Sprawa nierzetelnego doktoratu, który został szybko unieważniony przez instytucję, jest smutnym opisem porażki osoby, która podjęła się studiów doktoranckich w dojrzałym wieku.
Mgr Marta Dziewańska, znana w Polsce i Europie kuratorka sztuki współczesnej, filozofka z wykształcenia, w latach 2018-2022 podjęła dzienne studia doktoranckie w Instytucie Filozofii i Socjologii (IFiS) PAN w Warszawie. Jej praca doktorska pt. "Plastyczność, montaż i historia w ruchu", napisana pod kierunkiem dr. hab. Andrzeja Ledera, prof. PAN, została obroniona 19 października 2022 r.
Recenzentki, prof. Maria Poprzęcka i dr hab. Monika Murawska, oceniły rozprawę jako "pracę nad wyraz oryginalną, świadczącą o samodzielności intelektualnej, o zdolnościach analitycznych, kompetencji językowej, o erudycji ogólnofilozoficznej, a także o imponującej znajomości sztuki wraz z interdyscyplinarnymi kontekstami, w jakich funkcjonuje". Maszynopis doktoratu został zaproponowany do druku w serii wydawniczej "Nowa Humanistyka".
Jednakże, podczas przeglądu maszynopisu przez członków Komitetu Redakcyjnego serii, dr hab. Andrzej Leśniak, prof. IBL, rozpoznał fragmenty przejęte z jego własnej książki doktorskiej "Obraz płynny". Podobne zastrzeżenia zgłosiło kilka innych osób.
Przewodniczący rady serii, prof. Ryszard Nycz, poinformował o tym fakcie ówczesnego przewodniczącego Rady Naukowej IFiS PAN, prof. Józefa Niżnika, wskazując na "radykalne odstępstwa od dobrych obyczajów naukowych w zakresie sposobu wykorzystywania literatury przedmiotu".
W odpowiedzi, Rada Naukowa IFiS PAN wszczęła postępowanie w sprawie unieważnienia decyzji o nadaniu stopnia naukowego doktora. Powołano dwóch recenzentów-opiniodawców:

W oparciu o opinie recenzentów, Rada Naukowa IFiS PAN 28 czerwca 2023 r. unieważniła doktorat Marty Dziewańskiej. Uzasadnienie decyzji wskazało na świadome przywłaszczenie cudzych myśli i sformułowań, prezentowanie ich jako własnych koncepcji, a także brak umiejętności samodzielnego prowadzenia pracy naukowej.
Szybkość i sprawność w unieważnieniu doktoratu wzbudziły uznanie Marka Wrońskiego, który opisał tę sprawę w swoim cyklu "Z archiwum nieuczciwości naukowej".