Galleri New Form: Gigantyczna Piramida Finansowa w Świecie Sztuki


Zarzuty i Skala Oszustwa

Prokuratura Regionalna w Białymstoku skierowała do sądu akt oskarżenia obejmujący ponad 70 osób, dotyczący piramidy finansowej. Mieli przyczynić się do oszustw, wskutek których inwestorzy stracili łącznie ponad 500 mln zł, blisko 3,6 mln euro i 44,5 tys. dolarów. Zarzuty, z których najpoważniejsze dotyczą właścicielki galerii i jej syna, obejmują okres od 2012 do 2017 roku. Pokrzywdzonych jest ponad 1,7 tys. osób.

Śledztwo zostało wszczęte w 2017 roku na podstawie zawiadomienia Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz Komisji Nadzoru Finansowego. Dotyczyło prowadzenia - bez zezwolenia - działalności polegającej na gromadzeniu środków pieniężnych osób fizycznych i prawnych w celu obciążenia ich ryzykiem przez osoby reprezentujące Galleri New Form. Prokuratura badała też wątek doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, bowiem początkowo właścicielka galerii wypłacała klientom zyski, potem jednak już tak się nie działo.

Akt oskarżenia, który liczy ponad 5,5 tys. stron, trafił do Sądu Okręgowego w Białymstoku. Część sprawy wyłączono jeszcze do odrębnego postępowania. Wniesieniem do Sądu Okręgowego w Białymstoku aktu oskarżenia zakończyło się prowadzone przez Delegaturę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Białymstoku pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Białymstoku postępowanie przygotowawcze przeciwko twórczyni piramidy finansowej, reprezentującej podmiot „Galleri New Form” Joannie S. 3 grudnia 2025 r. prokurator Prokuratury Regionalnej w Białymstoku skierował do Sądu Okręgowego w Białymstoku akt oskarżenia przeciwko Joannie S. i Mikaelowi S. ABW prowadziła postępowanie od 26 maja 2017 r. do 3 grudnia 2025 r.

Prokuratura Regionalna w Białymstoku skierowała do sądu akt oskarżenia obejmujący ponad 70 osób dotyczący piramidy finansowej i oszustw przy rzekomych zyskach z inwestycji w sztukę. Inwestorzy stracili na tym łącznie ponad 500 mln zł, blisko 3,6 mln euro i 44,5 tys. dolarów. Pokrzywdzonych jest ponad 1,7 tys. osób - prokuratura wnioskuje o ich przesłuchanie przed sądem. Proces jest ogromny - akt oskarżenia Prokuratury Regionalnej w Białymstoku obejmuje 72 osoby i liczy ponad 5,5 tys. stron, akta główne sprawy zajmują 263 tomy, do tego blisko 1,1 tys. tomów załączników.

Mechanizm Działania Galleri New Form

Inwestycje polegały na nabyciu prawa własności danego dzieła na okres od co najmniej 6 miesięcy do roku. Galleri New Form gwarantowała zwrot kapitału, powiększony o wysoki procent zysku, poprzez odkupienie udziału po upływie oznaczonego umową terminu. Według śledczych, wypłata kapitału wraz z oznaczonym zyskiem, następowała jednak z wpłat kolejnych inwestorów. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych informował dwa lata temu, przy okazji kolejnych zatrzymań, że organizatorzy procederu gwarantowali zwrot kapitału powiększonego o 36 proc. zysku w skali roku.

W wielkim skrócie, mechanizm oszustwa, wyglądał następująco: inwestycja polegała na nabyciu od galerii dzieła sztuki, głównie rzeźb, z opcją jego jednoczesnego odkupienia przez tę samą galerię po upływie określonego czasu. Zysk inwestora w zależności od zainwestowanej kwoty wahał się od 15 proc. do 18 proc. w skali roku. Jak tłumaczą śledczy, klienci ostatecznie nigdy nie odzyskali zainwestowanych pieniędzy, ani tym bardziej nie otrzymali żadnego zysku.

Galleri New Form funkcjonowała poprzez sieć agentów i koordynatorów w całej Polsce. Zadaniem agentów było wyszukiwanie klientów na tzw. art inwestycje. Oferowano dzieła sztuki różnych artystów (głównie rzeźby) z gwarancją ich odkupu za kwotę sprzedaży powiększoną o 18-30 proc. wartości. Śledczy ustalili jednak, że galeria nie prowadziła w działalności związanej z obrotem dziełami sztuki, a pieniądze na spłatę wymagalnych należności pochodziły wyłącznie z wpłat od nowych klientów.

Prokuratura zwraca uwagę, że działalność Galleri New Form nie miała żadnego ekonomicznego uzasadnienia. Śledczy ustalili jednak, że galeria nie prowadziła rzeczywistej działalności związanej z obrotem dziełami sztuki. Na czele procederu stała właścicielka galerii, Joanna S., która wraz z synem odpowie za oszustwa finansowe oraz prowadzenie działalności inwestycyjnej bez zezwolenia.

Śledztwo dotyczyło tzw. art inwestycji, gdzie pod pozorem obrotu dziełami sztuki i udziałami w dziełach sztuki Joanna S. - jako prowadząca działalność gospodarczą pod nazwą „Galleri New Form”, przyjmowała środki pieniężne od osób fizycznych na określony czas i ze z góry określonym oprocentowaniem, a Mikael S. (syn Joanny S.) był poręczycielem tych umów. Oboje zbiegli w trakcie prowadzonego postępowania i od maja 2018 r. ukrywali się przed polskimi organami ścigania, co w dużej mierze utrudniało realizację poszczególnych czynności. Poszukiwani Europejskim Nakazem Aresztowania i czerwoną notą Interpolu, finalnie zatrzymani zostali na terenie Hiszpanii i przekazani do Polski w 2022 r.

Jak podają źródła PAP, informacje o działalności galerii rozchodziły się "pocztą pantoflową" w środowiskach celebrytów, aktorów, dziennikarzy i polityków. Inwestorzy wpłacali kwoty od 100 tys. zł nawet do 10-15 mln zł. Niektórzy klienci brali kredyty, by zainwestować, spodziewając się dużych zysków.

Schemat piramidy finansowej

Właścicielka i Syn na Czele Procederu

Właścicielka, posiadająca szwedzkie i polskie obywatelstwo Joanna S., chwaliła się, że kupował je u niej nawet prezydent USA Barack Obama. PAP informował kilka lat temu, że właścicielce pomagała należąca do jej znajomych galeria w Londynie. W 2021 roku agencja donosiła o zatrzymaniu na terenie Hiszpanii poszukiwanych międzynarodowymi listami gończymi twórczyni Galleri New Form Joanny S.

Właścicielka galerii Joanna S. - Polka mieszkająca od wielu lat w Szwecji - wyłudzić miała w ten sposób od setek osób setki milionów złotych, po czym zniknęła jak kamfora. - Od połowy 2018 roku podejrzana jest poszukiwana listem gończym, w sprawie uzyskano również Europejski Nakaz Aresztowania oraz wdrożono poszukiwania międzynarodowym listem gończym zaopatrzonym w tzw. czerwoną notę, co umożliwia nadanie poszukiwaniom najwyższego priorytetu w skali globalnej. Obecnie realizowane są czynności poszukiwawcze, dotychczas podejrzana nie została zatrzymana - informuje prokurator Paweł Sawoń, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Jak wynika z naszych informacji, kobieta ukrywa się prawdopodobnie w jednym z krajów na terenie Ameryki Południowej.

Główna oskarżona i jej syn są wciąż aresztowani. Grozi im do dziesięciu lat więzienia. Byli przez kilka lat poszukiwani listem gończym, europejskim nakazem aresztowania (ENA) i czerwoną notą Interpolu. Zostali zatrzymani w 2022 r. w Hiszpanii i od tego czasu przebywają w areszcie.

Na ławie oskarżonych zasiądzie również jej syn, który usłyszał podobne zarzuty związane z oszustwami pod pozorem zyskownych inwestycji w dzieła sztuki. Akt oskarżenia obejmuje też 70 innych osób - agentów i pośredników.

Portret Joanny S. (jeśli dostępne)

Międzynarodowe Działania i Poszukiwania

Galleri New Form ze szwedzkiego Trelleborgu, która miała placówki w Gdyni, Warszawie i Białymstoku, oferowała dzieła sztuki znanych artystów, także polskich. Syndyk prowadzący w Szwecji postępowanie upadłościowe Gallery New Form zamierza odzyskać część jej majątku, wartą setki milionów koron. W tym celu zapowiedział złożenie pozwów przeciwko 21 osobom fizycznym lub prawnym, które zawarły niektóre transakcje z właścicielką galerii.

Szwedzki syndyk pozwie kontrahentów Joanny S. Wszystko wskazuje na to, że niebawem nastąpi przełom w tej sprawie, a pokrzywdzeni mogą mieć nadzieję na zwrot części utraconych oszczędności. Siedziba Gallery New Form znajdowała się na terenie Szwecji, gdzie jest prowadzone postępowanie upadłościowe. Tamtejszy syndyk zamierza pozwać podmioty prawne - czyli osoby fizyczne i spółki - które zawarły niektóre transakcje z galerią tuż przed jej zamknięciem.

Syndyk zamierza pozwać 21 podmiotów i łącznie odzyskać majątek wart setki milionów koron szwedzkich. Co ciekawe, ze względów ekonomiki procesowej, z kręgu pozwanych wykluczono niektóre podmioty. Tłumacząc to w bardziej obrazowy sposób, dochodzenie roszczeń w przypadku wspomnianych podmiotów jest w ocenie szwedzkiego syndyka nieopłacalne lub ma nikłe szanse powodzenia przed sądem. Warto również wspomnieć, że obecny kurs szwedzkiej jednostki monetarnej wynosi ok. 40 groszy. Pierwotnie syndyk zamierzał dochodzić zwrotnie roszczeń przeciwko 46 podmiotom. Jednak dochodzenie takich roszczeń jest dosyć kosztowne, więc syndyk wyselekcjonował sprawy, które w jego ocenie mają największe prawdopodobieństwo powodzenia i tym samym odzyskania majątku, który rozdysponowała Joanna S. Ostatecznie syndyk zrezygnował z 25 spraw i będzie kontynuował 21 opiewających na niebagatelne kwoty. Jeśli uda się je odzyskać, w całości lub w części, to w kolejnym etapie postępowania upadłościowego zostaną one wypłacone pokrzywdzonym. Co do zasady, kwoty będą proporcjonalne do poniesionych przez pokrzywdzonych szkód.

Jak usłyszeliśmy w prokuraturze, również nasi śledczy współpracują ze swoimi odpowiednikami na terenie Półwyspu Skandynawskiego. Strona szwedzka przeprowadziła już szereg czynności w ramach Europejskiego Nakazu Dochodzeniowego. W wielkim skrócie, to narzędzie współpracy pomiędzy organami wymiaru sprawiedliwości państw Unii Europejskiej, które umożliwia gromadzenie i przekazywanie dowodów pomiędzy państwami członkowskimi.

Policja podkreślała, że ENFAST zajmuje się lokalizowaniem najbardziej poszukiwanych przestępców Europy. "Niezbędne informacje dotyczące prowadzonego śledztwa przekazywane były zagranicznym organom ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Wymiana informacji prowadzona była m.in. ze Szwecją (gdzie była zarejestrowana galeria - przyp. red.), Hiszpanią i Portugalią" - podawali funkcjonariusze.

Losy Pokrzywdzonych i Odzyskiwanie Majątku

Syndyk prowadzący w Szwecji postępowanie upadłościowe Gallery New Form zamierza odzyskać część jej majątku, wartą setki milionów koron. W tym celu zapowiedział złożenie pozwów przeciwko 21 osobom fizycznym lub prawnym, które zawarły niektóre transakcje z właścicielką galerii. Jak podała prokuratura, akt oskarżenia skierowany do białostockiego sądu okręgowego liczy ponad 5,5 tys. stron, akta główne sprawy zajmują 263 tomy, do tego blisko 1,1 tys. tomów załączników.

Jak usłyszeliśmy w prokuraturze, również nasi śledczy współpracują ze swoimi odpowiednikami na terenie Półwyspu Skandynawskiego. Strona szwedzka przeprowadziła już szereg czynności w ramach Europejskiego Nakazu Dochodzeniowego. Uzyskano dokumentację mającą związek z przedmiotem śledztwa oraz przesłuchano świadków. Równolegle realizowane są czynności w ramach międzynarodowej pomocy prawnej na terenie innych państw. W trakcie śledztwa ustalono kilkadziesiąt osób fizycznych oraz podmiotów gospodarczych, które pośredniczyły w zawieraniu tzw. art. inwestycji.

Jak uzupełnia prokuratura, na tym etapie śledztwa wysokość szkody została oszacowana na ok. 300 mln zł. Na terenie Polski udało się zabezpieczyć jedynie niewielki ułamek majątku galerii. Jak wylicza śledczy, to pieniądze w łącznej kwocie 4 mln 660 tys. zł, 10 279 sztuk monet złotych i srebrnych i sztabki złota o łącznej masie ok.

Grupa Detektywistyczna Trójmiasto pracuje nad nowymi wątkami śledztwa w Szwecji - informuje szef firmy, Wojciech Koszczyński. - Zamierzamy pomóc pokrzywdzonym w odzyskaniu kilkudziesięciu milionów złotych, w których posiadanie wszedł syndyk szwedzki. Z naszych najnowszych ustaleń wynika, że dzieła sztuki, które były sprzedawane i wyprzedawane później przez syndyka, zostały sprzedane za kwotę 4 tys. procent mniejszą, niż wynosiła ich wartość. Jeżeli ktoś kupił dzieło warte 40 tys. złotych, syndyk sprzedawał je za 10 złotych.

ZUS jest radykalną wersją piramidy finansowej?

Sąd Okręgowy w Białymstoku, do którego trafił ten akt oskarżenia, po zapoznaniu się z aktami zwrócił się do sądu wyższej instancji o przekazanie sprawy do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. Uzasadnił to zasadami ekonomiki procesowej - zwrócił uwagę na fakt, że w województwie podlaskim, w tym w Białymstoku, mieszka niespełna dwustu świadków, podczas gdy zdecydowana większość mieszka w Warszawie (ponad 330 osób) i w jej okolicach (165). Tak wojna Putina uderzyła w gospodarkę Rosji. "Dwa miliony wakatów" W piątek Sąd Apelacyjny w Białymstoku zdecydował na posiedzeniu, że wniosek jest zasadny i sprawa ma być rozpoznana przez Sąd Okręgowy Warszawa-Praga - wynika z informacji uzyskanych przez PAP w białostockim sądzie. Na razie nie wiadomo, kiedy będzie możliwe rozpoczęcie tego procesu.

tags: #galleri #new #form #windykacja

Popularne posty: