Upadłość można ogłosić w stosunku do spółki, która stała się niewypłacalna. Spółka niewypłacalna to taka, która straciła zdolność do regulowania wymagalnych zobowiązań (innymi słowy - spłacania swoich długów, których termin zapłaty już nadszedł). Ustawa Prawo upadłościowe przewiduje 30-dniowy termin liczony od chwili powstania stanu niewypłacalności.
Niestety precyzyjne ustalenie daty niewypłacalności nie jest wcale proste. Dlatego członkowie zarządu powinni regularnie badać stan niezapłaconych zobowiązań, żeby uchwycić moment, gdy spółka od 3 miesięcy nie spłaca zadłużenia. Członek zarządu powinien na bieżąco kontrolować stan zadłużenia spółki, aby trzymać rękę na pulsie w razie zaistnienia stanu jej niewypłacalności.
Panuje powszechne przekonanie, że złożenie wniosku o upadłość spółki z o.o. i ogłoszenie jej upadłości przez sąd pozwala zarządowi spółki spać spokojnie. Taki pogląd wynika ze zbyt dużego skupienia się na treści art. 299 KSH, bez właściwej analizy przepisów prawa upadłościowego. W rzeczywistości jednak, nawet w przypadku ogłoszenia upadłości spółki, majątek członków zarządu może nie być chroniony.
Członkowie zarządu ponoszą szeroką odpowiedzialność za niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki w odpowiednim terminie. Najpopularniejszy środek wykorzystywany przez wierzycieli to art. 299 kodeksu spółek handlowych. Kiedy okazuje się, że spółka nie posiada majątku, aby spłacić zadłużenie, wierzyciele zwracają się z powództwem o zapłatę wobec członków zarządu.
Art. 116 Ordynacji podatkowej jest odpowiednikiem art. 299 KSH w odniesieniu do zobowiązań podatkowych (czyli najczęściej CIT i VAT, ale też np. składki ZUS). Treść art. 299 KSH jest powszechnie znana wśród członków zarządu spółek z o.o., jednak nie jest to jedyna sankcja za niezgłoszenie wniosku o upadłość spółki we właściwym terminie.
Wobec członka zarządu może zostać orzeczony zakaz prowadzenia działalności gospodarczej i pełnienia funkcji w zarządzaniu. Zakaz orzeka się na okres od jednego do dziesięciu lat. Co istotne, osoba wobec której orzeczono zakaz prowadzenia działalności gospodarczej podlega wpisowi z urzędu do KRZ (Krajowy Rejestr Zadłużonych). Dane te automatycznie przestają być ujawniane w KRZ dopiero po upływie 3 lat od zakończenia obowiązywania zakazu.
Niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki stanowi przestępstwo, zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Okazuje się, że poza wierzycielami spółki, (nie)zgłoszeniem wniosku o upadłość może być zainteresowany także prokurator.
Coraz więcej osób prowadzących działalność gospodarczą lub świadczących usługi dla firm spotyka się z bolesną sytuacją, gdy ich dłużnik ogłasza upadłość. Często dowiadują się o tym w momencie, gdy termin na zgłoszenie swoich wierzytelności syndykowi już upłynął. Czy w takiej sytuacji nie pozostaje im nic innego, jak pogodzić się z utratą pieniędzy? Zdecydowanie nie! Istnieje szansa na odzyskanie należności, nawet po upływie terminu.

Aktualnie coraz więcej firm traci płynność finansową, nie jest w stanie spełniać swoich zobowiązań i w konsekwencji zmuszona jest ogłosić upadłość. Co to jednak oznacza dla wierzycieli upadłego? Najistotniejsze jest, że po ogłoszeniu upadłości, wierzyciel nie może indywidualnie dochodzić spłaty swojego długu (np. w sądzie), a jedynie w toku postępowania upadłościowego. W tym celu konieczne jest zgłoszenie wierzytelności syndykowi masy upadłości dłużnika, co ma na celu zapewnienie udziału w masie upadłości. Oznacza to, że wierzyciel, który zgłosił i udowodnił swoją wierzytelność, ma szansę na częściowe lub całkowite odzyskanie należności z majątku upadłego.
Sąd w postanowieniu o ogłoszeniu upadłości wyznacza 30-dniowy termin na zgłoszenie wierzytelności syndykowi za pomocą systemu teleinformatycznego. Zgłoszenie wierzytelności odbywa się wyłącznie w formie elektronicznej za pomocą systemu teleinformatycznego obsługującego postępowanie sądowe.
Niestety procedura nie przewiduje doręczenia wierzycielom obwieszczenia o ogłoszeniu upadłości ich dłużnika. Wierzyciel, który podejrzewa swojego kontrahenta o problemy finansowe powinien na bieżąco monitorować jego sytuację w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.

Jeśli 30-dniowy termin na zgłoszenie wierzytelności syndykowi w postępowaniu upadłościowym już minął - nie trać nadziei! Istnieje jeszcze szansa na odzyskanie należności, ale wiąże się to z dodatkowymi formalnościami i koniecznością uiszczenia opłaty. Od czego zacząć? Zweryfikuj, czy faktycznie upłynął termin na zgłoszenie wierzytelności. Wśród danych o konkretnym postępowaniu znajdziesz dokładną datę, do kiedy możliwe jest zgłaszanie syndykowi wierzytelności.
Wierzyciel, który zgłosił wierzytelność po upływie terminu wyznaczonego do zgłaszania wierzytelności, ponosi zryczałtowane koszty postępowania upadłościowego wynikłe z tego zgłoszenia (nawet jeżeli opóźnienie powstało bez jego winy) w wysokości stanowiącej równowartość 15% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w trzecim kwartale roku poprzedniego, ogłoszonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, chyba że zgłoszenie wierzytelności po upływie terminu jest wynikiem dokonania przez syndyka korekty deklaracji lub innego tego typu dokumentu obejmującego rozliczenie. Opłata za zgłoszenie wierzytelności po terminie w 2024 roku wynosi 1 119,34 zł. Kwota ta stanowi zryczałtowane koszty postępowania upadłościowego (tj. 15% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w III kwartale 2023 r., które wyniosło 7 462,25 zł).
Przykład: Spółka X świadczyła usługi informatyczne dla spółki Y, która ogłosiła upadłość. Niestety, spółka X nie dowiedziała się o upadłości w terminie i nie zgłosiła swojej wierzytelności syndykowi masy upadłości. Po upływie terminu spółka X nadal chce odzyskać część swojej należności. W tym celu musi wypełnić formularz zgłoszenia wierzytelności w systemie KRZ i dołączyć skany faktur lub innych dokumentów potwierdzających wierzytelność. Po wezwaniu przez syndyka spółka X musi uiścić opłatę w wysokości 1 119,34 zł na rachunek bankowy wskazany przez syndyka. Należy jednak liczyć się z dodatkową opłatą. Im szybciej zgłosisz wierzytelność, tym większe szanse na jej częściowe odzyskanie w ramach postępowania upadłościowego.
W przypadku wątpliwości warto skorzystać z pomocy prawnika.
Złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości to jeden z pierwszych kroków na drodze do oddłużenia. To bardzo ważny aspekt całej procedury - zarówno dla konsumenta, jak i osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą. Przedsiębiorca ma prawny obowiązek złożyć wniosek o upadłość w terminie 30 dni od momentu zaistnienia niewypłacalności. Co prawda, na konsumencie nie ciąży taka odpowiedzialność, jednak to, w jaki sposób sporządzi wniosek, w dużej mierze będzie warunkowało ogłoszenie upadłości.
Ustawa Prawo upadłościowe wyraźnie wskazuje, jakie dane powinny zostać zawarte we wniosku. Pismo powinno zawierać m.in. wszystkie zobowiązania wraz z datami ich powstania. Nie wolno tutaj pominąć żadnego długu, nawet tego, który powstał już w stanie niewypłacalności. Przedstawienie we wniosku nieprawdziwych informacji, np. pominięcie jakiegoś zobowiązania, może mieć negatywne skutki, które również zostały określone w ustawie. Do najważniejszych można zaliczyć: oddalenie przez sąd wniosku, umorzenie postępowania upadłościowego, odpowiedzialność karną czy problemy z ogłoszeniem upadłości w przyszłości.
Podstawa do oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości może się ujawnić już po ogłoszeniu upadłości. Jeżeli wówczas sąd stwierdzi, że dłużnik usiłował utaić któreś ze swoich zobowiązań, wtedy z urzędu albo na wniosek syndyka lub wierzyciela, po wysłuchaniu upadłego, syndyka, a w razie konieczności także wierzycieli, umarza postępowanie. Nie stanie się tak jedynie wtedy, gdy sąd uzna, że uchybienie przez upadłego ciążącym na nim obowiązkom nie jest istotne lub przeprowadzenie postępowania jest uzasadnione względami humanitarnymi.
Przepisy art. 522 ust. 1 ustawy Prawo upadłościowe przewidują karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 za podanie we wniosku o ogłoszenie upadłości nieprawdziwych danych. Przestępstwo to dotyczy wyłącznie podania nieprawdziwych danych we wniosku o ogłoszenie upadłości, ale gdyby dłużnik czy inna strona postępowania upadłościowego, np. wierzyciel w toku postępowania w przedmiocie ogłoszenia upadłości podawali nieprawdziwe dane, również mogą ponosić odpowiedzialność, z tą różnicą, że będzie to odpowiedzialność za czyn z art. 522 ust. 2 ustawy Prawo upadłościowe, który również zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Pod pojęciem podawania nieprawdziwych danych we wniosku o ogłoszenie upadłości należy rozumieć wszelkie oświadczenia zawierające nieprawdziwe, niezupełne, nierzetelne treści skutkujące tym, że fałszują obraz rzeczywistości, niezależnie od ich formy. Podawanie nieprawdziwych danych dotyczy zarówno tych z nich, które obligatoryjnie muszą zostać podane we wniosku o ogłoszenie upadłości, jak i informacji podanych dodatkowo.

We wniosku o ogłoszenie upadłości należy wskazać:
Ponadto dłużnik, który składa wniosek, powinien dołączyć:
Jeżeli dłużnik nie może dołączyć do wniosku tych dokumentów, powinien podać przyczyny tego stanu oraz je uprawdopodobnić.
Należy wskazać, że wraz z wnioskiem o ogłoszenie upadłości dłużnik jest obowiązany złożyć oświadczenie o prawdziwości danych zawartych we wniosku.
Przykład 1: Prezes zarządu spółki ABCDE Sp. z o.o. z siedzibą w Kaliszu złożył wniosek do sądu o ogłoszenie upadłości spółki 17 listopada 2021 roku. Na ten dzień własność spółki stanowiła nieruchomość położona w Kaliszu o wartości 300 000 zł, która powinna być wykazana w załączniku do wniosku. 21 listopada 2021 roku spółka reprezentowana przez prezesa sprzedała nieruchomość za kwotę 250 000 zł. W toku postępowania upadłościowego wyszło na jaw, że prezes nie wykazał we wniosku o ogłoszenie upadłości wszystkich składników, podając tym samym nieprawdziwe dane co do majątku dłużnika, w związku z czym poinformowano o tym organy ścigania. Po przeprowadzeniu postępowania przygotowawczego i sądowego prezes zarządu spółki został skazany za to, że podał nieprawdziwe informacje co do stanu majątku dłużnika w ten sposób, że nie ujawnił istotnego składnika majątku nieruchomości należącej do spółki, tj. o popełnienie czynu z art. 522 ust. 1 Ustawy Prawo upadłościowe, za który sąd wymierzył mu karę 9 miesięcy pozbawienia wolności.
Przykład 2: Prezes zarządu spółki ABCDE Sp. z o.o. z siedzibą w Kaliszu złożył wniosek do sądu o ogłoszenie upadłości spółki 5 maja 2021 roku. 30 kwietnia 2021 roku spółka reprezentowana przez prezesa sprzedała należącą do niej koparkę za kwotę 20 000 zł. W toku postępowania upadłościowego jeden z wierzycieli, nie wiedząc dokładnie, kiedy doszło do sprzedaży koparki, zawiadomił o tym organy ścigania, zarzucając prezesowi zarządu podanie nieprawdziwych danych we wniosku o ogłoszenie upadłości. Po przeprowadzeniu postępowania przygotowawczego prokurator umorzył je z uwagi na brak znamion czynu zabronionego. Zawiadamiający zaskarżył to postanowienie, jednak sąd rozpoznający zażalenie utrzymał decyzję prokuratora w mocy. W uzasadnieniu wskazał, że prowadzenie postępowania wobec członka zarządu spółki nie miało racji bytu, gdyż prezes zarządu wskazał we wniosku o ogłoszenie upadłości wszystkie składniki majątku.
Przestępstwo podania nieprawdziwych danych we wniosku o ogłoszenie upadłości może się wiązać z innymi przestępstwami wskazanymi w przepisach Kodeksu karnego. Wśród nich należy wymienić:
Decyzja dotycząca ogłoszenia upadłości musi być przemyślana. W pierwszej kolejności zawsze należy spróbować negocjować z wierzycielami, nawet korzystając w tym zakresie z profesjonalnej pomocy. Dłużnik musi zdawać sobie sprawę, że jest to początek drogi do oddłużenia, a konsekwencją ogłoszenia upadłości jest daleko idąca ingerencja w sferę własności, prawa zarządu i sytuację ekonomiczną dłużnika.
Dla osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej ogłoszenie upadłości należy traktować jako rozwiązanie ostateczne. W pierwszej kolejności zawsze należy podjąć próbę negocjacji z wierzycielami warunków spłaty zobowiązań. Wpływ na poprawę może mieć odroczenie płatności bieżących zobowiązań, rozłożenie na raty zaległości lub zmniejszenie wielkości rat kosztem wydłużenia okresu spłaty zobowiązania. Jeżeli jednak dotychczasowe starania nastawione na spłatę zaległości nie przynoszą efektów, wierzyciele tracą cierpliwość i rozpoczynają egzekwować swoje należności, a dłużnik czuje, że stracił kontrolę nad rosnącymi długami. Należy wówczas rozważyć możliwość ogłoszenia upadłości. Oczywistą i zarazem największą zaletą ogłoszenia upadłości konsumenckiej jest możliwość nowego startu, bez długów.
Zanim zdecydujemy się na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości, należy poznać jej konsekwencje. W pierwszej kolejności należy wskazać, że wydanie postanowienia o ogłoszeniu upadłości jest początkiem drogi do oddłużenia i od tego momentu ten, wobec kogo wydano postanowienie, nazywany jest upadłym. Wydanie postanowienia o ogłoszeniu upadłości w żadnym przypadku nie wiąże się z umorzeniem zobowiązań upadłego i rozpoczyna proces, którego celami równorzędnymi są zaspokojenie w jak najwyższym stopniu roszczeń wierzycieli oraz umożliwienie umorzenia zobowiązań upadłego, niewykonanych w postępowaniu upadłościowym.
Do głównych obowiązków upadłego po ogłoszeniu upadłości należy wskazanie i wydanie syndykowi całego majątku, dokumentów dot. działalności - jeżeli takową prowadził w przeszłości, rozliczeń m.in. ksiąg rachunkowych, innych prowadzonych dla celów podatkowych ewidencji oraz korespondencj. Reasumując, upadły jest zobowiązany wydać cały swój majątek oraz wszelką dokumentację, która potwierdzi oraz pozwoli na poznanie majątku upadłego.
Upadły również zobowiązany jest do współpracy z organami prowadzącymi postępowanie upadłościowe, np. poprzez udzielanie wszelkich potrzebnych wyjaśnień dotyczących swojego majątku. Brak współpracy upadłego z organami postępowania upadłościowego lub szeroko pojęte utrudnianie przez upadłego postępowania upadłościowego, na przykład poprzez zatajanie informacji o majątku lub wyzbywanie się majątku, może w konsekwencji doprowadzić do umorzenia postępowania upadłościowego. Wydaje się, że takie rozstrzygnięcie jest bardzo niekorzystne dla upadłego, ponieważ uniemożliwia mu oddłużenie.
W trakcie postępowania upadłościowego możliwe są też inne ograniczenia nakładane na upadłego, na przykład w postaci zakazu opuszczania kraju bez zezwolenia. Jednak należy mieć na uwadze, że na prawidłowo przeprowadzonym i z sukcesem zakończonym postępowaniu upadłościowym najbardziej korzysta upadły i to w jego interesie jest jak najsprawniejsze zakończenie postępowania upadłościowego.
Omawiając konsekwencje ogłoszenia upadłości konsumenckiej, należy wskazać, że z dniem ogłoszenia upadłości upadły traci prawo zarządu oraz możliwość korzystania z mienia wchodzącego do masy upadłości i rozporządzania nim. Upadły, pomimo że nie traci statusu właściciela dotychczasowych składników majątkowych, musi się liczyć z ich sprzedażą przez syndyka.
Z dniem ogłoszenia upadłości upadły traci pełną decyzyjność finansową, a cały majątek staje się masą upadłościową i należy go wydać syndykowi w celu zaspokojenia wierzycieli. Do majątku, który spienięży syndyk w celu zaspokojenia roszczeń wierzycieli, należy zaliczyć m.in. nieruchomości, których właścicielem jest dłużnik, w tym mieszkanie, w którym dłużnik lub osoby mu bliskie zamieszkują, a także samochód, czy inne rzeczy przedstawiające konkretną wartość.
Nie oznacza to, że upadły zostanie natychmiast eksmitowany - po pierwsze po ogłoszeniu upadłości organ właściwy określa zakres i czas korzystania przez upadłego lub osoby mu bliskie, które w dacie ogłoszenia upadłości zamieszkiwali w mieszkaniu znajdującym się w lokalu lub w budynku wchodzącym do masy upadłości, z tego mieszkania. Istotna z punktu widzenia przywołanej regulacji jest data ogłoszenia upadłości, ponieważ na ten dzień weryfikuje się, czy dana osoba zamieszkiwała w nieruchomości należącej do upadłego. Należy również wskazać, że ustawodawca posłużył się pojęciem „bliskiej osoby”, które znacząco rozszerza krąg osób objętych ochroną przewidzianą w omawianej regulacji.
Po drugie syndyk w przypadku, gdy konieczne jest zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych upadłego, zobowiązany jest przekazać część środków uzyskanych z licytacji mieszkania. Kwota ta powinna pozwolić na wynajem nowego mieszkania na okres od 12 do 24 miesięcy. Należy zauważyć, że nie cały majątek dłużnika wchodzi w skład masy upadłościowej. Katalog składników majątku, które nie wchodzą do masy upadłościowej jest obszerny i w dużej mierze ustawodawca odwołał się do wyłączeń od egzekucji uregulowanych w Kodeksie postępowania cywilnego. Przykładowo upadły zachowa niezbędne wyposażenie domu, pozwalające normalnie funkcjonować. Do takiego wyposażenia możemy zaliczyć m.in. lodówkę, pralkę, odkurzacz, piekarnik lub kuchenkę mikrofalową, płytę grzewczą, łóżka, stół i krzesła w liczbie niezbędnej dla upadłego i domowników. Dodatkowo w skład masy upadłościowej nie zostanie zaliczona pościel, bielizna i ubrania w liczbie niezbędnej dla dłużnika i jego domowników oraz ubrania niezbędne do pełnienia służby lub wykonywania zawodu. Również do masy upadłościowej nie zalicza się narzędzi i innych przedmiotów, które są niezbędne do osobistej pracy zarobkowej upadłego czy przedmiotów niezbędnych do nauki.
Z chwilą ogłoszenia upadłości wynagrodzenie upadłego oraz inne przychody, np. z tytułu emerytury, renty lub innych umów cywilnoprawnych, zostaną przeznaczone na spłatę wierzycieli. Prawo jednak również tutaj przewiduje pewne ograniczenia, i tak do masy upadłościowej nie zalicza się wynagrodzenia za pracę w części niepodlegającej zajęciu. W przypadku umowy o pracę zasadniczo upadły zatrzyma połowę wynagrodzenia i kwota ta nie może być niższa od minimalnego wynagrodzenia. Powyższe ograniczenie może dotyczyć również wynagrodzenia wypłaconemu upadłemu z tytułu umowy zlecenia, jeżeli wynagrodzenie wypłacane z jej tytułu jest cykliczne i powtarzalne, oraz stanowi jedyne źródło dochodu i utrzymania upadłego.
Z dniem ogłoszenia upadłości jednego z małżonków powstaje między małżonkami rozdzielność majątkowa. W przypadku, gdy małżonkowie pozostawali w ustroju wspólności majątkowej, majątek wspólny małżonków wchodzi do masy upadłości. W takiej sytuacji małżonek upadłego może dochodzić w postępowaniu upadłościowym należności z tytułu udziału w majątku wspólnym, zgłaszając tę wierzytelność syndykowi.
Kolejną konsekwencją ogłoszenia upadłości jest ograniczenie związane z zarządzaniem finansami przez upadłego, który nie będzie mógł zaciągać kolejnych kredytów i pożyczek zwiększających jego zadłużenie. Ponadto za dość istotną konsekwencję uznaje się ujawnienie danych upadłego poprzez publiczne obwieszczenie za pomocą systemu teleinformatycznego. Już samo złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości wiąże się z udostępnieniem danych dłużnika, tj. imienia, nazwiska, miejsca zamieszkania oraz numeru PESEL w obwieszczeniu zarządzenia o wpisaniu do repertorium wniosku o ogłoszenie upadłości, wydanym przez sąd rejonowy. Ujawnienie informacji o sytuacji finansowej upadłego może wpływać na odmowę udzielenia kredytu przez niektóre banki, nawet po zakończeniu postępowania upadłościowego.

Podsumowując, decyzja dotycząca ogłoszenia upadłości musi być przemyślana. W pierwszej kolejności zawsze należy spróbować negocjować z wierzycielami, nawet korzystając w tym zakresie z profesjonalnej pomocy. Dłużnik musi zdawać sobie sprawę, że jest to początek drogi do oddłużenia, a konsekwencją ogłoszenia upadłości jest daleko idąca ingerencja w sferę własności, prawa zarządu i sytuację ekonomiczną dłużnika. Sprawnie przeprowadzone postępowanie upadłościowe jest korzystne dla wszystkich uczestników postępowania, dlatego tak ważna jest rzetelna współpraca z organami. Trzeba też mieć na uwadze, że podczas procesu oddłużenia należy zatroszczyć się o sytuację upadłego. Pozwalają na to liczne regulacje, np. ograniczające egzekucję czy zapewniające środki na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych. Dodatkowo na wielu etapach organy postępowania upadłościowego mogą uwzględniać w rozstrzygnięciach indywidualne potrzeby i sytuację upadłego oraz osób mu bliskich.
Pomimo tymczasowych trudności, upadłość konsumencka daje szansę na nowy start, umożliwiając wyjście z przytłaczającego zadłużenia i odzyskanie kontroli nad własnym życiem.
Co się dzieje z długiem, gdy wierzyciel nie zgłosił wierzytelności? Czy pomimo tego i tak podlega on umorzeniu po przeprowadzeniu postępowania upadłościowego? Czy może brak zgłoszenia wierzytelności stanowi furtkę pozwalającą na dalsze jej dochodzenie po zakończeniu procedury oddłużeniowej? Wydając postanowienie o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej, sąd wzywa wierzycieli upadłego dłużnika do zgłaszania swoich wierzytelności w terminie trzydziestu dni od dnia obwieszczenia postanowienia. Jednakże, jak pokazuje praktyka, przeważająca część wierzycieli w ogóle nie dokonuje zgłoszenia wierzytelności, a co za tym idzie, nie bierze udziału w postępowaniu upadłościowym. Uprawnienie do zgłoszenia wierzytelności przysługuje każdemu wierzycielowi upadłego dłużnika. Przy czym jest to jedynie uprawnienie, nie obowiązek. Zatem jedynie od woli wierzyciela zależy to, czy dokona zgłoszenia wierzytelności i będzie brał udział w postępowaniu upadłościowym, czy też nie. Wyjątek stanowią wierzyciele (osobiści, jak i rzeczowi), których wierzytelność jest zabezpieczona na majątku dłużnika hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym, zastawem skarbowym, hipoteką morską lub przez inny wpis w księdze wieczystej lub w rejestrze okrętowym. Jeżeli bowiem taki wierzyciel nie zgłosi swojej wierzytelności, i tak zostanie ona umieszczone przez syndyka na liście wierzytelności z urzędu. Co istotne dla upadłego dłużnika, brak zgłoszenia wierzytelności oznacza jedynie, że wierzyciel traci możliwość uzyskania zaspokojenia wierzytelności w postępowaniu upadłościowym. To, że wierzyciel nie zgłosił wierzytelności, nie oznacza, że niezgłoszona wierzytelność jest wyłączana spod skutków upadłości konsumenckiej. Zatem nawet niezgłoszona wierzytelność podlega umorzeniu, o ile została wykazana przez upadłego dłużnika we wniosku. Co więcej, umorzone zostają również te zobowiązania, które nie zostały wskazane przez upadłego dłużnika, o ile uchybienie to nie było zamierzone.
Niezgłoszenie wniosku o upadłość może stanowić negatywną przesłankę do ogłoszenia upadłości konsumenckiej. W myśl art. 21 Ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe, osoby odpowiedzialne za niezłożenie w terminie wniosku ponoszą odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, chyba że nie ponoszą za to winy. Co do zasady wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej może zgłosić dłużnik. W myśl art. 8 i art. 9 Prawa upadłościowego, wierzyciel może złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości osoby fizycznej, która była przedsiębiorcą, także po zaprzestaniu prowadzenia przez nią działalności gospodarczej, jeżeli od dnia wykreślenia z właściwego rejestru nie upłynął rok. Upadłość ogłasza się w stosunku do dłużnika, który stał się niewypłacalny, czyli stracił zdolność do regulowania swoich zobowiązań pieniężnych. Utrata ta, w myśl art. 11 ust. 2 Prawa upadłościowego, ma miejsce, gdy okres opóźnienia w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące. Przepisy nie definiują pojęcia względów słuszności lub humanitarnych. Należy jednak przyjąć, że sąd bierze pod uwagę względy słuszności, gdy uzna, że w danej sprawie oddalenie wniosku o ogłoszenie upadłości byłoby niesprawiedliwe (np. oszustwo na szkodę dłużnika i podejmowane przez niego próby rozmów z wierzycielami).
Skutki ogłoszenia upadłości konsumenckiej są wieloaspektowe i warto je dokładnie poznać. Przede wszystkim, gdy sąd ogłosi upadłość konsumencką, wszystkie toczące się postępowania egzekucyjne wobec dłużnika zostają zawieszone, a następnie umorzone. Dodatkowo, przestają być naliczane odsetki od wierzytelności. W czasie trwania upadłości nie może też zostać wszczęte żadne nowe postępowanie egzekucyjne. Plan spłaty zazwyczaj trwa od 3 do 7 lat, po czym pozostałe długi zostają umorzone.
Skutki prawne upadłości konsumenckiej: Ogłoszenie upadłości konsumenckiej przez sąd wywołuje natychmiastowe skutki prawne, które chronią dłużnika. Przede wszystkim, wszystkie postępowania egzekucyjne prowadzone przeciwko dłużnikowi zostają z mocy prawa zawieszone, a po uprawomocnieniu się postanowienia o ogłoszeniu upadłości - umorzone. Ponadto, nie można wszcząć nowych egzekucji wobec majątku wchodzącego w skład masy upadłości.
Z dniem ogłoszenia upadłości dłużnik traci prawo do zarządzania swoim majątkiem oraz możliwość korzystania z niego. Zarząd nad całym majątkiem przejmuje syndyk, który odpowiada za jego sprzedaż w celu zaspokojenia wierzycieli. Jednakże nie wszystkie rzeczy podlegają zajęciu - wyłączeniu podlegają przedmioty codziennego użytku niezbędne dla dłużnika i jego rodziny, takie jak podstawowe sprzęty AGD, odzież czy narzędzia potrzebne do pracy zarobkowej.
Warto wiedzieć, że z dniem ogłoszenia upadłości jednego z małżonków powstaje między nimi rozdzielność majątkowa, a majątek wspólny wchodzi do masy upadłości. Jednak małżonek upadłego może dochodzić należności z tytułu udziału w majątku wspólnym w postępowaniu upadłościowym.
Wszystkie zobowiązania pieniężne dłużnika stają się wymagalne z dniem ogłoszenia upadłości, natomiast odsetki od zobowiązań mogą być zaspokojone tylko za okres do dnia ogłoszenia upadłości.
Skutki finansowe po ogłoszeniu upadłości: Złożenie wniosku o upadłość konsumencką wpływa bezpośrednio na sytuację finansową dłużnika. Jednym z najistotniejszych skutków jest zatrzymanie naliczania odsetek od zadłużenia w dniu ogłoszenia upadłości, co pozwala na ustalenie konkretnej i niezmiennej kwoty długu. Dzięki temu dług przestaje rosnąć lawinowo, szczególnie w przypadku zobowiązań wobec instytucji parabankowych.
Po ogłoszeniu upadłości majątek dłużnika staje się masą upadłości zarządzaną przez syndyka. Jednak prawo chroni dłużnika przed całkowitym pozbawieniem środków do życia. Syndyk może zająć wynagrodzenie tylko w części - maksymalnie do 50% przy zobowiązaniach niealimentacyjnych, lub do 60% przy alimentacyjnych. Ponadto, kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę pozostaje wolna od zajęcia.
Ogłoszenie upadłości wpływa również na dostęp do produktów finansowych. Wpis o upadłości w BIK pozostaje widoczny przez 10 lat, co znacząco ogranicza możliwość zaciągania kredytów. Wpisy w KRD mogą być usunięte wcześniej, jeśli dłużnik udowodni, że zobowiązanie zostało umorzone lub wygasło.
Po zakończeniu postępowania upadłościowego i realizacji planu spłaty, wynagrodzenie zostaje zwolnione od zajęcia syndyka, a dłużnik odzyskuje prawo zarządzania swoim majątkiem.
Zmiany w życiu codziennym i społeczne konsekwencje: Życie codzienne zmienia się znacząco po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej. Przede wszystkim, następuje natychmiastowa ulga psychiczna - ustaje presja ze strony wierzycieli, a firmy windykacyjne tracą podstawę do kontaktowania się z dłużnikiem. Koniec z nieustannymi telefonami i wizytami komornika, co pozwala odzyskać spokój i równowagę emocjonalną.
Jednakże, upadłość wiąże się z pewnymi ograniczeniami. W trakcie postępowania dłużnik ma ograniczoną swobodę finansową - korzystanie z kart kredytowych czy posiadanie limitu debetowego może być utrudnione. Syndyk kontroluje finanse upadłego, a część wynagrodzenia (do 50%) może być zajęta. Mimo to, dłużnik zachowuje kwotę nie mniejszą niż minimalne wynagrodzenie, co zapewnia środki na codzienne funkcjonowanie.
Warto pamiętać, że informacja o upadłości widnieje w rejestrach przez dłuższy czas (nawet do 10 lat), co może utrudnić dostęp do kredytów. Ponadto, ogłoszenie upadłości jednego z małżonków wpływa na sytuację całej rodziny.

tags: #ogloszenie #upadlosci #i #niepoinformowanie #wierzyciel #uk