Po klientach Orange także abonenci T-Mobile będą musieli pożegnać się ze swoim „bankiem telekomowym”. Z końcem listopada zamknięte zostanie T-Mobile Usługi Bankowe, czyli wspólne przedsięwzięcie niemieckiego telekomu i Alior Banku.
Sojusz T-Mobile oraz Alior Banku trwał od 2014 r. Pomysł był taki, żeby klienci przychodzący po smartfona i abonament telekomunikacyjny do T-Mobile nie tylko mogli od razu wziąć na miejscu kredyt na lepszy aparat, ale też żeby wchodzili na pokład nowego banku, który pozwoli wygodnie wykonywać codzienne operacje finansowe z poziomu smartfona. Dużą zaletą miało być nie tylko zaoferowanie na miejscu nowoczesnej bankowości mobilnej, ale też możliwość wytłumaczenia klientowi, jak może aktywować płacenie dopiero co zakupionym smartfonem za zakupy w sklepach. To były czasy, gdy o Apple Pay, czy Google Pay nikt jeszcze nie słyszał i wydawało się, że to telekomy wprowadzą do Polski bankowość mobilną.

Jak się skończyło - wiemy. Choć każdy z telekomów ma kilkanaście milionów klientów, to okazało się, że sprzedawcy w POK-ach brzydzą się sprzedawaniem kont bankowych i produktów finansowych, zaś klienci nie mają wielkiej ochoty, by zamieniać swój „normalny” bank na taki, który jest tylko w smartfonie. A aktywowanie możliwości płacenia za zakupy przez smartfona stało się tak proste, że banki „telekomowe” przestały mieć w tej dziedzinie jakąkolwiek przewagę. Fakt, że telekom, który ma kilkanaście milionów klientów, zdołał utrzymać przy sobie mniej, niż pół miliona posiadaczy kont i kart w swoim banku „telekomowym” (było ich więcej, ale wykruszyli się po wprowadzeniu warunkowych opłat za konta i karty) to niezbity dowód tego, że telekomy nie radzą sobie najlepiej z zachęcaniem klientów do jednoczesnego korzystania z usług bankowych. Z drugiej strony wygląda na to, że bank i telekom w takim układzie nie są w stanie zbudować takiego zaufania między sobą, by z pełną determinacją dążyć do zwiększenia skali biznesu. Zawsze jest spór: kto ma więcej płacić za pozyskanie klienta, kto ma więcej na nim zarabiać i kto jest odpowiedzialny za to, że klient jest nierentowny albo uciekł do konkurencji. Dlatego telekomy coraz częściej same zakładają sobie banki. Jest i inna opcja - że w bankach będziemy kupowali smartfony. Na taki innowacyjny pomysł wpadli ostatnio w BNP Paribas.
Jako pierwszy wymiękł Orange, który w 2019 r. zamknął swoją współpracę z mBankiem pod marką Orange Finanse i oddał pozyskanych w ten sposób klientów do mBanku. Teraz na identyczny ruch zdecydował się T-Mobile, który właśnie ogłosił, że odetnie tlen swojemu bankowi 29 listopada 2020 r. Projekt trwał od 2014 r. T-Mobile Usługi Bankowe powstał po rebrandingu digitalnej marki Alior Sync (internetowego ramienia Alior Banku). Trzeci duży operator Play nigdy nie wierzył w banki telekomowe, więc nic nie musi zamykać, zaś Plus ma swój bank (działający pod marką Plus Bank), ale działa on w mikroskali.
Ponad 410 000 klientów zostanie przeniesionych - razem ze swoimi kontami, depozytami, kredytami (jeśli ktoś miał), a także z kartami płatniczymi w smartfonach - do Alior Banku. W zasadzie już teraz obsługiwały ich systemy Aliora, ale w ramach oferty przygotowanej wspólnie z T-Mobile. Teraz to będzie standardowa oferta Aliora.

Dobre strony tej zmiany to możliwość załatwiania spraw w stacjonarnych placówkach Aliora (do tej pory nie było takiej opcji). Z drugiej strony, klienci będą musieli przyzwyczaić się do aliorowskiej bankowości internetowej (Alior Online) i mobilnej (Alior Mobile). Numery kont mają być bez zmian, wszystkie listy odbiorców przelewów, historia rachunku i zlecenia stałe mają być bezkonfliktowo przeniesione. Jednak skończą się tańsze i darmowe przelewy do T-Mobile - teraz za opłaty rachunków i innych usług dla operatora będzie się płacić prowizje za przelew tak, jakby szedł do innego banku (przez internet zwykle nadal za darmo, ale przez konsultanta telefonicznego już nie).
Zmiany prowizji będą wynikać z konsolidacji niektórych, specyficznych usług. Podstawowe warunki prowadzenia kont i użytkowania kart mają zostać - przynajmniej przez jakiś czas - bez zmian.
Dobra wiadomość: jeśli ktoś ma konto i kartę w T-Mobile Usługi Bankowe oraz jednocześnie np. kartę kredytową w Alior Banku, to po przeniesieniu wszystkich produktów do Aliora limity obrotów będzie można wypełniać dowolną kartą (a nie tą z banku T-Mobile). Będzie się też płaciło 30 gr. za SMS-y powiadamiające o transakcjach (nie są obowiązkowe).
Wypłaty w bankomatach Aliora pozostają darmowe, a w bankomatach Euronetu, Planet Cash i obcych banków - trzy wypłaty w miesiącu będą gratis, a czwarta i każda kolejna „zakosztują” już po 6 zł. Sprawdzenie w bankomacie salda rachunku będzie kosztowało złotówkę, zaś skorzystanie z wpłatomatu - 0,5% wartości wpłaty, lecz co najmniej 1 zł - z tym, że pierwsza wpłata w miesiącu jest za free.
Karty klientów T-Mobile będą mogły spokojnie „dożyć” końca okresu ważności, a potem zostaną wznowione już jako aliorowe, bez logotypu T-Mobile. Warto wtedy uważać i ewentualnie zmienić pakiet Freemium lub Premium na któreś z podstawowych kont osobistych oferowanych przez Alior.
Debet na kontach klientów T-Mobile po przeniesieniu do Aliora będzie kosztował 1% prowizji (minimum 30 zł) w pierwszym roku oraz 2% (minimum 50 zł) w kolejnych latach. Prowizja będzie liczona od przyznanego limitu, a nie od wykorzystanego.
Lokaty i kredyty zostają do końca umów na dotychczasowych warunkach, ale wszelkie ich odnowienia i rolowanie zadzieją się już na warunkach podyktowanych przez Alior.
Po przeniesieniu usług do Aliora klienci T-Mobile nie będą już mogli korzystać z autodoładowania konta telefonicznego w T-Mobile oraz z usługi autospłat. Obie zostaną wyłączone. Rachunki za telefon i internet w T-Mobile przestaną się automatycznie spłacać. Przestanie też działać autouzupełnianie salda pieniędzy na koncie oszczędnościowym. Nie będzie można też już przystąpić do programu zwrotu drobnego procenta wydatków na zakupy zapłacone kartą płatniczą banku T-Mobile (dla starych klientów program jeszcze przez jakiś czas ma być utrzymany).
W połowie września klienci T-Mobile Usługi Bankowe dostaną informację o tym, jak przejść z dotychczasowej platformy bankowości internetowej i mobilnej na Alior Online i Alior Mobile. Trzeba będzie przede wszystkim znać dotychczasowe loginy i hasła. Bez zalogowania się do nowej bankowości mobilnej nie będzie działał BLIK. Jeśli ktoś przez bank T-Mobile korzystał z profilu zaufanego, to będzie musiał jeszcze raz założyć sobie profil zaufany na nowej platformie - dotychczasowy przestanie działać.

Prawdopodobnie na dłuższą metę aliorowa oferta będzie dla klientów T-Mobile droższa, niż dotychczasowa, bo operator walczył o klientów innych banków oferując w ramach T-Mobile Usługi Bankowe produkty w cenach jednych z najbardziej atrakcyjnych na rynku. Alior, który ma w tym roku gigantyczne straty, będzie miał zapewne chęć trochę klientów T-Mobile „powyciskać” prowizjami.
tags: #windykacja #t #mobile #bankowe