Zgodnie z art. 139 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, obowiązek alimentacyjny ma charakter osobisty i wygasa wraz ze śmiercią zobowiązanego. Oznacza to, że bieżące raty alimentacyjne, które stałyby się wymagalne po śmierci dłużnika, nie przechodzą na jego spadkobierców. Przepis ten wyłącza zatem obowiązek alimentacyjny ze spadkobrania.
Jednakże, sytuacja wygląda inaczej w przypadku zaległości w płaceniu alimentów, które powstały za życia zobowiązanego. Niezapłacone alimenty stają się długiem spadkowym, który obciąża spadkobierców. Roszczenia alimentacyjne dotyczące okresu sprzed zgonu traktowane są tak samo jak niespłacony kredyt czy niezapłacona faktura.
Kto odpowiada za te długi? Spadkobiercy. Jeśli spadkobiercami są dzieci, które miały otrzymywać alimenty, dochodzi do tzw. konfuzji (połączenia wierzyciela i dłużnika w jednej osobie), a dług wygasa. Jeśli jednak spadkobiercą jest inna osoba (np. nowa żona zmarłego, jego rodzice lub rodzeństwo), to ona musi spłacić zaległości alimentacyjne.
W pigułce - najważniejsze fakty:
Obowiązek alimentacyjny ma charakter ściśle osobisty. Oznacza to, że jest on „przypisany” do konkretnego człowieka i wygasa wraz z jego śmiercią. Nie można odziedziczyć obowiązku bycia ojcem, tak samo jak nie dziedziczy się obowiązku płacenia bieżących alimentów na dzieci zmarłego.
Wyobraźmy sobie sytuację: ojciec miał zasądzone 1500 zł alimentów miesięcznie. Z chwilą jego śmierci ten „licznik” się zatrzymuje. Żaden sąd nie nakaże spadkobiercy płacenia tych 1500 zł co miesiąc na rzecz uprawnionego, tylko dlatego, że przyjął spadek. Prawo przewiduje inne mechanizmy zapewnienia dziecku środków do życia, takie jak renta rodzinna czy obowiązki alimentacyjne dalszych krewnych.

Jeżeli zmarły miał zasądzone alimenty, ale ich nie płacił (lub płacił nieregularnie), te niezapłacone kwoty nie znikają. Stają się one klasycznym długiem spadkowym. Roszczenia alimentacyjne po śmierci zobowiązanego dotyczące okresu sprzed zgonu są traktowane tak samo jak niespłacony kredyt w banku czy niezapłacona faktura za prąd.
Dług wobec Funduszu Alimentacyjnego (gdy państwo płaciło za dłużnika) również podlega dziedziczeniu. Organy ścigania należności są bardzo skuteczne.
Śmierć dłużnika alimentacyjnego to moment, w którym łatwo o błąd. Jeśli jesteś przedstawicielem małoletnich, musisz uważać, by nie przyjąć spadku z długami. Często konieczne jest odrzucenie spadku w imieniu dziecka, aby uchronić je przed wierzycielami zewnętrznymi.
Jeśli chcesz pozwać dziadków o alimenty, musisz przygotować się na trudną batalię. Dziadkowie często bronią się, twierdząc, że to Ty „źle zarządzasz pieniędzmi” lub że „majątek po zmarłym powinien wystarczyć”.
Próba samodzielnego łączenia sprawy spadkowej z alimentacyjną kończy się chaosem. Widziałam pozwy, w których matka żądała od teściów „spłaty alimentów po synu” zamiast „alimentów na wnuki”. Sąd oddalał powództwo w całości, bo podstawa prawna była błędna. Stracony czas i pieniądze na koszty sądowe.

Dla wierzyciela śmierć dłużnika alimentacyjnego to spory problem proceduralny. Postępowanie egzekucyjne u komornika ulega zawieszeniu z urzędu. Komornik nie może zajmować konta czy pensji nieżyjącego człowieka. Wierzyciel musi ustalić spadkobierców dłużnika. Dopiero gdy sąd wyda postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku lub notariusz sporządzi akt poświadczenia dziedziczenia, komornik może skierować egzekucję (zaległych długów!) do spadkobierców.
Jeśli Twój brat, którego jesteś spadkobiercą, zalegał z alimentami, a pozostawił po sobie jedynie samochód i udział w spadku po mamie, musisz działać szybko. Masz 6 miesięcy od momentu, w którym dowiedziałeś się o tytule powołania do spadku, aby złożyć stosowne oświadczenie.

Masz trzy wyjścia:
Skuteczne odrzucenie spadku powoduje, że jesteś traktowany tak, jakbyś nie dożył otwarcia spadku. Nie dziedziczysz ani aktywów, ani długów (w tym zaległości alimentacyjnych).
Skoro bieżące alimenty od zmarłego ojca wygasają, co ma zrobić drugi rodzic, który sam nie jest w stanie utrzymać dziecka? Tutaj z pomocą przychodzi art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Przepis ten mówi o obowiązku alimentacyjnym krewnych w linii prostej.
W praktyce oznacza to, że jeśli rodzic nie żyje (lub żyje, ale nie jest w stanie płacić), obowiązek ten może przesunąć się na dziadków. Nie jest to jednak „dziedziczenie” alimentów po zmarłym synu. To zupełnie nowy, samoistny obowiązek dziadków wobec wnuków. Sąd ustala ten obowiązek na nowo, badając możliwości finansowe babci i dziadka oraz potrzeby wnuka.

Kiedy umiera rodzic zobowiązany do alimentacji, dziecko traci źródło utrzymania. W to miejsce wchodzi system ubezpieczeń społecznych. Dziecku przysługuje renta rodzinna, o ile zmarły rodzic miał prawo do emerytury lub renty (lub spełniał warunki do ich uzyskania).
Wysokość renty rodzinnej w ZUS:
Renta rodzinna jest świadczeniem socjalnym z ZUS na bieżące utrzymanie. Nie pomniejsza ona długu alimentacyjnego, który jest roszczeniem cywilnym za okres sprzed śmierci dłużnika.
Tylko jeśli przyjęli spadek po synu. Jeśli odrzucili spadek, nie odpowiadają za jego długi, w tym alimentacyjne. Jeśli przyjęli spadek z dobrodziejstwem inwentarza, odpowiadają tylko do wartości aktywów spadku.
Nie do końca. Renta rodzinna to świadczenie z ubezpieczenia społecznego. Jeśli jest niższa niż potrzeby dziecka, nadal można ubiegać się o alimenty od dziadków (jako świadczenie uzupełniające).
Alimentów można żądać w każdym czasie, dopóki trwa stan niedostatku. Pamiętaj jednak, że alimentów (co do zasady) nie zasądza się wstecz. Im szybciej złożysz pozew, tym szybciej zabezpieczysz środki.
Tak. Pozbawienie władzy rodzicielskiej nie zwalnia z obowiązku alimentacyjnego ani rodzica, ani - w dalszej kolejności - jego krewnych (dziadków).
Wtedy to dziecko (reprezentowane przez matkę) staje się dłużnikiem wobec Twoich dzieci w zakresie zaległych alimentów ojca (do wysokości swojego udziału w spadku).
tags: #spadkobierca #jednoczesnym #wierzyciel #alimentacyjny