Czy windykacja może założyć sprawę o odszkodowanie?


Polski ustawodawca zapewnił wierzycielom wiele narzędzi mających na celu dochodzenie wierzytelności od dłużników. Niestety, proces odzyskiwania długów bywa bardzo rozciągnięty w czasie przez ogromne obciążenie takimi sprawami sądów cywilnych. W tym czasie dłużnik może z kolei podejmować szereg działań mających na celu utrudnienie skutecznego ściągnięcia od niego długów.

Czasem, wśród przedsiębiorców pojawia się więc myśl o niekonwencjonalnych sposobach odzyskania długu. Tak zwana twarda windykacja posiada dwa oblicza i jest przeciwieństwem miękkiej windykacji, a więc czynności zmierzających do polubownego zakończenia sporu i dobrowolnego uzyskania zapłaty. Twarda windykacja może przyjąć postać legalnych działań zmierzających do przymusowego wyegzekwowania długu (np. wpisanie dłużnika do BIG, wszczęcie postępowania sądowego o zapłatę czy też polecenia komornikowi przeprowadzenia egzekucji z majątku dłużnika), jak i tych nielegalnych.

Wymuszanie spłaty wierzytelności jest przestępstwem. Stanowi o tym wprost art. 191 §2 k.k. Pojęcie przemocy nie jest definiowane na gruncie kodeksu karnego, toteż dla jego oceny przyjmuje się powszechne, potoczne rozumienie. Zastosowanie przemocy względem pokrzywdzonego może zostać ocenione przez pryzmat wielu przepisów kodeksu karnego, w zależności od dokładnego przebiegu zdarzenia i obrażeń, jakie poniósł pokrzywdzony. W grę wchodzi zarówno pobicie, jak i wyrządzenie lekkiego, średniego lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W przeciwieństwie do przemocy, groźba bezprawna doczekała się definicji legalnej.

Co grozi za wymuszanie spłaty wierzytelności?

Stosowanie przemocy lub groźby bezprawnej w celu wymuszenia wierzytelności zagrożone jest surowymi karami. Krótko mówiąc: nie. Zgodnie z art. 282 k.k. Pomimo na pierwszy rzut oka tożsamych przesłanek odpowiedzialności za wymuszanie spłaty wierzytelności i wymuszenia rozbójniczego, istnieje jedna zasadnicza różnica. W przypadku wymuszania rozbójniczego nie ma mowy o ściąganiu wierzytelności. Celem sprawcy nie jest zatem egzekucja długu a uzyskanie bezpodstawnej korzyści majątkowej kosztem pokrzywdzonego.

Co grozi za wymuszanie spłaty nieistniejącej wierzytelności?

Opisana powyżej różnica pomiędzy znamionami przestępstw z art. 191 §2 k.k. oraz 282 §1 k.k. nie oznacza jednak, że w każdym przypadku, w którym sprawca będzie dochodził obiektywnie nieistniejącej wierzytelności, jego zachowanie winno być oceniane w świetle surowszego przepisu. Kwestia ta stała się przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego, który uznał, iż celem realizacji znamion przestępstwa wymuszania zwrotu wierzytelności wystarczy jedynie subiektywne przekonanie sprawcy o istnieniu wierzytelności.

Sąd rozpatrujący sprawę

Oznacza to, że sprawca przestępstwa, uzasadniający swoje działanie istnieniem w jego ocenie długu, poniesie niższą karę. Bez znaczenia pozostaje to, czy taka wierzytelność faktycznie, tj. obiektywnie istniała. Przyjmując, że pod pojęciem twardej windykacji kryją się czyny zabronione, osobę zlecającą jej wszczęcie należy uznać za podżegacza w rozumieniu art. 18 §2 k.k. Wymiar kary grożący podżegaczowi jest tożsamy co do kary grożącej samemu sprawcy.

W doktrynie i orzecznictwie sprzeczne pozostaje, w którym momencie spełniają się przesłanki odpowiedzialności sprawcy składającego zlecenie twardej windykacji. Zgodnie ze stanowiskiem mniej korzystnym dla sprawców, dla bytu czynu zabronionego wystarczy już samo zakończenie czynności nakłaniania, czyli de facto udzielenie zlecenia. Należy także pamiętać, że w szczególnych przypadkach odpowiedzialność karną można ponieść nawet za teoretycznie legalne działania przewidziane w prawie cywilnym. Stanie się tak, gdy sprawca postanowi skorzystać z ochrony swoich praw, pomimo świadomości ich nieistnienia. Jeżeli zatem sprawca postanowi skierować przeciwko dłużnikowi pozew o nieistniejące roszczenie, przy bierności dłużnika uzyska prawomocny nakaz zapłaty, który następnie przedłoży u komornika domagając się wszczęcia egzekucji, to popełni przestępstwo oszustwa z art. Sąd Najwyższy za czyn zabroniony oszustwa uznał bowiem wprowadzenie komornika sądowego w błąd poprzez zatajenie przed nim chociażby częściowej wpłaty przez dłużnika, pomimo świadomości wierzyciela co do jej dokonania, wskutek czego komornik dokonał rozporządzenia mieniem dłużnika.

Windykacja a odszkodowanie

Wystąpienie szkody w zasadzie w każdym przypadku uprawnia poszkodowanego do uzyskania odszkodowania, niezależnie czy dotyczy to roszczenia skierowanego w stronę osoby fizycznej czy firmy ubezpieczeniowej. Warto jednak pamiętać o kwestiach formalnych podczas windykacji, aby była ona w pełni skuteczna.

Windykacja dopłaty do ubezpieczenia

Wielu ubezpieczycieli zaniża odszkodowania, które mają być wypłacone na rzecz poszkodowanych. Dotyczy to zwłaszcza odszkodowań po wypadkach komunikacyjnych, gdzie nieuczciwe praktyki obejmują np. zaniżanie roboczogodziny w warsztacie, pominięcie kwestii pojazdu zastępczego czy naprawa na oryginalnych częściach. Nawet w przypadku tzw. wypłaty części bezspornej odszkodowania, poszkodowany może dochodzić tzw. dopłaty do ubezpieczenia, jeżeli ubezpieczyciel zaniżył wysokość wypłaconego odszkodowania. Jedyne, o czym musi pamiętać wierzyciel, to aby nie podpisać ugody na mocy której zrzeka się wszelkich roszczeń.

Jakie są najczęstsze przyczyny odmowy wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela?

Najczęstsze przyczyny odmowy wypłaty odszkodowania obejmują:

  • Brak wymaganej dokumentacji.
  • Przekroczenie terminu zgłoszenia roszczenia.
  • Wykluczenia i ograniczenia zawarte w umowie ubezpieczeniowej.
  • Niezgodność zdarzenia z warunkami umowy.

Jednocześnie należy pamiętać, że ubezpieczyciel może zmienić decyzję po złożeniu odwołania, jeśli dostarczone zostaną nowe dowody lub argumenty, które przemawiają na korzyść ubezpieczonego.

Jak wygląda procedura dochodzenia roszczeń od ubezpieczyciela?

Procedurę należy rozpocząć od dokładnego przeanalizowania umowy ubezpieczeniowej, aby zrozumieć warunki, na jakich opiera się ochrona ubezpieczeniowa. Następnie, po zaistnieniu zdarzenia ubezpieczeniowego, które kwalifikuje się do zgłoszenia roszczenia, trzeba zgromadzić wszystkie niezbędne dokumenty. Kolejnym krokiem jest wypełnienie formularza zgłoszenia roszczenia, zgodnie z wytycznymi ubezpieczyciela, i dostarczenie go wraz z dokumentacją do ubezpieczyciela. Ważne jest, aby zgłoszenie roszczenia nastąpiło w terminie określonym w umowie, ponieważ opóźnienie może skutkować odmową wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela.

Schemat procedury dochodzenia roszczeń od ubezpieczyciela

W przypadku odmowy wypłaty odszkodowania lub zaproponowania niższej kwoty, można złożyć odwołanie, dostarczając dodatkowe dowody i argumenty uzasadniające zasadność roszczenia. Jeśli wszelkie polubowne metody rozwiązania sporu zawiodą, możliwe jest skierowanie sprawy do sądu. W takim przypadku należy skonsultować się z prawnikiem specjalizującym się w prawie ubezpieczeniowym, aby przygotować pozew i przedstawić wszystkie zebrane dowody w postępowaniu sądowym.

Proces dochodzenia roszczeń od ubezpieczyciela może być czasochłonny i wymagać dokładności oraz skrupulatności, jednak przestrzeganie właściwych procedur i terminowość działania znacznie zwiększają szanse na pozytywne rozstrzygnięcie sprawy. Przede wszystkim nie można zapominać, że firma ubezpieczeniowa to podmiot z założenia wypłacalny, o ugruntowanej pozycji na rynku. Z jednej strony można być prawie pewnym, że w przypadku windykacji zakończonej wydaniem pomyślnego orzeczenia sądu, windykacja komornicza raczej nie zakończy się bezskuteczną egzekucją. Z drugiej strony, firmy ubezpieczeniowe raczej przystępują do procesów sądowych z solidnym zapleczem prawnym. Z tych dwóch względów warto powierzyć windykację ubezpieczenia wyspecjalizowanej kancelarii prawnej.

Odpowiedzialność komornika i jego czynności

Postępowanie egzekucyjne prowadzone przez komornika musi odbywać się zgodnie z przepisami prawa, a każde przekroczenie uprawnień może skutkować odpowiedzialnością odszkodowawczą. Dłużnik ma prawo składać skargi na czynności komornika, jednak nawet ich uwzględnienie przez sąd nie powoduje automatycznego przywrócenia stanu sprzed egzekucji. W przypadku nienależytego wykonania obowiązków - jak np. brak niezwłocznego odblokowania konta bankowego, pobranie nienależnej opłaty czy nieudzielenie odpowiedzi na prośbę o wyjaśnienie potrąconych kwot - dłużnik może dochodzić swoich praw na drodze cywilnej, domagając się zwrotu nienależnie pobranych środków oraz odszkodowania.

Praca komornika sądowego

Masz problem prawny? Nie ma terminu ustawowego na zwolnienie przez komornika konta bankowego. Powinien zrobić to niezwłocznie, przyjmuje się, że nie dłużej niż w ciągu 7 dni. Żaden przepis nie uprawnia dłużnika do żądania dwukrotnej kwoty pobranej przez komornika. Jeśli komornik pobierze należność mimo uchylenia wykonalności wyroku, dłużnik może dochodzić od niego zwrotu należności oraz odszkodowania na podstawie art. 36 ustawy o komornikach sądowych. Natomiast żaden przepis nie upoważnia do żądania sumy dwukrotnie wyższej.

Odpowiedź na to pytanie jest pozytywna. Tak, komornik po umorzeniu postępowania egzekucyjnego na podstawie przepisu art. 825 pkt 1 K.c.p. (kiedy już nie może wykonywać czynności prawnych wobec dłużnika) może po dacie postanowienia o umorzeniu zażądać od niego oddzielnym pismem zapłaty opłaty stosunkowej. Zgodnie z art. 770 K.p.c. „§ 1. Dłużnik zwraca wierzycielowi koszty niezbędne do celowego przeprowadzenia egzekucji. Koszty te ściąga się wraz z egzekwowanym świadczeniem. Przepisów art. § 2. Zgodnie z art. 29 ust. 1 ustawy o kosztach komorniczych „W razie umorzenia postępowania egzekucyjnego na wniosek wierzyciela zgodnie z przepisami ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego wierzyciela obciąża opłata stosunkowa w wysokości 5% wartości świadczenia pozostałego do wyegzekwowania. Jeżeli jednak wierzyciel wykaże, że przyczyna umorzenia postępowania egzekucyjnego wiąże się ze spełnieniem świadczenia przez dłużnika w terminie miesiąca od dnia doręczenia dłużnikowi zawiadomienia o wszczęciu egzekucji albo z zawarciem w tym terminie porozumienia między wierzycielem a dłużnikiem dotyczącego sposobu lub terminu spełnienia świadczenia, opłata ta obciąża dłużnika.

Nie ma ustawowego terminu na określenie kosztów postępowania i określenie opłaty stosunkowej. Można zaskarżyć postanowienie, jeśli jest wadliwe - jeśli z treści postanowienia nie wynika, w jaki sposób zostały obliczone opłaty wymienione w jego treści, czyli nie spełnia wymogów określonych w art. 3271 § 1 K.p.c., mającego zastosowanie w postępowaniu egzekucyjnym w zw. z art. 13 § 2 K.p.c. Jeśli z uzasadnienia nie wynika bowiem w oparciu o jaką kwotę, liczoną na jaki dzień, komornik wyliczył opłaty egzekucyjne. Jeśli komornik przekroczył swoje kompetencje i pobrał nienależnie opłaty - może Pan wystąpić przeciwko komornikowi z roszczeniem odszkodowawczym. To, że Pan nie widzi, skąd wynika kwota, nie oznacza, że jest nieprawidłowo pobrana, a komornik naruszył przepisy ustawy. „Zgodnie z art. 23 u.k.s.i.e. komornik jest obowiązany do naprawienia szkody wyrządzonej przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu czynności; zastępca komornika ponosi odpowiedzialność jak komornik w zakresie czynności, które wykonywał. Komornik sądowy ma status funkcjonariusza publicznego, ale wykonuje czynności na własny rachunek (art. 3 i 3a u.k.s.i.e.). Nie ma sporu ani w doktrynie, ani w judykaturze (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 października 2001 r., sygn. akt II CKN 250/99), że zarówno pod rządem art. 769 K.p.c. uchylonego z dniem 27 stycznia 2004 r., jak i w okresie, gdy podstawę odpowiedzialności komornika stanowi wyłącznie art. 23 u.k.s.i.e., odpowiedzialność ta ma zawsze charakter osobisty - odpowiedzialność odszkodowawczą ponosi nie komornik, który pełni tę funkcję w czasie wytoczenia pozwu, lecz komornik, którego czynności lub zaniedbania wyrządziły szkodę. Komornik ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za szkodę poniesioną wskutek bezprawnego pobrania opłat egzekucyjnych, od daty uprawomocnienia postanowienia komornika o ustaleniu kosztów egzekucji (art. 4421 § 1 K.c.)” - wyr. SN z dnia 30 października 2014 r., sygn. Żaden przepis nie pozwala na żądanie automatycznie sumy dwukrotnie wyższej. Aby można było dochodzić odszkodowania, musi nastąpić szkoda. Wymierna szkoda możliwa do udowodnienia.

Odzyskiwanie należności i postępowanie karne

Wiele lat prowadzenia takich spraw skłania mnie do wniosku, ze jedyną rzeczą, której taki oporny dłużnik się realnie obawia - to jest groźba potraktowania jego zachowania jako przestępstwa, wszczęcie postępowania karnego, a następnie skazanie go za przestępstwo - zazwyczaj za przestępstwo wyłudzenia (potocznie też nazywanym oszustwem). Tego rodzaju perspektywa bywa dla wielu dłużników na tyle odstraszająca, że może skutecznie zmotywować ich do podjęcia działań w celu uregulowania zobowiązań. Odzyskiwanie należności pieniężnych w takich trudnych przypadkach często wymaga bowiem wykorzystania wszelkich dostępnych narzędzi prawnych, w tym uzmysłowienia takiej osobie potencjalnych konsekwencji karnych niezapłacenia należności.

Symbol sprawiedliwości i kary

I podkreślam wyraźnie, nie chodzi o prowadzenie takiego postępowania karnego tylko po to, aby nierzetelny kontrahent poniósł karę. Wszczęcie i prowadzenie takiego postępowania jest najbardziej skuteczną motywacją żeby jednak taką przeterminowaną należność zapłacić. W takim największym uproszczeniu - jeśli groźba sankcji karnej nie pomoże, to w praktyce już nic nie pomoże. Ale faktem jest, iż zazwyczaj takie zagrożenie sankcją karną doprowadza do zapłaty, co w efekcie umożliwia odzyskanie należności, nawet w najbardziej skomplikowanych sprawach.

Kiedy i w jakich okolicznościach można wszcząć postępowanie karne?

Postępowanie karne może zostać wszczęte zawsze, gdy niezapłacenie należności ma znamiona przestępstwa wyłudzenia, zgodnie z przepisami Kodeksu karnego. W praktyce takie okoliczności występują w licznych przypadkach, w których można mówić o świadomym wprowadzeniu w błąd w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Orzecznictwo wypracowało pewne standardowe podejście do takich przypadków i ja w tym miejscu tylko przykładowo podam pewne standardowe okoliczności, które przez organy ścigania i Sądy Karne traktowane są jako wyłudzenie. Otóż w sytuacji, kiedy w momencie zamawiania towaru czy usługi na odroczony termin płatności nasz kontrahent posiadał przeterminowane inne nieuregulowane zobowiązania czy to w stosunku do innych kontrahentów, czy to podatkowe lub w stosunku do ZUS i nas o tym nie poinformował - przyjmuje się, iż wprowadził nas świadomie w błąd co do swojej sytuacji finansowej celem uzyskania towaru czy usługi - co w większości przypadków zostanie potraktowane jako przestępstwo wyłudzenia (oszustwa).

Przyjmuje się bowiem, że skoro ktoś ma inne niezapłacone w terminie należności, to kupując na odroczony termin płatności, powinien swojego kontrahenta poinformować o tym fakcie, aby ten mógł podjąć świadomą decyzję czy chce komuś w takiej sytuacji towar czy usługę na odroczony termin sprzedać. A z mojego doświadczenia zawodowego wynika, iż zazwyczaj taka sytuacja ma miejsce. I o ile znaleźliśmy się w takiej sytuacji, o ile widzimy, że wezwania do zapłaty nie robią na dłużniku żadnego wrażenia, o ile dochodzą do nas informacje, iż takich wierzycieli jest więcej - to zalecam właśnie wybór takiej drogi.

Adwokat specjalizujący się w windykacji i odzyskiwaniu długów w pierwszej kolejności z dużym prawdopodobieństwem oceni, czy sprawa kwalifikuje się do uznania, że doszło do wyłudzenia (oszustwa). Następnie pomoże sporządzić profesjonalne, odpowiednio ukierunkowane zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa oraz wesprze nas w czynnościach takich jak przesłuchanie. Uruchomiona przez nas procedura windykacyjna bardzo często prowadzi do sytuacji, w której nawet najbardziej oporny dłużnik, widząc, że sprawa jest poważna, a groźba odpowiedzialności karnej, w tym kara pozbawienia wolności, jest realna, decyduje się na zapłatę swojego długu, licząc na umorzenie postępowania karnego lub łagodniejszą karę.

Zaznaczam przy tym, iż to, co przedstawiłem powyżej, nie oznacza, iż w określonych sytuacjach nie warto kierować sprawy także na drogę procesu cywilnego. Często warto i taka droga jest wystarczająca. Ale w przypadku szczególnie opornych dłużników droga, którą przedstawiłem powyżej, jest jak wynika z mojej wieloletniej praktyki znacznie skuteczniejsza.

Aby w pełni zobrazować skuteczność postępowania karnego w odzyskiwaniu należności od niewypłacalnych kontrahentów, warto odwołać się do kilku przykładów spraw sądowych, które pokazują, jak tego typu działania mogą zakończyć się sukcesem. Oczywiście, każda sytuacja jest inna, ale poniżej przedstawiam przykłady, które mogą pomóc zrozumieć, jak funkcjonuje procedura karna w takich przypadkach:

Odzyskiwanie należności - Sprawa z wyłudzeniem towaru na odroczony termin płatności

Firma X, zajmująca się sprzedażą elektroniki, dostarczyła kontrahentowi Y towar na odroczony termin płatności. W momencie składania zamówienia kontrahent Y miał już przeterminowane zobowiązania wobec innych wierzycieli, jednak nie poinformował o tym firmy X. Kiedy należność stała się wymagalna, firma X podjęła próbę odzyskania długu poprzez wezwania do zapłaty, jednak Y ignorował je. Dowiedziono, że kontrahent świadomie ukrył swoją trudną sytuację finansową, co skutkowało oskarżeniem o wyłudzenie. W tej sprawie, jako adwokat firmy X, pomogłem w przygotowaniu odpowiedniego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, które następnie zostało przekazane do prokuratury. Po wszczęciu postępowania karnego, dłużnik podjął decyzję o uregulowaniu należności, chcąc uniknąć odpowiedzialności karnej. Sprawa zakończyła się zapłatą długu, a postępowanie karne zostało umorzone na skutek dobrowolnej spłaty zobowiązania.

Odzyskiwanie należności - Sprawa z wyłudzeniem usług budowlanych

Firma Z, świadcząca usługi budowlane, wykonała prace na rzecz firmy A, z której miała otrzymać zapłatę na odroczony termin płatności. Firma A miała jednak zaległości wobec innych podmiotów, o czym firma Z nie została poinformowana w momencie zawarcia umowy. Kiedy nadszedł czas zapłaty, firma A unikała kontaktu, nie odpowiadała na wezwania do zapłaty, a także otrzymano informację, że firma A już posiada komornika. W tej sprawie, jako adwokat firmy Z, doradziłem wszczęcie postępowania karnego, oskarżając firmę A o wyłudzenie usług. Po wszczęciu postępowania karnego oraz wysłaniu odpowiednich pism, firma A zdecydowała się na zapłatę całkowitej kwoty należności, aby uniknąć poważniejszych konsekwencji. Dzięki temu postępowanie karne zostało umorzone, a dług został skutecznie odzyskany.

W każdym z powyższych przykładów, postępowanie karne okazało się skuteczną metodą na odzyskanie należności od niewypłacalnych kontrahentów. Choć procedury cywilne są także ważnym narzędziem, to w przypadku szczególnie opornych dłużników, groźba postępowania karnego może działać jako silny bodziec do zapłaty, co sprawia, że proces odzyskiwania należności staje się efektywniejszy.

Naruszenie dóbr osobistych przez firmy windykacyjne

Rozpoznanie działań firm windykacyjnych naruszających prawo budzić może w dalszym ciągu pewne wątpliwości. Często znacznie łatwiej wskazać te zachowania, których firmy windykacyjne podejmować nie mogą, niż te które są dopuszczalne. Niezależnie od tego, firmy windykacyjne nadal dopuszczają się zachowań nagannych, m.in. straszą dłużników odebraniem samochodu, zajęciem laptopa, wysłaniem na „przesłuchanie” sąsiadów firmy detektywistycznej, dokonaniem spisu i wyceny majątku, egzekucją zadłużenia, wysłaniem grupy interwencyjnej, a ponadto ślą szereg listów, wezwań i ponagleń, SMS-ów, czy wydzwaniają o różnych porach dnia itd. Często dochodzi także do wyjawienia tajemnicy bankowej podczas tzw. windykacji terenowej.

Ilustracja przedstawiająca nękanie

Należy zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 354 § 1 kodeksu cywilnego (dalej k.c.) dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. Jednocześnie na podstawie art. 353 § 1 k.c. wierzyciel może żądać od dłużnika spełnienia świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie spełnić. Przepisy te wskazują, że dłużnik musi się liczyć z obowiązkami, jakie na nim spoczywają. Gdy jednak zachowania firmy windykacyjnej przekroczą pewną miarę, zastosowanie może znaleźć nowa instytucja prawa karnego, jaką jest przestępstwo określane w doktrynie mianem „stalkingu”. Zgodnie z art. 190a § 1 kodeksu karnego, kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Paragraf 2 omawianego artykułu stanowi, że tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.

Jeśli zachowaniu firm windykacyjnych nie będzie można przypisać któregoś ze znamion stalkingu, pozostaje art. 107 kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym: kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany. W doktrynie prawa karnego przyjmuje się, że artykuł 107 k.w. ma na celu ochronę każdej osoby przed zachowaniami, które naruszają jej spokój osobisty, wywołują obawę czy poczucie zagrożenia. Przez niepokojenie rozumie się doprowadzenie do powstania u osoby niepokojonej uczucia obawy, naruszenia spokoju i równowagi psychicznej, wywołania uczucia gniewu, złości, niesmaku czy oburzenia. Warto pamiętać, że nie tylko prawo karne chroni obywatela - dłużnika. Z pomocą przychodzą bowiem także uregulowania prawa cywilnego. W szczególności chodzi o art. 23 k.c., zawierający otwarty katalog dóbr osobistych chronionych prawem cywilnym oraz art. 24 k.c., który stanowi w § 1, że ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.

Często może okazać się zresztą, że postępowanie cywilne, bardziej niż karne, chroni dłużnika, a jego rozstrzygnięcie przynieść może mu większą satysfakcję. Sprawa - jakich wiele - dotyczyła niezapłaconej kary umownej za zerwanie umowy z operatorem telefonicznym. Powód kwestionował konieczność zapłaty tej kary z uwagi na fakt, że nigdy nie dostał aneksu mocą którego jego umowa uległa przedłużeniu. Tak powstał „dług”, i chociaż wierzytelność nie była stwierdzona żadnym wyrokiem przechodziła z rąk do rąk pomiędzy wierzycielami. W konsekwencji firma windykacyjna wszczęła szereg działań, by zmusić domniemanego dłużnika do zapłaty.

Sąd I Instancji w wyroku z 9 marca 2010 r. stwierdził, że działania pozwanej firmy windykacyjnej naruszały prywatność powoda, pozbawiały poczucia spokoju i bezpieczeństwa. Sąd uznał także, że doszło do naruszenia nietykalności mieszkania, pojmowanego jako „prawo do ochrony przed bezprawnym wtargnięciem w sferę określonego stanu psychicznego i emocjonalnego, jaki daje każdemu człowiekowi poczucie bezpiecznego i niezakłóconego posiadania własnego miejsca…”. Ponadto Sąd uznał działania pozwanej za bezprawne, „…egzekucja należności może odbywać się wyłącznie w oparciu o tytuł wykonawczy wydany przez uprawniony organ. Tymczasem pozwana nigdy nie wystąpiła na drogę sądową w celu wyegzekwowania spornej wierzytelności i mimo świadomości, że powód kwestionuje obowiązek zapłaty kary pieniężnej”. Jak nie trudno się domyślić, z rozstrzygnięciem nie zgodziła się firma windykacyjna, która wniosła apelację, domagając się przede wszystkim zmiany wyroku w całości i oddalenia powództwa. Co istotne, Sąd Apelacyjny stwierdził, że zachowaniu pozwanej należy przypisać winę nieumyślną w stopniu co najmniej niedbalstwa. Pozwana, podejmując działania windykacyjne wobec powoda, nie wyobrażała sobie skutku w postaci wkroczenia w chronioną prawem sferę dóbr osobistych powoda, choć mogła i powinna je przewidzieć. Sąd wskazał w uzasadnieniu wyroku także, że: „wbrew bowiem wywodom apelacji nie każde działanie wierzyciela zmierzające do odzyskania długu - legalizuje wkroczenie w sferę dóbr osobistych dłużnika. Działanie bowiem nadmierne, nakierowane na zastraszenie dłużnika, zmierzające do wywołania w nim uzasadnionej obawy o mir domowy, realizowane w oparciu o zasadę, według której „cel uświęca środki” nie może być oceniane inaczej niż, jako wadliwe”. W ocenie sądu taki właśnie charakter miało kierowanie do powoda informacji o wszczęciu działań, do których nie była uprawniona, a które miało jedynie na celu wywarcie pozaprawnego nacisku na dłużniku. Jak stwierdził sąd: „stwarzanie pozorów podejmowania czynności, które mogły być według obowiązujących przepisów dokonywane dopiero po wszczęciu egzekucji sądowej, jak np. wyjawienie majątku dłużnika (art. 913 k.p.c.)”.

W tym ważnym precedensowym orzeczeniu Sąd Apelacyjny podjął się także próby wyznaczenia granicy pomiędzy dobrami dłużnika i dobrami wierzyciela, prowadzącej do ograniczenia możliwości działania firm windykacyjnych. Z pewnością, aż tak dalekie ograniczenie uprawnień wierzyciela nie dysponującego wyrokiem opatrzonym klauzulą wykonalności, może rodzić wątpliwości, nie zmienia to jednak faktu, że w działaniach windykacyjnych należy zachować umiar i ostrożność. Kierowanie się zasadą „cel uświęca środki”, przynosi czasem skutki odwrotne od zamierzonych. Przykład mieszkańca Warszawy dowodzi ponadto, że warto dochodzić swoich praw również na drodze sądowej.

Naruszenie dóbr osobistych - wiadomości podstawowe

Ofiara przestępstwa ma prawo do dochodzenia zadośćuczynienia za wyrządzoną krzywdę lub odszkodowania za naruszenie ustawowych praw chronionych na mocy prawa karnego. Aby wytoczyć powództwo adhezyjne, ofiara może złożyć oświadczenie o zamiarze przystąpienia do postępowania karnego w charakterze powoda cywilnego. Poprzez złożenie takiego oświadczenia ofiara uzyskuje status powoda cywilnego w postępowaniu karnym. Jeżeli na późniejszym etapie prokurator odstąpi od oskarżenia, postępowanie może być kontynuowane, w przypadku gdy ofiara wniesie tzw. powództwo cywilne. Zgodnie z § 1 zdanie pierwsze kodeksu egzekucyjnego (Exekutionsordnung, EO) prawnie wiążące wnioski sądów orzekających w sprawach karnych w odniesieniu do roszczeń cywilnoprawnych stanowią tytuły wykonawcze w rozumieniu tego kodeksu. Każde postępowanie egzekucyjne wymaga ważnego tytułu wykonawczego. Wniosek o wszczęcie postępowania egzekucyjnego należy złożyć do właściwego sądu rejonowego (Bezirksgericht). W przypadku spełnienia wszystkich przewidzianych przesłanek sąd postanowi o wszczęciu postępowania egzekucyjnego. Czynności egzekucyjne (np. Po wszczęciu postępowania egzekucyjnego przez sąd prowadzi je co do zasady z urzędu sędzia lub referendarz sądowy (Rechtspfleger). Czynności egzekucyjne prowadzą komornicy sądowi (Gerichtsvollziehern), którzy w Austrii są pracownikami wymiaru sprawiedliwości (Justizbedienstete). Postępowanie egzekucyjne prowadzi się do chwili jego pomyślnego zakończenia lub do chwili osiągnięcia jego celu, tj.

tags: #czy #windykacja #moze #zalozyc #mi #sprawe

Popularne posty: