Historia komornika Sebastiana Sz. i jego działań wobec przedsiębiorcy Wiktora Chruściela to przykład rażących nieprawidłowości w postępowaniu egzekucyjnym, które doprowadziły do zrujnowania dorobku życia dłużnika. Sąd w Nidzicy wydał w tej sprawie surowy wyrok, nakładając na byłego już komornika karę bezwzględnego więzienia.
Wszystko zaczęło się 8 listopada 2011 roku, gdy na teren firmy przedsiębiorcy Wiktora Chruściela wkroczyły osoby działające na zlecenie komornika Sebastiana Sz. z Działdowa. Chruściel, właściciel firmy Wiktorrent, zajmował się handlem oponami, felgami i śrubami do kół. Sprowadzenie towaru i jego magazynowanie wymagało zaciągnięcia kredytu bankowego w wysokości 2,5 mln zł. Problemy z płynnością finansową i niemożność spłaty raty kredytowej doprowadziły do wypowiedzenia umowy przez bank i wszczęcia postępowania egzekucyjnego.
Komornik Sebastian Sz. zajął majątek firmy Chruściela, który oszacowano na 1,2 mln zł, a następnie sprzedał go za zaledwie 109 tys. zł. Przykładowo, samochód osobowy wart około 14 tys. zł został sprzedany za 142 zł, a kilkanaście tysięcy opon wyceniono od 40 groszy do 3 zł za sztukę. Sama wycena towaru budziła wątpliwości - początkowo wpisano 7 tys. śrub, podczas gdy według dokumentów było ich około 40 tys. Wartość kilkunastu tysięcy opon, których wartość rynkowa mogła sięgnąć kilku milionów złotych, została początkowo wyceniona na 400 tys. zł, a po kolejnej wycenie jeszcze niżej - na 109 tys. zł.
Majątek firmy Wiktorrent został sprzedany z wolnej ręki, bez zgody dłużnika, co było niezgodne z przepisami prawa. Komornik dwukrotnie zajmował majątek Chruściela, a podczas drugiego zajęcia sam wyceniał towar, co również budziło sprzeciw przedsiębiorcy. Mimo próśb o zmianę wyceny i powołanie biegłych, komornik nie zareagował. Wielokrotnie dochodziło do niszczenia towaru podczas zajęcia, co relacjonuje poszkodowany przedsiębiorca: "Nie liczyli. Śrub, według moich dokumentów, było około 40 tys. - relacjonuje poszkodowany przedsiębiorca. - Komornik początkowo wpisał 7 tys. śrub. Zażądałem, by je chociaż zważono. Potem sam je zważyłem i tak udało się trochę porachować. W protokole jest teraz 33 tys. Mało. Gdzieś zginęło co najmniej 5 tys. śrub, które sprzedawałem po 8-10 zł. Strata około 50 tys."
Co więcej, podczas pierwszego zajęcia, pomocnicy komornika dobierali sobie ogumienie do własnych aut, a komornik nie reagował. Opony, które pozostawiono na parkingu w Nidzicy, zostały częściowo rozkradzione, zanim komornik je sprzedał.

Wiktor Chruściel wielokrotnie zgłaszał nieprawidłowości, jednak jego skargi składane do Sądu Rejonowego w Nidzicy były oddalane jako bezprzedmiotowe, ponieważ ruchomości zdążyły zostać sprzedane. Prokuratura w Nidzicy również odmawiała pomocy, umarzając postępowanie przeciwko komornikowi i rzeczoznawcom, mimo że powołany przez prokuratora biegły wycenił udokumentowany majątek Chruściela na 600 tys. zł. Prokuratura oskarżyła natomiast samego Chruściela, który został skazany wyrokiem w zawieszeniu.
Sprawa nabrała tempa po interwencji posłanki Lidii Staroń w Ministerstwie Sprawiedliwości. Eksperci resortu stwierdzili złamanie wielu przepisów egzekucyjnych. Po czterech latach komornikowi Sebastianowi Sz. postawiono zarzuty, a prokuratura oskarżyła biegłych o rażące zaniżenie wartości majątku w porozumieniu z komornikiem. Komornikowi postawiono cztery zarzuty, w tym bezprawne odebranie dozoru nad mieniem, niezgodną z prawem sprzedaż z wolnej ręki, poświadczenie nieprawdy w protokole sprzedaży i posłużenie się fałszywą wyceną biegłych.
Mimo starań Chruściela, prokuratura nie postawiła przed sądem prokuratora, który umorzył postępowanie. Zdesperowany przedsiębiorca wysłał doniesienie do Centralnego Biura Śledczego, podejrzewając korupcję, jednak postępowanie zostało umorzone. Sąd Rejonowy w Olsztynie uchylił tę decyzję, jednak sam prokurator nie usłyszał zarzutów.
W międzyczasie Sebastian Sz. został skazany w innej sprawie w 2014 roku, za niedopełnienie obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Dotyczyła ona egzekucji wobec rolniczki, której ciągnik wart 98 tys. zł został sprzedany za 15 tys. zł, mimo wpłaty niemal równowartości długu.
Wreszcie, Sąd Rejonowy w Nidzicy wydał wyrok w sprawie Wiktora Chruściela. Komornik Sebastian Sz. został skazany na 2,5 roku bezwzględnego więzienia, grzywnę w wysokości 25 tys. zł oraz 5-letni zakaz wykonywania zawodu. Musiał również naprawić szkodę na rzecz poszkodowanego przedsiębiorcy w wysokości około 200 tys. zł.
Sędzia Elżbieta Lewandowska, uzasadniając wyrok, podkreśliła, że komornik działał świadomie, opierając się na zaniżonych wycenach i działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, co mogło dotyczyć nie tylko jego, ale i innych osób. Dwóch biegłych, którzy pomagali w zaniżaniu wartości majątku, również zostało oskarżonych. Jeden z nich, Michał B., został skazany na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata i 3-letni zakaz wykonywania zawodu. Drugi biegły, Arkadiusz B., został uniewinniony.

Wyrok ten jest znaczący, ponieważ jest to pierwszy w Polsce przypadek skazania komornika na bezwzględne więzienie, o ile zostanie utrzymany w apelacji. Mecenas Lech Obara, pełnomocnik Wiktora Chruściela, podkreślił satysfakcjonujący charakter wyroku i zapowiedział dochodzenie dalszych roszczeń na drodze cywilnej. Senator Lidia Staroń, która interweniowała w sprawie, złożyła skargę na sędziego nadzorującego czynności komornicze i zapowiedziała wyjaśnienie roli prokuratora, który umorzył postępowanie.
Tekst wspomina również o innych przypadkach działań komorników budzących wątpliwości. Rodzina Lewandowskich z okolic Ciechocinka straciła działkę wartą około 719 tys. zł, która została zlicytowana za 325 tys. zł z powodu długu w wysokości 35 tys. zł. Mimo zawarcia ugody i wpłaty części długu, do licytacji doszło. Prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie.
Te historie pokazują, jak ważne jest monitorowanie działań komorników i dochodzenie swoich praw w przypadku podejrzenia nieprawidłowości. Prawo przewiduje mechanizmy ochrony dłużników, jednak ich skuteczne zastosowanie wymaga często determinacji i wsparcia prawnika.
tags: #elzbieta #lewandowska #komornik