Postać komornika sądowego budzi w społeczeństwie zazwyczaj negatywne skojarzenia. Osoby dotknięte postępowaniem egzekucyjnym często mają złe doświadczenia z komornikiem sądowym. Wiele artykułów w Internecie ukazuje przypadki, w których komornik poprzez pomyłkę skrzywdził ludzi. Takie zdarzenia budzą medialne zainteresowanie i są często prezentowane jako reguła, a nie wyjątek.
Postanowiliśmy przybliżyć Państwu pozycję komornika, jego funkcję oraz procedury działania. Pokażemy, że komornik sądowy posiada dużą władzę nad osobami zadłużonymi, jednakże władza ta ograniczona jest wieloma obwarowaniami prawnymi.
Zgodnie z ustawą o komornikach sądowych, komornik sądowy jest funkcjonariuszem publicznym działającym przy sądzie rejonowym. Oznacza to, że podczas wykonywania swoich czynności komornik sądowy podlega dosyć dużej ochronie prawnej. Jest to ochrona, która daje komornikowi status na równi z policjantem, sędzią, notariuszem czy urzędnikiem państwowym i samorządowym.
Za znieważenie komornika sądowego w czasie wykonywania przez niego obowiązków albo za naruszenie jego nietykalności grożą surowe kary, w tym kara pozbawienia wolności do 1 roku. Nie oznacza to jednak, że komornik sądowy może robić z dłużnikiem egzekwowanym, co mu się podoba. Absolutnie nie.
Jak wskazuje ustawa, komornik sądowy podlega nadzorowi odpowiedzialnego sądu oraz prezesa sądu rejonowego, przy którym działa. Oznacza to, że za błędy komornika odpowiedzialność ponieść może nie tylko on sam, ale również prezes właściwego sądu rejonowego, a za nim Skarb Państwa. Łudziłby się ten, który twierdzi, że komornikowi nic nie grozi. Wręcz przeciwnie, podlega on surowej ocenie ze strony organu nadzorczego.
Każdy, czyje prawa zostały pogwałcone przez komornika sądowego w trakcie wykonywania obowiązków służbowych, może złożyć odpowiednią skargę w trybie nadzoru. Rozpoznaje ją właśnie prezes właściwego sądu rejonowego. Jest on władny nie tylko wezwać komornika do wyjaśnień, ale nawet zmienić decyzję komornika i cofnąć dokonane czynności.
Bardzo wiele osób myli komornika sądowego z pracownikiem firmy windykacyjnej czy banku. Takie osoby są jedynie pracownikami prywatnych instytucji. Mogą one jedynie prosić o zapłatę zadłużenia.
Modelową sytuacją, w której pojawia się komornik, jest ta, kiedy osoba zadłużona została uprzednio pozwana do sądu i odebrała nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, nakazowym albo EPU, a następnie nie odwołała się od takiego orzeczenia sądu w terminie 2 tygodni. Zdarza się jednak i tak, że o całej sprawie sądowej osoba pozwana do sądu dowiaduje się dopiero z pierwszej czynności komornika albo z pisma od komornika, np. zawiadomienie o wszczęciu egzekucji. W takiej sytuacji osoba taka może podjąć stosowne kroki w celu uchylenia tytułu wykonawczego i umorzenia egzekucji komorniczej.
Nie każdy może zostać komornikiem. Ustawa o komornikach sądowych bardzo szczegółowo określa minimalne wymagania, jakie musi spełniać osoba ubiegająca się o powołanie na komornika sądowego.
W ciągu miesiąca od dnia powołania na komornika sądowego, osoba obejmująca to stanowisko musi w ciągu zaledwie 1 miesiąca zorganizować kancelarię komorniczą.
Komornik sądowy może bardzo wiele. To jednak, że może wiele, nie oznacza, że może robić wszystko i to dowolnie. Komornika sądowego ograniczają przepisy prawa.

Jak spojrzymy do przepisów kodeksu postępowania cywilnego, to komornik sądowy ma możliwość wyboru spośród wielu sposobów egzekucji.
Wynagrodzenie komornika za czynności jest zróżnicowane. Uzależnione jest od wielu czynników, jak chociażby forma czynności czy sposób zakończenia egzekucji. Co najważniejsze jednak, pobierane przez komornika sądowego w trakcie egzekucji opłaty egzekucyjne nie stanowią jego wynagrodzenia. Pobierane opłaty egzekucyjne stanowią dochód Skarbu Państwa!
Komornik sądowy pobiera jedynie prowizję z tych opłat w wysokości od 60% do nawet 99%. Aktualnie komornik sądowy nie może już swobodnie obniżać kwot tytułem opłat egzekucyjnych. Komornik sądowy zarabia więc tyle, na ile jest skuteczny. Co ciekawe, im jest bardziej skuteczny i ściąga więcej należności, tym dostaje mniejszą prowizję.
Tabela: Przykładowe zarobki komorników
| Poziom doświadczenia | Przewidywane zarobki miesięczne (brutto) |
|---|---|
| Początkujący komornik | 8 000 - 15 000 zł |
| Doświadczony komornik w dużej kancelarii | Powyżej 30 000 zł |
Ustawa o komornikach sądowych uznała komornika za osobę na służbie, będącą przedsiębiorcą. Jednakże w zakresie urlopów komornik sądowy podlega prezesowi właściwego sądu rejonowego. Komornikowi sądowemu przysługuje zasadniczo 26 dni urlopu. Na taki urlop zgodę musi wyrazić wskazany wyżej prezes sądu rejonowego. W odróżnieniu jednak od zwykłego pracownika, komornik sądowy nie pobiera od Skarbu Państwa w trakcie swojej usprawiedliwionej nieobecności żadnych świadczeń.
Pozycja komornika sądowego jest bardzo trudna do określenia. Jest na służbie, płaci składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, podatki. Nie jest jednocześnie przedsiębiorcą, ale ma obowiązek utrzymywania własnej kancelarii, czyli ponosi ryzyko gospodarcze z tym związane. Jeśli chce iść na wolne, to musi o to zapytać prezesa sądu rejonowego, przy którym działa i ma możliwość wzięcia urlopu w wymiarze 26 dni w ciągu roku.
Komornik to osoba odpowiedzialna za ściąganie wierzytelności od dłużnika. Działa na podstawie aktów notarialnych oraz wyroków i nakazów sądowych. Nie może podjąć żadnych działań na własną rękę.
Obowiązkiem komornika jest poinformowanie wierzyciela oraz dłużnika o podejmowanych krokach, a także wyjaśnienie istoty sprawy. Aby zostać komornikiem, bardzo ważne są odpowiednie predyspozycje psychologiczne. Musi to być osoba odporna na stres, krytykę, opanowana, silna emocjonalnie. Ważna jest stanowczość oraz zdecydowanie. Komornik nie może w trakcie wykonywania zlecenia poddawać się prośbom i błaganiom, kierować współczuciem. Choć wydaje się to okrutne, komornik musi umieć oddzielić pracę zawodową od tego, co tak naprawdę czuje.
Komornik niestety nie jest osobą darzoną sympatią, co wynika z charakteru jego pracy. Często to na nim odreagowują złość i frustrację dłużnicy, widząc w komorniku osobę odpowiedzialną za ich nieszczęścia, nawet jeśli logika podpowiada, że jest to jedynie wykonawca nakazu sądowego. Komornik nie może okazywać strachu, musi być samodzielny oraz umieć podejmować szybkie i trafne decyzje.
Komornicy dobrze zarabiają? Różnie bywa. Są komornicy-krezusi, są też tacy, którzy nie zarabiają nawet na koszty utrzymania. Jest to uwarunkowane wieloma czynnikami. Wszystko zależy od tego, jakie sprawy dostajesz, jakie masz znajomości z pełnomocnikami i kontakty z adwokatami - to wszystko system naczyń połączonych.
W rankingach najbardziej znienawidzonych zawodów komornik od lat plasuje się w ścisłej czołówce. Jak jednak sytuacja przedstawia się w rzeczywistości? Czy od kuchni ta profesja jest również tak niewdzięczna?
Na całe szczęście, nie ma to dużego przełożenia na rzeczywistość. Patrząc na dzisiejszą prasę, co chwilę można jednak znaleźć artykuły, w których komornicy nie są przedstawieni w najlepszym świetle. Ostatnio głośna była sprawa wymiany zamków w drzwiach 90-latka czy rolnika, któremu zajęto ciągnik za długi sąsiada. W tych medialnych doniesieniach jest bardzo dużo niedomówień, informacje są przekazywane wyrywkowo, a redaktorzy nie mają fachowej wiedzy. Nic dziwnego, że przekaz jest czarno-biały i tendencyjny.
Ale prawda jest taka, że praca komornika momentami jest czarno-biała: warunkuje to jeden z artykułów Kodeksu Postępowania Cywilnego. Komornik nie rozstrzyga, czy roszczenie zawarte w wyroku jest zasadne, tylko ma obowiązek je wykonać. Wywołuje to mnóstwo zgrzytów - późniejsze epopeje pod hasłem „ja tego nie kupiłem, zostałem oszukany” w połączeniu z naszymi prawnie związanymi rękami mogą zadowolić tylko jedną stronę. My po prostu musimy podążać za wnioskami wierzyciela.
Oczywiście, w jakiś tam sposób możemy korzystać z elastyczności prawa. Komornik jest człowiekiem i jesteśmy w stanie dostrzec, czy ktoś jest naprawdę poszkodowany przez los. Takim ludziom w miarę możliwości dajemy szansę. Nigdy nie jest tak, że z komornikiem nie można się dogadać. Nam na tym zależy, ponieważ procent od wyegzekwowanej kwoty to nasz zarobek. Istotna jest kwestia dylematów moralnych - komornik jest funkcjonariuszem publicznym, czyli jego praca nie powinna być nastawiona na zysk. Naszym zadaniem jest wykonywanie wyroków w imieniu Rzeczpospolitej, ale przecież każdy idzie do roboty po pieniądze. Trzeba to pogodzić. Muszę też uważać, żeby mnie nie posądzono o brak obiektywizmu - ja nie jestem od udzielania rad czy obalania wyroków, tylko do egzekwowania ich. Jeśli tylko jest wola spłacania, zawsze można się dogadać.
Najczęściej i najłatwiej zajmuje się samochody. Komornicy mają dostęp do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, która wskazuje, jaki pojazd jest na kogo zarejestrowany. I to jest największy bat na dłużników. Ludzie są tak przyzwyczajeni do swoich aut, że zrobią dużo, aby je odzyskać. Zdarza się, że w domu jest melina, rachunki nie są opłacane przez długie miesiące, ale dwie fury na podwórku muszą stać. Mityczna elektronika wynoszona z mieszkania dłużnika to dla komornika nic ciekawego - te sprzęty mają małą wartość. Poza tym ludzie nie mają w domach kosztowności, a komornik nie może zająć ruchomości niezbędnych do życia, jak lodówka czy pralka. Od razu widać, kiedy człowiek rzeczywiście jest biedny i niczego nie ukrywa.

Pierwszym krokiem jest ukończenie studiów jednolitych magisterskich na kierunku Prawo.
Przed osobami, które chcą zostać komornikami, stawiane są następujące wymagania:
Chcąc przystąpić do obowiązkowej aplikacji komorniczej, należy w pierwszej kolejności zdać egzamin konkursowy. Egzamin organizowany jest co roku, natomiast nabór na samą aplikację komorniczą odbywa się co 2 lata. Egzamin konkursowy ma formę testu, który zawiera 150 pytań z zakresu różnych dziedzin prawa (prawo cywilne, administracyjne, konstytucyjne, finansowe, spółek handlowych itd.) oraz ustroju sądów i samorządu komorniczego. Warunkiem pozytywnego złożenia egzaminu jest udzielenie poprawnej odpowiedzi na co najmniej 90 pytań.
Od dnia ogłoszenia wyników egzaminu kandydaci na aplikantów mają dwa lata, aby ubiegać się o wpis na listę aplikantów. Aplikacja komornicza trwa łącznie dwa lata i odbywa się u wybranego komornika-patrona. Ubiegając się o przyjęcie do pracy w charakterze aplikanta, należy najpierw odbyć półroczną praktykę w danej kancelarii. Po zatrudnieniu zainteresowanego w kancelarii komorniczej, zostaje on wpisany przez Radę Izby Komorniczej na listę aplikantów komorniczych. Szkolenie ma formę zajęć teoretycznych oraz praktycznych i ma na celu przygotowanie aplikanta do samodzielnej pracy w zawodzie komornika.
Po zakończeniu kształcenia, aplikanci przystępują do egzaminu komorniczego. Składa się on z części pisemnej, która trwa 6 godzin i polega na opracowaniu tematów z zakresu czynności egzekucyjnych oraz części ustnej, sprawdzającej wiedzę z zakresu prawa, ustroju sądów powszechnych, przepisów egzekucji sądowej i wykonywania czynności komorniczych.
Osoby, które zdadzą egzamin z wynikiem pozytywnym, nie stają się jeszcze pełnoprawnymi komornikami. Najpierw muszą przepracować co najmniej 2 lata w charakterze asesora komorniczego. Liczba komorników w Polsce jest ściśle określona przez Sąd Rejonowy i zatrudnienie można znaleźć tylko wtedy, gdy zwolni się miejsce bądź Ministerstwo Sprawiedliwości zdecyduje się na zwiększenie liczby miejsc pracy. Nie ma możliwości założenia własnej kancelarii czy pracy na własną rękę.
Ludzie bardzo często się powtarzają. Kto raz zostaje dłużnikiem, spora szansa, że zostanie nim na lata. Spotyka się mnóstwo oszustów, ale wprost proporcjonalnie dużo jest tych oszukanych. W finansowe problemy często wpadają ludzie starsi, którzy bez wiedzy prawnej podpisują różne umowy z kruczkami dopisanymi małym drukiem. Zmorą dłużników są chwilówki, w których procent rośnie w szybkim tempie. Sporo osób nie płaci rachunków. Zdarza się, że stawiają się u nich lekarze czy biznesmeni, którzy dowiadują się o zaległościach w czynszach za mieszkania, które kupili swoim dzieciom. Pojawiają się też nieuczciwi deweloperzy, którzy oszukali setki ludzi i bezwzględnie chcielibyśmy dobrać się im do forsy. Trudno wysnuwać jakieś konkretne wnioski, ponieważ na swojej drodze zawodowej można spotkać praktycznie każdego. Nie chciałbym ferować wyroków na temat społeczeństwa, chyba nie do mnie należy ocena tych ludzi.
Wiem, że ludzie nie lubią komorników. Trudno jest lubić kogoś, kto wchodzi w ich życie i zabiera majątek. Wciąż jednak zapomina się, że komornik nie tylko zabiera. Majątek ten jest oddawany - realizując orzeczenia sądowe, oddaje się pieniądze tym, którym się należą: pracownikom, alimentowanym dzieciom, przedsiębiorcom, którym nie zapłacono za wystawione faktury. Ale też bankom i innym instytucjom finansowym. Nie otrzymuje się za to żadnego uposażenia z pieniędzy podatników. Utrzymuje się swoje kancelarie z tzw. opłat - procentu, który pobiera się od wyegzekwowanych kwot. Problemy finansowe, z którymi dzisiaj się mierzymy, wynikają z faktu, że trzeba próbować realizować swoje obowiązki w oparciu o skostniałe i niesprawiedliwie społecznie przepisy. Zupełnie niedostosowane do realiów XXI wieku i zmieniającego się systemu finansowego.
Komornik sądowy jest osobą, z którą nikt chyba nie chce mieć do czynienia. Komornik sądowy jest organem władzy publicznej, który posiada własne kompetencje, a pracuje on przy sądzie rejonowym. Warto wiedzieć, że komornik nie jest organem władzy sądowniczej.
Komornik jest człowiekiem, jak każdy inny. "Komornik nie zabiera."
Wiem, że większość ludzi nie lubi komorników. A to zawód jak inny. Praca niewdzięczna.
Sądy ogłaszając nabór twierdzą, że musi to być człowiek o nieposzlakowanej opinii. Jak się poczyta media, to okazuje się, że posłali niejednego człowieka na ulicę lub pchnęli do samobójstwa. Są bezwzględni wobec biednych i niewypłacalnych.
Komornik zostawiając na koncie 500 zł, doskonale wie, jak będzie mógł za to żyć niewypłacalny dłużnik. Cóż, film o chorym prawie, które sankcjonuje działania wierzycieli, którzy świadomie wpędzają w kłopoty biednych. Wszystko dzięki ustawie pozwalającej na lichwiarskie oprocentowanie.
tags: #czy #komornik #to #tez #czlowiek #opinie