Dług, to nie tylko pieniądze, które trzeba zwrócić. To często strach, wstyd i poczucie bezradności. Bariery nie do pokonania dla wielu dłużników.
Dla niektórych osób, to początek drogi do wykluczenia społecznego wyjaśnia Bartłomiej Szymczyk z Centrum Integracji Społecznej w Tychach. Nie wiedzą od czego zacząć walkę z długiem. Nie wiedzą jak rozmawiać z wierzycielami czy windykatorami. A dług sam nie znika. Powiększa się o odsetki i koszty sądowe.
Osób takich jak oni jest w całej Polsce ponad 2 mln. A o motywację trudno, gdy dłużnika przytłaczają piętrzące się rachunki, pojawiają się kolejne monity niespłaconych rat kredytowych, telefony od windykatora, czasem komornik za drzwiami. Urzędowe pisma straszą paragrafami i odsetkami. Dla wielu dłużników, to presja nie do wytrzymania.

Z myślą o nich ruszył pilotażowy program wsparcia zadłużonych Zaradni. W Tychach i Skarżysku Kamiennej rozpoczął się pilotażowy program pomocy zadłużonym Zaradni. Kilkunastu dłużników wzięło udział w pierwszych z cyklu warsztatach. Wspólnie z trenerami poszukiwali dróg wyjścia z pętli zadłużenia. Moja mapa wyjścia z długów.
Odpowiedzią na część tych problemów ma być program Zaradni. To wspólne przedsięwzięcie Centrów Integracji Społecznej z Tych i Skarżyska Kamiennej oraz firmy windykacyjnej Kredyt Inkaso. Program łączy w sobie elementy coachingu z podstawami zarządzania własnymi pieniędzmi.
Warsztaty podzielone są na trzy etapy:
Nie dajemy gotowych rozwiązań, ale staramy się na bazie coachingu uświadomić im, że są wstanie rozwiązać te problemy tłumaczy Rafał Szewczak. Podstawą programu jest opracowanie przez każdego uczestnika indywidualnego planu poradzenia sobie z trudną sytuacją i zbudowanie wśród zadłużonych motywacji do rozwiązania swoich problemów.

Dla wielu dłużników strach przed windykacją wystarczy, żeby nie odbierać listów i nie odpowiadać na telefony. Dlatego w czasie warsztatów uczestnicy spotykają się też z zawodowym windykatorem. Mimo początkowej nieufności, okazało się, że uczestnicy mają dziesiątki pytań i wątpliwości. Głód wiedzy jest ogromny przyznaje Przemysław Grzyb z Kredyt Inkaso, który poprowadził zajęcia dla zadłużonych.
Wielu dłużników nie odróżnia osoby komornika od windykatora, nie mówiąc już o możliwościach współpracy z tym ostatnim. Na branży windykacyjnej od lat cieniem kładą się praktyki nieuczciwych firm z lat 90. Dlatego dłużnicy nie mają do nich zaufania.
Teraz na uczestników programu Zaradni czeka druga część - czyli sesje coachingowe. Udział w programie jest całkowicie dobrowolny. Mogą w nim uczestniczyć również osoby, które nie są dłużnikami Kredyt Inkaso.

tags: #novo #tychy #windykacja