Podróżowanie bez ważnego biletu może prowadzić do nieprzyjemnych konsekwencji prawnych i finansowych. Wokół prawa przewoźnika do egzekwowania należności za przejazd i konsekwencji przejazdu bez ważnego biletu wyrosło wiele mitów i przekłamań. Kierowanie się niesprawdzonymi podpowiedziami i szukanie porad w internecie pogarsza tylko sytuację pasażera.
Podstawowe Zasady Podróży
Większość przewoźników wymaga, aby osoby, które nie kupiły biletu, wchodziły do pociągu pierwszymi drzwiami i tam zgłosiły się do konduktora. Są też pociągi, w których w ogóle nie można kupić biletów u obsługi (np. pociągi klasy EIP - Pendolino). W przypadku pociągów dalekobieżnych objętych pełną rezerwacją miejsc, brak biletu trzeba zgłosić jeszcze na peronie, a przejazd można odbyć wyłącznie wtedy, gdy w pociągu są wolne miejsca siedzące.
Ważne Informacje o Biletach ZTM i Kolei Mazowieckich

Mity dotyczące Windykacji Należności
MIT: WEZWANIE DO ZAPŁATY TO MANDAT. JEŚLI GO NIE PRZYJMĘ, TO WYGRAM.
Gdy kontroler stwierdzi brak biletu lub uprawnień do ulgi, ma obowiązek pobrać należność taryfową oraz opłatę dodatkową. Choć opłata ta pełni niejako funkcję karną wobec próby nieuprawionego przejazdu, nie jest mandatem czy karą grzywny. Mandaty mogą nakładać jedynie funkcjonariusze służb porządkowych (np. Policji czy Straży Ochrony Kolei). Opłata dodatkowa, o której tu mowa, ma charakter cywilnoprawny, a zatem podlega innej procedurze.
Opłatę dodatkową można od razu opłacić u konduktora. Zazwyczaj jest wtedy znacznie obniżona. Co ważne, uregulowanie należności nie zamyka nam drogi do reklamacji. Jeżeli nie zgadzamy się na zapłatę na miejscu lub nie posiadamy potrzebnej kwoty, kontroler wystawia wezwanie do zapłaty. W tym celu musi nas wylegitymować. Odmowa okazania dokumentu tożsamości spowoduje konieczność wezwania służb mundurowych, co może przełożyć się na opóźnienie pociągu, jeżeli kontroler uzna, że w inny sposób nie jest w stanie sprawdzić tożsamości pasażera na gapę. Może to stać się również podstawą do nałożenia grzywny. W przypadku legitymowania kontroler ma prawo zażądać „klasycznego” dokumentu tożsamości, a nie okazania go w aplikacji mObywatel na ekranie telefonu.
MIT: WYJAŚNIĘ WSZYSTKO POLICJI, UNIKNĘ KONSEKWENCJI.
Służby mundurowe nie sprawdzają biletów! Nie mogą zatem podważać podjętej przez kontrolera czy konduktora decyzji co do zasadności naliczenia opłaty dodatkowej. Wezwani funkcjonariusze jedynie wylegitymują pasażera. Na nic zda się opisywanie policjantom genezy problemu i prośby o wpłynięcie na decyzję konduktora. Odmowa przyjęcia wezwania do zapłaty nie wstrzyma windykacji. Możemy być pewni, że przewoźnik nada sprawie dalszy bieg (np. po upływie przepisowego terminu 3 miesięcy od wystawienia Wezwania skieruje do sądu wniosek o wydanie nakazu zapłaty).
MIT: PODAM ZŁY ADRES, OSZUKAM SYSTEM.
Przed pokwitowaniem odbioru wezwania mamy prawo zapoznać się z jego treścią. Możemy wówczas dostrzec błędy i żądać ich poprawienia. W przeciwieństwie do podpisu na mandatach karnych, nasz podpis na Wezwaniu nie oznacza „przyznania się do winy”. Jeżeli nasz adres zamieszkania różni się od tego, który widnieje w okazanym dokumencie, powinniśmy poinformować o tym kontrolera. Możemy wpisać to w polu „uwagi pasażera”. Leży to wyłącznie w naszym interesie, chyba że chcemy, aby w sprawie zapadały decyzje bez naszej wiedzy. Jeżeli jednak emocje wezmą górę i urządzimy kontrolerowi awanturę, nie powinno nas zdziwić, że stwierdzi on naszą odmowę - i zachowa niepodpisane przez nas Wezwanie. Machina windykacyjna i tak już ruszyła… O wszelkich zmianach adresu zamieszkania powinniśmy informować przewoźnika - niedopilnowanie tej kwestii może przynieść wyłącznie dotkliwe konsekwencje. W razie braku dostatecznych danych przewoźnik może kierować korespondencję na nasz adres zameldowania ustalony z rejestru PESEL.
MIT: NIEODEBRANIE PRZESYŁKI = NIE MA SPRAWY.
Nieodebranie w pociągu wezwania do zapłaty czy korespondencji od przewoźnika (a później np. z sądu) nie wstrzymuje dochodzenia roszczeń. Po trzech miesiącach wygasa prawo odwołania się pasażera od wystawionego Wezwania, a przewoźnik może skierować sprawę do sądu.
MIT: SĄD WEZWIE MNIE NA PRZESŁUCHANIE, WSZYSTKO WYJAŚNIĘ I WYGRAM.
Z reguły przewoźnicy występują do sądu o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym. Toczy się ono na posiedzeniu niejawnym, czyli bez rozprawy. Nikt nas tam nie wezwie, zatem niczego nie będziemy zeznawać. Wystawiony przez sąd nakaz zostanie nam wysłany pocztą (na adres z Wezwania do zapłaty lub - w przypadku jego braku - ustalony z rejestru PESEL). Jego nieodebranie jest widziane przez prawo jako doręczenie, ze skutkiem na ostatni dzień awizowania. Następnie biegnie dwutygodniowy termin na zapłatę należności lub na wniesienie sprzeciwu. W przypadku prawidłowego wniesienia sprzeciwu, nakaz zapłaty traci moc, a sąd dopiero wtedy wyznacza rozprawę, na której możliwe jest przeprowadzenie postępowania dowodowego. W innym wypadku nakaz zapłaty ma skutek prawomocnego wyroku. Podstawowy termin przedawnienia roszczeń przewozowych wynosi rok. Po prawomocnym wyroku sądu wydłuża się jednak do 6 lat. Na tym etapie łączna należność powiększa się o koszty sądowe. Mając prawomocny nakaz zapłaty, przewoźnik może oddać sprawę do komornika.
MIT: ZANIM KOMORNIK MNIE ZASTANIE, JESZCZE NIC STRACONEGO.
Tylko w najtrudniejszych sprawach komornik „puka do drzwi”. Bardziej prawdopodobne jest to, że bez problemu sprawdzi numer naszego rachunku bankowego i zabierze z niego należną kwotę wraz z tzw. kosztami komorniczymi. W ten sposób roszczenie przewoźnika zostanie zaspokojone (a nas dodatkowo obciążą wysokie koszty czynności komornika). Po ściągnięciu należności przez komornika (czyli zrealizowanej egzekucji) „odkręcenie” sprawy zazwyczaj jest już niemożliwe.
MIT: SPRAWA SIĘ PRZEDAWNIŁA, NIC MI NIE GROZI.
Zobowiązania należy spłacać. Obecnie powód ma obowiązek wykazać przed sądem datę wymagalności roszczenia, a sąd z urzędu powinien zweryfikować, czy dług konsumenta nie jest przedawniony. Zgodnie z ogólną zasadą, sąd pomija spóźnione wnioski, twierdzenia i dowody. Dlatego wszelkie uwagi dotyczące stanu faktyczno-prawnego przytoczonego w pozwie należy podnieść w terminowo złożonym sprzeciwie od nakazu zapłaty. Ale uwaga - przepisy stanowią, że w wyjątkowych przypadkach sąd może nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia, jeżeli wymagają tego względy słuszności. Podczas tej oceny sąd bierze pod uwagę m.in. wpływ zachowania dłużnika na opóźnienie przedsiębiorcy w dochodzeniu roszczenia. Jeżeli swoim zachowaniem lub zaniechaniem utrudniałeś przewoźnikowi wyegzekwowanie należności przewozowej - nie licz na łaskawość Temidy.
MIT: TYLE RAZY MNIE ZŁAPALI I NIC.
Jeżdżenie na gapę może się nie opłacić. Nieco zapomniany przepis z Kodeksu wykroczeń (art. 121) mówi, że osoba trzykrotnie w ciągu roku przyłapana na jeździe bez biletu może zostać ukarana nawet aresztem! Przy czym pod uwagę bierze się wyłudzone przejazdy nie tylko koleją, ale i innymi środkami lokomocji.
Procedura Składania Reklamacji w Kolejach Mazowieckich
Podróżny może złożyć skargę dotyczącą nieprzestrzegania praw pasażerów wynikających z rozporządzenia UE 2021/782, jakości usług świadczonych przez Spółkę KM, zachowania pracowników Spółki KM, niewywiązania się Spółki KM z zawartej umowy przewozu, oferty przewozowej, obowiązującego rozkładu jazdy pociągów lub w każdej innej sprawie, będącej w kompetencji Spółki KM, w terminie 3 miesięcy od daty zdarzenia, którego ona dotyczy, podając szczegółowy opis zdarzenia.
Reklamację można złożyć:
Jeżeli jest to niezbędne do prawidłowego rozpatrzenia reklamacji, przewoźnik może, nie później niż w terminie 14 dni od dnia jej wpływu, wezwać uprawnionego albo podróżnego, w terminie 14 dni od dnia doręczenia wezwania, do przekazania oryginałów lub poświadczonych kopii dokumentów dotyczących zawarcia umowy przewozu lub innych dokumentów związanych z rodzajem i wysokością roszczenia, w tym poświadczających uprawnienie do ulgowych przejazdów.
Administratorem podanych przez Podróżnego danych osobowych jest Spółka „Koleje Mazowieckie - KM” sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Lubelskiej 26, 03-802 Warszawa. Dane osobowe przetwarzane będą wyłącznie w celu udzielenia odpowiedzi na złożoną reklamację lub skargę. Dane osobowe przetwarzane są na podstawie art. 6 ust 1 litera a Rozporządzenia Parlamentu i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO) oraz § 6 ust. 3 Rozporządzenia Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 24 lutego 2006 r. w sprawie ustalania stanu przesyłek i postępowania reklamacyjnego (Dz.U. 2006 nr 38 poz. 266 ze zm.). Przekazanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak ich przetwarzanie jest konieczne do udzielenia odpowiedzi na reklamację lub skargę.
Infolinia: 801 044 080 lub 22 460 40 80 - czynna w dni robocze w godz. 8:00-18:00.
W przypadku otrzymania niesatysfakcjonującej odpowiedzi na reklamację, Podróżny ma również możliwość złożenia wniosku o wszczęcie postępowania polubownego prowadzonego przez Rzecznika Praw Pasażera Kolei.
Kontrole i Windykacja w Kontekście Spółek z Udziałem Województwa Lubelskiego
Urząd Marszałkowski w Lublinie zrealizował wszystkie wnioski NIK po kontroli spółek z udziałem województwa. Prokuratura umorzyła śledztwo z zawiadomienia NIK, które dotyczyło podejrzenia przekroczenia uprawnień w podległej marszałkowi spółce Lubelskie Dworce. Wystąpienie pokontrolne NIK w tej sprawie zostało przyjęte przez urząd w lutym ubiegłego roku. NIK sformułowała pięć wniosków, które dotyczyły wyłącznie podjęcia lub zmiany obowiązujących uchwał wspólników lub akcjonariuszy. Wszystkie wnioski zostały zrealizowane, o czym NIK na bieżąco była informowana.
Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ zbadała, czy spółka Lubelskie Dworce SA poniosła znaczną szkodę majątkową w związku z zawarciem umowy darowizny z Caritas Archidiecezji Lubelskiej na 500 tys. zł. Postępowanie wykazało, że od stycznia 2022 r. do sierpnia 2022 r., spółka Lubelskie Dworce nie posiadała nieuregulowanych zobowiązań bieżących z tytułu zakupu materiałów i usług, ani też zobowiązań publicznoprawnych, a darowizna została przyznana w uzgodnieniu z radą nadzorczą i z właścicielem spółki, czyli z województwem lubelskim. Rada nadzorcza uznała darowiznę na rzecz Caritas Archidiecezji Lubelskiej za zasadną w obliczu wybuchu wojny na Ukrainie, a z wnioskiem o udzielenie darowizny zwrócił się do spółki jedyny akcjonariusz, tj. województwo lubelskie. Decyzje o przyznaniu darowizny zapadały dwa tygodnie po rozpoczęciu działań wojennych przez Federację Rosyjską na Ukrainie i związane były z ogromną rzeszą uchodźców, którzy bez środków do życia uciekali przed wojną, szukając schronienia na terenie Polski, którzy grupowani byli na terenie dworca autobusowego w Lublinie.
Lubelskie Dworce SA zarządzają dworcem autobusowym w centrum Lublina oraz sprawują nadzór właścicielski nad podmiotami zależnymi.
Korzystaj z Fachowej Pomocy Prawnej
Jeżeli nie jesteśmy biegli w opisanych procedurach, warto zawczasu skorzystać z fachowej pomocy prawnej - np. oddać ją do oceny miejskiego (powiatowego) rzecznika konsumentów czy Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego. Jeżeli zrobimy to dopiero wtedy, kiedy grunt zacznie palić nam się pod nogami, wówczas i te instytucje mogą mieć związane ręce - nawet wtedy, gdy pierwotnie mieliśmy rację.

tags: #windykacja #pkp #lubelska