Tytuł wykonawczy, zaopatrzony w klauzulę wykonalności, stanowi podstawę do wszczęcia postępowania egzekucyjnego. Klauzula ta potwierdza zdatność tytułu egzekucyjnego do egzekucji, jednak sama w sobie nie tworzy żadnych praw. W polskim systemie prawnym istnieje szeroki, zamknięty katalog rodzajów tytułów egzekucyjnych, uregulowany między innymi w art. 777 Kodeksu postępowania cywilnego (Kpc). Do tytułów egzekucyjnych zaliczamy m.in. prawomocne orzeczenia sądu lub referendarza sądowego, podlegające natychmiastowemu wykonaniu, a także ugody zawarte przed sądem.
W praktyce, sam tytuł egzekucyjny nie jest wystarczający do złożenia wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego do komornika. Konieczne jest uzyskanie od sądu nadania klauzuli wykonalności. Uzyskanie tej klauzuli jest możliwe po upływie terminu na wniesienie środka odwoławczego. Warto jednak zaznaczyć, że w pewnych sytuacjach sąd nadaje klauzulę wykonalności na osoby, które nie były bezpośrednio stronami postępowania, np. na małżonka dłużnika, następcę prawnego, czy wspólnika spółki osobowej, zgodnie z odpowiednimi przepisami Kpc (art. 787, 787[1], 788, 789, 779 Kpc).
Termin do wniesienia zażalenia na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności biegnie dla wierzyciela od dnia wydania mu tytułu wykonawczego lub zawiadomienia go o utworzeniu tytułu wykonawczego w systemie teleinformatycznym, albo od dnia ogłoszenia postanowienia odmownego. Dla dłużnika termin ten biegnie od dnia doręczenia mu zawiadomienia o wszczęciu egzekucji. Dłużnik ma również prawo żądać sporządzenia uzasadnienia postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności i doręczenia mu postanowienia z uzasadnieniem w terminie tygodniowym od dnia doręczenia mu zawiadomienia o wszczęciu egzekucji.
Problematyka bezprawnego wszczęcia postępowania egzekucyjnego pojawia się, gdy wierzyciel składa wniosek egzekucyjny pomimo zaspokojenia swojego roszczenia. Zaspokojenie to nie zawsze musi wynikać z osobistego działania dłużnika; może być również wynikiem działań osób trzecich, na przykład współdłużnika solidarnego. Takie działanie wierzyciela może nie tylko rodzić odpowiedzialność cywilnoprawną, ale w pewnych okolicznościach może być postrzegane jako przestępstwo, stanowiąc przykład oszustwa sądowego. W tym scenariuszu ofiarą podstępu wierzyciela nie jest bezpośrednio dłużnik, ale komornik prowadzący postępowanie egzekucyjne, ponieważ wniosek o wszczęcie egzekucji stanowi zapewnienie wierzyciela, że jego roszczenia nie zostały zaspokojone.
W praktyce prawniczej zdarzają się sytuacje, gdy wierzyciel składa wniosek o wszczęcie egzekucji, mimo że jego roszczenie zostało już wcześniej zaspokojone przez dłużnika lub osobę trzecią. Dłużnik w takiej sytuacji znajduje się w niekorzystnej pozycji, a wstrzymanie egzekucji wymaga zastosowania instrumentów cywilnoprawnych, które mogą okazać się nieefektywne. Dłużnik może bronić się poprzez wytoczenie powództwa opozycyjnego lub kierowanie wniosków do prezesa sądu nadzorującego działalność komornika. Należy jednak rozważyć, czy w takiej sytuacji nie można by wziąć pod uwagę również prawnokarnej odpowiedzialności wierzyciela.
Kluczowe dla zrozumienia problemu jest określenie momentu spełnienia świadczenia przez dłużnika, co ściśle wiąże się z wygaśnięciem zobowiązania. Zgodnie z art. 354 § 1 Kodeksu cywilnego (k.c.), dłużnik wykonując zobowiązanie, powinien uwzględniać nie tylko treść stosunku cywilnoprawnego, ale także społeczno-gospodarcze przeznaczenie prawa oraz zasady współżycia społecznego, a także ustalone zwyczaje. Przepis ten stanowi klauzulę generalną, uwzględniającą różnorodność zobowiązań.
Świadczenie może być spełnione nie tylko przez samego dłużnika, ale również przez osobę trzecią, w tym współdłużników solidarnych lub poręczycieli. Zgodnie z art. 366 § 1 k.c., spełnienie świadczenia przez jednego z dłużników solidarnych powoduje zaspokojenie wierzyciela i zwalnia pozostałych współdłużników. Dłużnik, który spełnił świadczenie, może dochodzić zwrotu części świadczenia od pozostałych współdłużników w drodze regresu (art. 376 § 1 k.c.).
Ustawa może również wiązać skutek zaspokojenia roszczenia z innymi zdarzeniami niż spełnienie świadczenia, na przykład ze złożeniem przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego, gdy dłużnik nie wie, kto jest jego wierzycielem. Zgodnie z art. 470 k.c., ważne złożenie do depozytu sądowego ma takie same skutki jak spełnienie świadczenia.

Podstawowym sposobem wszczęcia egzekucji w postępowaniu cywilnym jest wniosek wierzyciela skierowany do organu egzekucyjnego. Innymi podmiotami, które mogą wszcząć egzekucję, są prokurator, organizacja pozarządowa lub Rzecznik Praw Obywatelskich. Wierzyciel, chcąc skorzystać z przymusowego spełnienia świadczenia, musi podjąć inicjatywę i upewnić się, że przysługująca mu wierzytelność istnieje i nie została zaspokojona.
Wniosek do organu egzekucyjnego powinien być złożony na piśmie, choć może być również złożony na urzędowym formularzu. Sama egzekucja sensu stricto rozpoczyna się z momentem dokonania przez organ pierwszej czynności egzekucyjnej, np. doręczenia dłużnikowi zawiadomienia o jej wszczęciu (art. 805 Kpc). W literaturze rozróżnia się pojęcia postępowania egzekucyjnego (inicjowanego wnioskiem) i egzekucji (rozpoczynającej się od pierwszej czynności egzekucyjnej).
Ustawodawca przewidział dla dłużnika instrumenty ochrony przed nieuzasadnioną egzekucją. Oprócz skargi na czynności komornika, pozwalającej na sądową kontrolę działań organu egzekucyjnego, dłużnik może skorzystać z powództwa opozycyjnego, żądając pozbawienia tytułu wykonawczego klauzuli wykonalności. Jest to szczególnie istotne w sytuacji, gdy dłużnik spełnił świadczenie poza ramami postępowania egzekucyjnego, jeszcze przed jego wszczęciem (co jest możliwe nawet po uzyskaniu tytułu wykonawczego).
Opłata od pozwu o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności wynosi 2.000 zł, co czyni dochodzenie swoich roszczeń w trybie cywilnoprawnym bardziej przystępnym. Ponadto, w przypadku oczywiście niecelowego wszczęcia postępowania egzekucyjnego, wierzyciel może zostać obciążony opłatą w wysokości 10% egzekwowanego świadczenia (art. 30 ustawy o kosztach komorniczych). Opłatę tę ponosi wierzyciel, podczas gdy dłużnik zostaje z niej zwolniony.

Zachowanie wierzyciela, który składa wniosek o wszczęcie egzekucji, mając świadomość zaspokojenia swojego roszczenia, może w konkretnych sytuacjach wyczerpywać znamiona czynu zabronionego z art. 286 § 1 Kodeksu karnego (k.k.), czyli oszustwa. Kluczowe jest tutaj świadome i umyślne działanie wierzyciela. Fakt możliwości dochodzenia roszczeń na drodze cywilnoprawnej nie wyłącza odpowiedzialności karnej.
Oszustwo sądowe, jako specyficzna odmiana oszustwa, polega na wprowadzeniu sądu w błąd poprzez fałszywe dowody lub oświadczenia, co prowadzi do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez sąd. Wniosek o wszczęcie egzekucji należy traktować jako oświadczenie wierzyciela o istnieniu wierzytelności stwierdzonej tytułem wykonawczym.
Przestępstwo oszustwa można popełnić jedynie w zamiarze bezpośrednim, co oznacza, że sprawca musi chcieć zrealizowania znamion czynu zabronionego. Złożenie wniosku o wszczęcie egzekucji jest zawsze działaniem umyślnym, nacelowanym na uzyskanie zaspokojenia.
W przypadku, gdy wierzyciel składa wniosek o wszczęcie egzekucji pomimo zaspokojenia roszczenia, może być narażony na odpowiedzialność prawnokarną. Organy ścigania powinny analizować takie przypadki pod kątem znamion czynu zabronionego, zamiast odsyłać dłużnika wyłącznie na drogę postępowania cywilnego.
tags: #postanowienie #prokuratora #tytul #wykonawczy