prezes sądu, jest otwarty i zawiera szereg zagadnień. Prezes ma przede wszystkim badać prawidłowość wykonywania zarządzeń sądu. Ustawa przewiduje również szeroką paletę możliwości odwołania komornika przez ministra sprawiedliwości bez wszczynania postępowania dyscyplinarnego, w przypadku naruszeń prawa. To wszystko ma spowodować, że komornicy będą bardziej poważnie i merytorycznie podchodzić do swojej pracy i więcej czynności wykonywać sami. Bo i większość dotychczas stwierdzanych uchybień to był efekt wykonywania w terenie czynności przez asesorów, pozbawionych nadzoru ze strony komornika. Teraz będą musieli robić to przede wszystkim osobiście.
Komornicy podkreślają, że te przepisy są rozbudowane ponad miarę. Jak zafunkcjonują w praktyce okaże się w najbliższym czasie. Ale już mamy sygnały, że niektórzy prezesi sądów rejonowych zbyt gorliwie interpretują zapisy ustawy. Prezes Krajowej Rady Komorniczej wyraził zaniepokojenie i ma nadzieję, że sytuację uspokoją szkolenia organizowane przez resort sprawiedliwości.
Jeśli sąd stwierdzi naruszenie prawa przez komornika, musi o tym poinformować prezesa właściwego sądu rejonowego. Z kolei w przypadku stwierdzenia rażącej obrazy przepisów, ma obowiązek wytknąć takie uchybienie komornikowi, powiadamiając o tym prezesa właściwego sądu rejonowego, radę właściwej izby komorniczej, Krajową Radę Komorniczą oraz Ministra Sprawiedliwości. Taki wytyk, wraz z wyjaśnieniami komornika, minister sprawiedliwości ma dołączyć do jego akt osobowych. Jest to rozwiązanie podobne do wytyków sądowych, które wiążą się z konsekwencjami dyscyplinarnymi. Zdaniem sędziego, w przypadku komorników takie rozwiązania są zbędne i jedynie przeładowują ustawę.
Prezes Krajowej Rady Komorniczej ocenia te rozwiązania krytycznie, jako przejaw instytucjonalnej nieufności do komorników. Całość tworzy system nadzoru o zaostrzonym rygorze, w którym komornik jawi się jako zawód pozbawiony zaufania społecznego, mimo braku podstaw do tego. Aby zostać komornikiem, trzeba spełnić szereg warunków: mieć nieposzlakowaną opinię, ukończyć studia prawnicze, odbyć aplikację komorniczą, zdać egzamin komorniczy i mieć co najmniej dwuletnie doświadczenie na stanowisku asesora komorniczego.

Restrykcje i ograniczenia, m.in. w przyjmowaniu spraw spoza rewiru, mogą prowadzić do zmniejszenia liczby kandydatów do zawodu komornika. Już obecnie widać, że w niektórych izbach w danym roku nie będzie żadnych aplikantów. Może po zmianach nie będzie dużego odpływu, ale na pewno mniejsze zainteresowanie tym zawodem.
Kwestia odpowiedzialności karnej członków rady nadzorczej jest osobnym zagadnieniem prawnym, które nie jest bezpośrednio związane z nadzorem nad komornikami. Odpowiedzialność ta wynika z przepisów Kodeksu karnego, w szczególności z artykułu dotyczącego przestępstwa niegospodarności lub działania na niekorzyść spółki.
Zgodnie z artykułem 296 Kodeksu karnego, kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Kluczowa dla oceny odpowiedzialności karnej członka rady nadzorczej jest wykładnia znamienia „zajmowania się sprawami majątkowymi”. Obowiązki członków rady nadzorczej wynikają z ustawy (art. 219 § 1 k.s.h. oraz art. 382 § 1 k.s.h.). Jednakże, czy sprawowanie nadzoru nad działalnością spółki jest równoznaczne z zajmowaniem się sprawami majątkowymi, jest kwestią sporną. Dotychczasowy dorobek doktryny prawniczej i orzecznictwa przyjmuje, że aby można było mówić o zajmowaniu się cudzymi sprawami majątkowymi, osoba taka musi być wyposażona zarówno w kompetencje do ochrony majątku, jak i do jego pomnażania.
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 20 października 2011 r. (sygn. akt: II AKa 177/11) wskazuje, że za osobę zajmującą się cudzymi sprawami majątkowymi uznaje się tylko tego, kogo obowiązki i uprawnienia obejmują łącznie dbałość o uchronienie powierzonego mienia oraz wykorzystanie tego mienia w celu jego powiększenia lub zwiększenia jego wartości.
Odpowiedzialność członków rady nadzorczej może być jednak rozszerzona, jeśli umowa spółki lub statut rozszerza ich kompetencje (art. 220 k.s.h., art. 384 § 1 k.s.h.). W takim przypadku, gdy np. podjęcie określonej czynności wymaga zgody rady nadzorczej, może powstać podstawa do ich odpowiedzialności.
Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 23 marca 2016 r. (sygn. akt: II AKa 44/16) stwierdza, że członek rady nadzorczej może być zaliczony do kręgu osób zajmujących się sprawami majątkowymi spółki przede wszystkim wówczas, gdy wynika to jednoznacznie z umowy spółki. Brak odpowiednich unormowań umownych otwiera możliwość odpowiedzialności na podstawie art. 296 w zw. z art. 220 k.s.h.

Należy podkreślić, że odpowiedzialność karna członka rady nadzorczej nie jest automatyczna. Wszystko zależy od konkretnych okoliczności sprawy. Nawet jeśli nie ma podstaw do samodzielnej odpowiedzialności, można przypisać mu odpowiedzialność za współsprawstwo lub podżeganie. Dotyczy to sytuacji, gdy rada nadzorcza wpływa na postępowanie zarządu, wykorzystując stosunek zależności, na przykład w spółce akcyjnej, gdzie członkowie zarządu są powoływani i odwoływani przez radę nadzorczą.
W przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością występuje komisja rewizyjna, która zazwyczaj ocenia sprawozdania zarządu. Zakres jej obowiązków jest zazwyczaj zbyt wąski, aby członkowie mogli dopuścić się przestępstwa z art. 296 k.k. Jednakże, jeśli umowa spółki rozszerzy obowiązki komisji rewizyjnej, może powstać podstawa do ich odpowiedzialności karnej.
Podsumowując, co do zasady odpowiedzialność karna członków rady nadzorczej z art. 296 k.k. będzie wyłączona, gdyż nie są oni osobami, o których można byłoby powiedzieć, że zajmują się sprawami majątkowymi spółki. W konkretnych stanach faktycznych ta ocena może być jednak różna, w szczególności w związku z odrębnościami wprowadzonymi przez umowę lub statut spółki.
tags: #czy #komornik #moze #byc #w #radzie