Komornik: Jak uniknąć egzekucji i chronić swoje prawa?


W Polsce, podobnie jak w innych krajach, nieuregulowane zobowiązania finansowe mogą prowadzić do wszczęcia postępowania egzekucyjnego komornika sądowego na wniosek wierzyciela. Działania komornika, choć mają na celu wyegzekwowanie zaległych długów, mogą być dla dłużnika źródłem stresu i niepokoju. Jednak warto wiedzieć, że istnieje wiele sposobów na uniknięcie takich sytuacji.

Najważniejszą zasadą, aby uniknąć komornika, jest jak najszybsze podjęcie działań, gdy zauważysz, że Twoja sytuacja finansowa zaczyna się pogarszać. Im szybciej zareagujesz, tym większe masz szanse na znalezienie rozwiązania, które pozwoli Ci uniknąć problemów z egzekucją komorniczą.

Unikanie komornika to przede wszystkim kwestia odpowiedzialnego zarządzania swoimi finansami, komunikacji z wierzycielami oraz znajomości przysługujących Ci praw. Warto pamiętać, że nawet w trudnej sytuacji finansowej istnieje wiele rozwiązań, które pozwalają uniknąć postępowania egzekucyjnego.

Jak działa proces egzekucji komorniczej?

Zaprzestanie spłaty zobowiązania przez kredytobiorcę może pociągać za sobą konsekwencje w postaci wszczęcia postępowania egzekucyjnego. Czy sprawa kredytu lub pożyczki od razu trafia na drogę sądową i zostaje skierowana do komornika? Po jakim czasie mienie dłużnika może zostać zajęte przez organ egzekucyjny?

Opóźnienie w regulowaniu rat kredytu lub pożyczki zwykle zaczyna się od kilku dni zwłoki, gdy instytucja finansowa wysyła przypomnienie o płatności i zaczyna naliczać odsetki karne. Jeśli kredytobiorca nie spłaca zobowiązania od kilkunastu dni, bank przechodzi do działań windykacyjnych. Wysyła on dłużnikowi pisemne wezwania do zapłaty i próbuje skontaktować się z nim telefonicznie. Często po 30 dniach opóźnienia następuje wezwanie ostateczne, z informacją o możliwym wypowiedzeniu umowy kredytowej i skierowaniu sprawy do sądu.

Zanim jednak to nastąpi, zgodnie z art. Brak reakcji ze strony kredytobiorcy w wyznaczonym terminie zwykle skutkuje wypowiedzenie umowy przez bank. Nie może to być jednak akt nagły, ponieważ w orzecznictwie podkreśla się konieczność ochrony konsumenta przed dużym obciążeniem finansowym.

Gdy umowa kredytowa zostaje wypowiedziana, wierzyciel kieruje sprawę przed sąd, żądając zapłaty długu. Musi on w tym procesie przedstawić dokumentację potwierdzającą istnienie zobowiązania, wysokość zadłużenia i niedopełnienie warunków przez kredytobiorcę. Sąd wydaje nakaz zapłaty albo wyrok, w którym zobowiązuje osobę posiadająca zaległości w spłacie zobowiązania do zwrotu określonej kwoty.

Przed procesem windykacji długów wierzyciel występuje o klauzulę wykonalności zezwalającą na przymusowe ściąganie pieniędzy. Gdy dokument zyskuje tytuł wykonawczy, może on zostać skierowany do komornika z wnioskiem o wszczęcie egzekucji. Najczęściej wierzyciel przekazuje sprawę organowi egzekucyjnemu z rejonu, w którym mieszka lub pracuje dłużnik.

Po złożeniu wniosku przez wierzyciela organ egzekucyjny wysyła do dłużnika zawiadomienie i informuje go, z czego będzie on ściągał należność. Ma on prawo zająć pensję, rachunki bankowe, ruchomości lub nieruchomości należące do osoby zadłużonej.

Od wystąpienia pierwszych zaległości w spłacie zobowiązania do interwencji komornika może minąć od sześciu miesięcy do nawet dwóch lat. Wiele zależy od tego, jak szybko bank zdecyduje się na wypowiedzenie umowy i skierowanie sprawy na drogę sądową. Zazwyczaj wierzyciel podejmuje w pierwszej kolejności próby negocjacji, co też opóźnia moment rozpoczęcia egzekucji komorniczej i daje dłużnikowi czas na reakcję. Rozpoznanie sprawy trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy w zależności od trybu i obciążenia sądu. Po uprawomocnieniu się wyroku zwykle klauzula wykonalności nadawana jest w ciągu paru dni.

Nie każde opóźnienie w spłacie kredytu lub pożyczki prowadzi do egzekucji komorniczej. Niektóre długi zostają spłaconych lub zrestrukturyzowanych wcześniej. Wierzyciel może zdecydować się na sprzedaż długu firmie windykacyjnej, która działa polubownie lub arbitrażowo bez wchodzenia na drogę sądową. Czasami zawarcie ugody lub odroczenie spłaty zapobiega konieczności skierowania sprawy na drogę sądową i przeprowadzenia egzekucji komorniczej. Tak naprawdę dopiero brak współpracy ze strony osoby zadłużonej, zatajanie dochodów lub ignorowanie wezwań powodują skierowanie sprawy do odpowiedniego organu. Instytucja finansowa z reguły decyduje się na złożenie wniosku egzekucyjnego do komornika, gdy klient przestaje regulować raty kredytu lub pożyczki i nie reaguje na ponaglenia. W wielu przypadkach zaległości w spłacie prowadzą do wypowiedzenia umowy, a następnie skierowania sprawy do sądu.

Schemat procesu egzekucji komorniczej

Jak uniknąć komornika? Kroki zapobiegawcze i możliwości negocjacji

Podstawowym sposobem na uniknięcie komornika jest po prostu dbanie o regularne regulowanie swoich zobowiązań. Warto monitorować daty płatności i starać się nie opóźniać spłat.

W przypadku trudności finansowych warto nie unikać kontaktu z wierzycielami. Firmy windykacyjne oraz instytucje finansowe są często skłonne do negocjacji, oferując możliwość rozłożenia długu na raty czy obniżenia kwoty zadłużenia w ramach ugody.

Mediacja to dobrowolna forma rozwiązywania sporów, w której neutralny mediator pomaga znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące dla obu stron.

Jeśli dług jest znaczny, a Twoja sytuacja finansowa nie pozwala na jego szybkie uregulowanie, możesz rozważyć możliwość zawarcia ugody sądowej. Ugoda ta polega na zaakceptowaniu przez sąd porozumienia, które umożliwia Ci spłatę długu w sposób rozłożony na dłuższy czas.

Skontaktuj się z kancelarią komornika, przedstaw swoje możliwości finansowe i zaproponuj sposób spłaty zobowiązania.

Znajomość swoich praw - klucz do obrony przed egzekucją

Znajomość swoich praw to kluczowy element w obronie przed niechcianym postępowaniem egzekucyjnym. Pamiętaj, że komornik może zająć tylko część Twojego majątku - zawsze masz prawo do złożenia sprzeciwu lub wnioskowania o obniżenie kwoty zajęcia.

Przed podpisaniem umowy kredytowej czy pożyczkowej warto dokładnie zapoznać się z jej warunkami. Pamiętaj, że każdy kredyt wiąże się z zobowiązaniem do jego spłaty w określonym terminie. Długotrwałe opóźnienia mogą prowadzić do poważniejszych konsekwencji.

Jeśli czujesz, że Twoja sytuacja finansowa wymyka się spod kontroli, nie wahaj się szukać pomocy. Istnieje wiele organizacji, które oferują darmową pomoc prawną oraz porady finansowe, które pomogą Ci wyjść z kłopotów finansowych.

Skarga na czynności komornika - jak ją złożyć i kiedy jest skuteczna?

Skarga na czynności komornika to środek obrony, który może zastosować dłużnik lub wierzyciel w związku z nieprawidłowymi czynnościami wykonanymi przez komornika. Skargi na czynności komornika mogą być składane wielokrotnie w ciągu jednej egzekucji komorniczej. Każdorazowo wniesienie skargi na czynności komornika powoduje, że działania podjęte przez komornika są poddane kontroli i ocenie sądu. Kontrola sądu polega na ocenie legalności działań komornika.

Skargę na czynności komornika wnosi się do sądu rejonowego, przy którym działa komornik. Zaskarżona może być każda czynność podjęta przez komornika oraz każde zaniechanie dokonania czynności, którego dopuści się komornik. O zaniechaniu mówimy wtedy, gdy komornik nie podejmuje jakieś czynności, mimo że ma obowiązek działać.

Skarga na czynności komornika powinna zawierać:

  • wskazanie stron postępowania wraz z ich adresami;
  • wskazanie zaskarżonej czynności lub zaniechania dokonania czynności;
  • wniosek o zmianę, uchylenie lub dokonanie danej czynności wraz ze szczegółowym uzasadnieniem;
  • sygnaturę akt komornika;
  • odręczny podpis osoby wnoszącej skargę na czynności komornika.

Do skargi na czynności komornika należy dołączyć stosowną liczbę jej odpisów. Trzeba przygotować po jednym odpisie dla każdego uczestnika oraz jeden odpis dla komornika sądowego, którego czynności lub zaniechania są przedmiotem skargi.

Wniesienie skargi na czynności komornika podlega opłacie sądowej w wysokości 100 złotych. Osoba chcąca złożyć skargę na czynności komornika w związku z jego zachowaniem lub zaniechaniem, może wystąpić o zwolnienie z obowiązku uiszczenia opłat sądowych.

Skargę na czynności komornika wnosi się w terminie 7 dni od dnia:

  • dokonania danej czynności przez komornika sądowego, jeżeli osoba chcąca złożyć skargę o danej czynności wiedziała;
  • zawiadomienia danej osoby o dokonaniu danej czynności przez komornika sądowego;
  • w którym dana czynność powinna być dokonana przez komornika sądowego;
  • kiedy dana osoba dowiedziała się o danej czynności dokonanej przez komornika sądowego.

Oczywiście również w przypadku skargi na czynności komornika, osoba chcąca skorzystać z tego środka prawnego może złożyć wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi przez sąd. Przywrócenie terminu jest możliwe, jeżeli skarżący nie dotrzymał terminu bez swojej winy.

Skargę na czynności komornika mogą złożyć nie tylko wierzyciel, czy dłużnik, ale również każda inna osoba, której prawa zostały naruszone albo zagrożone przez działanie lub zaniechanie komornika sądowego. Skargę na czynności komornika uprawniona osoba składa w formie pisemnej w kancelarii komorniczej, którą prowadzi komornik, którego działanie lub zaniechanie dana osoba chce skarżyć.

Po złożeniu skargi na czynności komornika w formie pisemnej w kancelarii komorniczej, komornik sądowy, którego działanie lub zaniechanie jest przedmiotem zaskarżenia, w ciągu trzech dni od dnia otrzymania pisma sporządza uzasadnienie. Jeżeli komornik sądowy skargi nie uwzględnia, to musi przekazać ją wraz ze swoim uzasadnieniem i aktami sprawy do sądu rejonowego, przy którym działa. Natomiast jeżeli komornik sądowy skargę uwzględnia w całości, to zawiadamia o tym fakcie skarżącego i wszystkich zainteresowanych, których uwzględnienie skargi dotyczy.

Formularz skargi na czynności komornicze

Nagrywanie czynności komorniczych - legalność i cel

Zastanawiałeś się kiedyś, czy komornik może nagrywać swoje czynności i czy jest to legalne? Widok funkcjonariusza z kamerą na mundurze przestał już dziwić, a od 2019 roku ta rzeczywistość dotyczy również egzekucji komorniczych. Tak, jest w pełni legalne i w określonych sytuacjach - obowiązkowe. Od dnia 1 stycznia 2019 r. w życie weszła ustawa, która zrewolucjonizowała zasady egzekucji. Zgodnie z nią, każda czynność egzekucyjna wykonywana przez komornika poza terenem jego kancelarii (np. w domu dłużnika, w siedzibie firmy) podlega obowiązkowi rejestracji.

Każdy komornik, który wykonuje czynności w terenie, jest zobowiązany do ich rejestrowania. Przed rozpoczęciem nagrywania, obowiązkiem komornika jest poinformowanie o tym fakcie wszystkich obecnych osób. Nagrywanie może odbyć się również na wniosek jednej ze stron postępowania.

Głównym celem tej zmiany było zwiększenie transparentności i bezpieczeństwa obu stron. Nagrania mają dokumentować, czy praca komornika została wykonana należycie i zgodnie z przepisami, a także czy dłużnik nie utrudniał czynności.

Czy jako dłużnik mogę nagrywać komornika? To jest kluczowe pytanie, na które odpowiedź brzmi: TAK, MASZ DO TEGO PRAWO. Komornik sądowy, wykonując swoje czynności, jest funkcjonariuszem publicznym. Działa w sferze publicznej, a nie prywatnej. Zgodnie z polskim prawem, przetwarzanie (w tym nagrywanie) wizerunku osoby w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych nie wymaga jej zgody.

Możesz nagrywać, ale nie możesz przeszkadzać komornikowi w pracy (np. poprzez zasłanianie kamery). O ile samo nagrywanie jest legalne, o tyle publikowanie nagrania z wizerunkiem komornika w internecie bez jego zgody może naruszyć jego dobra osobiste.

Rejestrowanie przebiegu pracy komornika jest obowiązkowe, ale ustawa przewiduje pewne mechanizmy ochrony prywatności. Jeśli stwierdzisz, że nagranie narusza Twoją sferę prywatną (np. zawiera dane wrażliwe), możesz zażądać jego anonimizacji. Komornik ma obowiązek spełnić to żądanie, jednak nie oznacza to przerwania samej czynności egzekucyjnej. Materiały nagrane podczas pracy komornika trafiają bezpośrednio do akt sprawy i są przechowywane w jego kancelarii. Nagrania te udostępniane są tylko i wyłącznie stronom postępowania (dłużnikowi i wierzycielowi), na sprzęcie zapewnionym przez komornika, bez możliwości kopiowania i wynoszenia ich na zewnątrz.

Działalność gospodarcza a komornik – prawa, obowiązki, postępowanie i kulisy zawodu

Przykłady trudnych sytuacji związanych z działaniami komorników

Beata Kołodziejek-Szczepanik przechodziła przeszczep serca, gdy komornik licytował jej i męża mieszkanie. Wart 200 tys. zł lokal poszedł pod młotek z powodu 45 tys. zł długu, jaki firma Szczepaniaków miała wobec dawnych kontrahentów. Komornik twierdzi, że musiał ogłosić licytację, bo taki ma zawód. Jeszcze kilka lat temu państwo Szczepanikowie byli normalną szczęśliwą rodziną. W 2000 roku kupili na kredyt mieszkanie w podwarszawskich Ząbkach, wychowywali córkę Krysię, prowadzili własną firmę. - Przewoziliśmy zioła. Przewoźnik bez naszej zgody doładował do tego watę szklaną i wtedy firma nie zapłacił nam za usługę. Dodatkowo w lipcu 2009 roku włoski kontrahent, który zlecał nam przez dwa lata transport z Włoch, poinformował nas, że będą opóźnienia w spłatach, a w końcu zniknął. Komornik z Bielska-Białej szybko umorzył postępowanie, bo Włoch rozwiązał firmę. Kiedy pani Beata dowiedziała się, że prokuratura umorzyła postępowanie ze względu na niską szkodliwość czynu, w lipcu 2009 roku przeszła udar. Niestety, do pełnej sprawności kobieta już nie wróciła. Mimo przeciwności losu Szczepanikowie przez cały czas starali się spłacać raty za mieszkanie. - Mąż poszedł do pracy w Biedronce i z tych pieniędzy spłacał podwykonawców. Ja również pracowałam, w zakładzie pracy chronionej. Niestety, po pewnym czasie nie byłam w stanie bez zadyszki dojść do recepcji i zwolniono mnie. W zeszłym roku stan kobiety gwałtownie się pogorszył. - Myślałam, że to wszystko już się skończy, że ten przeszczep to będzie taki cud i nie trzeba będzie już jeździć do szpitali. - Na pewno był on poinformowany o tym, że mamy w rodzinie osobę niepełnosprawną. - Z ludzkiego punktu widzenia to ja współczuje tej osobie - zapewnia Sebastian Szymczuk, komornik, który zlicytował mieszkanie państwa Szczepaników i dodaje: ciężko komornikowi cokolwiek zrobić, bo może narazić się na odpowiedzialność. Ja mogę stracić pracę. - To nieludzkie zachowanie tak się nie powinno postępować w stosunku do innych, nawet jeśli ma się długi, nawet jeśli popełniło się kilka błędów, nie powinno to rzutować na całe życie. Gdzie my mamy teraz pójść? Nowi właściciele wzywają Szczepaników do dobrowolnego opuszczenia mieszkania. Ale ci nie mają się gdzie wyprowadzić. Czekają na wyrok eksmisyjny i mieszkanie socjalne. - Mógł zaproponować tylko współczucie i miejsce w baraku. - Musi być bieżąca woda, odpowiedni sanitariat. Po przeszczepie u pani Beaty pojawiły się komplikacje. W poniedziałek kobieta ponownie trafiła do instytutu kardiologii w Aninie. - Ja już sobie chyba z tym nie poradzę. To już musi być źle, jak ja nie mam pomysłu… i siły. Ja w tym Aninie będę się bała, co z Krysią. Ona mówi, że sobie poradzi, ale jak sobie poradzi, jak tam ktoś przyjdzie.

Poręczenie kredytu znajomym doprowadziło małżeństwo rolników z Lubelszczyzny do ogromnych kłopotów. Dłużnicy przestali być wypłacalni i ogłosili upadłość, więc komornicy ściągają dług od pani Małgorzaty i pana Mirosława. To blisko 100 tys. zł. 56-letni pan Mirosław i jego 45-letnia żona mieszkają na Lubelszczyźnie. Komornik zajął konto pana Mirosława, rentę jego żony oraz ich wspólne gospodarstwo. Powodem był weksel, jaki małżonkowie podpisali w 2018 roku. - Przyszła pani Ania, żeby podpisać kredyt na 30 tys. zł. Oczywiście mąż się zgodził, bo się koleguje z jej mężem. Ja byłam przeciwna. Jeździła po wsi pani Ania, szukała chętnego, inni ludzie odmawiali, więc zaczęła kłamać, że to nie na 100 tys. zł, a na 30 tys. zł, bo nie mogła chętnych znaleźć na podpisanie tego kredytu. Ja jej uwierzyłam na słowo. - Zalecałbym uważanie na weksle, ponieważ jest to bardzo niebezpieczne narzędzie w rękach instytucji pożyczkowej.

Z terenu budowy ulatniał się gaz. Dłużnicy ogłosili upadłość konsumencką. Dzięki temu nie będą musieli spłacać całości zadłużenia. - Kolega zapewniał mnie, żeby się nie martwić, że będzie upadłość, wszystko przepadnie, będę zadowolony, wszystko będzie dobrze. Uwierzyłem. Komornik mi zabrał z konta 20 tys. zł na wiosnę. Zabiera tak samo żonie 25 procent renty chorobowej. Obciążył gospodarstwo, wszedł na księgi wieczyste.

Pan Mirosław podjął próbę odzyskania części pieniędzy. - To jest traktor, który mi pomógł w przestępstwie - pokazuje nam pojazd Mirosław Czarnota. - Nim przeciągnąłem ich ciągnik. - Próbujemy się skontaktować z innymi poręczycielami, żeby ten kredyt podzielić solidarnie, na dziś nie odpowiadają na telefony. Tak jakby ich bronili. Nie chcą pozostali poręczyciele się z nami dogadać - tłumaczy Małgorzata Czarnota.

W lutym pani Dorota kupiła od pana Piotra dom w Poznaniu. - Miałem kiedyś firmę, wpadłem w długi i niestety musiałem sprzedać dom, żeby popłacić co nieco. Niczego nie ukrywałem, powiadomiłem panią Dorotę, że jest wpisana wierzycielka. Określiłem się co do kwoty, jaką jestem jej dłużny i na podstawie porozumienia z panią Dorota dom został sprzedany razem z tą wierzytelnością. Sądziłem, że to jest koniec historii, bo była ta wierzycielka wpisana w hipotekę.

- Wiedziałam, że jest zadłużenie, było wpisane w księgę wieczystą. Zobowiązałam się, że je spłacę, równe 30 tys. zł. Spotkałam się z tą panią, w marcu została spłacona w całości, poszłyśmy do komornika. Pawła Tomczaka nie było w kancelarii, była sekretarka. 13 czerwca kobieta dostała jednak pismo od komornika. - Była to informacja o wszczęciu egzekucji z nieruchomości, z mojego domu. Do tego w sierpniu przyszło następne pismo, że mam zapłacić dług w wysokości 39 tys.

Komornik: Po prostu przyszła pani i kupiła nieruchomość i oczekiwała pani, że wszystko będzie załatwione. Pani Dorota: Ale jak miałam to sprawdzić? Komornik: Jest kontynuowana w zakresie ustalonych kosztów egzekucyjnych i one też nie zostały zapłacone i te koszty egzekucyjne zostały przyłączone do toczącej się egzekucji nieruchomości. Reporter: A drugi wierzyciel kiedy został dopisany? - Drugi wierzyciel jest wierzycielem w stosunku do poprzedniego właściciela tego domu. To nie jest żaden mój dług. Ja nie jestem nikomu nic dłużna. To jest dług kogoś, kto sprzedał dom i koniec. Ten wierzyciel ujawnił się dopiero 13 czerwca, gdy byłam już właścicielką domu. Nie powinno już być żadnego zajęcia na hipotece. To zajęcie komornicze powinno być dawno wycofane, ale nie zostało. Widniało na hipotece do czasu, aż nie pojawił się kolejny wierzyciel tamtego człowieka. To nie jest żaden mój dług.

- Druga wierzycielka ewidentnie powinna do mnie dojść, a nie do pani Doroty, bo pani Dorota była już tu zupełnie osobną, obcą osobą dla tej sprawy. Dla mnie to były dwie różne sprawy i nie wiem, na jakiej podstawie one zostały połączone. - To tak ustawodawca przewidział taki przepis w kodeksie postępowania cywilnego, który nam mówi o tym, że rozporządzenie nieruchomością po jej zajęciu jest bezskuteczne. - Komornik wybrał tę drogę, która jest najbardziej niekorzystna dla dłużnika. A zasada jest taka, że całe postępowanie egzekucyjne powinno być tak przeprowadzone, żeby było jak najmniej dolegliwe dla dłużnika. Komornik wybrał dokładnie odwrotną drogę. Dlaczego? Dom pani Doroty będzie więc wystawiony na licytację. Będzie, choć kobieta nie ma żadnych długów, a przed zakupem sprawdziła księgi wieczyste. Jednak jak się okazuje, to jej nie zabezpieczyło przed komornikiem. Pani Dorota złożyła w sądzie w Poznaniu skargę na działania komornicze.

Zanim Zenon Błaszczak z Piaseczna udowodnił w sądzie, że nie ma długu, jego losem zainteresował się komornik. Za niecały 1000 zł rzekomego długu, komornik Rafał Wojtyna zajął wart aż 30 tys. W styczniu 2014 roku 74-letni Zenon Błaszczak z Piaseczna dostał ostateczne wezwanie do zapłacenia długu za telefon. Wraz z odsetkami i opłatami komorniczymi kwota wynosiła niecałe tysiąc zł. Pan Zenon od 12 lat nie posiadał telefonu stacjonarnego. Zlikwidował numer, kiedy sprzedał mieszkanie w Warszawie i przeprowadził się do domu syna. - W Lublinie e-sąd skazał mnie na zapłacenie zaległej faktury sprzed 12 lat, za telefon, którego od 12 lat nie mam. Z 420 zrobiło się 960 złotych. W końcu sprawa została umorzona ze względu na to, że nie przedstawiono jakichś konkretnych dowodów mojej winy - opowiada pan Zenon. Sprawa w sądzie wyjaśniła się szybko. Mężczyzna okazał się niewinny, ale postępowanie komornicze zostało już wdrożone. Sprawę rzekomego długu prowadził komornik z Warszawy, Rafał Wojtyna, który jest także członkiem zarządu Krajowej Rady Komorniczej. Komornik nie chciał rozmawiać przed kamerą, zasłonił się rzecznikiem. - Nie wiem, jak to się stało, że oni do pewnego momentu nie znali mojego nowego adresu, a jak już zostałem skazany, to się ten adres u nich znalazł - mówi pan Zenon. - To wierzyciel wskazuje adres pozwanego i dłużnika. Wierzyciel ma prawo wskazać kilka sposobów egzekucji, a komornik ma obowiązek, jeżeli ustali majątek, dokonać jego zajęcia - mówi nam w rozmowie telefonicznej Rafał Wojtyna, komornik z Warszawy. 74-letni emeryt odzyskał zajętą emeryturę, pieniądze dostał z powrotem dopiero po siedmiu miesiącach. Był pewien, że to koniec sprawy. W tym roku pan Zenon musiał wymienić dowód rejestracyjny. Wtedy dowiedział się, że ma zajęty przez komornika samochód warty około 30 tys. zł. - Patrzę, a tam jest wpis: „zakaz sprzedaży” i stempel. To zrobili w wydziale komunikacji, ale na podstawie zabezpieczenia pana komornika Wojtyny - mówi pan Zenon. - To jest już wykreślone. Zaproponowałem pani Zenonowi zwrot poniesionych kosztów w podwójnej wysokości - mówi komornik, Rafał Wojtyna.

Pan Jakub Ratajczak mieszka i pracuje za granicą. Mężczyzna planuje jednak kiedyś wrócić w rodzinne strony. W tym celu kupił na licytacji komorniczej mieszkanie w kamienicy w centrum Poznania. Jego radość nie trwała długo. Okazało się, że kupił mieszkanie, w którym mieszka starsze małżeństwo. Lokatorzy nie mają zamiaru się wyprowadzać, nie płacą również za lokal. 35-letni Jakub Ratajczak pochodzi z Poznania. Mimo że z rodziną mieszka i pracuje za granicą, planuje kiedyś wrócić do kraju. Właśnie dlatego w grudniu 2015 roku wziął udział w licytacji komorniczej. Kupił mieszkanie w kamienicy w centrum Poznania. Niestety radość mężczyzny nie trwała długo. - Mieszkanie miało być puste. Miało nie być lokatorów. Tak było stwierdzone w operacie szacunkowym. Pan Jakub bardzo długo nie wiedział w ogóle, kto przebywa w jego lokalu. Nigdy nie udało mu się tam nikogo zastać. Kuriozalna pomyłka komornika. W 2017 roku uprawomocnił się wyrok sądu nadający 35-latkowi prawo własności wylicytowanego mieszkania. Jednak to nie pomogło pozbyć się z niego niechcianych lokatorów. Małżeństwo P. - Miasto nie było nigdy właścicielem tej kamienicy, tylko zarządzało prawem do najmowania w tej kamienicy. Sytuację pana Jakuba skomplikowała ustawa o prawach lokatorów, która weszła w życie w 1994 roku. Tym samym miasto przestało zarządzać kamienicą, a przydziały mieszkaniowe przekształciły się w bezterminowe umowy najmu. I nic tego nie zmieni. Nawet licytacja komornicza nie pozbawiła państwa P. - Wynika z tego, że ci państwo zamieszkują w sposób legalny. Trzyletni koszmar. Pan Jakub ma żal do komornika. Twierdzi, że wielokrotnie dopytywał, czy w lokalu ktoś mieszka. Pan Jakub próbował także spotkać się z lokatorami. Podczas rozmowy telefonicznej Waldemar P. - Nie miałem jakiegoś większego doświadczenia w licytacjach komorniczych. Wydawało mi się to uczciwe. - Czuję się oszukany przez system.

Państwo Agnieszka i Adrian Orleańscy kilka lat ciężko pracowali w Norwegii, aby wybudować swój wymarzony dom w rodzinnych stronach. Pieniędzy cały czas brakowało. Pan Adrian zdecydował, że sprzeda własne mieszkanie w małej miejscowości niedaleko Wrocławia. Zgłosił się do znajomej agentki nieruchomości. - Poprosiliśmy agentkę nieruchomości o pomoc w sprzedaży tego mieszkania. To znajoma. Ustaliliśmy kwotę 340 tys. zł za mieszkanie, z czego 10 tys. Mieszkanie zostało sprzedane na początku marca zeszłego roku. - Okazało się, że nowemu właścicielowi brakuje 15 tys. Agentka nieruchomości pisemnie zobowiązała się, że do 10 marca 2023 roku odda panu Adrianowi brakujące 15 tys. złotych.

Cierpliwość pana Adriana skończyła się. Oddał sprawę do sądu i ją wygrał. To było w sierpniu. - Skierowałem sprawę do komornika. - Teraz pojedziemy i udowodnię, że ta pani dalej pracuje w biurze. Sprzedaje ubezpieczenia, nieruchomości. Reporterka: Dzień dobry. Reporterka: To gratuluję. Teraz się pani przedstawię. Jestem z Telewizji Polsat. Nazywam się Małgorzata Frydrych z programu Interwencja. Agentka: Ja po pierwsze... Pan Adrian: Chciałem się z tobą dogadać, chciałem, żeby było normalnie. Tu jest nakaz sądowy. Widzimy się nie raz. - Jeżeli będą jakieś pieniądze w sprawie, czyli legalnie uzyskane, to one zostaną zajęte. Ona ma zajęte wszystkie rachunki bankowe. Nie jest pan jedynym wierzycielem w sprawie tej dłużniczki. To jest czterdzieści postępowań. - Całe rodziny pomagają dłużnikom ukrywać majątek. Rejestrują na siebie samochody, kupują mieszkania. - Otrzymałem właśnie wiadomość od tej pani. „Mam dla ciebie pieniądze. Gdzie ty jesteś? - I pieniądze znalazła w ciągu piętnastu minut. Serdecznie dziękujemy, jesteśmy naprawdę bardzo zadowoleni - podsumowuje ojciec pana Adriana.

Mapa Polski z zaznaczonymi miastami, gdzie miały miejsce opisane historie

tags: #czy #komornik #szybki #robi #intereencje

Popularne posty: