Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wprowadza innowacyjne rozwiązania mające na celu usprawnienie ściągania zaległych należności od płatników składek. Nowy system, który początkowo testowano w opolskim oddziale, od marca br. obejmuje już wszystkie placówki w kraju.
Celem zmian jest usprawnienie komunikacji z płatnikami i zapobieganie narastaniu długów, które często wynikają ze zwykłych pomyłek, takich jak błędna kwota przelewu. "Upomnienia wysyłane do klientów generują koszty, które obciążają przedsiębiorców. Chcemy to ograniczyć i wyprzedzająco informować klientów o zadłużeniu," wyjaśnia Monika Kiełczyńska, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS województwa łódzkiego. Nowe podejście zakłada precyzyjne informowanie o zaległościach, wskazując konkretny miesiąc rozliczeniowy, termin płatności oraz kwotę do opłacenia.

Problem z dłużnikami, którzy nie regulują należności, jest znaczący dla ZUS. Na koniec czerwca 2025 r. aż 625 755 aktywnych płatników miało zaległości przekraczające 1 grosz. Jest to wzrost o 0,06% w porównaniu do roku poprzedniego. Całkowite zadłużenie na wszystkie fundusze na aktywnych kontach płatników zwiększyło się o 7,6% w stosunku do poprzedniego roku, osiągając kwotę 21,069 mld zł. Średnia kwota zadłużenia aktywnego płatnika w pierwszej połowie 2025 r. wynosiła 33,7 tys. zł.
Skala problemu jest zauważalna również w województwie łódzkim. Na koniec ubiegłego roku działało tam ponad 181 tys. aktywnych płatników. Nowe rozwiązanie kierowane jest do aktywnych przedsiębiorców, którzy nie uregulowali składek w terminie i nie złożyli wniosku o rozłożenie długu na raty. "Najpierw będziemy przypominać dłużnikowi w krótkiej, ale treściwej informacji, że na koncie jest zaległość," dodaje Kiełczyńska.

Warto zaznaczyć, że MRPiPS przygotowało również deregulacyjny projekt ustawy o umorzeniu należności ZUS sprzed 1999 r. Projektodawcy wskazują, że niska efektywność egzekwowania wierzytelności przez ZUS przy nieproporcjonalnie wysokich kosztach dochodzenia zaległości była przyczyną podjęcia tej inicjatywy. W ciągu ostatnich 10 lat koszty dochodzenia mogłyby wynieść ok. 135 mln zł przy wpływach ok. 4 mln zł rocznie z okresu przed 1999 r. Zgodnie z projektowaną regulacją, umorzenie należności ma następować z mocy prawa, co zdejmie z ZUS obowiązek wydawania indywidualnych decyzji. Projektowane zmiany nie obejmą jednak należności zabezpieczonych hipoteką, które dotyczą ok. 3,8 tys. płatników składek.
ZUS zachęca do regularnego odwiedzania platformy eZUS (dawne PUE), aby mieć stały wgląd w swoje zobowiązania i unikać potencjalnych problemów.