Kazimierz Dłużnik: Historia Wrocławianina Żyjącego Poza Systemem


Pan Kazimierz Dłużnik ma 66 lat i zna Wrocław jak mało kto.

Mieszkał już wszędzie: na Krzykach w tzw. Trójkącie i na dworcu PKP. Od czterech lat nie ma adresu zameldowania, ale kompletnie się tym nie przejmuje.

Ostatnio można go spotkać przy fosie miejskiej w pobliżu ul. Skargi. W kilku torbach ma wszystko, czego potrzebuje do życia.

- Wrocławianie nie dadzą mi zginąć - twierdzi pan Kazimierz. - Dostaję pieniądze na obiady i pomoc od ludzi.

Dodaje, że bardzo dobre jedzenie i odzież można znaleźć na śmietnikach, bo ludzie wyrzucają nowe rzeczy.

Pan Kazimierz nie odstrasza zapachem i nie bierze do ust żadnego mocniejszego alkoholu, za co zresztą został już pobity przez pijanych kloszardów.

Dlaczego nie chce iść do ośrodka pomocy społecznej czy schroniska im. Brata Alberta? - Bo nie potrzebuję pomocy i nie chcę, żeby ktoś mną tam pomiatał tylko dlatego, że nie mam mieszkania. Ale za to jestem wolny - podkreśla wrocławianin.

Dodaje, że byli już u niego wszyscy pracownicy, którzy pomagają z urzędu. - Pomachali legitymacjami, ale nie mieli nic sensownego do zaoferowania. Więcej dostałem od ludzi, mam nawet świeżą prasę - twierdzi, pokazując nam najnowszy numer poczytnego tygodnika.

Portret Pana Kazimierza Dłużnika siedzącego przy fosie miejskiej we Wrocławiu

Straż miejska nie zatruwa mu życia. - Przecież nie łamie prawa ani nie robi nikomu krzywdy. Nie ma paragrafu, na podstawie którego mielibyśmy go za coś karać - przyznaje Sławomir Chełchowski z wrocławskiej straży miejskiej.

- Przecież o to walczyliśmy przez lata, żeby ludzie byli wolni. Jako społeczeństwo jesteśmy nietolerancyjni i coś, co nie mieści się w kanonie "dobrego obywatela", uważamy za karalne, a przecież tak nie jest.

Historia pana Kazimierza Dłużnika pokazuje, że nawet w obliczu braku stałego miejsca zamieszkania i formalnego zatrudnienia, można żyć w zgodzie z własnymi zasadami, czerpiąc wsparcie od społeczności i zachowując poczucie wolności.

Mapa Wrocławia z zaznaczonymi okolicami fosy miejskiej i ulicy Skargi

Podsumowanie:

  • Pan Kazimierz Dłużnik, 66-letni wrocławianin, żyje bez stałego adresu zameldowania.
  • Znajduje pomoc i wsparcie od mieszkańców Wrocławia.
  • Nie chce korzystać z pomocy instytucjonalnej, ceniąc sobie wolność.
  • Straż miejska nie widzi podstaw do karania go, podkreślając potrzebę tolerancji.

tags: #dluznik #jerzy #wojcik

Popularne posty: