Gdy w 1861 roku zmarł książę Albert, wdowa po nim, królowa Wiktoria, podjęła inicjatywę upamiętnienia go w godny sposób. Powołano komitet, który ogłosił konkurs na projekt pomnika. Królowa wybrała koncepcję architekta George'a Gilberta Scotta, a Królewskie Towarzystwo Sztuki rozpoczęło zbiórkę funduszy, do której dołączył brytyjski parlament, przyznając 50 000 funtów.

Prace nad pomnikiem, z wyłączeniem posągu księcia, ukończono w lipcu 1872 roku. Sam posąg Alberta, wykonany z brązu przez Johna Henry'ego Foley'a, umieszczono wewnątrz w 1876 roku. Całość, utrzymana w stylu neogotyckim, osiąga imponującą wysokość 53 metrów. Czterometrowy posąg księcia Alberta, przedstawiający go w pozycji siedzącej z katalogiem Wielkiej Wystawy w ręku, znajduje się pod strzelistym baldachimem ozdobionym mozaikami i zwieńczonym krzyżem.
Pomnik jest bogato zdobiony licznymi rzeźbami i detalami, które mają symbolizować potęgę brytyjskiego imperium oraz wdzięczność za zasługi księcia. W zewnętrznych narożnikach podstawy znajdują się cztery monumentalne marmurowe rzeźby przedstawiające kobiety z wierzchowcami, symbolizujące cztery kontynenty: Europę, Azję, Afrykę i Amerykę. Schody prowadzą do podstawy pomnika, otoczonej fryzem z kilkuset naturalnej wielkości postaciami artystów, pisarzy i naukowców. Na wyższej części podstawy umieszczono cztery kolejne marmurowe rzeźby, symbolizujące gałęzie gospodarki: rolnictwo, rzemiosło, handel i budownictwo. Filary podtrzymujące baldachim zdobią posągi przedstawiające gałęzie nauki, a mozaiki na baldachimie - gałęzie sztuki. Powyżej znajdują się brązowe posągi personifikujące cnoty ludzkie.

Kształt baldachimu wyraźnie nawiązuje do tzw. „krzyży Eleonory”, które król Edward I kazał wystawić na trasie przejazdu trumny swojej żony. Jednakże Albert Memorial, ze swoją mnogością zdobień, posunął tę ideę do granic przesady.
W kontekście rzeźby i sztuki warto wspomnieć o postaci Adama Chmielowskiego, znanego później jako Święty Brat Albert. Zanim poświęcił się służbie ubogim, był wybitnym malarzem i teoretykiem sztuki. Jego dorobek artystyczny obejmuje 61 obrazów olejnych, 22 akwarele, 15 rysunków i 6 szkicowników. Jego malarstwo ewoluowało, odzwierciedlając jego duchowe poszukiwania, aż do momentu, gdy zamienił malowanie płócien na „malowanie człowieka” poprzez posługę potrzebującym.

Chmielowski zdobywał wykształcenie w Petersburgu i Warszawie, studiował w Instytucie Politechnicznym w Nowej Aleksandrii, gdzie zaprzyjaźnił się z Maksymilianem Gierymskim. W 1863 roku brał udział w powstaniu styczniowym, w wyniku którego stracił nogę. Po powrocie do Polski rozpoczął studia malarskie w Paryżu i Krakowie, nawiązując kontakty z wybitnymi artystami i krytykami. W latach 1869-1874 studiował w Monachium na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie kształtował swoją postawę artystyczną i teoretyczną, zyskując uznanie jako autorytet w dziedzinie etyki i estetyki.
Przełomowym momentem w jego życiu był rok 1879, kiedy przeniósł się do Lwowa i wstąpił do zakonu jezuitów. Doświadczenie duchowe i refleksja nad sensem życia skłoniły go do porzucenia sztuki na rzecz służby ubogim. Obraz „Ecce Homo”, nad którym pracował przez wiele lat, stał się symbolem jego przemiany i duchowych rozterek.
Po porzuceniu malarstwa, Adam Chmielowski poświęcił się całkowicie pomocy potrzebującym. Mieszkał w ogrzewalni miejskiej, opiekując się bezdomnymi i nędzarzami. Sprzeciwiał się jałmużnie, uznając ją za doraźny środek nie rozwiązujący problemu biedy. Kwestował na utrzymanie ubogich, a czasem sprzedawał swoje obrazy. W 1887 roku wstąpił do zakonu i założył Zgromadzenie Braci Albertynów, a następnie, wraz z siostrą Bernardyną, Zgromadzenie Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim.
Współczesną sztukę rzeźbiarską reprezentuje rumuński artysta Albert György, którego praca „Melancholia” stała się wyrazem głębokiego bólu po stracie żony. Instalacja, umieszczona nad brzegiem Jeziora Genewskiego, przedstawia postać ludzką rozpadającą się na kawałki, symbolizując proces żałoby i pustkę po stracie bliskiej osoby. Dzieło zyskało szerokie uznanie i stało się inspiracją dla wielu osób, które doświadczyły podobnego bólu.

Internauci, komentując dzieło, dostrzegają w nim przede wszystkim uniwersalne doświadczenie miłości i straty. Rzeźba stała się symbolem współodczuwania i zrozumienia dla osób pogrążonych w żałobie. Odpowiedzią na liczne zapytania o możliwość zdobycia replik dzieła, artysta postanowił udostępnić wysokiej jakości zdjęcia i repliki w różnych rozmiarach.
Na wrocławskiej scenie artystycznej wyróżnia się Albert Wrotnowski, absolwent Akademii Sztuk Pięknych, który łączy klasyczną rzeźbę w kamieniu z motywami kulinarnymi. Jego prace, przypominające apetyczne desery, często mylą oko widza. Wrotnowski jest laureatem wielu nagród artystycznych, w tym pierwszej nagrody w prestiżowym konkursie „We Art Open” w Wenecji.

Artysta dzieli się swoją pasją do sztuki, geologii i kamienia z najmłodszymi, prowadząc warsztaty jako „Pan Czapeczka”. Jego prace, mimo pozornej lekkości, niosą głębsze przesłanie, jak na przykład rzeźba „Bądź twardy jak skała”.