Proces windykacji, czyli odzyskiwania należności, może generować różne rodzaje kosztów. Warto je znać, aby zrozumieć, skąd biorą się dodatkowe opłaty doliczane do Twojego długu.
Zastanawiasz się, kto ponosi koszty windykacji Twojego długu? Co do zasady, obciążają one dłużnika. Jednak nie oznacza to, że jesteś bezradny. Istnieją sposoby na negocjacje i obniżenie tych kosztów, a nawet ich uniknięcie.
Proces windykacji obejmuje szereg działań, z których każde może generować określone koszty. Warto je poznać, aby świadomie zarządzać procesem odzyskiwania należności.
Na etapie przedsądowym wierzyciel może naliczać koszty wezwań do zapłaty, wysyłanych listownie lub drogą elektroniczną. Kolejnym etapem może być windykacja telefoniczna, prowadzona przez pracowników wierzyciela lub zewnętrzną firmę windykacyjną. Koszty tej formy kontaktu zazwyczaj nie są bezpośrednio przenoszone na dłużnika, ale mogą być wkalkulowane w ogólne koszty działalności windykatora.
W przypadku samodzielnej windykacji, koszty mogą obejmować czas pracy pracowników przeznaczony na windykację, koszty korespondencji czy transportu. Przygotowanie ponagleń dotyczących wpłaty, czy przypomnień jeśli nie jest zautomatyzowane, ma niską skuteczność. Przygotowanie i wysłanie wezwań do zapłaty wymaga zaangażowania osobistego lub pracownika, który przygotuje korespondencję, wydrukuje ją i wyśle pocztą. To kolejne koszty związane z angażowaniem się w działania, które mógłbyś poświęcić na zarabianie pieniędzy. Koszty wysyłki korespondencji (kilka, kilkanaście złotych) są tu praktycznie pomijalne, chyba że musisz to robić masowo. Czasami jedną z lepszych metod jest osobista wizyta w siedzibie dłużnika. Jeśli jednak Twój kontrahent mieszka na drugim końcu Polski, wówczas koszt dojazdu może wynieść nawet kilkaset złotych. Dotyczy to głównie zakupu paliwa na przejazd. A co z kosztami wywołanymi niemożnością prowadzenia w tym czasie działalności? Ile na tym tracisz?
Jeśli sprawa trafi do sądu, pojawiają się koszty sądowe, takie jak opłata od pozwu, opłata za czynności komornicze w postępowaniu zabezpieczającym i inne. Jeśli sprawa trafi do egzekucji komorniczej, doliczane są koszty egzekucyjne, które regulowane są przez przepisy ustawy o kosztach komorniczych.
Koszty reprezentacji w sądzie i opłaty sądowe to już wydatek minimum kilkuset złotych do nawet kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy złotych, zależnie od wartości roszczenia. Poza tym proces sądowy, szczególnie obecnie, może trwać od minimum 4-6 miesięcy do kilku lat, zależnie od podjętych przez dłużnika działań czy stopnia skomplikowania sprawy. Dla pewności, że działania te będą przeprowadzone fachowo oraz abyś uniknął ryzyka przegranej, zalecane jest co najmniej skonsultowanie sprawy z prawnikiem lub zatrudnienie go w charakterze pełnomocnika. Wymaga to więc dodatkowych działań, polegających na znalezieniu zaufanego prawnika, jeśli nie współpracujesz z takim na stałe. Przy samodzielnym prowadzeniu sprawy należy jeszcze napisać i złożyć pozew. Można to zrobić tradycyjnie lub w e-sądzie, co wymaga jednak dodatkowego czasu na założenie konta w portalu sądowym i wiedzy jak wypełnić formularz sądowy. Ich wysokość zależna jest od wartości przedmiotu sporu (WPS), która przeważnie nie odpowiada wysokości dochodzonego roszczenia, gdyż jest wyliczana w szczególny sposób, uregulowany w Kodeksie postępowania cywilnego. Brak znajomości tej regulacji, ale też odpowiedniej wiedzy prawnej zapewne będzie skutkować nieprawidłowym je obliczeniem, a od niej zależy wpis sądowy i koszty zastępstwa procesowego. Wpisy sądowe (w zależności od trybu postępowania), wynoszą 1,25% lub 5% WPS, ale w przypadku roszczeń do 20 000 zł jest to tryb uproszczony, gdzie zryczałtowanymi opłaty są zryczałtowane (min. 30 do -1000 zł). Istnieją jednak także rodzaje spraw, gdzie wpisy mają stałą wysokość. Sposób ich obliczania reguluje ustawa, która liczy ponad 100 artykułów. Bez znajomości tych zasad ponownie narażasz się na złożenie pozwu z brakami. Inne wydatki w trakcie procesu przeważnie nie przekraczają kilkudziesięciu czy kilkuset złotych w typowych sprawach, ale w skomplikowanych lub rozbudowanych (wielu uczestników) mogą wynieść nawet kilkanaście tysięcy złotych (np. na biegłego, przejazdy, pozyskanie obszernych dokumentów, itp.). Koszty zastępstwa procesowego (KZP): To po prostu koszt reprezentującego Cię prawnika. Wysokość stawek minimalnych adwokatów i radców prawnych regulują rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości i wynoszą od 60 zł do nawet kilkudziesięciu tysięcy, choć najczęściej kwota ta oscyluje między 1.200, a 7.200 zł (dla roszczeń od 5 tys. zł do 200 tys. zł, w podziale na progi). Jednak rzeczywiste KZP reguluje zawsze umowa między pełnomocnikiem, a jego klientem i często zawiera dodatkowe koszty prowadzenia sprawy, jak dojazdy (szczególnie do sądów poza siedzibą kancelarii) czy za stawiennictwo na rozprawie. Stawka za godzinę pracy pełnomocnika to obecnie od 200 do nawet 1.000 zł w przypadku najlepszych kancelarii. Co prawda większość z tych kosztów (wpisy, zaliczki, KZP - ale w wysokości minimalnej) sąd zasądzi na rzecz powoda, jeśli wygra proces, ale musza one jeszcze zostać wyegzekwowane od dłużnika. Prowadzenie egzekucji przeważnie obciążą wierzyciela kwotą do kilkuset złotych, które trzeba ponieść na poczet wydatków komornika (wysyłka korespondencji, zapytania do urzędów, opłaty za przelew). Jednak w sprawach, gdzie wymagane jest zasięgnięcie opinii biegłego (wycena nieruchomości, nietypowych ruchomości, przedsiębiorstwa, itp.) może skutkować potrzebą wpłacenia zaliczki od kilku do kilkunastu czy więcej tysięcy. Szczególny przypadek zachodzi, gdy komornik wykonuje na wniosek wierzyciela zabezpieczenie.
Zgodnie z ogólną zasadą prawa cywilnego, koszty związane z dochodzeniem roszczeń obciążają dłużnika. Wynika to zazwyczaj z samych umów kredytów czy pożyczek zawieranych przez konsumentów z bankami i firmami pożyczkowymi. Ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych daje wierzycielowi prawo do ryczałtowej rekompensaty za koszty odzyskiwania należności. Jej wysokość zależy od kwoty długu i wynosi równowartość 40 euro, 70 euro lub 100 euro.
Firma windykacyjna nalicza klientowi prowizję za dług, który pomogła odzyskać, i wystawia fakturę. Klient jest obciążany prowizją, a następnie składa do sądu pozew przeciwko swojemu dłużnikowi o zwrot tej prowizji. Sama faktura od firmy windykacyjnej ma w założeniu wystarczyć, aby sąd zobowiązał dłużnika do poniesienia wszystkich kosztów windykacji. Mechanizm ten jest oparty na art. 10 ust. ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych. Firmy windykacyjne nadużywają tego mechanizmu, aby maksymalizować swoje zyski. Prowizje sięgające nawet wielu tysięcy złotych naliczane są w całkowitym oderwaniu od kosztów podjętych czynności.
Z uzasadnienia wyroku z dnia 30 marca 2015 r. Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, sygn. V CSK 660/16, LEX nr 2350004, wynika, że dla zasądzenia zwrotu kosztów windykacji ponad równowartość kwoty 40 euro nie wystarcza samo przedstawienie faktury wystawionej przez firmę windykacyjną. Nawet jeżeli prowizja firmy windykacyjnej wynika z umowy zawartej z klientem i klient faktycznie ją poniósł, to sąd może odmówić jej zasądzenia. Zgodnie z aktualnym brzmieniem art. 10 ust. 2 ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych wierzyciel może się domagać zwrotu kosztów windykacji jedynie “w uzasadnionej wysokości”. Oznacza to, że sądy nie uwzględniają wygórowanych prowizji firm windykacyjnych, naliczanych w sposób dowolny i nieadekwatny do wartości rynkowej wykonanych czynności.
Dlatego kluczowe jest, aby firma windykacyjna wykonała czynności uzasadniające naliczenie prowizji, która nie powinna być wyższa niż wartość rynkowa tych czynności. Następnie firma windykacyjna powinna udostępnić klientowi dowody wykonanych czynności, aby ten mógł przedstawić je przed sądem. Dopiero dopełnienie tych warunków pozwala zagwarantować klientom windykację na koszt dłużnika.
Zgodnie z ustawami o podatkach dochodowych (PIT i CIT), koszt uzyskania przychodu to wydatek poniesiony w celu osiągnięcia przychodu albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem wydatków wymienionych w katalogu negatywnym. Koszty windykacji się tam nie znajdują, co oznacza, że mogą być zaliczane do kosztów podatkowych. W praktyce organy podatkowe potwierdzają, że koszty usług firm windykacyjnych, opłaty sądowe i koszty komornicze stanowią koszty podatkowe, jeśli spełniają powyższe kryteria.
Czy ryzykujesz czymś, zlecając windykację? Można powiedzieć, że i tak, i nie. W kwestii opłaty za odzyskanie należności, to co do zasady, koszt windykacji faktur ostatecznie obciąża dłużnika. Zwykle bowiem umowa z firmą windykacyjną zawiera opcję dochodzenia również zwrotu kosztów poniesionych na windykację na podstawie ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych.
Zdarza się, że firmy odzyskujące długi proponują jakieś opłaty wstępne, czy prowizje lub jej część z góry, ale powinien być to dla Ciebie sygnał ostrzegawczy. Firma Solventoir pracuje tylko na zasadzie „prowizji za sukces”. Oznacza to, że to nasza firma ponosi ryzyko i w razie braku efektu windykacji nie otrzyma ani złotówki. Taki rodzaj umowy powoduje, że takiej firmie jak nasza przede wszystkim zależy na tym, żeby ściągnąć dla Ciebie pieniądze od dłużnika.
Jeśli windykacja w trybie polubownym nie przynosi efektu, to zwykle sprawa zostaje skierowana do sądu. Należy wówczas uiścić określone w przepisach kwoty. Należą do nich opłaty sądowe, koszty zastępstwa procesowego (prawnika), czy kwoty za egzekucję komorniczą. Sumy te pokrywa wierzyciel na własne ryzyko. Czy to oznacza jednak, że windykacja sądowa jest ryzykowna? Niekoniecznie. Firma Solventoir oraz obsługujące ją i jej klientów kancelarie pobierają bowiem minimalne koszty przewidziane prawem. Tymczasem standardowa kancelaria potrafi z góry zażądać wynagrodzenia kilkukrotnie wyższego niż stawka minimalna za działanie prawnika. Pamiętać też należy, że co do zasady wszystkie koszty procesu, czy egzekucji zostają zasądzone przez sąd lub ustalane przez komornika i zostają „dopisane do długu”. Oznacza to, że - podobnie jak zwrot kosztów windykacji - finalnie obciążają one dłużnika.
Podsumowując, ryzyka finansowe związane z windykacją zawsze są i będą, bo nie ma działania bez ryzyka. Najbardziej korzystnym rozwiązaniem jest model, w którym wyegzekwowane środki wpływają bezpośrednio na rachunek wierzyciela, a firma windykacyjna nie pośredniczy w ich przekazywaniu.
Na etapie sądowym - warto dołączyć do pozwu wniosek o zabezpieczenie roszczenia. Przedsiębiorca, inwestor, pasjonat nowych technologii z obszaru automatyzacji i windykacji.

Co zrobić, gdy nie można odzyskać pieniędzy od spółki z o.o.? Na szczęście - nie jest to sytuacja beznadziejna. W takich przypadkach, zgodnie z polskim prawem, za zobowiązania spółki odpowiadają członkowie zarządu spółki. Odpowiedzialność ta jest solidarna i obejmuje cały majątek osobisty członka zarządu.
Aby członek zarządu faktycznie odpowiedział za długi spółki, muszą zostać spełnione określone warunki. Przede wszystkim, jak wynika wprost z przepisu art. 299 § 1 kodeksu spółek handlowych, jest to bezskuteczność egzekucji przeciwko spółce. Dopiero gdy po uzyskaniu prawomocnego wyroku przeciwko spółce okaże się, że egzekucja jest bezskuteczna, wierzyciel może dochodzić należności od członka lub członków zarządu.
Bezskuteczną egzekucję w spółce z o.o. można wykazać poprzez: złożenie przez członków zarządu wykazu majątku spółki, który dowodzi, że spółka z o.o. nie ma majątku pozwalającego na realizację zobowiązań; oddalenie wniosku o upadłość spółki z o.o. z powodu braku środków na pokrycie kosztów postępowania upadłościowego; okazanie sprawozdania finansowego spółki z o.o. potwierdzającego, że spółka nie dysponuje majątkiem na spłatę zobowiązań.
W przypadku, gdy w zarządzie spółki z o.o. zasiada więcej niż jedna osoba, za długi spółki odpowiedzialna będzie każda z nich, niezależnie od tego, czy jest prezesem, czy „zwykłym” członkiem zarządu. Odpowiedzialność za długi spółki z o.o. ponosi każdy członek zarządu, który pełnił tę funkcję w momencie, gdy doszło do bezskuteczności egzekucji wobec spółki.
Windykacja należności od członków zarządu spółki z o.o. przebiega dość standardowo. Przede wszystkim należy rozpocząć od wysyłki standardowego wezwania do zapłaty. Warto też wykorzystać inne metody windykacji polubownej. Dodanie danych dłużnika na giełdę długów, czy próby rozłożenia zadłużenia na raty, to metody, które warto wykorzystać przed skierowaniem sprawy do sądu. Ważne, aby nie zwlekać z rozpoczęciem windykacji od członka zarządu spółki z o.o.! Szybkie działania eliminują ryzyko, że np. majątek członka zarządu zacznie magicznie znikać. Pozwoli również uprzedzić pozostałych wierzycieli. Jeśli windykacja polubowna zawiedzie - kolejnym krokiem jest złożenie pozwu do sądu przeciwko członkowi zarządu. Można to zrobić na mocy art. 299 KSH.

Wydawać by się mogło, że zlecając windykację, „stracisz czas, a i tak nic nie ściągną”. Jednak pomyśl, czy jak zepsuje Ci się pralka albo musisz naprawić chodnik przed domem, to robisz to sam (własnoręcznie), żeby nie tracić czasu? Profesjonalna firma windykacyjna, taka jak Solventoir, która może poszczycić się 20-letnim doświadczeniem na rynku wierzytelności, zajmie się sprawą szybko i bez zbędnej straty czasu. Sama weryfikacja dłużnika i należności oraz zawarcie umowy zwykle nie trwa dłużej niż 24 godziny. Często zlecane nam sprawy po pół roku, czy nawet rok od upływu terminu płatności, spłacają się w kilka tygodni. Pokazuje to, że nie tylko nie tracisz czasu, ale nawet go zyskujesz. Nie musisz się bowiem użerać z dłużnikiem, dzwonić do niego po wielokroć, stresować jego odmowami i przekładaniem kolejnych terminów płatności, czy wymianą korespondencji i ustaleń z nim.
Nie chcesz dłużej tracić czasu na nieskuteczne działania windykacyjne? Masz dość walki z dłużnikami, bo masz wrażenie, że nie przynosi ona efektów? Otwórz się na nowe. Poznaj innowacyjne oblicze windykacji - automatyczną windykację online. System do monitoringu płatności i samodzielnej windykacji online Vindicat.pl to rozwiązanie dla małych i średnich firm, które chcą efektywnie odzyskiwać pieniądze od kontrahentów. Szybko, skutecznie, niedrogo, w całości online! Vindicat.pl prowadzi przedsiębiorców przez każdy etap windykacji. Wskazuje dokładnie, co i kiedy trzeba zrobić, przedstawiając precyzyjne instrukcje. Co ważne, pierwszy i kluczowy etap windykacji (czyli windykację polubowną) może przeprowadzić całkowicie automatycznie. Jeśli nie masz czasu na samodzielne odzyskiwanie pieniędzy, to idealne rozwiązanie dla Ciebie!
Więcej niż 90% spraw prowadzonych przy pomocy Vindicat.pl kończy się na etapie polubownym. To oznacza brak konieczności angażowania w sprawę sądu i komornika. Dzięki temu sprawy przedsiębiorców korzystających z Vindicat.pl kończą się szybko i bez zbędnych kosztów. Twoje również mogą!
Windykacja terenowa to bezpośrednie negocjacje z dłużnikiem - znacznie skuteczniejsze niż kontakt telefoniczny czy korespondencja. Dobrą praktyką jest nieobciążanie wierzyciela kosztami windykacji terenowej, niezależnie od miejsca pobytu dłużnika.
Decyzja o skierowaniu sprawy do sądu powinna zawsze należeć do wierzyciela. Postępowania sądowe potrafią trwać miesiącami, a nawet latami. Dlatego kluczowe jest zabezpieczenie dochodzonej należności. Aby to zrobić skutecznie, trzeba znać majątek dłużnika.
Windykacja karna polega na zebraniu materiału dowodowego umożliwiającego postawienie dłużnikowi zarzutów karnych. Samo nieuregulowanie faktury nie jest przestępstwem, ale w określonych sytuacjach można mówić o oszustwie.
Wierzyciel ma prawo odzyskać część kosztów od dłużnika, zarówno w formie ryczałtu, jak i zwrotu rzeczywistych wydatków. Jeżeli chcesz zdobyć kompleksową wiedzę o złożonych zagadnieniach w pracy biura rachunkowego, zainwestuj w rozwój kompetencji.
tags: #zarabianie #na #ksoztach #zastepstwa #windykacja