Samobójstwo w zakładzie pracy jest szczególną sytuacją, z którą niekiedy musi zmierzyć się pracodawca. Czy w takim przypadku konieczne jest przeprowadzenie postępowania powypadkowego? Jakie obowiązki spoczywają wówczas na zatrudniającym?
Samobójstwo pracownika może być dokonane na różne sposoby, w tym przy wykorzystaniu narzędzi służących do wykonywania pracy. Jeśli pracownik pozostawił list pożegnalny lub samobójstwo jest ewidentne (np. uwidocznione na nagraniu z monitoringu firmowego), pracodawca nie musi wyjaśniać takiego zdarzenia. W przypadku gdy mamy wątpliwości co do charakteru śmierci, konieczne będzie ustalenie, czy rzeczywiście mieliśmy do czynienia z samobójstwem, czy też zabójstwem bądź nieszczęśliwym wypadkiem.
Samobójstwo w zakładzie pracy jest traktowane przez prawo jako przejaw wypadku przy pracy ze skutkiem śmiertelnym. Co ważne, taka sytuacja może mieć miejsce, gdy pracownik zostanie zwolniony z pracy i z tego powodu targnie się na swoje życie w siedzibie firmy. Do chwili ostatecznego rozwiązania stosunku pracy samobójca pozostaje osobą zatrudnioną, a więc należy uznać, że śmierć na terenie przedsiębiorstwa jest wypadkiem przy pracy ze skutkiem śmiertelnym.
Aby samobójstwo w zakładzie pracy mogło zostać uznane za wypadek przy pracy, musi spełniać następujące przesłanki:
Jeśli pracownik targnął się na swoje życie i nie pozostawało to w związku z wykonywaną przez niego pracą, nie będziemy mogli uznać, że w danym przypadku doszło do wypadku przy pracy.
Postanowienie SN z 23 lutego 2022 roku (sygn. akt III USK 490/21) wskazuje, że przyczyna zewnętrzna charakteryzuje się tym, że pochodzi spoza organizmu człowieka i powinna wypływać ze sfery zagrożenia, jakie stwarza praca, a więc z takich okoliczności, które powstały w związku ze statusem pracownika, w przeciwnym razie zdarzenie nie nabierze charakteru wypadku przy pracy. Praca nie zawsze musi być faktyczną przyczyną wypadku, ale i wówczas powinna pozostawać przyczyną wypadku w takim znaczeniu, że pracownik nie uległby wypadkowi albo prawdopodobieństwo zdarzenia byłoby znikome, gdyby nie wykonywał pracy. Podstawowym źródłem przyczyny zewnętrznej jest bowiem praca oraz zagrożenie, jakie ona ze sobą niesie. Przyczyna zewnętrzna wywołuje nagłe zdarzenie, które jest zdarzeniem losowym, a więc niespodziewanym, nieplanowanym, niezamierzonym. Dlatego też przyczynie zewnętrznej przypisuje się także cechę nadzwyczajności w sensie jej nieprzewidywalności, która nie wynika z warunków pracy, ale powinna powstać wskutek zakłócenia procesu pracy. Przyczyny zewnętrzne nie muszą być jednak przyczynami wyłącznymi w spowodowaniu zdarzenia.

Jeśli dojdzie do samobójstwa osoby zatrudnionej, pracodawca ma obowiązek zawiadomić o całym zdarzeniu prokuratora oraz właściwego okręgowego inspektora pracy. Ze względu na charakter takiego zdarzenia powinno to nastąpić niezwłocznie - zawiadomienie telefoniczne będzie najlepszym rozwiązaniem. Pracodawca nie powinien ruszać zwłok ani ingerować w jakikolwiek sposób w miejsce wypadku, żeby nie zacierać śladów zdarzenia, które będą badane przez odpowiednie organy. Jest to szczególnie istotne, gdy samobójstwo nie jest jednoznaczne i mamy podejrzenie udziału osób trzecich w całym zdarzeniu.
Niezależnie od powyższego pracodawca jest zobowiązany do powołania komisji powypadkowej. Musi to zrobić niezwłocznie, a więc tuż po odebraniu informacji o samobójstwie swojego pracownika. Powołanie komisji odbywa się najczęściej w formie zarządzenia pracodawcy i choć nie ma ku temu wymogów formalnych, to powinno być sporządzone na piśmie. W skład zespołu powypadkowego wchodzą dwie osoby, tj. pracownik służby BHP oraz społeczny inspektor pracy (lub przedstawiciel pracowników, gdy w firmie nie działa społeczny inspektor pracy). Zarządzenie zatrudniającego o powołaniu komisji powypadkowej powinno zawierać następujące informacje:
Uznanie samobójstwa za wypadek przy pracy ma istotne znaczenie z punktu widzenia rodziny zmarłego. W takiej sytuacji zyskują oni prawo do określonych świadczeń finansowych. Zgodnie z treścią art. 13 i 14 Ustawy z dnia 30 października 2002 roku o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych członkom rodziny ubezpieczonego, który zmarł wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej, przysługuje jednorazowe odszkodowanie. Należy się ono również w razie śmierci wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej rencisty, który był uprawniony do renty z ubezpieczenia wypadkowego.
Członkami rodziny uprawnionymi do odszkodowania są:
Jeżeli do jednorazowego odszkodowania uprawniony jest tylko jeden członek rodziny zmarłego ubezpieczonego lub rencisty, przysługuje ono w wysokości:
Jeżeli do jednorazowego odszkodowania uprawnieni są równocześnie:
Niezależnie od powyższego członkowie rodziny zmarłego pracownika mają prawo do zasiłku pogrzebowego wypłacanego przez ZUS. Zasiłek przysługuje niżej wymienionym, jeżeli pokryli koszty pogrzebu:
Przy przyznawaniu zasiłku za członków rodziny uznajemy:

Stalking, czyli uporczywe nękanie innej osoby, jest stosunkowo nowym przestępstwem ujętym w Kodeksie karnym. Czy windykacja może wiązać się z przestępstwem stalkingu? Najprostsza definicja wskazuje, że stalking to po prostu uporczywe nękanie. Istotne jest to, jak dłużnik odbiera zachowania windykatora. To bowiem osoba zadłużona musi złożyć wniosek o ściganie. Pojawić musi się poczucie krzywdy i naruszenia prywatności związane z czynnościami, które wykonywane były podczas windykacji należności. Służby sprawdzające, czy windykator nie dopuścił się stalkingu, są jednak dość ostrożne. Większość dłużników stoi bowiem na stanowisku, że windykatorzy ich nękają.
Przestępstwo stalkingu ujmuje artykuł 190a Kodeksu karnego. Według niego osoba dopuszczająca się uporczywego nękania innej osoby bądź osoby jej najbliższej i wzbudzająca w którejś z nich poczucie zagrożenia popełnia przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do lat trzech. Taką samą karą zagrożone jest podszywanie się pod inną osobę, wykorzystywanie jej wizerunku bądź danych osobowych po to, aby wyrządzić jej szkodę. Co istotne, może to być szkoda zarówno majątkowa, jak i osobista.
Jeśli dłużnik na skutek podejmowanych przez windykatora działań będzie próbował popełnić samobójstwo, kara za stalking wzrośnie aż do dziesięciu lat. W przypadku przestępstwa stalkingu windykatora może oskarżyć wyłącznie pokrzywdzony. Musi on jednak odczuwać realne zagrożenie ze strony osoby, która zajmuje się egzekucją zadłużenia. Oznacza to, że windykatora nie będą oskarżać osoby trzecie - świadkowie jego niewłaściwych zachowań.
W przypadku windykacji rozróżnienie między wykonywaniem swoich obowiązków przez windykatora a uporczywym nękaniem jest naprawdę trudne. Windykator może wykonywać telefony służące przypomnieniu o terminie spłaty. Ma również prawo do monitowania dłużnika na piśmie. Problem pojawia się, gdy wiadomości zaczynają przychodzić kilka razy w ciągu dnia, windykator telefonuje co godzinę, jest przy tym agresywny, wulgarny - wówczas można mówić o uporczywym nękaniu. Co do zasady, każdy przypadek będzie oceniany indywidualnie.
Windykator zawsze musi działać w świetle obowiązującego prawa. Nigdy nie wolno mu upubliczniać informacji dotyczących zadłużenia. Wielu nieuczciwych windykatorów, którzy chcą pochwalić się wynikami, straszy dłużników, że udostępni informację o ich zadłużeniu sąsiadom czy rodzinie. Takie działanie jest sprzeczne z prawem. Windykator nie może również nachodzić dłużnika w nocy. Nie wolno mu robić tego także w weekendy. Niedopuszczalne jest także nękanie telefonami w nocy. Niektórzy windykatorzy dopuszczają się wykonywania głuchych telefonów, co jak najbardziej może zostać uznane za stalking. Zdarza się, że windykator decyduje się śledzić dłużnika, podążając za nim krok w krok, notując, gdzie porusza się dłużnik, co kupuje, ile wydaje. Niedopuszczalnym zachowaniem windykatora jest też zastraszanie dłużnika.
Obowiązkiem dłużnika jest oczywiście spłacanie należności, ale nie może tego robić pod przymusem czy w obawie o to, że w przeciwnym razie coś mu się stanie. Windykacja długów sama w sobie nie jest miłą procedurą. Niestety, zdarza się, że windykatorzy przekraczają swoje uprawnienia, łamią prawo po to, aby jak najszybciej odzyskać należność, a tym samym wykazać się wysoką skutecznością. Warto jednak pamiętać, że dłużnik nie jest pozostawiony sam sobie. Prawo chroni również jego interesy.
Co się dzieje z długami po śmierci zadłużonego? Długi podlegają dziedziczeniu. Jeśli zmarły zostawił testament, zasady dziedziczenia regulują jego zapisy. Jeśli nie zostawił testamentu, dziedziczenie odbywa się zgodnie z zasadami prawa. Oznacza to, że spadkobiercy nabywają prawa i obowiązki majątkowe zmarłego. Mogą oni odrzucić spadek, jeśli nie chcą przejmować ani aktywów, ani długów. Jeśli spadkobierca przyjmuje spadek wprost, odpowiada za zadłużenie spadkodawcy własnym majątkiem. Jeśli przyjmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza, odpowiada za długi tylko do wysokości ustalonej w inwentarzu.
Wierzyciel może polubownie wezwać spadkobiercę do spłaty. Jeśli to nie przyniesie skutku, może rozpocząć postępowanie egzekucyjne.

tags: #popelnil #samobojstwo #windykacja