Spóźniłeś się ze spłatą raty kredytu bankowego? Zalegasz z zapłatą za abonament telefoniczny? Masz na swoim koncie inne zaległe należności? Jeśli tak, wierzyciel zapewne skontaktuje się z Tobą, aby rozwiązać problem długu. Innym rozwiązaniem, które może wybrać, jest odsprzedaż wierzytelności podmiotowi trzeciemu. W ten sposób, obsługę Twojego długu może przejąć firma windykacyjna, np. B2 Impact, której przedstawiciele nawiążą z Tobą kontakt.
Windykacja telefoniczna to jedna z najczęściej wybieranych form windykacji. Dlaczego? Przede wszystkim jest ona wygodna zarówno dla osoby zadłużonej, jak i dla obsługującego ją doradcy. Rozmowa telefoniczna prowadzona jest zdalnie, a więc bez tracenia czasu np. na dojazd do miejsca spotkania. Na czym polega ten rodzaj windykacji? Rozmowa o zadłużeniu może być dla Ciebie trudna. Nie musisz się jej jednak obawiać. Windykacja telefoniczna ma na celu wypracowanie rozwiązania, które pozwoli Ci wyjść na finansową prostą.
Wierzyciel, aby przetwarzać w procesie windykacji dane osobowe dłużnika, musi wykazać jedną z wyżej wymienionych przesłanek. W motywie 40 RODO zaznaczono to, że, aby przetwarzanie danych było zgodne z prawem, powinno opierać się na podstawie zgody osoby, której dane dotyczą lub na innej uzasadnionej podstawie przewidzianej prawem. Należy pamiętać, że nie jest wykluczone występowanie w danym stanie faktycznym więcej niż jednej wskazanej powyżej przesłanki legalizacyjnej. Wybór przesłanki legalizacyjnej, na której będzie opierało się przetwarzanie danych osobowych, należy do administratora danych osobowych. Mówiąc najprościej do właściciela pozyskanych danych osobowych, czyli w naszej sytuacji do wierzyciela.
Pojawia się zatem pytanie, czy wierzyciel może przetwarzać dane osobowe dłużnika w celach windykacji zadłużenia. Odpowiedź na to pytanie jest jednoznaczna - oczywiście, że wierzyciel może przetwarzać dane osobowe dłużnika co celów windykacji. Teraz nasuwa się pytanie o podstawę prawną dla tej działalności. Jak wskazano powyżej, jedną z przesłanek legalizujących przetwarzanie danych osobowych jest prawnie uzasadniony interes realizowany przez administratora. Wierzyciel może oprzeć przetwarzanie danych osobowych dłużnika właśnie na tej przesłance, tj. art. 6 ust. 1 litera f) RODO. Wierzyciel będzie w takim przypadku administratorem danych osobowych dłużnika i będzie miał interes gospodarczy, aby wyegzekwować od niesolidnego dłużnika należność finansową. Odzyskanie długu leży w interesie każdej firmy. Zgoda dłużnika jako podstawa przetwarzania danych osobowych nie jest więc potrzebna.
W praktyce najpewniej żaden dłużnik nie wyraziłby zgody wierzycielowi na przetwarzanie jego danych osobowych w celu ściągnięcia długu. Nierzadko zdarzały się sytuacje po wejściu w życie przepisów RODO, że dłużnicy powołując się na ochronę danych osobowych informowali wierzyciela, że nie wyrażają zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych lub korzystają z prawa do tzw. bycia zapomnianym i żądają zaprzestania windykacji. Uznać również należy, że dłużnikowi nie przysługuje sprzeciw wobec przetwarzania jego danych osobowych, o którym mowa w np. 21 ust. 1 RODO. „Osoba, której dane dotyczą, ma prawo w dowolnym momencie wnieść sprzeciw - z przyczyn związanych z jej szczególną sytuacją - wobec przetwarzania dotyczących jej danych osobowych opartego na np. 6 ust. 1 lit. e) lub f), w tym profilowania na podstawie tych przepisów. Dłużnik może powołując się na swoją szczególną sytuację złożyć sprzeciw wobec przetwarzania jego danych osobowych i wierzycielowi jako administratorowi co do zasady nie będzie wolno przetwarzać danych dłużnika. Przytoczony powyżej przepis, pozwala jednak wierzycielowi na dalsze przetwarzanie danych dłużnika, o ile wykaże on istnienie ważnych prawnie uzasadnionych podstaw do przetwarzania, nadrzędnych wobec interesów, praw i wolności osoby, której dane dotyczą lub podstaw do ustalenia, dochodzenia lub obrony roszczeń. A za taką podstawę uprawniającą wierzyciela jako administratora do przetwarzania danych dłużnika, uznać należy prowadzenie windykacji celem wyegzekwowania długu. Podkreślić w tym miejscu należy, że przepisy RODO mają za zadanie chronić dane osobowe, a nie działania niesolidnych dłużników. Dłużnik nie może wykorzystać RODO jako furtki do uniknięcia odpowiedzialności za zobowiązanie. Dalsze przetwarzanie danych osobowych dłużników przez wierzycieli, a także przez wynajętą kancelarię prawną lub komorniczą celem odzyskania zapłaty będzie zatem prawnie dopuszczalne.
Wierzyciel, który nie otrzymał zapłaty za sprzedane towary czy za świadczone przez siebie usługi, zmuszony jest wszcząć windykację. To pojęcie oznacza podjęcie czynności zmierzających do odzyskania długu. Postępowanie windykacyjne często okazuje się jedynym sposobem na wyegzekwowanie płatności. Windykacja może polegać na kierowaniu do dłużnika monitów wzywających do zapłaty zaległej kwoty. Będą do wezwania do zapłaty wysyłane na adres dłużnika, wiadomości SMS, rozmowy telefoniczne. Wierzyciel może podejmować także czynności terenowe, a ostatecznie skierować sprawę na drogę sądową i egzekucji komorniczej, co przysporzy dłużnikowi dodatkowych kosztów obu postępowań.
W Polsce w ostatnim czasie przybywa niesolidnych dłużników. Zadłużenie Polaków rośnie i wynosi już 45 miliardów złotych. Nie wszyscy jednak zachowują się lojalnie i płacą za sprzedane im towary czy usługi. Dług pojmujemy szeroko. Jest to np. mandat za jazdę gapowicza bez ważnego biletu w komunikacji miejskiej, niezapłacone alimenty, rachunki za prąd czy niezapłacony paragon za zakupy on-line.
Oszustwa windykacyjne to poważny i narastający problem. Cyberprzestępcy podają się za legalnych windykatorów i stosują taktykę groźby, aby zastraszyć ludzi, aby spłacili długi, których nie są winni. Jednak uczciwe osoby mogą mieć wątpliwości, wierząc, że zapomniały o płatności. Ponieważ kwoty są zwykle niewielkie, niektóre osoby mogą zdecydować się po prostu zapłacić „rachunek”, aby szybko rozwiązać problem.

Jednym z niezawodnych sposobów uniknięcia oszustw windykacyjnych jest przejrzenie rocznego raportu kredytowego w celu sprawdzenia rzeczywistych długów. Jeśli jednak zadzwoni do Ciebie windykator, potwierdź jego wiarygodność, prosząc o:
Prawdziwy windykator powinien być w stanie podać wszystkie szczegóły, o które go pytasz, a także informacje związane z długiem, który według Ciebie jest Ci winien. Uczciwi windykatorzy nie stosują takich gróźb.
Nietypowe metody płatności: oszuści mogą żądać płatności przelewem, kartami podarunkowymi lub przedpłaconymi kartami debetowymi. Prośba o podanie danych osobowych lub finansowych: nigdy nie podawaj swoich osobistych informacji finansowych, jeśli nie masz pewności, że podmiot zbierający jest legalny. Odmowa udzielenia informacji: prawowici windykatorzy przedstawią pisemny dowód długu.
Zweryfikuj tożsamość dzwoniącego: poproś o imię i nazwisko osoby dzwoniącej, firmę, adres i numer telefonu. Następnie samodzielnie przeszukaj firmę, przechodząc bezpośrednio na jej stronę internetową. Poproś o pisemne potwierdzenie: zgodnie z prawem legalni windykatorzy muszą wysłać Ci pisemne powiadomienie o zatwierdzeniu w ciągu pięciu dni od skontaktowania się z Tobą. Nie udostępniaj danych osobowych: unikaj podawania poufnych informacji, takich jak numer ubezpieczenia społecznego lub dane konta bankowego.
Nie wszyscy windykatorzy, którzy dzwonią do Ciebie w sprawie nierozpoznanych długów, są koniecznie oszustami. Możesz paść ofiarą kradzieży tożsamości lub błędnej identyfikacji. Poproś o bezpłatną kopię raportu kredytowego od jednego z trzech głównych biur informacji kredytowej i przejrzyj swoją historię.
Użyj Scamio, aby wykryć oszustów. Jeśli podejrzewasz, że ktoś próbuje Cię oszukać, skontaktuj się ze Scamio, naszym narzędziem do wykrywania oszustw opartym na sztucznej inteligencji. Wysyłaj dowolne SMS-y, wiadomości w języku angielskim, linki, kody QR lub obrazy do Scamio. Narzędzie to przeanalizuje je w celu ustalenia, czy są częścią oszustwa.
Wielu producentów smartfonów i dostawców usług telekomunikacyjnych oferuje funkcje blokowania połączeń, które mogą pomóc w odfiltrowaniu podejrzanych połączeń. Monitoruj swój kredyt. Regularnie sprawdzaj swój raport kredytowy pod kątem nieznanych kont lub zapytań. Edukuj siebie i innych. Bądź na bieżąco z najnowszymi taktykami oszustw i udostępniaj te informacje znajomym i rodzinie.

Natychmiast skontaktuj się ze swoim bankiem lub wystawcą karty kredytowej, aby wstrzymać wszelkie płatności. Zgłoś incydent do CERT Polska i lokalnych organów ścigania. Ponadto rozważ umieszczenie ostrzeżenia o oszustwie w swoich raportach kredytowych w głównych biurach informacji kredytowej.
Nie, prawowici windykatorzy nie mogą grozić aresztowaniem ani podjęciem kroków prawnych bez należytego procesu. Wszelkie tego typu groźby są nielegalne i stanowią wyraźny wskaźnik oszustwa.
Zweryfikuj referencje agencji poprzez badania online i sprawdź, czy nie ma żadnych skarg na nią.
Windykacja telefoniczna może być skuteczna, ale jest też czasochłonna i pochłaniająca Twoje zasoby i energię. Pracownicy firm windykacyjnych robią błąd za błędem, a to dyskryminuje firmę windykacyjną w sądowym starciu z zastraszaną i oszukiwaną ofiarą. Tak, ofiarą oszustwa i wymuszeń, a nie żadnym dłużnikiem. Wybraliśmy taką rozmowę losowo, spośród dostępnych w serwisie You Tube. Trafiliśmy na windykatora firmy GetBack i już na wstępie zauważamy szereg poważnych błędów.
„Telefonuję do pana z firmy GetBack S.A., celem weryfikacji danych, datę urodzenia poproszę…”. Przykro mi to pisać, ale mam wrażenie, że ten młody człowiek, zatrudniony w GetBack, któremu na szkoleniach wtłoczono do głowy, że rozmawia z „dłużnikiem”, że jest panem sytuacji, że ma monopol na prawdę i wolno mu wydawać rozkazy swoim rozmówcom, uznał, że ma do czynienia z debilem, niewolnikiem, albo - co gorsza - przestępcą. Koleś dzwoniący do kogoś i żądający danych wrażliwych (daty rodzenia, PESELu, adresu itd.) powinien dostać w pysk, a potem trafić przed sąd za wyłudzanie danych. Samo „telefonuję z firmy GetBack…” nie daje mu prawa do żądania żadnych danych, a tym bardziej daty urodzenia, numeru PESEL, nazwiska rodowego matki, adresu itd. A gdzie nazwisko dzwoniącego? A gdzie pytanie czy rozmówca w ogóle ma ochotę rozmawiać na wskazany temat? Gdzie temat rozmowy?
„Nie podaje się swoich danych przez telefon, nikomu, nigdy” - mówi mec. Konrad Olczak, radca prawny, Szef Działu Procesowego Anuluj-Dług.pl. - Takie czasy, że oszuści czyhają wszędzie, a mając datę urodzenia, PESEL i imiona rodziców, mogą zaciągnąć kredyt np. przez internet, przez sms'a” - ostrzega mec. Olczak. - Jeśli odbieramy taki telefon lepiej i bezpieczniej powiedzieć jest „pomyłka”, „nie wiem”, „nie znam”, niż dać się wmanewrować w jałową dyskusję szargającą nerwy. Jeśli natomiast nieopatrznie, zaskoczeni telefonem, potwierdziliśmy nasze dane, lepiej poprosić o telefon w późniejszym czasie i solidnie przygotować się do takiej rozmowy” - wyjaśnia mec. Olczak. - Trzeba zadać sobie pytanie „czy podałbym swoje dane: PESEL, imiona rodziców itp., przy budce z piwem”, wiedząc że taki sam praktycznie status prawny ma każda firma windykacyjna?
Jeśli podajesz takie dane windykatorom, sam dajesz im do rąk narzędzie do nękania. W przykładowym nagraniu, błędem windykatora było - już na starcie - żądanie podania daty urodzenia „w celu weryfikacji”. Na przykładowym nagraniu słyszymy jak windykator dzwoniący do mężczyzny stara się uzyskać potwierdzenie, że jego rozmówca wie o długu, dostał informację (można wnioskować, że GetBack wysłał do niego listem zwykłym jakieś pisemko i teraz próbuje potwierdzić, że pismo dotarło) i mimo to odmawia spłaty. Co na to ofiara? Słuchajmy dale: „ja lubię ponosić koszty…” - mówi nękany mężczyzna. To jest odpowiedź wybijająca windykatorowi argument z ręki, nie mieszcząca się standardowych scenariuszach rozmów, procedurach i wytrącająca z równowagi. W dalszej części nagrania słychać już w głosie chłopca z GetBack nerwy, poplątanie i kompletny brak znajomości prawa.
Przykładowa rozmowa telefoniczna mężczyzny posądzanego o dług z pracownikiem GetBack trwa niemal 7 minut, z czego zaledwie kilka sekund ma sens. Reszta to czcza dyskusja, przerzucanie się argumentami, zbędne przeciąganie i robienie sobie na złość. NIE WDAWAJ SIĘ W TELEFONICZNE DYSKUSJE Z OSOBAMI PODAJĄCYMI SIĘ ZA PRACOWNIKÓW FIRM WINDYKACYJNYCH.
Na nagraniu słyszymy zbędne wdawanie się w dyskusje z windykatorem - komentuje mec. Konrad Olczak. - Klient potwierdza np., że był dług, że nie zapłacił i nie zapłaci. Niepotrzebnie - wyjaśnia mec. Olczak. - Do tego nagrywanie rozmowy. Mężczyzna już na początku powinien poinformować windykatora o nagrywaniu i wyrecytować formułkę: „jeżeli wyraża pan zgodę to proszę kontynuować rozmowę, jeżeli nie to proszę się rozłączyć”. Tym sposobem osoba nękana przez pracownika firmy windykacyjnej zdobywa dowód nękania” - mówi mec.
Nagranie, które analizujemy jest dowodem na to, że firma windykacyjna nie ma czystych intencji. Nigdy nie miała i nie będzie miała. Żadna firma windykacyjna, która już na wstępie zakłada, że aby wyłudzić (celowo używam słowa „wyłudzić”) pieniądze od swojej ofiary będzie stosowała metody niezgodne z prawem, nie jest w świetle prawa żadną firmą windykacyjną lecz zorganizowaną grupą przestępczą, może nawet o charakterze zbrojnym skoro grozi, że wtargnie do domu ofiary i „uprzejmie prosi by uprzedzić o tym fakcie rodzinę”. Cóż za subtelność!
Nie wpuszczaj do domu pracowników firm windykacyjnych. Jeśli próbują Ci wmówić, że mają prawo wejść bo muszą z Tobą porozmawiać to kłamią. Do Twojego domu ma prawo wejść komornik z nakazem egzekucji lub policja, prokurator, służby specjalne prowadzące czynności operacyjne lub posiadające nakaz sądowy. Jeśli windykator próbuje wejść do Twojego domu, zawiadom policję o próbie wtargnięcia i naruszeniu miru domowego. Jeśli już wszedł i grzebie po Twoich szafkach, notuje co masz w domu, robi zdjęcia itd., zawiadom policję - być może planuje kradzież.
Jeśli firma windykacyjna wysyła do Ciebie listy, które na kopercie, obok Twojego nazwiska mają napis „dłużnik”, „nie oddaje pieniędzy”, „oszust” lub podobny, zawiadom policję. To nękanie. Jeśli firma windykacyjna powiadamia nieuprawnione osoby o Twoich finansach, czyli np. wrzuca do skrzynek sąsiadów prośbę o to by zmobilizowali Cię do kontaktu z tą firmą, zawiadom policję. To nękanie i przestępstwo przeciwko Ustawie o ochronie danych osobowych.
Przesłuchując uważnie to nagranie zauważamy szereg błędów i to zarówno windykatora jak i jego ofiary. Ale to nie koniec świata. Nawet jeśli zaskoczony telefonem podasz swoje dane i przyznajesz, że kiedyś czegoś tam nie zapłaciłeś, nie jesteś jeszcze dłużnikiem, a sprawa wcale nie musi być przegrana. Masz ogromnie dużo narzędzi do obrony. Wystarczy, że uzbroisz się w odwagę i nie dasz się zastraszyć telefonicznym i pisemnym nagonkom.
Windykator musi pamiętać, że pomimo braku obowiązku uzyskiwania zgody dłużnika na przetwarzanie jego danych, musi przestrzegać przepisów RODO. Dane dłużnika muszą być przetwarzane w sposób legalny, uczciwy i bezpieczny, aby uniknąć np. wycieku danych dłużników. Jest to o tyle ważne, że podczas windykacji długów przetwarza się dane bankowe, dane o stanie majątkowym czy numer PESEL dłużnika. Numer telefonu stanowi element danych osobowych. Jeśli więc windykator dysponuje numerem telefonu do dłużnika, może zgodnie z prawem zadzwonić do dłużnika w celach windykacyjnych. Również adres zamieszkania to dane osobowe. Windykator może zatem zgodnie z RODO odwiedzić dłużnika w miejscu jego zamieszkania (przy czym dłużnik nie ma obowiązku wpuszczenia windykatora do domu czy podjęcia rozmowy) czy kierować na ten adres wezwania do zapłaty. Obowiązkiem windykatora jest zachowanie tajemnicy o sytuacji majątkowej i finansowej dłużnika. Windykator nie może informować kogokolwiek o istnieniu i wysokości zadłużenia. Takie informacje może posiadać wierzyciel, windykator i dłużnik. Zakazane zatem będzie informowanie przez windykatora o zadłużeniu osób trzecich, nieodpowiedzialnych za powstałe zadłużenie np. rodziny czy pracodawcy.
Wielu dłużników chcąc uniknąć windykacji powołuje się na przepisy RODO i brak ich zgody na przetwarzanie danych osobowych. Każdy dłużnik, tak jak każdy obywatel, ma prawo do ochrony swoich danych osobowych. Ochrona nie może być jednak sposobem na uniknięcie odpowiedzialności i niespłacanie zobowiązań. Dłużnik ma prawo wiedzieć jakie jego dane są przetwarzane w procesie windykacji. Dzięki RODO dane dłużnika powinny być przetwarzane w sposób transparentny i ostrożny, aby nie dostały się w niepowołane ręce.
Czy windykacja może dzwonić do pracy? Częstym lękiem dłużników jest to, że wieść o ich długach dotrze do pracodawcy. Starannie ukrywają swoje zadłużenie, aby wyglądać w pracy jak najlepiej i nie stracić w oczach szefa i kolegów z firmy. Żadna firma windykacyjna nie może ujawniać danych dotyczących zadłużenia, dzwoniąc do pracodawcy. Jak to w końcu jest, odpowiedzmy na pytanie: czy windykacja może dzwonić do pracodawcy? Nie może. Dłużnik, który straci opinię w pracy przez telefony z firmy windykacyjnej, zapewne będzie niechętnie dalej współpracował. A to przełoży się na trudności w odzyskaniu pieniędzy.
Firmy windykacyjne unikają dzwonienia na numery służbowe, chyba że dłużnik podał taki numer do kontaktu. Jeśli już do tego dojdzie profesjonalna firma windykacyjna, zachowa dyskrecję i nie ujawni informacji o zadłużeniu osobom postronnym. Dłużnicy boją się czy firma windykacyjna może dzwonić do pracy? Windykator nie ma prawa informować pracodawcy o długach.
Czy windykator może dzwonić do rodziny? Niektórzy dłużnicy ukrywają także swoje zadłużenie przed rodziną, dlatego zastanawiają się, czy windykacja może dzwonić do rodziny. Zdarzają się też nieprofesjonalne firmy, które jawnie łamią prawo i dzwonią do członków rodziny. Jednak takie przypadki są rzadkie i powinny być od razu zgłaszane.
Firmy windykacyjne mogą kontaktować się jedynie bezpośrednio z zadłużonym lub z wyznaczonym przez niego przedstawicielem. Windykatorzy muszą szanować prywatność dłużników. Windykator może kontaktować się z rodziną dłużnika, tylko jeżeli dłużnik wyraził na to zgodę. Dobry windykator zawsze zachowuje maksimum dyskrecji i kontaktuje się jedynie z osobą odpowiedzialną za zadłużenie.
Windykacja telefoniczna pozostawia też wiele pytań, czy windykacja może dzwonić do pracy? Czy windykacja może dzwonić do rodziny? Dowiedź się jak świadomie windykować telefonicznie. Czym jest windykacja telefoniczna? Pozornie windykacja telefoniczna wydaje się prosta. Przecież musisz tylko zadzwonić do dłużnika i przypomnieć mu o tym, że termin płatności już minął. Czy, aby na pewno? Czy windykacja ogranicza się do wykonania jednego krótkiego telefonu? Oczywiście, że nie! Jeśli chcesz skutecznie windykować przez telefon, zacznij robić to umiejętnie.
Windykacja na telefon, czyli jedna z możliwości porozumienia się dłużnika z wierzycielem/windykatorem. Windykacja na telefon jest częścią windykacji polubownej. Smartphone, bez którego nie wyobrażamy sobie życia, znacznie ułatwia wiele spraw i w wielu zawodach jest już narzędziem pracy. Nawet w życiu prywatnym coraz częściej postrzegamy telefony jako narzędzia, które ponad funkcję komunikacyjną pozwalają teraz również płacić za zakupy, służą za nawigację w trasie, a różnego typu aplikacje mobilne przypominają o treningach i spotkaniach. Windykacja chętnie korzysta z narzędzi i również chętnie wykorzystuje telefony w procesie odzyskiwania należności. Niestety, dłużnicy różnie reagują na telefony i próby windykacji, dlatego musisz wykorzystać swoją szansę. Zazwyczaj pierwszy telefon wierzyciel wykonuje, tuż po terminie płatności. Dalsze kroki zależą od tego jak dłużnik zareaguje na przypomnienie i czy sumiennie wywiąże się z zobowiązania.
Pamiętaj, aby telefonować do dłużnika z umiarem. Nachalne wydzwanianie przyniesie odwrotny efekt i dłużnik zacznie Cię unikać. A przecież chodzi o to, aby odzyskać pieniądze, prawda? Savoir Vivre telefonicznej windykacji, czyli kilka prostych reguł, o których warto pamiętać: rozsądna liczba połączeń, na pewno nie więcej niż raz dziennie, rozmówcę traktuj z szacunkiem i wykaż się kulturą osobistą, przenigdy nie używaj gróźb, używaj konkretnych liczb i dat - czyli informacji nie do podważania.
Podczas rozmowy możesz posiłkować się dokumentami - umowami, fakturami. Tym wszystkim, gdzie zawarte są dane na temat sprawy, którą chcesz rozwiązać. Rozmawiaj o konkretnych sumach. Jako argumentów używaj tylko prawdziwych wiadomości. Najważniejsze, co musi wypłynąć, to to, że dłużnik nie wywiązał się z umowy. Przejdź do konsekwencji, które czekają dłużnika w związku z niedotrzymaniem warunków umowy.
Pamiętaj, aby w piśmie zachować pełną kulturę języka. Możesz wysłać również wiadomości SMS. Przewagą wiadomości tekstowej jest to, że trudniej ją odrzucić i jest duże prawdopodobieństwo, że dłużnik ją przeczyta. Jednak zasada, nienarzucania się z ilością wysyłanych komunikatów jest taka sama, jak w przypadku rozmów telefonicznych. Możesz posłużyć się SMS-em i przesłać wezwanie do zapłaty. Jeśli prowadzisz windykację telefoniczną samodzielnie, jest ona bezkosztowa.
Prowadząc niewielkie przedsiębiorstwo, być może nie masz pracownika oddelegowanego do przeprowadzenia windykacji, a w związku z tym samodzielnie obdzwaniasz dłużników. Korzystając z windykacji telefonicznej, możesz bardzo szybko skontaktować się ze wszystkimi. Windykacja przeprowadzona w kulturalny, profesjonalny sposób wpłynie także na utrzymanie dobrych relacji z dłużnikiem. Warto dążyć do rozwiązania sprawy polubownie. Praktyka jednak pokazuje, że windykacja telefoniczna jest zazwyczaj tylko początkiem windykacji. Metody proponowane przez specjalistów z branży cechuje wyższa skuteczność.
Jeszcze zanim zdecydujesz się na oddelegowanie odzyskania należności, chcesz spróbować samodzielnie? W takim razie mamy dla Ciebie kilka podpowiedzi, jak robić to dobrze. Przy telefonicznej windykacji pamiętaj przede wszystkim o tym, aby: przygotować się do rozmowy, trzymać emocje na wodzy, krzyki czy groźby tylko pogorszą sprawę, pamiętaj, że rozmowa musi spełnić określone zadanie - wyznacz sobie cele, otworzyć się na propozycje dłużnika, podkreślić wypracowane warunki ugody - jeżeli do takich doszło, obie strony muszą je rozumieć.
Jeszcze przed naciśnięciem zielonej słuchawki, dokładnie zapoznaj się z kwotą zadłużenia, przeanalizuj rozmowy z dłużnikiem. Warto też sprawdzić, czy figuruje w rejestrach dłużników np. na giełdzie długów (najlepiej sprawdzaj to przed podjęciem współpracy). Rozmawiając z dłużnikiem, podawaj konkretne kwoty i daty - to musi wybrzmieć. Upewnij się, że dłużnik jest świadomy konsekwencji. Dokładnie opowiedz o kwotach i rosnących odsetkach. Jeśli dłużnik nie wyjdzie z inicjatywą, możesz samodzielnie zaproponować plan spłaty zadłużenia. Jeśli dłużnik proponuje własne rozwiązanie, nie zapieraj się dla zasady, tylko zastanów się, czy takie rozwiązanie jest dla Ciebie korzystne.
Warto szukać porozumienia na drodze pozasądowej. Jeśli w trakcie rozmowy dojdziesz do porozumienia z dłużnikiem, koniecznie potwierdź to pisemnie, np. Kiedy się rozłączysz, nie odkładaj sprawy zadłużenia na później, tylko regularnie monitoruj spłatę zadłużenia i pilnuj czy tym razem dłużnik dopełnia zawartej umowy. Nie miej złudzeń, jeśli i tym razem dłużnik Cię oszukał, przekaż sprawę do sądu. Niech sprawiedliwość go dopadnie.
Windykacja to złożony proces, który będzie wymagał od Ciebie konsekwencji, cierpliwości i szybkiego reagowania. Postępuj zgodnie z naszymi wskazówkami, a Twoje szanse na powodzenie znacznie wzrosną.
Warto zacząć od tego, aby rozmawiać o zadłużeniu tylko z osobą upoważnioną. Koniecznie tego pilnuj, dzięki temu zaoszczędzisz czas i nie staniesz przed koniecznością przeprowadzania tej samej rozmowy dwukrotnie. Dlatego zawsze na początku rozmowy weryfikuj swojego rozmówcę. Rozmawiaj tylko z osobą upoważnioną do spłaty powstałego roszczenia. Miej oczy i uszy szeroko otwarte. Zadłużenie to ciężki temat i osoby w tarapatach finansowych nie mają lekko. Jednak pamiętaj, że wśród dłużników znajdują się także oszuści, którzy z premedytacją mogą próbować Cię oszukać. Nigdy i pod żadnym pozorem nie strasz dłużnika i nie składaj gróźb. Jeśli chcesz, aby poczuł smak konsekwencji przedstaw mu prawne konsekwencje, które na pewno wyciągniesz, jeśli nie spłaci zadłużenia.
Opowiedz o rosnących odsetkach, o wpisie do rejestru dłużników, o procesie sądowym i egzekucji komorniczej. Pamiętaj, aby dostosowywać język do rozmówcy. Co to znaczy? To, że jeśli będziesz używać niezrozumiałego języka prawnego, naszpikowanego paragrafami, to dłużnik po prostu Cię nie zrozumie. Z drugiej strony, jeśli zabierasz się za samodzielną windykację, nawet telefoniczną, musisz znać przepisy i prawo, które stoi po Twojej stronie. Zanim zaczniesz windykować, dowiedz się, jak wygląda windykacja krok po kroku.
Zanim wykonasz telefon, dokładnie zapoznaj się z historią dłużnika oraz wszystkimi szczegółami dotyczącymi zadłużenia. Jasny cel: Należy pamiętać o określeniu, jaki jest cel rozmowy, np. uzyskanie deklaracji spłaty, ustalenie planu ratalnego czy wyjaśnienie przyczyn opóźnienia. Ton głosu: Pamiętać wypada o profesjonalny, ale i uprzejmym tonie rozmowy. Swoje racje należy wyrażać jednak z konieczną stanowczością. Słuchanie: Aktywnie słuchaj dłużnika, okazując zainteresowanie i empatię wobec jego sytuacji. Klarowność: W toku rozmowy powinno Wyrażać się jasno i precyzyjnie. Szybkie decyzje: Jeśli to możliwe, podejmować należy decyzje szybko, aby dłużnik nie tracił motywacji do spłaty.
Zadawanie pytań zamkniętych, na które można odpowiedzieć tylko „tak” lub „nie”, może szybko zakończyć rozmowę. Nawet jeśli nie zgadzasz się z dłużnikiem, postaraj się uzyskać jak najwięcej informacji. Zanim odpowiesz na ich wyjaśnienia, daj sobie chwilę na refleksję. Pomoże Ci to zachować spokój, profesjonalizm i otwartość na dalszą rozmowę. Zapytaj, kiedy planują zapłacić? Czy w ogóle planują to zrobić? Pozwól dłużnikowi wyjaśnić sytuację.
Po rozmowie z dłużnikiem może się okazać, że pierwotne warunki spłaty nie są już możliwe do zrealizowania. Nie zniechęcaj się - negocjacje zawsze pozostają opcją. Dąż do ustalenia nowych, konkretnych warunków płatności, które będą akceptowalne dla obu stron. W trakcie rozmowy skoncentruj się na tym, co chcesz osiągnąć: ustalenie terminu spłaty, częściową płatność czy inny kompromis.
Podczas rozmowy telefonicznej rób szczegółowe notatki, aby uchwycić wszystkie nowe informacje przekazane przez dłużnika oraz wszelkie ustalenia dotyczące umowy. Po zakończeniu rozmowy sporządź krótkie podsumowanie i prześlij je dłużnikowi, prosząc o potwierdzenie. Wywieraj presję, ale bądź elastyczny. Wyznacz realistyczny termin płatności, ale bądź gotów na negocjacje. Elastyczne podejście może zwiększyć szanse na porozumienie.
tags: #windykacja #telefoniczna #weryfikacja