Bankowy tytuł egzekucyjny: Koniec pewnej ery w bankowości


Trybunał Konstytucyjny uznał, że bankowy tytuł egzekucyjny (BTE) jest niezgodny z Konstytucją, gdyż narusza konstytucyjną zasadę równości.

Zgodnie z tym wyrokiem odpowiednie przepisy Prawa bankowego - art. 96 ust. 1 i art. 97 ust. 1 - utracą moc z dniem 1 sierpnia 2016 r. Wyrok ten ma fundamentalne znaczenie dla całego sektora bankowego i klientów banków.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 14 kwietnia 2015 r. (P 45/12) zakwestionował przepisy Prawa bankowego, które uprawniały banki do wystawiania tytułów egzekucyjnych na podstawie swoich ksiąg i innych dokumentów związanych z czynnościami bankowymi. Bankowe tytuły egzekucyjne umożliwiały bankom prowadzenie egzekucji przeciwko ich dłużnikom bez merytorycznego rozpoznania sprawy przez sąd, a jedynie po formalnym zbadaniu przez sąd prawidłowości samego BTE.

Czym był bankowy tytuł egzekucyjny?

Instytucje bankowe mogły wystawiać bankowe tytuły egzekucyjne na podstawie posiadanych ksiąg lub innych dokumentów związanych z wykonywaniem czynności bankowych. Może on być podstawą egzekucji prowadzonej według przepisów Kodeksu postępowania cywilnego po nadaniu mu przez sąd klauzuli wykonalności wyłącznie przeciwko osobie, która bezpośrednio z bankiem dokonywała czynności bankowej albo jest dłużnikiem banku z tytułu zabezpieczenia wierzytelności banku wynikającej z czynności bankowej. Przy czym wymagane jest złożenie przez tą osobą pisemnego oświadczenia o poddaniu się wspomnianej egzekucji.

Oświadczenie, o którym mowa powyżej, powinno określać kwotę zadłużenia, do której bank może wystawić wspomniany tytuł egzekucyjny, oraz termin, do którego bank może wystąpić o nadanie mu klauzuli wykonalności.

Nadany bankowy tytuł egzekucyjny miał taką samą moc jak wyroki bądź nakazy sądowe, a możliwość ich samodzielnego wystawiania przez instytucje kredytowe była znacznym ułatwieniem. Jedyną czynnością, jaką bank musiał wykonać, było złożenie odpowiedniego wniosku do organów sądownictwa, aby nadały klauzulę wykonalności na omawiany tytuł egzekucyjny. Sąd podczas weryfikacji sprawdzał, czy bankowy tytuł egzekucyjny posiada wymagane prawem elementy, jest zgodny z wydanym przez kredytobiorcę oświadczeniem oraz czy wniosek został złożony w wymaganym terminie. Wszystko działo się bez powiadamiania dłużnika podczas niejawnego posiedzenia. Bank, posiadając klauzulę wykonalności, mógł wówczas skierować sprawę do komornika.

Bankowy tytuł egzekucyjny stanowił niegdyś instrument ułatwiający bankom szybkie i efektywne dochodzenie wierzytelności wynikających z czynności bankowych, bez konieczności uzyskiwania odpowiedniego orzeczenia sądowego. By móc wyegzekwować należność, bank musiał jedynie wystąpić do sądu o nadanie klauzuli wykonalności, która potwierdzała, iż dany tytuł nadaje się do egzekucji przez komornika. Sąd badał wystawienie takiego tytułu jedynie pod względem formalnym, nie wnikając przy tym w zasadność roszczenia.

Bankowy tytuł egzekucyjny szczegółowo opisywał konsekwencje i koszty, jakimi zagrożona jest osoba, która np. zaprzestanie spłacania pożyczki oraz osoby, które taką pożyczkę poręczyły, jak również spadkobiercy i małżonek dłużnika.

Wystawianie tych oświadczeń przysługiwało bankom, wyłączając Narodowy Bank Polski, oraz syndykowi masy upadłościowej banku.

Bankowy tytuł egzekucyjny był ukłonem ustawodawcy wobec banków, na które nałożone są większe wymagania niż na zwykłych przedsiębiorców. Ułatwiał on dochodzenie roszczeń przez bank.

Instytucja bankowego tytułu egzekucyjnego (BTE) była przez lata filarem skuteczności dochodzenia wierzytelności bankowych, a zarazem przedmiotem licznych kontrowersji z punktu widzenia konstytucyjnych gwarancji ochrony praw dłużnika.

Z dniem 27 listopada 2015 r. bankowy tytuł egzekucyjny został wyeliminowany z porządku prawnego wskutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego (sygn. akt P 45/12), który uznał jego niekonstytucyjność. Zgodnie z art. 96 ustawy Prawo bankowe (Dz.U. z 1997 r. nr 140, poz. 939 ze zm.), bankowy tytuł egzekucyjny był dokumentem sporządzanym jednostronnie przez bank i opartym na jego księgach rachunkowych, który po nadaniu przez sąd klauzuli wykonalności mógł być podstawą wszczęcia egzekucji. Aby bank mógł wystawić BTE, konieczne było uprzednie zawarcie z dłużnikiem umowy, w której wyraziłby on zgodę na poddanie się egzekucji do określonej kwoty (art. 97 ust. 1 Prawa bankowego). Następnie bank kierował do sądu wniosek o nadanie klauzuli wykonalności.

W wyroku z dnia 14 kwietnia 2015 r. (sygn. akt P 45/12) Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż przepisy umożliwiające wystawianie BTE są sprzeczne z art. 32 ust. 1 Konstytucji RP (zasada równości wobec prawa). W następstwie wyroku TK, ustawodawca uchylił przepisy art. 96 i 97 ustawy Prawo bankowe. Od 27 listopada 2015 r.

Bankowy tytuł egzekucyjny (w skrócie: BTE) stanowił niegdyś instrument ułatwiający bankom szybkie i efektywne dochodzenie wierzytelności wynikających z czynności bankowych, bez konieczności uzyskiwania odpowiedniego orzeczenia sądowego. By móc wyegzekwować należność, bank musiał jedynie wystąpić do sądu o nadanie klauzuli wykonalności, która potwierdzała, iż dany tytuł nadaje się do egzekucji przez komornika. Sąd badał wystawienie takiego tytułu jedynie pod względem formalnym, nie wnikając przy tym w zasadność roszczenia. Wyrokiem z dnia 14 kwietnia 2015 r. Trybunał Konstytucyjny uznał przepisy, które umożliwiały bankom wystawienie BTE za niekonstytucyjne. Dokument ten pochodził bowiem od prywatnego podmiotu gospodarczego, a nie od sądu. Konstytucja zaś jedynie sądom i trybunałom przyznaje sprawowanie władzy sądowniczej, a żaden inny podmiot poza bankami nie posiadał takich uprawnień. Przepisy o BTE nie zostały natomiast uchylone od razu i do 27 listopada 2015 r.

Bankowcy twierdzą, że BTE w Polsce ma głębokie korzenie historyczne nawet w II Rzeczpospolitej. Przywilej ten został nadany jedynemu wówczas funkcjonującemu bankowi. Później NBP zaczęło rozciągać ten niebywały przywilej osądu we własnej sprawie na inne banki państwowe. Dopiero po 1989 roku przelano te uprawnienia na banki prywatne, co było ewenementem w skali światowej.

Jak się bronić przed bankowym tytułem egzekucyjnym?

W praktyce najczęściej dłużnik dowiadywał się dopiero od komornika o wystawionym bankowym tytule egzekucyjnym z nadaną klauzulą wykonalności. Kredytobiorca jednak w tej sytuacji nie zostaje całkowicie bezbronny.

Otóż ma prawo złożyć zażalenie na postanowienie sądu o nadaniu klauzuli wykonalności lub wytoczyć przeciw bankowi powództwo o pozbawienie tytułu wykonawczego w całości lub części. Zażalenie na postanowienie sądu ma podstawę, kiedy nie zostały spełnione formalne przesłanki nadania klauzuli, przykładowo minął wskazany w oświadczeniu termin, w jakim bank miał prawo do wystąpienia o jej nadanie. W przypadku, kiedy poprzez zażalenie dłużnik próbuje kwestionować zasadność wypowiedzenia umowy kredytu - nie jest to skuteczne.

Powództwo o pozbawienie tytułu wykonawczego - dłużnik może w drodze powództwa żądać pozbawienia tytułu wykonawczego w całości lub części albo ograniczenia (art. 840 k.p.c.). Zgodnie z tym może wystąpić z zarzutami dotyczącymi wierzytelności objętymi klauzulą wykonalności, wśród których mogą się znaleźć: twierdzenia o braku podstaw do wypowiedzenia umowy, do potrącenia należności bądź błędnym wyliczeniu kwoty zadłużenia. Jednak nie jest to jednoznaczne z zawieszeniem podejmowanych działań komorniczych. W tym celu kredytobiorca powinien złożyć wniosek o zabezpieczenie powództwa przez zawieszenie postępowania egzekucyjnego. Dodatkowo jest wyznaczona opłata za pozew wynosząca 5% kwoty będącej przedmiotem sprawy.

Możliwość obrony przed BTE ze strony kredytobiorcy była iluzoryczna. Mógł on wytoczyć powództwo przeciwegzekucyjne (art. 840 k.p.c.). Było ono dosyć drogie - opłata stosunkowa to 5% wartości roszczenia, no i to on musiał przedstawiać dowody swojej niewinności. W tym czasie majątek klienta był już przedmiotem windykacji. Czas rozpatrzenia takiego powództwa… nie wiadomo, jak będzie długi, nie ma tu maksymalnego terminu.

Jedyną dostępną formą obrony Frankowiczów przed egzekucją z BTE jest powództwo przeciwegzekucyjne. Problem jest, jeśli sprawa egzekucyjna jest na zaawansowanym etapie i niemalże na dniach grozi nam licytacja nieruchomości. Co wtedy? Wówczas, jeszcze przed wytoczeniem powództwa należy złożyć do sądu wniosek o udzielenie przez sąd zabezpieczenia zamierzonego postępowania poprzez zawieszenie egzekucji. Taki wniosek może zostać wniesiony także wraz z pozwem, bądź na dalszym etapie postępowania sądowego. Jeżeli sąd udzieli zabezpieczenia i zawiesi postępowanie egzekucyjne wówczas egzekucja zostaje wstrzymana. Komornik nie może wówczas prowadzić w stosunku do kredytobiorcy żadnych czynności zmierzających do wyegzekwowania długu. Udzielenie zabezpieczenia obwarowane jest konkretnymi wymogami wynikającymi z przepisów postępowania cywilnego. Wniesienie powództwa przeciwegzekucyjnego (opozycyjnego) w sprawie frankowej wymaga uiszczenia opłaty sądowej w kwocie 1 000,00 zł. Jest jednak przepis, który mówi, że sąd może zwolnić stronę od ponoszenia kosztów sądowych. W tym celu należy już w pozwie zawrzeć taki wniosek, uzasadniając to trudną sytuacją finansową. Wraz z wnioskiem zwolnienie od opłaty od pozwu należy złożyć wypełniony formularz oświadczenia o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania. Jeśli reprezentuje nas profesjonalny pełnomocnik, należy wnieść także opłatę skarbową od pełnomocnictwa. Jeśli natomiast chodzi o opłatę od wniosku o udzielnie zabezpieczenia wnoszonego przed wszczęciem postępowania, to obecnie wynosi ona 250,00 zł. Również i w tym wypadku można wnosić o zwolnienie przez sąd z obowiązku jej uiszczania. Uiszczona opłata od wniosku o udzielenie zabezpieczenia zostanie zaliczana na poczet opłaty od pozwu. To oznacza, że wnosząc pozew, uiszczamy różnicę pomiędzy wysokością opłaty od pozwu a wysokością opłaty od wniosku o udzielnie zabezpieczenia.

Pomimo zniesienia BTE, liczne egzekucje nadal są prowadzone w oparciu o tytuły egzekucyjne wydane przed 2015 r. Co istotne, wyrok TK nie działa retroaktywnie - nie uchyla ważności wcześniej wydanych tytułów. Dłużnicy mogą jednak kwestionować zasadność egzekucji w drodze powództwa przeciwegzekucyjnego (art. 840 § 1 k.p.c.) lub poprzez wniosek o umorzenie egzekucji w przypadku przedawnienia roszczenia.

W określonych przypadkach możliwe jest wznowienie postępowania cywilnego zakończonego nadaniem klauzuli wykonalności BTE, na podstawie art. 401¹ k.p.c. - jeżeli wyrok TK stwierdzający niekonstytucyjność przepisu mógł mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy.

Jeśli egzekucja wszczęta przez bank jest nadal przeciwko kredytobiorcy prowadzona, powinien on zwrócić się do banku, który nie jest już właścicielem długu, o umorzenie egzekucji. Bank może jednak nie przychylić się do wniosku klienta. W takim wypadku dłużnik powinien jak najszybciej złożyć do sądu pozew o pozbawienie wykonalności bankowego tytułu egzekucyjnego, czyli tzw. powództwo opozycyjne. Co ważne, dłużnik nie jest związany ustawowym terminem na wytoczenie takiego powództwa, natomiast powinien pamiętać, że powództwo takie może złożyć jedynie do czasu zakończenia postępowania egzekucyjnego.

Bankowy tytuł egzekucyjny opatrzony przez sąd klauzulą wykonalności, nie był bowiem orzeczeniem sądowym, co powoduje, iż roszczenie z niego wynikające, jako związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, ulega przedawnieniu po upływie 3 lat.

Zmiany po likwidacji bankowego tytułu egzekucyjnego

Trybunał odroczył utratę mocy zakwestionowanych przepisów o blisko półtora roku - do sierpnia 2016 r. Celem jest zapewnienie ustawodawcy czasu na odpowiednią zmianę tych przepisów oraz wydanie przepisów intertemporalnych (regulujących stan przejściowy). Chodzi też o możliwość zakończenia spraw będących w toku. Zgodnie z sugestią Trybunału nowe przepisy przyznające bankom instrument ochrony ich wierzytelności nie powinny być aż tak niekorzystne dla klientów banków jak BTE.

Pewnych wskazówek udzielił sam Trybunał, wskazując, że poza BTE banki dysponują innymi środkami zabezpieczenia kredytu, w szczególności wekslem. Weksel może stać się podstawą wydania nakazu zapłaty umożliwiającego wszczęcie egzekucji. Różnica w stosunku do BTE polega na tym, że w ramach postępowania nakazowego pozwany klient może kwestionować merytorycznie roszczenia banku. Klientom bankowym zapewnia to wyższy poziom ochrony przed nieuprawnionymi działaniami banków. Z punktu widzenia banków oznacza to jednak większe koszty i wydłużenie procesu egzekucji, a także zwiększenie ryzyka prowadzenia działalności bankowej. Nie wiadomo również, czy przeniesienie na drogę postępowań nakazowych bardzo dużej ilości spraw egzekucyjnych prowadzonych obecnie przez banki nie spowodowałoby paraliżu wymiaru sprawiedliwości.

Niewykluczone więc, że banki będą poszukiwały innych możliwości. Jedną z nich jest użycie przez banki notarialnego poddania się egzekucji w trybie art. 777 Kodeksu postępowania cywilnego. Takie poddanie się egzekucji, podobnie jak BTE, stanowi tytuł egzekucyjny umożliwiający wszczęcie egzekucji bez merytorycznego rozpoznania sprawy przez sąd, a jedynie po formalnym zbadaniu tytułu przez sąd. W porównaniu do BTE poddanie egzekucji w trybie art. 777 k.p.c. ma nawet pewne zalety, w tym m.in. możliwość skorzystania z niego przez podmioty niebankowe. Uzyskanie takiego tytułu wymaga jednak zaangażowania notariusza (oświadczenie o poddaniu się egzekucji musi mieć formę aktu notarialnego) i poniesienia dodatkowych kosztów. Z tych powodów wykorzystanie tego rozwiązania na skalę masową może być utrudnione, jednak w odniesieniu do kredytów w obrocie profesjonalnym wydaje się to prawdopodobną alternatywą. Sam Trybunał wskazał na taką możliwość przy dużych kredytach, zaznaczając, że notariusze są „organami ochrony prawnej”.

Oczywiście możliwe jest też szersze skorzystanie z dopuszczalnych zabezpieczeń zmniejszających ryzyko bankowe w danej czynności bankowej, np. poręczeń innych podmiotów lub innych zabezpieczeń osobistych czy rzeczowych.

Banki będą musiały przestawić się na inne formy zabezpieczeń. Dziś na szybko banki wskazują na dwa podstawowe: weksel i poręczyciele oraz notarialne poddanie się egzekucji w trybie art. 777 k.p.c., czyli tzw. trzy siódemki. Takie zabezpieczenie stosuje się powszechnie przy umowach kupna-sprzedaży nieruchomości. Ale uwaga, wydłuży to proces ubiegania się o kredyt hipoteczny, ponieważ poza koniecznością podpisania umowy kredytowej kredytobiorcy będą musieli udać się do notariusza w celu poddania się egzekucji. No i niestety koszty będą rzędu kilku tysięcy złotych.

Szykuje się zmierzch szybkich kredytów. Należy pamiętać, że istnieje „krótka piłka” pomiędzy taniością i dostępnością kredytu, a skuteczną ścieżką windykacji. Jeśli osłabimy szybkość i prostotę ściągania długów, skończy się to wyższą ceną dla klientów.

W praktyce upadłościowej, długi objęte dawnym BTE traktowane są jak każde inne zobowiązania. W przypadku ogłoszenia upadłości konsumenckiej są one zgłaszane do masy upadłości. Oddłużenie w ramach postanowienia sądu prowadzi do ich umorzenia.

Po 2015 roku zmieniła się także praktyka banków w zakresie negocjacji z klientami. W miejsce automatycznej egzekucji BTE częściej dochodzi do prób zawarcia ugody, refinansowania lub konsolidacji zadłużenia.

Obecnie każdy wierzyciel - w tym bank - zobowiązany jest do wytoczenia powództwa cywilnego, wykazania wysokości zobowiązania oraz dochowania wymogów dowodowych.

Zgodnie z ustawą o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych (Dz.U. 2010 nr 81 poz. 530), banki mogą dokonywać wpisów do Biur Informacji Gospodarczej.

Zniesienie bankowego tytułu egzekucyjnego w 2015 roku było przełomowym momentem dla ochrony praw dłużników. Choć skutki historycznego stosowania BTE są nadal obecne, obowiązujące dziś przepisy zapewniają większą równowagę między bankiem a konsumentem.

Osoby zadłużone, które pragną skutecznie pozbyć się komornika lub zalegalizować swoją sytuację finansową, mogą rozważyć takie narzędzia jak upadłość konsumencką, konsolidacja zadłużeń czy podnoszenie zarzutu przedawnienia długów. Oddłużanie nieruchomości obciążonych starymi tytułami egzekucyjnymi również staje się coraz częstszą praktyką, wspieraną zarówno przez judykaturę, jak i działania ustawodawcze.

Kredyt frankowy, bankowy tytuł egzekucyjny i tocząca się egzekucja to niestety nagminne połączenie. Znaczny wzrost kursu franka szwajcarskiego spowodował, że niektórzy kredytobiorcy nie byli w stanie uiszczać regularnie bądź całkowicie rat kapitałowo - odsetkowych. Powstanie zadłużenia spowodowało wypowiedzenie umowy kredytu przez bank. Do 1 sierpnia 2016 roku podstawą wszczęcia egzekucji przeciwko kredytobiorcy był zazwyczaj Bankowy Tytuł Egzekucyjny, dalej: BTE. Co istotne, BTE mogły wystawiać tylko banki. Ta instytucja, uznana za niezgodna z Konstytucją pozwalała bankom szybko i skutecznie egzekwować należności z tytułu niespłaconych rat kredytowych. Bank wystawiał BTE na podstawie ksiąg rachunkowych banku, a następnie występował do sądu o nadanie klauzuli wykonalności. Takie postępowanie toczyło się bez udziału Frankowicza. Sąd badał wystawiony przez bank BTE jedynie pod względem formalnym. To oznacza, że sąd sprawdzał, czy wystawiony przez bank BTE zawierał wszelkie elementy przewidziane w przepisach prawa bankowego. Sąd nie badał natomiast umowy kredytowej ani poprawności wyliczeń banku odnośnie do zadłużenia kredytobiorcy. Jeśli wystawiony przez bank BTE spełniał wszystkie wymogi prawa bankowego, wówczas sąd niemalże automatycznie nadawał klauzulę wykonalności. Co to oznaczało dla kredytobiorcy? A to, że wystawiony przez bank BTE po nadaniu przez sąd klauzuli wykonalności był podstawą wszczęcia egzekucji. O wszczęciu egzekucji przez bank kredytobiorca dowiadywał się od komornika.

Podstawowym zarzutem, który umożliwi uwolnienie się od postępowania egzekucyjnego raz na zawsze, jest argumentacja dotycząca nieważności umowy. Argumentacja w powództwie opozycyjnym sprowadza się do wykazania, iż nasza umowa frankowa jest sprzeczna z prawem. Przede wszystkim z przepisami prawa bankowego. Kolejnymi argumentem jest to, że umowa zawiera niedozwolone (abuzywne) postanowienia, które należy wyeliminować z umowy. Jak widzisz, argumentacja ta jest zatem tożsama z argumentacją Frankowiczów we wszczynanych przez nich sporach. Ponadto, obok zarzutów dotyczących umowy mogą też - na gruncie konkretnej sprawy - zaistnieć inne podstawy. Jeśli sąd dojdzie do przekonania, że umowa jest nieważna bądź zawiera niedozwolone postanowienia umowne, wówczas pozbawi BTE klauzuli wykonalności.

Pierwszy to taki, w którym kwota wypłaconego przez bank kapitału przekracza kwotę uiszczoną przez kredytobiorcę na rzecz banku w wykonaniu umowy. Na kwotę tę składają się raty kapitałowo - odsetkowe oraz wszystkie inne koszty związane z umową i prowadzoną przeciwko kredytobiorcy egzekucją. W takiej sytuacji bank może zażądać zwrotu różnicy pomiędzy kwotą kredytu wpłaconą przez bank a kwotą wpłaconą przez kredytobiorcę. W przypadku odmowy przez kredytobiorcę dobrowolnego spełniania świadczenia banku, ten może pozwać kredytobiorcę o zapłatę tej różnicy. Drugi to sytuacja, gdy kwota wpłacona przez kredytobiorcę na rzecz banku będzie wyższa aniżeli kwota otrzymana. Wówczas to kredytobiorca może wystąpić do banku o zwrot tej różnicy.

Co, jeśli sąd dojdzie do wniosku, że umowa zawiera niedozwolone postanowienia umowne, i po ich wyeliminowaniu może obowiązywać? Wówczas powinno dojść do tzw. „Odfrankowienie” oznacza, że umowa jest ważna, ale bez elementu walutowego. Wówczas od kwoty wypłaconego kredytu (w złotych nie we frankach szwajcarskich) należy naliczać oprocentowanie. Oprocentowanie wskazane w umowie nie powinno ulec zmianie. Stanowi ono stałą marżę banku oraz stawkę Libor. W tym wypadku powinno dojść na nowo do ustalenia salda kredytu na dzień wypowiedzenia umowy. Jeżeli kredytobiorca na dzień wypowiedzenia umowy przez bank miał nadpłatę, sąd tak jak w przypadku nieważności umowy pozbawia BTE klauzuli wykonalności. A jeśli zadłużenie kredytobiorcy w oparciu o tak ustalone saldo było niższe, aniżeli bank wskazał w BTE? Wówczas sąd pozbawia BTE klauzuli wykonalności w części.

Toczące się postępowanie egzekucyjne nie stoi na przeszkodzie Frankowiczom zakwestionowania umowy frankowej. Sądy w większości przypadków w sprawach kredytów frankowych pozbawiają BTE klauzuli wykonalności.

Prawdopodobne zatem jest, iż postępowanie egzekucyjne, wszczęte przez bank na podstawie BTE, nadal się toczy. Co więcej, banki często decydowały się na sprzedaż niespłaconego kredytu do funduszy sekurytyzacyjnych, zajmujących się windykacją długów, co było dla nich niezwykle korzystne. Sprzedaż taka nazywana jest cesją wierzytelności i polega na przeniesieniu przysługujących bankowi uprawnień na rzecz funduszu.

Nieco inaczej jest w przypadku, gdy to nowy wierzyciel, czyli fundusz sekurytyzacyjny, chce dopiero wszcząć przeciwko klientowi postępowanie egzekucyjne. Wówczas fundusz musi skierować sprawę przeciwko dłużnikowi do sądu. Kredytobiorca może bronić się wtedy przez podniesienie zarzutu przedawnienia.

Bankowy tytuł egzekucyjny w polskim prawie funkcjonował przez 18 lat. Choć przepisy umożliwiające bankom jego wystawienie zostały dawno uchylone, to w obrocie można jeszcze spotkać postępowania prowadzone na jego podstawie.

Schemat działania bankowego tytułu egzekucyjnego

Jak banki upadają bez „upadnięcia” (faza ukryta)

Obecny kryzys oraz pogarszająca się sytuacja nie tylko na rynku pracy, przyczyniają się do obniżenia zamożności gospodarstw domowych oraz pogorszenia efektywności przedsiębiorstw, co w efekcie skutkować może brakiem ich płynności finansowej. Niestety na niekorzyść klientów niezapłacenie raty kredytu w terminie może prowadzić do wszczęcia postępowania egzekucyjnego przez bank oraz rozwiązania umowy.

Przedawnienie roszczeń

Stosując przepisy Kodeksu cywilnego (art. 118) roszczenia banków przedawniają się z upływem trzech lat, ponieważ należą do czynności związanych z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Terminem początkowym okresu przedawnienia jest data spłaty raty kredytu wykazana w umowie. W sytuacji, kiedy bank postanowi wypowiedzieć umowę kredytu, raty dotychczas niewymagalne - stały się wymagalne wraz z nadejściem terminu wymówienia umowy, a więc od tej daty należy rozpocząć liczenie okresu przedawnienia. Jednak złożenie wniosku o nadanie klauzuli wykonalności, powoduje naliczanie terminu przedawnienia od początku.

Wiele zobowiązań objętych BTE uległo przedawnieniu, zwłaszcza jeśli wierzyciel nie podejmował czynności przerywających jego biegu. W takich przypadkach możliwe jest złożenie wniosku do komornika o umorzenie postępowania na podstawie art. 840 k.p.c.

Praktyczne przykłady

Pani Anna, będąca stroną umowy kredytowej zawartej z bankiem w 2012 roku, w wyniku opóźnień w spłacie została objęta egzekucją na podstawie BTE wystawionego w 2014 r. Po latach bezskutecznej egzekucji, postanowiła złożyć wniosek o upadłość konsumencką. W wyniku postępowania upadłościowego wszczętego w 2023 r., sąd umorzył jej zobowiązania, uznając je za niewypłacalne, co pozwoliło pani Annie na skuteczne oddłużenie.

Ilustracja przedstawiająca proces oddłużania

Kredytobiorca może bronić się wtedy przez podniesienie zarzutu przedawnienia. Zarzut ten pozwala na uchylenie się od zapłaty po upływie przewidzianego prawem terminu.

Podsumowanie

Likwidacja BTE jest tak dużą zmianą na rynku kredytów, że trudno dziś wyobrazić sobie, co tak naprawdę się wydarzyło i jak świat bankowości będzie wyglądał w przyszłości. Należy pamiętać, że istnieje „krótka piłka” pomiędzy taniością i dostępnością kredytu, a skuteczną ścieżką windykacji. Jeśli osłabimy szybkość i prostotę ściągania długów, skończy się to wyższą ceną dla klientów.

Zniesienie bankowego tytułu egzekucyjnego w 2015 roku było przełomowym momentem dla ochrony praw dłużników. Choć skutki historycznego stosowania BTE są nadal obecne, obowiązujące dziś przepisy zapewniają większą równowagę między bankiem a konsumentem.

Porównanie BTE z innymi formami zabezpieczeń

tags: #bankowy #tytul #egzekucyjny #na #nieruchomosci

Popularne posty: