Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) umorzyła postępowanie w sprawie przejęcia SKOK "Skarbiec" w Piekarach Śląskich przez inną kasę spółdzielczą. Decyzja ta została podjęta jednogłośnie ze względu na wystąpienie przesłanki określonej w art. 74c ust. ustawy.
Jednakże, w dniu 29 września 2016 r. Sąd Rejonowy w Gliwicach wydał postanowienie o ogłoszeniu upadłości Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej "Skarbiec" w Piekarach Śląskich. Sąd uzasadnił tę decyzję niewypłacalnością kasy, stwierdzając, że jej aktywa nie wystarczają na zaspokojenie zobowiązań. Jednocześnie nie stwierdzono przesłanek do oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości.
KNF ustanowiła zarządcę komisarycznego w SKOK "Skarbiec" pod koniec października 2015 r. Z dniem 22 lipca 2016 r. zawieszono działalność kasy i wystąpiono z wnioskiem o jej upadłość. Na koniec maja 2016 r. SKOK "Skarbiec" posiadała fundusze własne w wysokości minus 44,1 mln zł, współczynnik wypłacalności na poziomie minus 81,3 proc. i łączną stratę w wysokości 47 mln zł. Depozyty członkowskie 26,4 tys. członków wynosiły 96,9 mln zł.
SKOK "Skarbiec" nie był jedyną kasą spółdzielczą z problemami. Przed tygodniem KNF ustanowiła zarządcę komisarycznego w Bieszczadzkiej SKOK w Sanoku. W sumie sześć kas miało zarząd komisaryczny, w siedmiu ogłoszono upadłość, a pięć przejęły banki.
Po ogłoszeniu upadłości SKOK "Skarbiec", obywatele zaczęli otrzymywać wezwania od syndyka do opłacenia podwyższonych udziałów w Kasie. Podwyższenie udziału o 950%, z 1 zł do 95 zł, było dla wielu członków zaskoczeniem. Uchwała w tej sprawie została podjęta przez Zebranie Przedstawicieli Członków SKOK "Skarbiec" 30 czerwca 2015 r., a termin na uzupełnienie udziałów wynosił 30 dni od dnia uchwały. Niestety, wielu członków nie zostało o tym powiadomionych, przez co nie byli świadomi konieczności dopłaty.
W dniu 29 września 2016 r., po trzech latach, syndyk SKOK "Skarbiec" poinformował wielu członków o konieczności uzupełnienia udziałów, powołując się na Prawo spółdzielcze. Zgodnie z tym przepisem, po ogłoszeniu upadłości członkowie spółdzielni, na żądanie syndyka, niezwłocznie uiszczają niewpłaconą jeszcze część udziału. Członek spółdzielni uczestniczy w pokrywaniu strat do wysokości zadeklarowanych udziałów.
Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) Adam Bodnar zwrócił uwagę na brak ograniczeń w podwyższaniu wysokości minimalnego udziału przez walne zgromadzenie oraz brak obowiązku powiadamiania członków o takich zmianach. Utrudnia to członkom możliwość kwestionowania uchwał. RPO uznał za niepokojące problemy finansowe SKOK-ów i niewystarczającą ochronę klientów.
W czerwcu 2018 r. RPO wystąpił do KNF o stanowisko w tej sprawie. KNF odpowiedziała, że nie sprawuje nadzoru nad działalnością syndyków. RPO przypomniał, że stosuje się przepisy ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów w zakresie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów oraz zasadę ochrony praw konsumentów wyrażoną w Konstytucji RP.
W ocenie RPO, obowiązujące regulacje nie zapewniają minimalnych gwarancji członkom SKOK-ów, co budzi wątpliwości natury konstytucyjnej. Brak obowiązku informowania członków o podwyższeniu udziałów uniemożliwił zakwestionowanie uchwały z 2015 r.
Niektórzy członkowie, którzy nie wpłacili wymaganych 94 zł na poczet "podniesionych udziałów" wiosną, otrzymali z lubelskiego sądu rejonowego nakazy zapłaty na kwotę 184 zł (w tym koszty postępowania sądowego). Sprawa dotyczyła tysięcy osób.
Marcin Karliński ze Stowarzyszenia Wspierania Spółdzielczości Finansowej im. św. Michała w Wołominie komentował, że sejmowa Komisja Finansów Publicznych zajmowała się podobnymi zachowaniami SKOK-ów, a posłowie byli zgodni, że jest to działanie niesprawiedliwe. Komisja ogłosiła przerwę w obradach i nie wróciła do tematu.
Wielu klientów SKOK-ów było nimi tylko okazjonalnie, np. w celu zrobienia przelewu. Oferowano im członkostwo w zamian za ulgi w opłatach. Po wybuchu afery SKOK-owej powstała grupa wsparcia na portalu społecznościowym, skupiająca osoby czujące się oszukane.
Listy otwarte i protesty nie wywarły większego wrażenia na syndyku, który szczegółowo odpowiadał na zarzuty.

Prokuratura Regionalna w Gdańsku skierowała do sądów akty oskarżenia przeciwko doradcom finansowym spółki PKF Skarbiec (obecnie "Pożyczka Gotówkowa" sp. z o.o.). Akty oskarżenia objęły łącznie 5 osób, oskarżonych o popełnienie przestępstw na szkodę 836 pokrzywdzonych. Czyny kwalifikowane są z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 §1 kk w zw. z art. 12 §1 kk.
Akty oskarżenia są wynikiem śledztwa dotyczącego działalności spółki "Pożyczka Gotówkowa", wcześniej działającej pod nazwami Polska Korporacja Finansowa "Skarbiec" sp. z o.o. i "Pomocna Pożyczka" sp. z o.o. W latach 2004-2015 spółka oferowała pożyczki osobom fizycznym i firmom, często znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej, zadłużonym lub nieposiadającym zdolności kredytowej.
Doradcy firmy udzielali nierzetelnych informacji, informując klientów, że jedynym warunkiem uzyskania pożyczki jest opłata przygotowawcza, a zabezpieczenia nie są potrzebne. Klienci uiszczali opłaty przygotowawcze w kwotach do 50 000 zł, które stanowiły zysk spółki.
We wrześniu 2018 roku Prokuratura Regionalna w Gdańsku skierowała pierwszy akt oskarżenia, obejmujący 22 osoby, w tym prezesa, wiceprezesa, dyrektora regionalnego i kilkunastu doradców finansowych. Oskarżonym zarzucono popełnienie przestępstw z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk i inne.
Do odrębnego postępowania wyłączono materiały przeciwko pozostałym doradcom. Skierowano dotychczas 24 akty oskarżenia przeciwko 72 doradcom, którzy działali na szkodę ponad 14 tysięcy pokrzywdzonych, wyrządzając szkodę w łącznej wysokości ponad 38 milionów złotych.
W sprawach przeciwko doradcom kredytowym zapadają wyroki skazujące, obejmujące kary pozbawienia wolności, naprawienie szkody oraz zakaz prowadzenia działalności związanej z udzielaniem pożyczek.
W związku z zawieszeniem działalności SKOK "Skarbiec" i wystąpieniem z wnioskiem o jej upadłość, z dniem 22 lipca 2016 r. nastąpiło spełnienie warunku gwarancji w rozumieniu ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym. Środki gwarantowane wypłacane będą w złotych, do równowartości 100 000 euro. Deponenci nie muszą podejmować żadnych dodatkowych czynności poza okazaniem dokumentu tożsamości w placówce wypłacającej. Wierzytelności przekraczające gwarantowaną kwotę mogą być dochodzone od SKOK "Skarbiec".
Warto zaznaczyć, że Komisja Nadzoru Finansowego nie sprawuje nadzoru nad działalnością syndyków.

tags: #skok #skarbiec #windykacja