Film "Komornik" w reżyserii Feliksa Falka, z Andrzejem Chyrą w roli głównej, to dzieło, które na trwałe wpisało się w historię polskiego kina. Choć nie jest to bezpośrednia kontynuacja słynnego "Wodzireja", wielu krytyków dostrzega w nim pewne pokrewieństwo, traktując go jako trzecią część nieformalnej trylogii, obok "Wodzireja" i "Bohatera roku". Ten obraz, nagrodzony Złotymi Lwami na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, porusza uniwersalne tematy ludzkiej natury, ambicji i możliwości przemiany.
Geneza i inspiracje
Decyzję o podjęciu się realizacji "Komornika" po dziewięciu latach od poprzedniego filmu, Feliks Falk określa krótko: "Scenariusz". Scenariusz Grzegorza Łoszewskiego okazał się na tyle intrygujący, że reżyser poczuł impuls do powrotu na plan. Falk dostrzegał w postaci Lucjana Bohme pewne podobieństwo do Lutka Danielaka z "Wodzireja". Obaj bohaterowie, mimo swojej bezwzględności, kierują się specyficznym pojmowaniem prawa i obowiązku, co w konsekwencji prowadzi do krzywdzenia innych.
Jednak kluczową różnicą, która odróżnia "Komornika" od poprzednich filmów Falka, jest sama przemiana bohatera. W "Wodzireju" Lutek Danielak pozostawał postacią jednoznaczną, "czarnym" charakterem do samego końca. W "Bohaterze roku" próbowano nadać mu więcej głębi, jednak to w "Komorniku" następuje pełna transformacja. Jak sam reżyser przyznaje, zależało mu na stworzeniu pewnej "klamry" narracyjnej, która pokazałaby bohatera w procesie zmiany.

Fabuła i bohater
Film przedstawia dwie doby z życia Lucjana Bohme (Andrzej Chyra), wałbrzyskiego komornika sądowego. Bohme jest postacią bezkompromisową, bezwzględnie egzekwującą długi. Jego działania budzą złość, przerażenie i agresję u dłużników. Wkracza do miejscowego szpitala, by zająć aparaturę na oddziale intensywnej terapii, co pokazuje jego pychę i brak litości. Jego praca, choć legalna, prowadzi do ludzkich tragedii, jak w przypadku staruszki, której grób zostaje odkopany, by udowodnić nieuczciwość jej wnuka, czy ciężko chorego dziecka, które traci jedyną szansę na naukę gry na akordeonie.
W trakcie swojej pracy Bohme spotyka dawną miłość, Gosię, która okazuje się matką chorej dziewczynki. Sytuacja ta stawia go przed moralnym dylematem. Dodatkowo, wnuk staruszki, oskarżony o przekręt, popełnia samobójstwo. Koledzy z pracy próbują skorumpować Bohme, jednak w przypływie niespodziewanej dobroci, postanawia on rozdać otrzymane pieniądze innym dłużnikom. Ta nagła zmiana postępowania prowadzi do jego zatrzymania, gdyż wszyscy, którym pomógł, udają, że niczego od niego nie otrzymali.
Przemiana bohatera i jej odbiór
Momentem przełomowym w filmie jest scena z kapliczką, w której Lucjan Bohme doznaje swoistej iluminacji. Ta radykalna zmiana postępowania o 180 stopni, choć nie do końca realistyczna, stanowi serce filmu. Niektórzy krytycy zarzucali reżyserowi, że impuls do tej przemiany jest mało zrozumiały. Falk jednak podkreślał, że chciał, aby ta zmiana była prosta i wyrazista.
Krytyk filmowy Janusz Wróblewski ocenił werdykt jury Złotych Lwów jako "trafny i sprawiedliwy", dowód na "ciągłość myśli w polskim kinie". Film stawia pytania dotyczące przemian w świadomości Polaków, co czyni go dziełem na miarę "Długu".

Produkcja i nagrody
Zdjęcia do filmu realizowano w listopadzie 2004 roku i zakończono 5 stycznia 2005 roku w Wałbrzychu, Świdnicy i Warszawie. Kręcono je na taśmie 35mm z wykorzystaniem kamery z ręki, co pozwoliło na zachowanie dynamiki i bliskości z bohaterami. Film zdobył Złote Lwy dla najlepszego filmu na 30. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2005 roku. Andrzej Chyra za swoją rolę otrzymał liczne nagrody, w tym nagrodę za najlepszą rolę męską.
"Komornik" jako część szerszego kontekstu
Choć "Komornik" nie jest bezpośrednią kontynuacją "Wodzireja", Feliks Falk przyznaje, że postaci Lucjana Bohme i Lutka Danielaka mają pewne wspólne cechy. Oba filmy eksplorują mechanizmy ludzkich zachowań, pęd do kariery i brutalną rywalizację. Falka określa się często jako reżysera, którego filmy niosą ze sobą "moralny niepokój", co z pewnością odnosi się również do "Komornika".
Film porusza kwestię władzy, ambicji i ich wpływu na dehumanizację jednostki. Pokazuje, jak łatwo można stać się bezwzględnym, gdy prawo staje się jedynym drogowskazem, a empatia zostaje zagubiona w pogoni za sukcesem. "Komornik" jest przypomnieniem, że nawet w najbardziej surowych realiach istnieje przestrzeń na przemianę i że cuda, choć nieczęsto, mogą zdarzyć się w najmniej oczekiwanym momencie.
tags: #andrzej #tytulowy #komornik