Przepisy dotyczące egzekucji długów w Stanach Zjednoczonych przechodzą ewolucję, dostosowując się do współczesnych realiów, w tym do dynamicznego rozwoju mediów społecznościowych. Choć nowe regulacje zaczęły być opracowywane jeszcze za prezydentury Donalda Trumpa, w życie wchodzą właśnie teraz, nakładając nowe obowiązki na komorników i zmieniając sposób komunikacji z dłużnikami.
Zadłużeni Amerykanie muszą przygotować się na intensywniejszy kontakt ze strony komorników. Nowe przepisy nie wprowadzają limitu wiadomości, które komornik może wysłać do dłużnika za pośrednictwem mediów społecznościowych, co oznacza, że określenie "zalewani" nie jest przesadą.
Amerykańskie przepisy jasno określają, że komunikacja komornika z dłużnikiem za pośrednictwem mediów społecznościowych jest ograniczona wyłącznie do wiadomości prywatnych (Direct Messages - DM). Komornik nie może publikować komentarzy na publicznych częściach profili internetowych ani komentować publicznych postów dłużnika. Konieczne jest również, aby komornik jasno przedstawił się i podał swoje stanowisko.
Dobra wiadomość dla zadłużonych jest taka, że będą mieli oni możliwość zrezygnowania z otrzymywania tego typu wiadomości. Komornik będzie musiał przedstawić jasny mechanizm umożliwiający taką rezygnację.

Nowe zasady wprowadzają również istotne modyfikacje w zakresie kontaktu telefonicznego z dłużnikami. Nowe przepisy opierają się na prawie o długach, które weszło w życie jeszcze w latach 70. XX wieku. Próbując ściągnąć jeden dług, komornik będzie mógł wykonać maksymalnie siedem telefonów tygodniowo. Co więcej, jeśli komornikowi uda się dodzwonić do dłużnika, kolejną rozmowę w sprawie długu będzie mógł odbyć dopiero po upływie tygodnia.
Problem zadłużenia w Stanach Zjednoczonych dotyka znaczną część społeczeństwa. Według danych stacji CBS News, nawet jedna trzecia mieszkańców USA może mieć dług obsługiwany przez agencję windykacyjną. Oznacza to dziesiątki milionów zadłużonych osób. W Stanach Zjednoczonych działa ponad 8 tysięcy firm windykacyjnych, a niewykluczone, że ich liczba będzie nadal rosła, a komornikom będą potrzebni specjaliści od social mediów.

Szczególnie dotkliwym aspektem amerykańskiego prawa egzekucyjnego, który dotyka dłużników nawet długo po utracie nieruchomości, jest tzw. deficiency judgment. Procedura ta zezwala instytucjom finansowym na ściganie byłych dłużników w celu odzyskania różnicy między realną wartością rynkową nieruchomości w momencie sprzedaży a ceną, za jaką została ona faktycznie sprzedana (np. w ramach tzw. short sale, czyli sprzedaży za cenę niższą niż zadłużenie).
Oznacza to, że nawet jeśli dłużnik sprzeda dom za cenę niższą niż wynosi dług, aby uniknąć przejęcia przez bank, a następnie zrealizuje tzw. short sale, może być nadal odpowiedzialny za spłatę pozostałej kwoty. Na wniosek kredytodawcy sąd może wydać orzeczenie o wysokości deficytu w długu i zezwolić na jego odzyskanie od dłużnika.
Deficiency judgment jest dopuszczalne w 41 stanach i w Dystrykcie Kolumbii. Stany różnią się jedynie przepisami dotyczącymi tego, jak długo kredytodawca może nękać swojego byłego klienta. Eksperci biją na alarm, wskazując na znaczący wzrost liczby takich postępowań w ostatnich latach, szczególnie w stanach, gdzie bańka nieruchomości pękała najmocniej, jak Floryda i Illinois. W niektórych przypadkach odsetek postępowań komorniczych wzrósł nawet o kilkaset procent.

Przykładem takiej sytuacji jest przypadek Vanessy C. z Wirginii, która po sprzedaży domu w ramach short sale i przeprowadzce do innego stanu, została wezwana do spłaty 65 tys. dolarów różnicy. Ostatecznie musiała ogłosić bankructwo. Podobne perypetie miał Jamie L. z New Jersey, który zbankrutował po tym, jak agencja windykacyjna zażądała od niego spłaty ponad 200 tys. dolarów różnicy wynikającej z krótkiej sprzedaży posesji.
Jedną z przyczyn wybuchu światowego kryzysu finansowego w 2008 roku było pęknięcie bańki nieruchomościowej w USA. Powstała ona na skutek rozpowszechnienia się kredytów hipotecznych wysokiego ryzyka (subprime). Instytucje finansowe, dążąc do zwiększenia udziału w rynku, obniżały wymagany poziom wiarygodności kredytowej pożyczkobiorcy. Pomiędzy 2004 a 2006 rokiem udział subprime we wszystkich kredytach hipotecznych wzrósł z 8 do 20 procent.
Na to nałożyły się postępująca deregulacja rynków finansowych w USA, która osłabiła nadzór, oraz duża ilość wolnej gotówki na światowych rynkach. Efektem był wysoki wzrost cen nieruchomości (o 124% w ciągu 10 lat), coraz większe zadłużenie Amerykanów w stosunku do ich dochodów, a wreszcie problemy z ich spłacaniem. Szczyt bańki przypadł na lata 2005-2006, pierwsze kłopoty z niespłacalnymi hipotekami pojawiły się w 2007 roku, a kryzys w pełni objawił się w kolejnym roku wraz z upadkiem Fannie Mae i Freddie Mac, co pociągnęło za sobą bankructwa i groźby bankructwa kolejnych instytucji finansowych.
Przekładając polskie pojęcie "komornik sądowy" na język angielski, napotykamy pewne trudności terminologiczne. W krajach anglosaskich nie ma jednego, idealnie odpowiadającego odpowiednika.
W Anglii najczęściej używanym określeniem jest Bailiff. Należy jednak pamiętać o kilku zastrzeżeniach. Po pierwsze, Bailiffa nie należy mylić z prywatnymi agencjami windykacyjnymi (collection agencies, debt collectors), które nie posiadają uprawnień urzędnika sądowego. Po drugie, Bailiff jest urzędnikiem sądowym działającym na podstawie stosownego upoważnienia i nakazu zapłaty. Może on wejść do mieszkania dłużnika w celu zajęcia mienia na sprzedaż, ale również w celu doręczenia korespondencji sądowej.
W Szkocji na podobnych zasadach działają Sheriff Officers.
W kontekście profesjonalnym i prawniczym, bardziej precyzyjnym określeniem, które oddaje funkcję wykonywania orzeczeń i pozycję funkcjonariusza publicznego, jest Enforcement Officer. Wskazuje ono na egzekwowanie prawa i orzeczeń sądowych. Można również spotkać się z terminem Court Enforcement Officer, co podkreśla przypisanie komornika do rewiru sądowego.
W orzecznictwie trybunałów międzynarodowych, takich jak Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), często pojawia się termin judicial enforcement officer lub enforcement officer. Warto zaznaczyć, że wersje językowe wyroków TSUE mają walor tekstu autentycznego, co czyni je wiarygodnym źródłem terminologii.
Podsumowując, w kontekstach czysto informacyjnych i poza obrotem profesjonalnym, użycie słowa "Bailiff" jako odpowiednika "komornika sądowego" może nie być dużym błędem. Jednak dla większej precyzji i uniknięcia nieporozumień, zwłaszcza w kontekście prawnym, preferowane są terminy takie jak Enforcement Officer lub Court Enforcement Officer.
| Polska | USA (ogólnie) | Wielka Brytania (Anglia) | Wielka Brytania (Szkocja) |
|---|---|---|---|
| Komornik sądowy | Enforcement Officer / Court Enforcement Officer | Bailiff | Sheriff Officer |
| Agencja windykacyjna | Debt collection agency | Debt collection agency | Debt collection agency |
tags: #amerykan #kolo #komornik