Ogłoszenie upadłości dłużnika stanowi doniosły prawnie moment, wywierający szereg skutków zarówno w obszarze prawa materialnego, jak i procesowego.
Jedną z kluczowych konsekwencji ogłoszenia upadłości jest zawieszenie postępowań cywilnych, administracyjnych oraz sądowoadministracyjnych, które zostały wszczęte przeciwko dłużnikowi przed dniem ogłoszenia upadłości, o ile dotyczą one masy upadłości. Dochodzona w takim postępowaniu wierzytelność powinna następnie zostać zgłoszona syndykowi oraz zaspokojona z masy upadłości.
Zgodnie z art. 145 ust. 1 Prawa upadłościowego (p.u.), wszczęte przeciwko dłużnikowi postępowanie sądowe może być podjęte przeciwko syndykowi tylko w przypadku, gdy w postępowaniu upadłościowym wierzytelność ta po wyczerpaniu trybu określonego ustawą nie zostanie umieszczona na liście wierzytelności.
Wierzyciel, chcąc wziąć udział w wypłacie dywidendy upadłościowej swojego dłużnika, zobowiązany jest zgłosić swoją wierzytelność syndykowi. Nie oznacza to jednak, że kontynuacja postępowania wszczętego przed ogłoszeniem upadłości przeciwko dłużnikowi nie jest w ogóle możliwa. Wierzyciel ma prawo dochodzić swojego roszczenia w postępowaniu wszczętym przeciwko dłużnikowi przed ogłoszeniem upadłości, jeżeli wierzytelność, co do której uprawniony wytoczył powództwo, nie zostanie zamieszczona na liście wierzytelności.
Dotychczas podstawowe problemy rodziła wykładnia zawartego w art. 145 ust. 1 p.u. sformułowania „po wyczerpaniu trybu określonego ustawą”. Omawiany zwrot był różnie interpretowany w doktrynie i orzecznictwie.
Zwolennicy pierwszego z poglądów wskazywali, że wystarczająca jest sama odmowa uznania wierzytelności na liście. Zgodnie z drugim, dominującym poglądem, wyczerpanie trybu możliwe jest dopiero po rozpoznaniu i oddaleniu przez sąd upadłościowy zażalenia na postanowienie sędziego-komisarza odmawiające uznania wierzytelności, wydane na skutek sprzeciwu co do odmowy uznania wierzytelności przez syndyka.
Rozbieżności w zakresie wykładni pojęcia „po wyczerpaniu trybu określonego ustawą” rozstrzygnął Sąd Najwyższy uchwałą z dnia 9 grudnia 2019 r., sygn. III CZP 96/20, wskazując, że dla wyczerpania trybu, o którym mowa w art. 145 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe, konieczne jest skorzystanie przez wierzyciela ze wszystkich środków odwoławczych przewidzianych w ustawie, a zastosowane przez niego środki ochrony prawnej nie doprowadziły do uwzględnienia jego wierzytelności na liście.
Powyższe zapatrywania Sądu Najwyższego aprobuje D. Chrapoński w glosie do przytoczonej uchwały, wskazując, że „ten tryb uznaje się za zakończony jeżeli wierzyciel skorzystał ze wszystkich środków odwoławczych zawartych w Dziale II p.u., a zastosowane przez niego środki ochrony prawnej nie doprowadziły do uwzględnienia jego wierzytelności na liście”.
Ogólną zasadą jest, że w przypadku ogłoszenia upadłości dłużnika, od którego dochodzi się wierzytelności w procesie cywilnym, sąd z urzędu zawiesza postępowanie cywilne. W przypadku uznania wierzytelności w postępowaniu upadłościowym proces cywilny jest umarzany jako bezprzedmiotowy. W przypadku zaś nieuznania wierzytelności w postępowaniu upadłościowym, po wyczerpaniu trybu określonego w prawie upadłościowym, możliwe jest podjęcie zawieszonego postępowania cywilnego już przeciwko syndykowi.
Pierwszy z poglądów mówi, że wyczerpanie trybu określonego w prawie upadłościowym następuje po (i) odmowie uznania wierzytelności przez syndyka, którą zgłosił wierzyciel, (ii) oddaleniu sprzeciwu wierzyciela przez sędziego komisarza na odmowę uznania wierzytelności przez syndyka, (iii) oraz oddaleniu zażalenia przez sąd upadłościowy na postanowienie sędziego komisarza o oddaleniu sprzeciwu. Drugi z poglądów mówi, że wystarczające do wyczerpania trybu określonego w prawie upadłościowym jest zgłoszenie wierzytelności w postępowaniu upadłościowym i odmowa jej uznania przez syndyka.
Drugi z poglądów jest bardziej korzystny dla wierzycieli, albowiem im pozostawia wybór, czy będą dochodzić wierzytelności, składając sprzeciw i ewentualnie zażalenie na oddalenie sprzeciwu, czy wolą kontynuować postępowanie cywilne. Może być bowiem tak, że postępowanie dowodowe w procesie cywilnym jest bardzo zaawansowane lub wierzyciel posiada korzystny nieprawomocny wyrok I instancji i zasadniejszym jest jak najszybsze podjęcie zawieszonego postępowania cywilnego.
W tym kontekście warto chociażby odwołać się do postanowienia Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 20.11.2015 r., sygn. akt I ACz 792/15, którym Sąd oddalił zażalenie na odmowę podjęcia zawieszonego postępowania przeciwko upadłemu. W tym zakresie Sąd odwołał się do pierwszego z ww. poglądów, wskazując jednocześnie, że jest to pogląd dominujący. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie wskazał, że powód, któremu syndyk odmówił uznania wierzytelności w postępowaniu upadłościowym, a który nie złożył ani sprzeciwu, ani zażalenia - nie wyczerpał trybu określonego w prawie upadłościowym. Wobec czego zdaniem ww. W takim jak ww. przypadku wierzyciel do czasu zakończenia postępowania upadłościowego nie ma możliwości podjęcia zawieszonego postępowania cywilnego, bo nie wyczerpał trybu upadłościowego.
Nie ulega zatem wątpliwości, iż wyczerpanie trybu określonego w prawie upadłościowym, rozumianego jako zgłoszenie wierzytelności, złożenie sprzeciwu oraz zażalenia, jest rozwiązaniem bezpieczniejszym zarówno dla wierzyciela, jak i jego pełnomocnika.
Z drugiej jednak strony, należy pamiętać, iż wybór bezpieczniejszego, ale zarazem dłuższego i kosztowniejszego trybu może doprowadzić do tego, że ani nasza wierzytelność nie zostanie uznana w postępowaniu upadłościowym w wyniku złożenia sprzeciwu i zażalenia, ani nie zdążymy już uzyskać prawomocnego orzeczenia przed zakończeniem postępowania upadłościowego.
W związku z powyższym, wybór trybu dochodzenia należności przez wierzyciela winien być dokonywany w konkretnym stanie faktycznym, uwzględniającym charakter wierzytelności, stopień zaawansowania procesu przed sądem cywilnym, przewidywany termin zakończenia postępowania upadłościowego oraz kilka jeszcze innych czynników.
Ministerstwo Sprawiedliwości przystąpiło do opracowania projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo restrukturyzacyjne oraz ustawy - Prawo upadłościowe. Celem projektu jest implementacja dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1023 z dnia 20 czerwca 2019 r. Artykuł 2 pkt 3 projektu zakłada zmianę art. 145 p.u. Projekt przewiduje rozwiązanie, zgodnie z którym „postępowanie sądowe, administracyjne lub sądowoadministracyjne w sprawie wszczętej przeciwko upadłemu przed dniem ogłoszenia upadłości o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości, będzie mogło być podjęte przeciwko syndykowi tylko w przypadku, gdy w postępowaniu upadłościowym pomimo dokonania zgłoszenia wierzytelności wierzytelność ta nie została umieszczona na liście wierzytelności i bezskutecznie minął termin do wniesienia sprzeciwu co do uznania bądź odmowy uznania tej wierzytelności”.
Obecne rozwiązania prawne obciążają wierzyciela dodatkowymi kosztami dochodzenia swoich roszczeń w postaci konieczności uiszczenia opłaty od sprzeciwu oraz ewentualnego zażalenia. W postępowaniu upadłościowym wierzyciel nie ma możliwości dochodzenia od syndyka zwrotu kosztów wywołanych sprzeciwem lub zażaleniem, nawet w sytuacji, gdy wierzytelność zostanie ostatecznie uznana na liście wierzytelności.
W obecnie obowiązującym stanie prawnym sformułowanie „po wyczerpaniu trybu określonego ustawą” rozumiane jest przede wszystkim jako konieczność rozpoznania i oddalenia przez sąd upadłościowy zażalenia na postanowienie sędziego-komisarza odmawiające uznania wierzytelności, wydane na skutek sprzeciwu co do odmowy uznania wierzytelności przez syndyka.
Przykład ilustrujący sytuację:
A jest winny B 200.000 zł. A nie reguluje swojego zobowiązania. B wzywa A do zapłaty i wobec bezskutecznego upływu terminu wskazanego w wezwaniu, wnosi pozew do sądu. Do pozwu dołącza opłatę - 10.000 zł. Następnie sąd ogłasza upadłość wobec A. B zgłasza swoją wierzytelność syndykowi. Syndyk odmawia uznania wierzytelności na liście. B wnosi więc sprzeciw do listy wierzytelności, dołączając opłatę - 2.000 zł. Sędzia-komisarz oddala sprzeciw. B wnosi zażalenie na postanowienie sędziego-komisarza i dołącza opłatę - 2.000 zł. Sąd upadłościowy oddala zażalenie B. Przywołany przykład pokazuje, że rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego na pewno nie będzie korzystne dla wierzyciela (który wcześniej wszczął postępowanie przeciwko dłużnikowi - np. wniósł pozew do sądu) w tych przypadkach, w których syndyk odmówi uznania zgłoszonej przez niego wierzytelności. Wówczas bowiem, w celu podważenia decyzji syndyka, wierzyciel zostanie zmuszony co najmniej do wniesienia i opłacenia sprzeciwu, ponieważ, w myśl wykładni dokonanej przez SN, samym zgłoszeniem wierzytelności wierzyciel nie wyczerpał trybu z art. 145 ust. 1 p.u., a zatem wciąż nie może kontynuować procesu wszczętego jeszcze przed ogłoszeniem dłużnika.
Niezależnie od tego, czy zgadzamy się z rozstrzygnięciem Sądu Najwyższego, należy pamiętać o tym, jakie ma ono znaczenie w praktyce - za jego sprawą prawdopodobnie dojdzie do unifikacji linii orzeczniczej i w przypadku, gdy syndyk odmówi uznania zgłoszonej wierzytelności, wierzyciel nie będzie mógł kontynuować procesu wszczętego przed upadłością, a zostanie zmuszony do wniesienia sprzeciwu oraz, w razie jego niekorzystnego rozstrzygnięcia, zażalenia do sądu upadłościowego.

Zapraszamy do korzystania z arkuszy kalkulacyjnych wspomagających pracę doradców restrukturyzacyjnych oraz sędziów orzekających w sprawach upadłościowych i restrukturyzacyjnych.
tags: #upadlosciowym #wierzytelnosc #ta #po #wyczerpaniu #trybu