Dłużnik alimentacyjny odnaleziony na budowie: Jak skutecznie walczyć z niepłaceniem alimentów?


Zgodnie z preambułą do ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, wspieranie osób znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej z powodu niemożności wyegzekwowania alimentów należy łączyć z działaniami zmierzającymi do zwiększenia odpowiedzialności osób zobowiązanych do alimentacji.

W Polsce problem uchylania się od płacenia alimentów jest znaczący. Zgodnie z raportem Krajowego Rejestru Długów (z września br.) w Polsce 292 tys. osób uchyla się od płacenia alimentów i ma ponad 14,5 mld zł długów z tego tytułu. Prawie 96 proc. zaległości wobec dzieci to niespłacone zobowiązania ojców - łącznie 15,7 mld zł. Wartość długów alimentacyjnych w Polsce wynosi obecnie 16,4 mld zł; to o 20 proc. więcej niż trzy lata temu.

Przeciętny rodzic zalegający z alimentami ma obecnie do zwrotu średnio 56 tys. zł. Trzy lata wcześniej było to 44,3 tys. zł. Autorzy opracowania wyliczyli, że kwota zaległych alimentów mogłaby pokryć budowę ponad tysiąca nowych przedszkoli. 60 proc. wszystkich niepłacących alimentów ma również inne nieuregulowane rachunki.

Największe zadłużenie mają alimenciarze w wieku 46-55 lat - mają do oddania w sumie 6,9 mld zł. Takich dłużników jest 105,6 tys., a średnio zwrócić powinni po 65,8 tys. zł. Dalej z kwotą 4,8 mld zł znalazły się osoby z grupy 36-45 lat. Jest ich 86,7 tys., ze średnim zadłużeniem opiewającym na 55,4 tys. zł. Trzecie miejsce zajęli z kolei dłużnicy w wieku 56-65 lat. Jest ich 59,7 tys., mają 3,2 mld zł do oddania, a ich średni dług wynosi 54,7 tys. zł. Najmniejsze kwoty do oddania mają rodzice w wieku 26-35 lat (744,1 mln zł) oraz seniorzy powyżej 65. r.ż.

Najbardziej niepokoi postawa najmłodszych rodziców, czyli dłużników w wieku od 18. do 25. roku życia. Choć ich łączne zadłużenie jest względnie najniższe spośród wszystkich grup wiekowych, to rośnie bardzo szybko. Jeszcze w 2022 roku w naszym rejestrze zalegali oni na 1,2 mln zł, a obecnie do oddania swoim dzieciom mają już 9,8 mln zł, co oznacza aż siedmiokrotny wzrost zadłużenia.

Dłużnicy alimentacyjni mieszkają najczęściej w miastach powyżej 20 tys. mieszkańców. Takich osób jest 65 proc. i mają do oddania 10,7 mld zł.

Kto jest dłużnikiem alimentacyjnym?

Organem właściwym dłużnika - w myśl art. 2 ustawy z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów - jest wójt, burmistrz lub prezydent miasta właściwego ze względu na miejsce zamieszkania dłużnika alimentacyjnego. Miejsce zamieszkania należy definiować zgodnie z wykładnią płynącą z art. 25 k.c.

Aby uznać kogoś za dłużnika alimentacyjnego, muszą być spełnione następujące warunki:

  • Osoba musiała zostać zobowiązana do alimentów tytułem wykonawczym, czyli tytułem egzekucyjnym zaopatrzonym w klauzulę wykonalności. Tytułem egzekucyjnym dotyczącym zobowiązań alimentacyjnych zasadniczo będzie prawomocne lub podlegające natychmiastowemu wykonaniu orzeczenie sądu (wyrok) lub zatwierdzona przez sąd ugoda alimentacyjna.
  • Wobec osoby zobowiązanej do alimentów na podstawie tytułu wykonawczego została wszczęta egzekucja.
  • Prowadzona przez komornika egzekucja jest bezskuteczna. Stan bezskuteczności egzekucji nie podlega kwestionowaniu i weryfikacji przed organami administracji.

Z powyższego wynika z kolei, że dłużnikiem alimentacyjnym przestaje być osoba, która, choć jest zobowiązana do alimentów tytułem wykonawczym, to egzekucja wobec niej jest skuteczna i na bieżąco reguluje swoje zobowiązania, nie posiadając przy tym zaległości alimentacyjnych. Na pewno byt dłużnika alimentacyjnego kończy jego śmierć.

Schemat procesu egzekucji alimentów

Jakie są przeszkody w egzekwowaniu alimentów?

Komornicy i pełnomocnicy przyznają, że dłużnicy alimentacji niemal prześcigają się w pomysłach, jak uniknąć płacenia alimentów. "Była" jest złą kobietą, bo utrudnia kontakt z dzieckiem, bo ja mam też prawo, żeby godnie żyć, bo nie będę niczyim bankomatem - to zbiór najczęściej powtarzających się argumentów dłużników alimentacyjnych, by nie płacić alimentów.

Wspierani przez rodziny i nieuczciwych pracodawców, utrudniają prowadzenie postępowań egzekucyjnych, co bezpośrednio przekłada się na niską skuteczność postępowań egzekucyjnych. Często chodzi o bardzo dobrze sytuowane osoby reprezentowane przez bardzo dobrych pełnomocników, którzy potrafią doradzić, co zrobić, żeby komornik nie miał możliwości wyegzekwowania należności alimentacyjnych.

Nagminne jest przepisywania majątku na obecną żonę, partnerkę lub rodzinę. W takich przypadkach zastosowanie znajduje instytucja skargi pauliańskiej o uznanie takiej czynności za bezskuteczną wobec wierzyciela, ale to jest rozwiązanie kosztowne i długotrwałe. Dłużnicy bardzo często zamykają też swoje rachunki bankowe, chronią pieniądze do tego stopnia, że przykładowo środki uzyskane z różnych umów cywilnoprawnych, które ciężko niejednokrotnie ustalić, otrzymują nie oni, a bliskie im osoby. W takim przypadku nie możemy tych środków zająć, ponieważ znajdują się na rachunku osoby trzeciej. Podobnie jest z ruchomościami - samochody stają się własnością nowej partnerki, a oszczędności trafiają np. do członków rodziny. W takich przypadkach komornik ma „związane ręce”.

Z praktyki wynika, że zazwyczaj nie płacą alimentów rodzice, którzy nie są w stanie zaakceptować, że jest wyrok i płacenie alimentów polega na przelewaniu określonej kwoty na konto drugiego rodzica, który opiekuje się dzieckiem. Walczą do końca, argumentując, że przecież opłacają zajęcia dodatkowe, przykładowo biorą dziecko na wycieczki, ale nie będą płacić "byłej" czy "byłemu". A przecież istotą alimentów jest to, że np. rodzic opiekujący się dzieckiem ponosi bieżące koszty związane z jego utrzymaniem.

Kolejną kwestią jest przyzwolenie społeczne na tego typu sytuację. Zmieniła to w pewnym zakresie kampania "Alimenty to nie prezenty".

W przypadku mniej zamożnych dłużników alimentacyjnych problemem jest też zatrudnianie na tzw. „czarno” bez rejestracji. To jest nadal nagminne, pracodawcy nierzadko litują się i nie zatrudniają na umowę o pracę. Rodzic opiekujący się dzieckiem, na które sąd zasądził alimenty, zgłasza, że dłużnik chodzi do pracy, ale ZUS nie wykazuje, aby był gdziekolwiek zatrudniony. W przypadku egzekucji świadczeń alimentacyjnych nie obowiązuje przepis, że wynagrodzenie minimalne jest wolne od potrąceń, ale taki dłużnik zamiast na cały etat zatrudniony jest np. na 1/8 etatu, więc potrącenie z jego pensji jest naprawdę niewielkie.

Bardzo często dłużnicy alimentacyjni nie mają stałego miejsca zamieszkania, przebywają u partnerek i zdarza się, że w ogóle nie można ich odnaleźć nawet przy pomocy policji - egzekucja pozostaje więc bezskuteczna.

Infografika przedstawiająca argumenty dłużników alimentacyjnych

Jakie są metody walki z dłużnikami alimentacyjnymi?

Ustawodawca co rusz poprawia przepisy, by skuteczniej walczyć ze zjawiskiem niealimentacji. Nadal szwankuje jednak ściągalność takich zaległości - wynosi poniżej 20 proc. Dłużnik ma sporo możliwości, by uniknąć zobowiązań - co gorsza, wspierają go w tym bliscy i społeczeństwo. Droga do poprawy jest daleka i obejmuje nie tylko kolejne zmiany legislacyjne, ale i mentalne. Konieczna jest edukacja i kampanie informacyjne.

1. Postępowanie komornicze

Gdy dłużnik alimentacyjny nie płaci dobrowolnie zasądzonych/ustalonych przez sąd świadczeń alimentacyjnych, w pierwszej kolejności należy skierować sprawę do komornika, który spróbuje je wyegzekwować. W tym celu należy dostarczyć komornikowi prawomocny wyrok sądu lub ugodę zawartą przed sądem (muszą być zaopatrzone w klauzulę wykonalności dopiero wówczas stanowią tytuł wykonawczy uprawniający do egzekucji). Podstawą do egzekucji świadczeń alimentacyjnych jest również zabezpieczenie alimentacyjne, które pozwala na uzyskanie niezbędnych środków na rzecz dziecka w trakcie długotrwałego postępowania sądowego np. rozwodowego. Komornik nie podejmuje egzekucji świadczeń tylko na podstawie ugody ustnej między rodzicami.

Należy również przekazać komornikowi wszelkie informacje na temat dłużnika alimentacyjnego. Pomogą one w skutecznej i szybkiej egzekucji, a są to takie informacje jak: miejsce pobytu, miejsce pracy, stan majątkowy, posiadane wartościowe przedmioty. Jeżeli komornik nie zdoła wyegzekwować pełnej należności (zaległej i bieżącej) w terminie dwóch miesięcy od wszczęcia postępowania, egzekucję uznaje się za bezskuteczną.

2. Działania gminy

W dochodzeniu zaległych alimentów po bezskutecznym postępowaniu komorniczym, pomocy może udzielić gmina - Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. Ma to miejsce wówczas, gdy otrzymujemy wypłatę pieniędzy z Funduszu Alimentacyjnego, ale może o nie wystąpić rodzic, który nie uzyskał wsparcia z państwowej kasy.

Gmina jest zobligowana zmobilizować dłużnika do podjęcia pracy, przeprowadzić wywiad alimentacyjny, pobrać oświadczenie majątkowe (pod rygorem odpowiedzialności karnej). Jeżeli dłużnik jest bezrobotny, wówczas gmina skieruje go do urzędu pracy. Ponadto może skierować dłużnika na tzw. szkolenia lub prace społeczne. Gdy to nie przyniesie oczekiwanych rezultatów gmina może zabrać dłużnikowi na pewien okres prawo jazdy. Jeżeli unikający płacenia rodzic umożliwi przeprowadzenie wywiadu alimentacyjnego, złoży oświadczenie majątkowe, będzie szukał pracy lub ją podejmie, wywiąże się w ostatnich 6 miesiącach ze zobowiązań alimentacyjnych w kwocie nie niższej 50% kwoty bieżących alimentów - wówczas prawo jazdy zostanie mu zwrócone.

Dłużnik alimentacyjny jest zobowiązany do zwrotu organowi właściwemu wierzyciela (gminie) należności w wysokości świadczeń wypłaconych z funduszu osobie uprawnionej, łącznie z ustawowymi odsetkami. W przypadku, gdy komornikowi uda się wyegzekwować należność, gmina nalicza odsetki od pierwszego dnia następującego po dniu wypłaty świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego do dnia spłaty.

Gmina może umorzyć należność z tytułu wypłaconych świadczeń łącznie z odsetkami w całości lub w części lub rozłożyć je na raty. W tym celu dłużnik powinien złożyć wniosek, który uzasadni swoją trudną sytuacją dochodową i rodzinną.

3. Biuro Informacji Gospodarczej (BIG)

W sytuacji, gdy podejmowane działania nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, gmina może wpisać dłużnika do biura informacji gospodarczej. Nastąpi to w przypadku powstania zaległości za okres dłuższy niż sześć miesięcy. Figurujący w rejestrze rodzic będzie miał trudności z otrzymaniem kredytu, dokonaniem zakupów na raty, kupnem telefonu, czy wynajmem mieszkania. Firmy mają możliwość odmowy sprzedaży usług i produktów osobom notorycznie unikającym płacenia na własne dzieci. Niedopuszczenie do współpracy z alimenciarzami to nie tylko forma ochrony interesów spółki, lecz również solidarności z dziećmi pokrzywdzonymi przez dorosłych.

Logo Krajowego Rejestru Długów

4. Odpowiedzialność karna

Uporczywe uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego jest przestępstwem określonym w art. 209 kodeksu karnego. Sprawca takiego występku podlega karze grzywny, ograniczenia wolności, a nawet karze pozbawienia wolności do lat dwóch. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy społecznej lub organu podejmującego działania wobec dłużnika alimentacyjnego.

W przypadku gdy dłużnik alimentacyjny nie płaci alimentów od co najmniej pół roku, wpisywany jest do rejestru biura informacji gospodarczej.

5. Skarga Pauliańska

Kodeks cywilny przewiduje również instytucję tzw. skargi pauliańskiej, którą można złożyć na podstawie art. 527 § 1 Kodeksu Cywilnego. Instytucja ta polega na tym, iż gdy wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową, każdy z wierzycieli może żądać uznania tej czynności za bezskuteczną w stosunku do niego, jeżeli dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, a osoba trzecia o tym wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć. Oznacza to, że jeśli dłużnik alimentacyjny np. przepisuje nieruchomości lub cenne przedmioty na osobę trzecią, czyli wyzbywa się swojego majątku i wskutek tego staje się niewypłacalny, można dochodzić przed sądem anulowania tej czynności prawnej (np. darowizny, umowy sprzedaży nieruchomości).

Rozliczenia pomiędzy spadkobiercami, czyli podział majątku pomiędzy spadkobierców

Jakie zmiany są potrzebne?

Przepisy to prawo, a samo prawo nie wystarczy. By coś się zmieniło potrzeba sprawiedliwości, czyli poczucia, że wyrok faktycznie można wyegzekwować. Cały czas tańczymy na dwa kroki, a powinnyśmy na trzy. Pierwszy krok to oczywiście pójście do sądu, uzyskanie wyroku i na tym „taniec” się kończy. A potrzebne jest jeszcze skuteczne egzekwowanie tych orzeczeń.

Nawet najlepsze przepisy nie zadziałają w sytuacji, gdy społeczeństwo nie będzie czuło, że są ustanowione nie przeciwko niemu, a dla niego. Mamy nadal do czynienia ze społeczną niechęcią do wszystkich, którzy będą się kojarzyli z przymusem w wymiarze sprawiedliwości. Może to nastąpić przez edukację, kampanie. Społeczeństwo musi zrozumieć, że dłużnik alimentacyjny okrada własne dziecko. Wtedy to przyzwolenie, pomaganie dłużnikowi w unikaniu egzekucji ulegnie zmniejszeniu.

Potrzebna jest gruntowna reforma i inne spojrzenie na zawód komornika. Komornicy powinni być traktowani nie jak „niechciane dziecko Temidy”, tylko jako gwaranta obrotu prawnego, który pomaga milionom dzieci czekającym na należne im alimenty. Do problemu trzeba podejść oczywiście systemowo, to jest również kwestia informatyzacji, przyspieszenia działań, nowych rozwiązań legislacyjnych, w co angażuje się bardzo mocno Krajowa Rada Komornicza, ale też ważne są kampanie społeczne, uświadamianie ludziom, że płacone przez nich podatki przeznaczane są również na Fundusz Alimentacyjny, który wypłaca alimenty za dłużników, wobec których egzekucja okazała się bezskuteczna.

Zmiany powinny dotyczyć także zatrudniania takich osób. Dłużnik rejestruje się w urzędzie pracy bez prawa do zasiłku, państwo płaci z Funduszu Alimentacyjnego na jego dzieci i nie ma możliwości zmotywowania go do podjęcia zatrudnienia. Być może to powinno się zmienić, system powinien być wyczulony na takie osoby, aby mogłyby otrzymywać oferty pracy ze wskazaniem, że jeśli nie będą z nich korzystać, to nie będą korzystać z pomocy, jaką oferują różnego rodzaju ośrodki społeczne. Być może trzeba takie osoby aktywizować zawodowo, szkolić.

Potrzebna jest również transparentność zasądzania alimentów. Gdyby była transparentność, tabele alimentacyjne, określające, jakie alimenty na dane dziecko, w danym wieku, przy danych dochodach sąd może zasądzić, to wiadomo byłoby czego można się spodziewać. Być może alimenty powinny być powiązane procentowo z minimalnym wynagrodzeniem.

Kolejna kwestia to brak automatycznej waloryzacji alimentów. Przecież w ostatnim czasie zmagaliśmy się z wysoką inflacją, a w przypadku alimentów nadal trzeba wnosić do sądu pozew o zwiększenie alimentów. Dochodzimy do takich absurdów, że prowadzi się dziś egzekucję alimentów na kwotę... 50 zł.

Wykres przedstawiający wzrost zadłużenia alimentacyjnego w Polsce

tags: #dluznik #alimenciaz #zostal #odnaleziony #na #budowie

Popularne posty: