Król Zygmunt I Stary, panujący od 1506 do 1548 roku, wraz ze swoją żoną Boną, dążył do umocnienia władzy królewskiej kosztem pozycji szlachty. W 1529 roku Bona przeprowadziła elekcję swojego syna, przyszłego króla Zygmunta II Augusta, na tron polski za życia poprzednika (elekcja "vivente rege"). Szlachta zaprotestowała przeciwko temu posunięciu i w tym samym roku podjęła uchwałę zakazującą podobnych elekcji w przyszłości.
W 1537 roku doszło do rokoszu pod Lwowem. Szlachta, zebrana w ramach pospolitego ruszenia na wyprawę wojenną do Mołdawii, zażądała od króla Zygmunta I Starego uporządkowania spraw skarbu, zwolnienia stanu szlacheckiego z opodatkowania, którego dochody trafiały na Kościół, oraz kodyfikacji wszystkich praw. Od spełnienia tych żądań szlachta uzależniła swój udział w wojnie.
Ruch egzekucyjny był politycznym ruchem średniej szlachty, skierowanym przeciwko królowi i magnaterii. Szlachta domagała się przestrzegania prawa przez króla (egzekucja praw), ograniczenia wpływów magnaterii oraz zniesienia przywilejów Kościoła. W latach 1562-1569 odbyły się sejmy egzekucyjne, których przedmiotem była realizacja programu egzekucyjnego. W ich ramach powołano specjalną komisję do lustracji dóbr koronnych oraz utworzono "wojsko kwarciane" (około 4 tys. żołnierzy), na którego utrzymanie przeznaczono część dochodów z dóbr koronnych. Zwiększono również kontrolę sejmu nad skarbem.
W połowie XVI wieku grupa posłów wystąpiła z programem egzekucji praw i dóbr. Program ten zakładał przywrócenie skarbowi królewskiemu dóbr koronnych, które zostały nieprawnie nadane lub zastawione wierzycielom królewskim po 1504 roku. Beneficjentami tych nadań była przeważnie magnateria, choć na Rusi i Podolu również średnia szlachta.
Owi "egzekucjoniści" to posłowie reprezentujący średnią szlachtę, ludzie wykształceni na Akademii Krakowskiej i uniwersytetach europejskich, stanowiący autentyczną polską elitę. Prym wiodli wielokrotny marszałek izby poselskiej Mikołaj Sienicki, Rafał Leszczyński, który zrezygnował z senatorskiego stanowiska wojewody, by zostać posłem, oraz znakomity orator Hieronim Ossoliński.
Na sejmie w Piotrkowie w 1558 roku poseł Jan Kietliński wystąpił z propozycją, aby posłowie, mający coś przeciwko prawu, oddali to królowi, wzywając jednocześnie panów, by uczynili to samo. Tego samego dnia zwrócono monarsze przywileje, które zasłały stół, z którym siedział Zygmunt August, ławy i podłogi wokół. Posłowie zgodnie wykonali pomysł Kietlińskiego, pod presją moralną to samo musieli uczynić magnaci.
Król nie był jeszcze przygotowany na taką akcję skierowaną przeciwko magnaterii i odroczył sprawę do następnego sejmu, a posłom oddawał zwrócone dokumenty. Nadal był królem senatorskim.
Na posiedzeniu sejmu w Piotrkowie w 1562 roku król Zygmunt August, który zwykle ubierał się po włosku, ku zaskoczeniu posłów i senatorów wystąpił w stroju szlacheckim. W ten sposób zasygnalizował, iż przystąpił do obozu szlacheckiego i przestał być królem senatorskim.
Nastał sądny dzień dla posiadaczy dóbr domeny królewskiej, gdy na mocy konstytucji sejmowej przyszło zwracać majątki dzierżone od lat. Akcja ta była niezwykła i miała swoje przyczyny. Zygmunt August przyjął w lenno Inflanty, ziemie upadającego Zakonu Kawalerów Mieczowych, przez co wszedł w konflikt z Moskwą. Król nie znalazł poparcia u magnaterii koronnej, dla której Inflanty były mało atrakcyjną zdobyczą. Senat proponował obciążyć podatkami miasta i chłopów na potrzeby wojny, więc król zabiegał o poparcie szlachty, ponieważ to ona na sejmie i sejmikach decydowała o podatkach. W sytuacji, gdy królewszczyzny rozdane lub zastawione nie przynosiły dochodów, a dla prowadzenia wojny niezbędne są pieniądze, król zdany był na dobrą wolę szlachty.
Począwszy od sejmu piotrkowskiego 1562/63, kolejne sejmy współpracowały z królem, uchwalając konstytucje nakazujące zwrot bezprawnie dzierżonych królewszczyzn, lustrację dochodów i wysokości należnych skarbowi państwa czynszów z dzierżaw trzymanych zgodnie z prawem. Ustalono również zasady finansowania stałej armii: jedna czwarta (kwarta) królewskich dochodów z domeny zasilała skarbiec w Rawie Mazowieckiej z przeznaczeniem na utrzymanie stałego wojska, tzw. wojska kwarcianego. Egzekucja dóbr szła jak po grudzie i kwarta starczała na utrzymanie 3-4 tys. wojska, ale był to bardzo dobry początek.
Ruch egzekucyjny był ruchem politycznym średniej szlachty, skierowanym przeciwko królowi i magnaterii. Szlachta domagała się przestrzegania prawa przez króla (egzekucja praw), ukrócenia wpływów magnaterii oraz zniesienia przywilejów Kościoła.
Postulaty ruchu egzekucyjnego obejmowały:
Sejm piotrkowski zwołany 30 listopada 1562 r. w Piotrkowie miał daleko idące skutki. Rozpoczął realizację postulatów ruchu egzekucyjnego, odebrał królewszczyzny z rąk magnatów oraz utworzył wojsko kwarciane.
Szlachta obawiała się wpływów magnackich, w ręce których od 1504 r. wpadła większa część królewszczyzn, a tym samym królewskich dochodów. Dlatego wśród średniej szlachty zaczął formować się ruch zwany egzekucyjnym. Jego program formował się dość powoli (lata 30. i 40. XVI wieku). Pojęcie egzekucji wprowadzono z przekonania, że dawne prawa, ustroje i stosunki były dobre, a czas i rządzący je popsuli i teraz należy im przywrócić moc obowiązującą, czyli doprowadzić do ich egzekucji.
Ideolodzy ruchu sprytnie nakłaniali króla Zygmunta do dołączenia się. Gwarantowali mu centralizację władzy kosztem egzekucji dóbr i praw. Mimo to Zygmunt August pozostawał niewzruszony na prośby średniej szlachty i cały czas swoją władzę opierał o zawiłe stosunki z rodami magnackimi.
W pierwotnej wersji ruch egzekucyjny związany był z polską reformacją oraz tendencjami humanistycznymi. Ostro atakował biskupów i kler na sejmie piotrkowskim (1559), żądając usunięcia duchownych z senatu, zniesienia supremacji Rzymu oraz likwidacji dóbr kościelnych. Ich działania kończyły się jednak fiaskiem.
Obóz szlachty postulującej o egzekucję dóbr i praw nie miał wyraźnych przywódców. Jednak w latach 50. XVI w. można dostrzec postacie wyróżniające się wśród egzekucjonistów. Byli to: hetman Jan Amor Tarnowski, poseł Rafał Leszczyński, kasztelan Hieronim Ossoliński oraz marszałek Mikołaj Sienicki. Każdy z nich był innowiercą, walczył z Kościołem i gorąco wspierał na kolejnych sejmach idee egzekucji dóbr.
Po sekularyzacji zakonu krzyżackiego (1525) sprawy polskie nad Bałtykiem miały się z pozoru dobrze. Jednak pozostał jeszcze zakon inflancki, zwany Zakonem Kawalerów Mieczowych, którego tereny były łakomym kąskiem dla Królestwa Polski, Królestwa Danii, Królestwa Szwecji i dla Wielkiego Księstwa Moskiewskiego. Król Zygmunt August postanowił interweniować w Inflantach, co doprowadziło do wybuchu I wojny północnej. Na prowadzenie której król musiał znaleźć środki i otrzymać pozwolenie szlachty.
Szlachta należąca do obozu egzekucyjnego wrzała. Organizowano sejmiki, debatowano nad instrukcjami i mówiono o wojnie. Nikt jednak w takich warunkach nie miał zamiaru rozpoczynać sejmu, gdyż przewidywano od dawna, iż obrady będą burzliwe. Pierwsza nie wytrzymała szlachta sandomierska, która postanowiła rozpocząć obrady bez udziału pierwszego stanu sejmującego, czyli króla.
Zygmunt August przejął się słowami posła i kazał przedłożyć sobie wszystkie przywileje nadane przez jego poprzedników szlachcie oraz miastom. W końcu postanowił on przyłączyć się do obozu szlachty egzekucyjnej. Zwołał on na listopad sejm (później nazwany egzekucyjnym) do Piotrkowa.
Król pierwszego dnia rozpoczął już obrady, aby jak najszybciej ustalić podatki na wojnę inflancką. Sejm ten zajął się przede wszystkim egzekucją dóbr, którą rozpoczęto od rewizji przywilejów nadawczych na dobra królewskie, aby oddzielić tzw. stare sumy, czyli dobra rozdane w sposób legalny, od nowych sum zastawnych, które podlegały egzekucji.
Obradom przewodził Mikołaj Sienicki, którego stronnictwo stanowiło większą część izby poselskiej i mniej więcej połowę izby senatorskiej. Na mocy konstytucji sejmowej przyszło zwracać majątki dzierżone od lat.
Egzekucja dóbr uporządkowała stronę prawną i określiła dochodowość królewszczyzn, przy czym monarcha mógł uzyskać 60 % dochodów z nich, co zapewniało mu stały dochód, niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu państwowego. Praktyka odbiegała niestety od zasady, gdyż monarchowie woleli kupować sobie zwolenników politycznych i rezygnować z owych wpływów, licząc bezmyślnie na podatki.
Sejm piotrkowski zajął się również sprawą reformy podatkowej. Cel był jeden - zwiększenie dochodów z podatków, jednak nie przez zwykłe ich podwyższenie, lecz dzięki bardziej sprawiedliwemu rozkładowi obciążeń. Postanowiono zweryfikować podstawę ściągania tzw. poboru. Zeznania podatkowe właścicieli ziemskich doprowadziły do powstania nowych spisów podatkowych, tzw. rejestrów, z których okazało się, że liczba łanów kmiecych podlegających opodatkowaniu jest kilkadziesiąt procent większa, aniżeli wykazywano.
Jednocześnie nastąpiło nominalne podniesienie stawki poboru z 12 gr. do 20 gr., co jednak dla większości chłopów było zmniejszeniem obciążeń podatkowych. Chłopi mieli prawo połowę poboru potrącić sobie z dziesięciny kościelnej. W rezultacie opodatkowano solidnie Kościół, bo chłopi sami zatrzymywali sobie część dziesięciny. Obniżało to wydatnie dochody Kościoła, a znacznie polepszało dolę chłopów.
Współpraca króla i szlachty przyniosła gruntowną reformę skarbowości Królestwa. Dobra królewskie legalnie pozastawione, tzw. stare sumy, miały ulegać umarzaniu długu w ciągu życia trzech pokoleń. Pozwoliło to na powrót do dyspozycji królewskiej dóbr nie objętych egzekucją i lustracją z lat 1564-1565.
Sejm zniósł też egzekucję starościńską wyroków sądów duchownych, co równało się zapewnieniu tolerancji wyznaniowej. Wówczas wymuszono na dygnitarzach, kumulujących w swych rękach urzędy, wyrzeczenie się ich, zgodnie z zasadą o incompatibilitas.
Najtrudniejszą kwestią sejmu piotrkowskiego była reorganizacja związku z Wielkim Księstwem Litewskim. Cały kłopot polegał na tym, że Jagiellonowie, będący dziedzicznymi władcami Litwy, nie chcieli bliższej unii, gdyż tron litewski był gwarancją uzyskania tronu elekcyjnego w Polsce. Egzekucjoniści natomiast uważali sprawę za banalnie prostą - skoro unia krewska (1385) jasno przewidywała inkorporację Litwy do Korony, to tak powinno się stać.
Postulat o unię z Litwą udało się wypełnić dzięki emancypacji średniej szlachty litewskiej, która postanowiła sprzeciwić się woli magnatów i połączyć się z Koroną. Burzliwy sejm w Lublinie (1569) i podpisanie aktu unii realnej na Zamku Królewskim tamże przez Zygmunta Augusta zakończyły ten proces.
Sejm zakończył się podpisaniem konstytucji 25 marca 1563 roku. Sejm piotrkowski, zwany egzekucyjnym, był "sądnym dniem" dla polskiego ustroju. Na koniec przychodzi refleksja, kiedy dla naszego społeczeństwa nadejdzie ów "sądny dzień"? A może on już był, tylko my o nim nie wiemy…

Król Zygmunt August, zrażony do szlachty polskiej, skierował swoje zainteresowania w stronę Litwy, pozostawiając magnaterii swobodę działania w Polsce. Na sejmie w 1550 roku potwierdził zasadę "wolnej elekcji" i obiecał zająć się egzekucją praw, ale obietnicy tej nie dotrzymał.
Postawa króla nie wpłynęła na osłabienie tempa prac w obozie egzekucjonistów, zmierzających do przygotowania projektu reform państwa. Zostały one niebawem przedstawione na sejmie 1558/59 roku. Żywe zainteresowanie zebranej szlachty wzbudził projekt organizacji wolnej elekcji.
Egzekucjoniści domagali się przede wszystkim wprowadzenia w życie i przestrzegania dotychczasowych praw. Egzekucja dóbr miała na celu zwrócenie wszystkich królewszczyzn zagarniętych bądź też nieprawnie dzierżawionych przez możnowładztwo. W konsekwencji miały one doprowadzić do wzmocnienia władzy centralnej i ugruntowania dominacji średniej szlachty w państwie.
Sytuacja, jaka powstała u progu lat sześćdziesiątych XVI w. okazało się bowiem, że król nie jest w stanie rozstrzygnąć konfliktu siłami samej Litwy, a poparcie możnowładztwa uwikłanego w spory ze szlachtą nie wystarczało. Król zdecydował się więc na zmianę sojusznika. Zewnętrznym tego wyrazem był strój szlachecki, w którym król przybył na sejm w Piotrkowie (1562/63), zamiast w ubraniu włoskim, jakiego zwykle używał.
Na sejmie piotrkowskim, zwanym także "sejmem egzekucyjnym", przy aprobacie i osobistym zaangażowaniu króla zapoczątkowane zostały reformy. Przede wszystkim przystąpiono do egzekucji dóbr. Wszystkie królewszczyzny rozdane bezprawnie po 1504 roku miały wrócić do domeny królewskiej.
Specjalna komisja lustracyjna miała dokonać rewizji przywilejów dzierżawnych, ustalić granice majątków i zweryfikować dochody z nich płynące. Miała się także zająć wpływami z żup solnych, ceł i podatków, aby zwiększyć dochody królewskie, z których część miała być przeznaczona na utrzymanie armii. Czwarta część czynszów z królewszczyzn (kwarta) przeznaczona była bowiem na utrzymanie stałego wojska zwanego "kwarcianym".
Egzekucja dóbr zakończyła się jednak tylko połowicznym sukcesem, chociaż powracano do niej na kilku kolejnych sejmach. Było to przedsięwzięcie przerastające możliwości szlachty i samego króla, którzy nie byli w stanie przemóc oporu możnowładztwa i bogatej szlachty, przeciwnych uszczupleniu swoich posiadłości.
Nie można jednak umniejszać roli przeprowadzonych reform, mimo że nie przełamały one potęgi gospodarczej magnaterii. Nie do końca doprowadzono także reformę administracji poprzez wprowadzenie zasady incompatibilitas, zakazującej kumulacji wyższych urzędów i godności państwowych oraz stworzenie instytucji instygatorów prowincjonalnych.
Sukcesem zakończyły się zabiegi wokół unifikacji państwa. W latach 1563-1564 w zasadzie bez większych trudności przeprowadzono inkorporację księstwa oświęcimskiego i zatorskiego, które stanowiły odtąd powiaty województwa krakowskiego.
Nieco oporniej przebiegał ten proces w Prusach Królewskich. Utworzony w 1526 roku sejm pruski stał się gwarantem przewagi możnowładztwa i patryclatu. Dopiero w 1569 roku pod naciskiem średniej szlachty pruskiej doszło do likwidacji odrębności prawnej Prus poprzez przekształcenie sejmu pruskiego w sejmik generalny i wprowadzenie reprezentacji pruskiej do sejmu polskiego.
Uregulowano także stosunki z Gdańskiem. Miasto cieszyło się licznymi przywilejami i pełniło rolę monopolisty w polskim handlu bałtyckim. Statuta Carncoviana regulowały zwierzchność Rzeczypospolitej nad miastem i nad żeglugą bałtycką.
Obrady sejmu piotrowskiego z lat 1562/63 zapoczątkowały realizację programu egzekucyjnego, co doprowadziło do zwrotu królewszczyzn z rąk magnatów i utworzenia wojska kwarcianego.
Rafał Leszczyński (ok. 1526-1592) był jednym z najwybitniejszych przedstawicieli ruchu egzekucyjnego. Odznaczał się wielkimi zdolnościami politycznymi i prawością charakteru. Walczył w obronie szlachty przeciwko nadużyciom ze strony magnatów. Kilkakrotnie reprezentował szlachtę wielkopolską na sejmach.
Mikołaj Sienicki był wytrawnym politykiem i utalentowanym mówcą - nazywano go polskim Demostenesem. Był podkomorzym chełmskim oraz wielokrotnym posłem na sejm, z czego w 9 był marszałkiem sejmu. Wcześnie, bo już w 1553 r., został przywódcą ruchu egzekucyjnego.
Hieronim Ossoliński zdobył staranne wykształcenie, uczył się w Niemczech i we Włoszech. Będąc wyznawcą kalwinizmu, stał się przywódcą innowierców w Małopolsce. Wielokrotnie reprezentował szlachtę małopolską na sejmach.
Jan Zamojski (1542-1605) urodził się w średniozamożnej rodzinie szlacheckiej. Po powrocie ze studiów w Padwie został sekretarzem królewskim. Początkowo był związany z ruchem egzekucyjnym - współpracował z Hieronimem Ossolińskim i Mikołajem Sienickim. Zrobił zawrotną karierę polityczną, piastował godności kanclerza wielkiego koronnego i hetmana wielkiego koronnego.
Program ruchu egzekucyjnego miał na celu nie tylko unowocześnienie ustroju państwa i wzmocnienie jego obronności, ale także ograniczenie potęgi magnaterii i wzmocnienie pozycji średniej szlachty.
Postulaty zgłaszane przez przedstawicieli ruchu egzekucyjnego obejmowały egzekucję praw, egzekucję dóbr, wolność wyznania, utworzenie Kościoła Narodowego, zachowanie zasady niepołączalności urzędów, reformę skarbu i wojska, centralizację władzy oraz unię z Wielkim Księstwem Litewskim.
Bliskie związki pomiędzy reformacją a zmierzającym do reformy państwa średnioszlacheckim ruchem egzekucji praw i dóbr wynikały zarówno z przesłanek ideowych, jak i personalnych. Czołowi przywódcy egzekucjonistów byli protestantami. Kierując się ogólną zasadą bardziej sprawiedliwego rozłożenia kosztów utrzymania państwa, dążyli oni do osłabienia uprzywilejowanej pozycji stanu duchownego.
Największe sukcesy obóz egzekucyjny uzyskał za panowania ostatniego Jagiellona. Oprócz Unii Lubelskiej, przyjęto antymagnacką zasadę incompatibilitas. Zrealizowano też postulat odebrania magnatom dóbr domeny królewskiej i ustalono zasady ich wykorzystania na potrzeby obronności kraju.
Postulat opodatkowania kleru został zrealizowany częściowo poprzez tzw. wytrącanie połowy dziesięciny z nadzwyczajnego podatku (poboru łanowego) nakładanego na poddanych chłopów. Wskutek tego duchowni partycypowali w kosztach utrzymania państwa.
Pod koniec XVI w. ruch egzekucyjny, stawiający na modernizację ustrojową, tracił impet. Elity przywódcze rozbite na trzy konfesje notowały na swym koncie niemałe sukcesy, ale i dotkliwe porażki.
Polscy protestanci nie mogli w pełni wykorzystać wątku walki o idee szlacheckiej wolności. Sojusz silnego kleru z katolickim królem odróżnia Polskę od innych krajów Europy.
tags: #ruch #egzekucyjny #leszczynski