Jacek Kałuszko: Podróżnik, przewodnik, kronikarz Otwocka


Jacek Kałuszko, znany z zamiłowania do podróży i pasji do odkrywania świata, pożegnany został 9 maja. Wyjechał w swoją ostatnią podróż, z której, niestety, już nie wróci i nie napisze reportażu.

Jacek żył jak chciał. Uwielbiał podróże, ale nie tylko zagraniczne. Kochał nasz kraj i jego najciekawsze miejsca. Godzinami mógł o nich opowiadać i zachęcać do odwiedzin. Kilka lat temu namówił mnie na wyjazd na Podlasie, a konkretnie do wsi Gugny do agroturystyki Broni Kowalskiej, by przez dwa dni obserwować zloty ptaków w dolinie rzeki Biebrzy. Przy okazji pokazał mi twierdzę w Osowcu, synagogę w Tykocinie, a w Pętowie robiliśmy zdjęcia bocianom, które w tej wsi mają swoją bazę lęgową. Każdego dnia łaziliśmy w woderach z lornetkami i aparatami fotograficznymi po wiosennie rozlanej szeroko rzece, spotykając ornitologów i równie „biebrzniętych” jak my turystów. Zaraził mnie miłością do tego miejsca, gdzie nie ma zasięgu sieci telefonicznej i internetowej, a cisza, poza śpiewem ptaków, jest taka, że trudno usnąć. Jeszcze w listopadzie, gdy robił ze mną wywiad, umówiliśmy się, że w marcu tego roku znów razem pojedziemy do Bronki. Nie pojechaliśmy. Był w szpitalu. Ja nie pojechałem, bo bez towarzystwa Jacka było to stratą czasu. Czekałem, że wyjdzie z choroby i pojedziemy jesienią na odloty ptaków. Nie pojedziemy. Jacek wybrał, a raczej ktoś za niego, że ma się udać w inną podróż. Niestety, bez powrotu. Cóż, myślę że dobry Bóg zaprosił Jacka, by poprowadził jakąś inną wycieczkę.

Jacek Kałuszko podczas podróży

Pamięć o wielkich tego miasta, jest tym do czego chcemy się zobowiązać, co jesteśmy winni wybitnym osobom, które całym swoim twórczym dorobkiem dzieliły się z lokalną społecznością. Jacku odszedłeś nagle, w chwili kiedy polecaliśmy Cię modlitwie, kiedy wierzyliśmy, że jeszcze wrócisz, jeszcze pokażesz swoim piórem, co powinno być zmienione, a co wywołuje absurd na mapie miasta. Jak nikt walczyłeś o lepsze jutro i w roku wyborczym nie sposób o tym nie wspomnieć. Chciałeś lepszego jutra dla Otwocka, dla jego mieszkańców, dla nas, młodego pokolenia, które tutaj żyje, pracuje.

Często w swoich felietonach nie licząc relacji z dalekich podróży do Kenii, Ameryki czy na Kubę, zahaczałeś tematy nam bliskie, np. aleje kasztanów w Otwocku vis-à-vis. budynku Sądu. Ty pierwszy dostrzegłeś i nie bałeś się o tym pisać, że zieleni brakuje opieki, że drzewa chorują, a sosny są wycinane. Wiedziałeś, że miasto z dobrym klimatem za chwilę może swój klimat i urok utracić. Chciałeś by to co możliwe na świecie było możliwe także i w Otwocku. To właśnie takie redakcyjne tête-à-tête spowodowało, że w Linii Otwockiej, gdzie przyszło nam tworzyć zobaczyłam w Tobie wielkiego człowieka, serdecznego kolegę, skarbnicę wiedzy i przewodnika. Człowieka, który w tym mieście znał każdą jego ulicę. Opowiadałeś barwnie, zachęcałeś do odkrywania świata, baa dowiodłeś twierdzenia, że nie trzeba być majętnym jak John Davison Rockefeller by raz na jakiś czas ruszyć się z domu.

Otwock - aleja kasztanowa

Byłeś i pozostaniesz w naszej pamięci jako wielki Otwocczanin, Błyskotliwy, Twórczy i Wrażliwy na ludzkie potrzeby Kolega, Sąsiad, Redaktor. Cieszymy się wszyscy, że mogliśmy z Tobą pracować, mieszkać w Twoim sąsiedztwie, czytywać Twoje felietony i wspaniałe relacje z podróży. Pozostawiłeś dużo zdjęć i jeszcze więcej wspomnień w tekstach, do których będziemy zaglądać.

Przewodnik "Otwock i okolice"

Jacek Kałuszko jest również autorem przewodnika "Otwock i okolice". Przewodnik opisuje fragment południowo-wschodniego Mazowsza rozciągający się na wschodnim brzegu Wisły od ujścia Wilgi aż po Wawer. Z powodów krajoznawczych opisano jednak Górę Kalwarię i Czersk leżące na zachodnim brzegu Wisły. Na północy przewodnik sięga kolei terespolskiej na odcinku Rembertów - Dębe Wielkie, opisano nadto Okuniew i Długą Kościelną. Wschodni zasięg przewodnika wyznacza rezerwat "Świder". Od południa i wschodu okolice Otwocka nie mają wyraźnej granicy; obszar opisany w przewodniku kończy się na ujściu Wilgi, skraju Garwolina, Huty Czechy, Dłużewie i Grzebowilku. Na opisanym obszarze jest położony Mazowiecki Park Krajobrazowy. Atrakcją etnograficzną jest region kołbielski, a przyrodniczą doliny Wisły i Świdra. Opisano wszystkie szlaki znakowane w okolicach Otwocka w liczbie 17. Opisano także 5 tras rowerowych, 1 samochodową i 2 przyrodnicze.

Przewodnik składa się z kilku części: najpierw autorzy podają informacje ogólne o regionie, prezentują także wybrane tematy dotyczące najciekawszych miejsc i wydarzeń, zagadnienia kulturowe i przyrodnicze. Dwie następne części to opisy tras pieszych, rowerowych i przyrodniczych. Dzieła dopełnia obszerny, liczący 120 stron słownik krajoznawczy.

Okładka przewodnika

Przewodnik ten stanowi cenne źródło informacji dla miłośników turystyki, historii i przyrody regionu. Jest świadectwem pasji Jacka Kałuszko do odkrywania i promowania piękna Polski.

tags: #jacek #kaluszko #dluznik

Popularne posty: