Każdy z nas - bez wyjątku - znajdzie się kiedyś w sytuacji, w której wiedza z tego artykułu okaże się bardzo pomocna. Albo ktoś przekaże majątek nam (rodzice, krewni), albo my staniemy przed dylematem, jak mądrze przekazać majątek najbliższym. Prawo spadkowe w Polsce jest zagmatwane i łatwo popełnić kosztowne błędy. Wiele osób działa w oparciu o zasłyszane opinie, np. że dziedziczenie ustawowe „załatwi temat”. Potem ponoszą bolesne koszty swojej niewiedzy. Ignorantia iuris nocet - jak mawiali Rzymianie, dlatego dzisiaj mam dla Was coś mega wartościowego. Ale ja o tym nie wiedziałem! Skąd miałem to wiedzieć? Przecież to nielogiczne… - takie myśli rodzą się w głowach osób, które nagle dowiadują się, że z powodu nieznajomości prawa spadkowego stracą duże pieniądze, poniosą ogromne koszty, a może nawet popadną w długi.
Na blogu poświęcam wiele miejsca temu, jak poprawić swoją sytuację finansową i spokojnie się bogacić. Jednak, poza gromadzeniem majątku, równie ważna jest jego mądra ochrona. Zastanawiając się nad sprawami spadkowymi własnej rodziny, zdałem sobie sprawę, jak zagmatwane jest prawo spadkowe w Polsce. Okazało się, że moje wyobrażenia na temat wielu miejscach rozmijają się z rzeczywistością. Co robię, gdy moja wiedza na jakiś temat jest niska? Najpierw oczywiście surfuję po Internecie, szukając rzetelnych informacji. Trudno tu jednak oddzielić opinie od faktów, więc zwykle idę o krok dalej i sięgam po pomoc doświadczonych specjalistów, którzy zjedli zęby na danym temacie. I osobą, która pomogła mi rozgryźć temat spadku i dziedziczenia, jest mecenas Łukasz Martyniec.
Łukasz Martyniec jest prawnikiem specjalizującym się w doradztwie dla firm oraz rodzin w zakresie sukcesji międzypokoleniowej oraz planowania spadkowego. Podczas 12 lat wprowadził w życie 250 planów sukcesji, obejmujących sytuacje prywatną i biznesową klientów. Dzisiejszym tematem są spadek i dziedziczenie. Jak wspomniałem na początku wpisu, kolejnym tematem, który w taki sam sposób rozpracujemy, będzie intercyza i rozdzielność majątkowa. Dlatego - jeżeli macie jakiekolwiek pytania związane z intercyzą i rozdzielnością majątkową - zadawajcie je śmiało w komentarzach.
Spadek to ogół praw i obowiązków majątkowych zmarłego. Prawa to to, co się posiada: np. nieruchomości, samochody, rzeczy ruchome, prawa z umów (np. obowiązki - czyli to, co jest się komuś winnym - długi spadkowe. I choć zwykle spadek kojarzy się z dziedziczeniem fortuny po dalekich krewnych, dość często może się wiązać z odpowiedzialnością za długi. Ekonomicznie możemy mówić o aktywach i pasywach. Łącznie tworzą one tzw. masę spadkową, którą z chwilą śmierci zmarłego nabywa jego spadkobierca lub spadkobiercy. Pamiętajmy, że jeśli zmarły był w związku małżeńskim, w którym występował majątek wspólny małżeński - w chwili jego śmierci ustaje także małżeństwo, a majątek małżeński podlega automatycznemu podziałowi na dwie, zazwyczaj równe części. Jedna połówka majątku wspólnego, obejmująca np. połowę mieszkania, samochodu i innych składników spadku - pozostaje w majątku żyjącego małżonka, druga zaś wchodzi do masy spadkowej i podlega regułom dziedziczenia.
Jeśli chodzi o majątek - spadkobiercy nabywają jego poszczególne składniki w takich samych proporcjach, w jakich nabyli spadek. Inaczej jest z odpowiedzialnością za długi spadkowe. Do czasu działu spadku spadkobiercy odpowiadają za długi spadkowe całym swoim majątkiem, także tym posiadanym wcześniej, przed nabyciem spadku, i to w dodatku solidarnie wobec siebie. Dlatego ważne jest sprawne przeprowadzenie działu spadku, co przy wielu spadkobiercach może być bardzo trudne. Co ważne, dział spadku obejmuje jednocześnie podział majątku małżeńskiego, jeśli istniał wcześniej majątek wspólny. Poza spadkiem natomiast nabywamy zapis windykacyjny. Własność przedmiotu zapisu windykacyjnego przechodzi na zapisobiercę z momentem śmierci spadkodawcy, lecz niezależnie od masy spadkowej.

Dziedziczenie ustawowe następuje wtedy, kiedy spadkodawca nie pozostawił testamentu. Skoro sam nie wyraził woli, co ma się stać z jego majątkiem, prawo decyduje za niego. Reguły dziedziczenia ustawowego są takie same dla wszystkich, a przecież sytuacja każdej rodziny jest inna. Ponieważ w dziedziczeniu ustawowym spadek nabywa zazwyczaj kilka osób - mamy grupę ludzi, którym przypada współwłasność różnych składników majątku, a także odpowiedzialność za długi spadkowe. Bardziej szczegółowo poruszamy ten temat w pytaniach: pytanie 3, pytanie 4 i pytanie 5, a wątek długów spadkowych w pytaniach: pytanie 8, pytanie 9 i pytanie 27.
Współwłasność oznacza konieczność dokonania działu spadku. Prędzej czy później spadkobiercy powinni dojść do porozumienia, jak podzielić spadek pomiędzy siebie. Jeśli zawrą kompromis - mogą to zrobić w formie umowy pisemnej lub aktu notarialnego. Jeśli nie - pozostaje droga sądowa, co nierzadko oznacza wieloletni proces i ostateczne zerwanie relacji rodzinnych. W sytuacjach spornych warto na samym początku wspólnie poszukać mediatora z odpowiednimi kwalifikacjami, zanim każda ze stron wynajmie własnego prawnika.
W pierwszej kolejności spadek nabywa małżonek oraz zstępni, czyli kolejno: dzieci, wnuki i prawnuki. Małżonek dziedziczący wraz z dziećmi otrzymuje równy udział, ale nie mniej niż 1/4. Co to oznacza? Załóżmy, że umiera mąż i zostaje żona z dziećmi. Jaką część spadku nabędą? Jeżeli mieli tylko 1 dziecko: żona nabywa 1/2 spadku i dziecko nabywa 1/2 spadku (czyli uwzględniając podział wspólnego majątku małżeńskiego, małżonek staje się właścicielem 3/4, a dziecko 1/4 majątku wspólnego, odnośnie zaś do majątku osobistego - małżonek i dziecko nabywają po 1/2 udziału). Jeżeli mieli 2 dzieci: żona nabywa 1/3 spadku i każde z dzieci po 1/3 spadku. Jeżeli mieli 3 dzieci: żona nabywa 1/4 spadku i każde z dzieci po 1/4 spadku. Jeżeli mieli 4 dzieci: żona nabywa 1/4 spadku, a pozostałe 3/4 spadku dzieli się równo pomiędzy 4 dzieci - w tym wypadku po 3/16. Mówimy oczywiście o wszystkich dzieciach zmarłego - nie ma znaczenia z kim (niekoniecznie z aktualnym małżonkiem).
A kiedy dziedziczą wnuki? Załóżmy, że było 2 dzieci, ale jedno z nich już nie żyje. Pozostawiło jednak własnych zstępnych: czyli wnuki zmarłego. Prawo do spadku nabędą zatem: żona: 1/3 spadku; pierwsze dziecko: 1/3 spadku; dzieci drugiego dziecka (wnuki zmarłego): 1/3 spadku, która jest dzielona po równo między nimi (po 1/6). I tak dalej… Generalnie - im dalej w las, tym więcej drzew. Przybywa spadkobierców, rosną komplikacje i coraz trudniej się porozumieć.

Jeśli umiera osoba, która nie miała dzieci, spadek nabywa małżonek oraz rodzice zmarłego. Niezależnie od wzajemnej relacji pomiędzy rodzicami (mogą przecież być dawno po rozwodzie). Małżonek dziedziczy połowę udziału w spadku, a rodzice drugą połowę, czyli po 1/4. Jeśli nie ma małżonka - całość nabywają rodzice. W dalszej kolejności, kiedy zabrakło jednego z rodziców zmarłego, spadek nabywają małżonek (1/2 udziału w spadku), rodzic (1/4) oraz rodzeństwo zmarłego (1/4 podzielone na równe udziały) lub przy braku rodzeństwa - ich zstępni, także w częściach równych. Z punktu widzenia pozostającego przy życiu małżonka sytuacja wygląda zatem tak: współwłaścicielami zakupionego po ślubie domu lub mieszkania stają się w odpowiednich proporcjach nie tylko teściowie, lecz przy ich braku także szwagrowie, szwagierki albo nawet ich dzieci. I z nimi trzeba się dogadać odnośnie do koloru ścian i bieżących płatności za media - wszak z wolą współwłaścicieli należy się liczyć. Pamiętajmy, że ten, kto spadek odrzucił lub został uznany za niegodnego dziedziczenia, traktowany jest jak osoba, która nie dożyła otwarcia spadku i w konsekwencji „wypada z układanki”. Generalnie w bardziej skomplikowanych sytuacjach sugerowany jest kontakt z wyspecjalizowanym prawnikiem.
W takim przypadku dziedziczą dziadkowie spadkodawcy. Dziadków mamy zazwyczaj czworo (serio, może być mniej, albo nawet… więcej!); jeżeli żyją, dziedziczą po 1/4. Jeśli zaś któregoś z dziadków zabrakło, do spadku dochodzą jego zstępni oraz zstępni zstępnych, czyli - z punktu widzenia spadkodawcy - ciocie, wujkowie, stryjowie, stryjenki, kuzynowie, kuzynki oraz ich dzieci…! Jeśli nie ma nikogo z wymienionych powyżej członków rodziny lub wszyscy odrzucili spadek, z ustawy dziedziczy pasierb (dziecko spadkodawcy, ale nie jego małżonka, którego żadne z rodziców nie dożyło otwarcia spadku. Dopiero przy braku pasierba spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy, a jeśli było to poza granicami Polski bądź miejsca poprzedniego zamieszkania nie da się ustalić - Skarb Państwa. Generalnie w takiej sytuacji już na pewno należy się skontaktować z prawnikiem, ponieważ… ta sama grupa osób będzie zaangażowana w procedury spadkowe, jeśli odrzucimy spadek. Pamiętajmy, że wówczas w miejsce odrzucających spadek wejdą kolejne grupy spadkobierców ustawowych, a za każdym razem, kiedy trzeba będzie odrzucać spadek w imieniu małoletnich dzieci, czeka je nie tylko wizyta w sądzie lub u notariusza, lecz także konieczność uzyskania zgody sądu rodzinnego. A z tym może być różnie. Nie w każdym przypadku sąd musi się zgodzić.
Zrobić coś po śmierci może być ciężko, ale na wypadek naszej śmierci, czyli jeszcze za życia, możemy po prostu sporządzić testament. To właśnie on służy do tego, aby przekazać całość majątku (spadek) albo poszczególne jego składniki innym osobom niż te, które dziedziczą po nas z ustawy. Pamiętajmy, że partner czy partnerka, choćby żyli w jednym związku przez wiele lat, nie mają żadnych praw wynikających z dziedziczenia. W wielu państwach europejskich przepisy dotyczące związków partnerskich regulują to w określony sposób. W Polsce niestety takich przepisów brakuje.
Pozostali spadkobiercy ustawowi (np. dzieci) mogą wystąpić z roszczeniem o zachowek - z którym będziemy mieli do czynienia wówczas, jeśli przekażemy majątek o znacznej wartości w stosunku do całości spadku, a jednocześnie pozostali spadkobiercy nie otrzymali za życia darowizn. (Patrz: pytanie 23). Doradzając w różnych sytuacjach życiowych, wielokrotnie widziałem, jak partnerzy decydowali się jednak na wstąpienie w związek małżeński. Mam przy tym nadzieję, że chodziło o coś więcej, niż uniknięcie podatku od spadków.

Odpowiem jak rasowy prawnik: to zależy. Nie tylko od struktury majątku, wysokości długów spadkowych czy potrzeb i postawy dzieci, lecz przede wszystkim od potrzeb rodziców. Dzieląc spadek, czy też podejmując decyzję o przekazaniu majątku za życia, rodzice nie powinni zapominać o sobie, aby na starość nie musieć się prosić i być zależnym od dzieci. Nie po to pracowali przez całe życie, aby w późnym wieku mieszkać pokątnie u kogoś, nawet jeśli to własne dziecko. Nie wspominając już o tym, że w sytuacji śmierci dziecka (np. kilka lat po śmierci jednego z rodziców) może okazać się, że nagle rodzic mieszka u synowej lub zięcia oraz… jego lub jej kolejnego małżonka. To wszystko trzeba brać pod uwagę przy planowaniu spadkowym. Zdarza się przecież dożycie w dobrym zdrowiu choćby do setki - po drodze jednak wiele się jeszcze może wydarzyć.
Pamiętajmy też, że jeśli doszło do dziedziczenia ustawowego, dalszy podział spadku nie zależy już wyłącznie od nas. Dzieci nabywają przecież z ustawy ułamkową część spadku, a zatem ułamkową część wszystkich jego elementów. Jako współwłaściciele podejmą decyzję w kwestii ewentualnego podziału spadku, sprzedaży jego składników czy spłaty długów. Jeśli zaś testament przekazuje cały spadek po żonie lub mężu żyjącemu małżonkowi - dzieciom może się należeć zachowek (patrz: pytanie 23). Od ich dobrej woli zależy wówczas, czy z roszczeniem o zachowek wystąpią, czy nie.
Dziedziczenie spadku wprost polega na przyjęciu spadku bez ograniczeń, jeśli chodzi o odpowiedzialność za długi spadkowe. Może być tak, że wartość dziedziczonego majątku wynosi 100 000 zł, a wysokość stojących za nim długów - 170 000 zł. Przy prostym przyjęciu spadku odpowiadamy za całość długów, całym swoim majątkiem (tj. zarówno majątkiem nabytym w spadku, jak również tym, który mieliśmy już wcześniej). Zdarza się też, że ktoś dopiero po kilku latach przypomina sobie, że zmarły był mu winien pieniądze. A my nawet nie wiedzieliśmy, że takie zobowiązanie istnieje. Jeżeli dług się nie przedawnił, odpowiadamy za niego w całości. Zgodnie z obecnymi przepisami, aby przyjąć spadek wprost, musimy złożyć specjalne oświadczenie. Nowa regulacja weszła w życie 18.10.2015 r. Od tego czasu regułą jest, że wszyscy nabywają spadek z dobrodziejstwem inwentarza, chyba że złożą oświadczenie o nabyciu spadku wprost lub o odrzuceniu spadku. Jednym z podstawowych elementów planowania spadkowego jest zabezpieczenie rodziny przed długami spadkowymi, nie tylko od strony prawnej, lecz także finansowej.
Dziedziczenie z tzw. dobrodziejstwem inwentarza polega na przyjęciu spadku z ograniczoną odpowiedzialnością za długi spadkowe - w przeciwieństwie do przyjęcia spadku wprost. Zgodnie z przepisami, które weszły w życie w październiku 2015 r., wszyscy spadkobiercy dziedziczą spadek w ten sposób, jeśli w odpowiednim trybie i terminie nie złożą oświadczenia, że przyjmują spadek wprost lub go odrzucają. Ograniczenie odpowiedzialności za długi spadkowe polega na tym, że odpowiadamy za nie do tzw. czystej wartości spadku, czyli do wartości aktywów spadkowych. Jeśli zatem wartość aktywów wynosi 100 000 zł, a długi sięgają 170 000 zł, odpowiadamy do wartości 100 000 zł. Nie dzieje się to jednak samo z siebie. Spadkobierca musi spłacać wszystkich znanych wierzycieli proporcjonalnie, wg. spisu lub wykazu - a nie: tego, który się zgłosi pierwszy, w całości, a pozostałych jedynie w części; inaczej zapłacimy więcej, niż się spodziewaliśmy. Wbrew powszechnie panującym opiniom spadkobiercy przy dziedziczeniu z dobrodziejstwem inwentarza nie mogą być bierni i spokojnie czekać, co zrobią wierzyciele i komornik. Wierzyciele będą dochodzić całości długu (proszę postawić się na ich miejscu!), to od spadkobierców zależy, czy ochrona wynikająca z dziedziczenia w ten sposób rzeczywiście zadziała.
Coraz więcej osób wpada w pętlę zadłużenia. Często rodzina zmarłego nie ma świadomości, że pozostawił on po sobie długi, które wchodzą do masy spadkowej. Spadek to nie tylko aktywa, np. nieruchomości czy pieniądze. Art. 992 § 1 Kodeksu cywilnego stanowi, iż zarówno prawa majątkowe i obowiązki majątkowe zmarłego przechodzą z chwilą jego śmierci na jedną lub kilka osób. Jeśli zostaliśmy spadkobiercami, warto dołożyć wszelkich starań, aby ustalić jaki rzeczywisty majątek pozostawił zmarły. Działaniami tymi będzie m.in. przejrzenie dokumentów i korespondencji jaka została w domu (być może wśród nich będą np. dokumenty dotyczące kredytów, pożyczek, monity, dokumentacja komornicza lub inne) wypytanie rodziny i znajomych czy wiedzą o jakichś długach. Przepisy spadkowe przewidują określone terminy dla podjęcia stosownych działań, które zapewnią ochronę przed poniesieniem odpowiedzialności za długi spadkowe.
Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza oznacza, że spadkobierca odpowiada za długi zmarłego tylko do wysokości wartość dóbr, jakie odziedziczył. Po upływie 6 miesięcy, w przypadku braku reakcji ze strony spadkobiercy, przyjęcie spadku następuje „z mocy prawa” - przy czym w zależności od daty śmierci spadkodawcy, jest to przyjęcie spadku wprost (jeśli zgon nastąpił przed 18.10.2015), bądź przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza (jeśli zgon nastąpił począwszy od dnia 18.10.2015). Spadkobierca będący osobą niemającą pełnej zdolności do czynności prawnych (osoba małoletnia, częściowo ubezwłasnowolniona, całkowicie ubezwłasnowolniona), jak i taki spadkobierca, co do którego istnieją podstawy do całkowitego ubezwłasnowolnienia, który nie złoży w terminie 6 miesięcy oświadczenia o przyjęciu bądź odrzuceniu spadku - zawsze przyjmuje spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Aby odrzucić spadek w imieniu małoletniego dziecka/osoby ubezwłasnowolnionej, konieczne jest w pierwszej kolejności uzyskanie przez rodzica bądź opiekuna prawnego zgody sądu rodzinnego na dokonanie tej czynności - a następnie, po uprawomocnieniu się postanowienia sądu, złożenie w imieniu dziecka oświadczenia przed notariuszem bądź przed sądem. Pamiętać należy, że w wyniku odrzucenia spadku przez spadkobiercę, spadek ten przechodzi na dalszych spadkobierców powołanych do spadku w następnej kolejności.
Jeżeli spadkobierca nie złoży w terminie 6 miesięcy oświadczenia, czy spadek przyjmuje, czy odrzuca - po upływie tego terminu przyjmuje spadek wprost. Dlatego dla zapewnienia sobie ochrony przed odziedziczeniem długów niezmiernie ważne jest ustalenie rzeczywistego majątku zmarłego. Jeżeli w wyniku tego ustalenia okaże się, iż zmarły pozostawił długi bądź nie da się tego ustalić, warto zastanowić się, czy (1) nie odrzucić spadku bądź (2) przyjąć spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Możliwa jest bowiem sytuacja, w której spadkobierca nie otrzymał w spadku nic materialnego, jakichkolwiek dóbr - a mimo to będzie spłacał długi spadkodawcy (spadkiem mogą być również same długi). Podobnie, jak w sytuacji spadku po zmarłych przed 18.10.2015 r. tj. przed nowelizacją zwiększającą ochronę prawną przed dziedziczeniem długów, spadkobierca może spadek przyjąć bądź odrzucić. Różnica polega na tym, iż brak oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swojego powołania do spadku, oznacza przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza, a nie przyjęcie spadku wprost, jak to było dotychczas. Zgodnie z nowymi przepisami, w razie braku oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku, spadkobierca odpowiada za długi spadkowe w sposób ograniczony (tj. do wysokości wartości aktywów), w miejsce wcześniej obowiązującej zasady odpowiedzialności nieograniczonej. Odmiennie też wygląda sposób spisania składników spadku. Przed nowelizacją spis inwentarza mógł sporządzić jedynie komornik sądowy. Zmiana przepisów zakłada możliwość przygotowania wykazu inwentarza przez samego spadkobiercę (spadkobierców), który przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Biegnący dla spadkobiercy termin 6 miesięcy na złożenie oświadczenia spadkowego nie podlega przedłużeniu. Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku jak i niezachowanie terminu do złożenia oświadczenia wymaga zatwierdzenia przez sąd. Przed sądem należy udowodnić, iż rzeczywiście działało się pod wpływem błędu (np. nie wiedziało się o długach spadkowych gdyż zostało się wprowadzonym w błąd przez pozostałych spadkobierców) lub groźby i nie można niestety się tłumaczyć nieznajomością prawa. Termin do uchylenia się od skutków prawnych wynosi: w razie błędu - rok od jego wykrycia, a w razie groźby - rok od chwili, kiedy stan obawy ustał.
Spadkobierca może przeprowadzić postępowanie spadkowe przed notariuszem, uzyskując tzw. poświadczenie dziedziczenia (dotyczy to przypadków, gdy nie ma jakiegokolwiek sporu między spadkobiercami co o tego, kto dziedziczy i w jakim udziale i wszyscy stawią się u notariusza) bądź przed sądem, uzyskując postanowienie o stwierdzenie nabycia spadku. Po uzyskaniu postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku bądź notarialnego aktu poświadczenia dziedziczenia, dział spadku pomiędzy spadkobiercami może nastąpić na podstawie umowy o dział spadku zawartej pomiędzy spadkobiercami lub w wyniku postępowania sądowego. Jeżeli spadkobierców jest kilku, do czasu zanim podzielą spadek, za długi spadkowe odpowiadają solidarnie. Oznacza to, że wierzyciel może żądać spłaty całości długu od każdego z nich, zaś spłacenie długu przez jednego ze spadkobierców, zwalnia pozostałych z odpowiedzialności względem wierzyciela. Działowi spadku podlegają jedynie aktywa spadkowe. Spadkobiercy nie mogą skutecznie względem wierzycieli umówić się co do podziału pomiędzy siebie długów spadkowych np. poprzez zawarcie pomiędzy sobą umowy, że jeden z nich przejmie na siebie długi spadkowe, zwalniając pozostałych z odpowiedzialności za ich spłatę.
Jednym z problemów mogących dotykać wierzyciela jest śmierć dłużnika. Wierzyciel w takiej sytuacji, jeżeli chce odzyskać swoją wierzytelność, jest niejako zmuszony jak najszybciej ustalić wartość spadku, który pozostał po zmarłym dłużniku, a także to, czy jego wierzytelność została w tym spadku uwzględniona oraz kto z grona potencjalnych spadkobierców i w jakim stopniu będzie odpowiedzialny za zobowiązania dłużnika. Może też się zdarzyć i tak - a zdarza się coraz częściej! - że dłużnik odziedziczy spadek, który jest jedyną szansą na zaspokojenie wierzyciela. Odzyskanie wierzytelności zależy wówczas od tego, czy i w jakim zakresie wierzyciel będzie mógł „sięgnąć” do spadku, jaki dziedziczy dłużnik. Innymi słowy, czy wierzyciel będzie mógł prowadzić egzekucję wobec składników majątkowych wchodzących w skład spadku, do którego dziedziczenia powołany jest dłużnik. Spadki dziedziczone po zmarłych mają dziś coraz większą wartość. Przez spadkobranie dłużnicy z niewypłacalnych mogą stać się nagle milionerami, na czym mogą skorzystać ich wierzyciele… Mogą, ale nie muszą, jeżeli odpowiednio szybko i sprawnie nie włączą się do postępowania, w ramach którego ma się rozstrzygnąć, czy dłużnicy będą coś dziedziczyć, a jeżeli tak - co i o jakiej wartości. Toteż z punktu widzenia wierzyciela (mającego wierzytelność do spadkodawcy lub spadkobiercy) jednym z kluczowych momentów dla wyników postępowania spadkowego jest wiążące ustalenie tzw. masy spadkowej. I na tym właśnie chcielibyśmy skupić uwagę naszych czytelników.
Najprościej rzecz ujmując, masa spadkowa to zbiór wszystkich praw (aktywów) i obowiązków (pasywów) wchodzących w skład spadku. W masie spadkowej mogą znaleźć się prawa i obowiązki spadkodawcy związane z prawami rzeczowymi (np. własność nieruchomości, samochodów, precjozów, dzieł sztuki; własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu itd.) lub prawami obligacyjnymi (wynikające m.in. z umów zawartych przez spadkodawcę, np. prawo do uzyskiwania czynszu z najmu/dzierżawy). Jeżeli wartość należących do spadku aktywów jest wyższa aniżeli wartość pasywów spadku, który podlega dziedziczeniu, to oczywiście wzrastają szanse wierzyciela na zaspokojenie jego wierzytelności wobec spadkodawcy lub spadkobiercy. Dla wierzyciela ważne jest więc wiążące ustalenie tego, co i o jakiej wartości składa się na spadek pozostały po dłużniku lub na spadek, który dłużnik mógłby odziedziczyć.

Możemy wyróżnić dwie grupy metod ustalenia składników masy spadkowej i ich wartości. Warto je znać, gdyż zdecydowaną większością tych metod wierzyciel spadkodawcy lub spadkobiercy może posłużyć się z własnej inicjatywy. Pierwsza grupa to tzw. metody prawno-procesowe (instrumenty wynikające z przepisów prawa) - szczegółowo omawiamy je w dalszej części artykułu: wykaz inwentarza (art. 10311 - art. 1032 k.c.), zabezpieczenie spadku polegające na spisaniu majątku ruchomego (art. 633-6362 k.p.c. oraz art. 6384 k.p.c.), spis inwentarza na wniosek kierowany do sądu (art. 637, art. 6371 § 1, 2 i 4 oraz art. 6382 § 2 k.p.c.), spis inwentarza na wniosek kierowany bezpośrednio do komornika (art. 6371 k.p.c.), postępowanie o wyjawienie przedmiotów spadkowych (art. 655 - art. 660 k.p.c.). Druga grupa to metody/instrumenty operacyjne - służące pozyskaniu przez wierzyciela wiedzy o składnikach majątkowych mogących wchodzić w skład masy spadkowej, także tych za granicą Polski. Są to: wsparcie licencjonowanej agencji detektywistycznej (specjalizującej się w poszukiwaniu składników majątku), wywiad gospodarczy, fachowa analiza sytuacji prawnej i ekonomicznej dłużnika, rachunkowość śledcza (szerzej o operacyjnych instrumentach ustalania majątku spadkowego nasi czytelnicy mogą przeczytać w wywiadzie dotyczącym operacyjnych metod ustalania składników i wartości masy spadkowej).
Metody prawno-procesowe mają charakter sformalizowany i zinstytucjonalizowany. Służą władczemu (zasadniczo przez właściwy sąd powszechny) rozstrzygnięciu o tym, co i o jakiej wartości wchodzi w skład spadku. Metody operacyjne mają charakter „wywiadowczy”, odformalizowany (ale oczywiście zawsze muszą być wykonywane w sposób legalny!), a służą głównie zebraniu dowodów, którymi wierzyciel spadkodawcy lub spadkobiercy może się posłużyć w postępowaniu spadkowym, tak aby jego interesy nie zostały naruszone. Aktywność wierzyciela pożądana! W każdym przypadku wierzyciel powinien pamiętać, że: w ramach wszystkich instrumentów prawno-procesowych, w których wierzyciel ma legitymację do ich uruchamiania, może on przedstawiać i wnioskować dowody (sądowi lub komornikowi), z których wynika rzeczywisty stan masy spadkowej, możliwe, a czasem nawet bardzo wskazane jest jednoczesne korzystanie z instrumentów operacyjnych i prawno-procesowych; instrumenty operacyjne pozwolą ustalić składniki masy spadkowej, a instrumenty prawno-procesowe pozwolą szybko i optymalnie wykorzystać tę wiedzę, aktywność wierzyciela spadku w dowodzeniu istnienia i wartości aktywów, ewentualnie nieistnienia lub rzeczywistej wartości pasywów, radykalnie (!) zwiększa szanse na rzetelne ustalenia masy spadkowej.
Wykaz inwentarza to dokument prywatny sporządzany przez spadkobiercę, w którym z należytą starannością powinien on ujawnić wszystkie znane przedmioty należące do spadku. Stanowi listę długów spadkowych, którą mają kierować się spadkobiercy, spłacając te długi (art. 10313 § 1 k.c.). Zobowiązuje do spłacania długów tam ujętych przez tego uprawnionego do dziedziczenia, który je tam umieścił. Wykaz inwentarza pełni funkcję m.in. informacyjną względem wierzycieli. Z wykazu mogą się oni dowiedzieć, jakie składniki majątkowe wchodzą do spadku, a w konsekwencji z czego mogą dochodzić zaspokojenia swoich roszczeń. Nieuwzględnienie długów wymienionych w wykazie inwentarza będzie skutkowało rozszerzeniem odpowiedzialności za te długi na majątek spadkobiercy (na zasadzie art. 1032 § 2 k.c.). Każdy spadkobierca przyjmujący spadek z dobrodziejstwem inwentarza może taki dokument sporządzić samodzielnie (tak samo zapisobierca windykacyjny, wykonawca testamentu). Jeśli jest kilku spadkobierców, to dopuszczalne jest sporządzenie wspólnego wykazu. Wykaz inwentarza wiąże w pewnym zakresie również innych uprawnionych, niebędących jego autorami. Spłacający długi spadkowe nie może zasłaniać się nieznajomością innego wykazu inwentarza sporządzonego przez innego uprawnionego (art. 10313 § 1 w zw. z art. 1032 § 2 k.c.). Wierzyciel może zwalczać treść wykazu inwentarza, w szczególności wycenę składników masy spadkowej dokonaną przez osobę uprawnioną. Może mianowicie wystąpić z wnioskiem o sporządzenie spisu inwentarza (art. 637-6371 k.p.c.; o spisie inwentarza piszemy szczegółowo poniżej). Może także zgłosić wobec uprawnionego żądanie (np. powództwo) o zapłatę długu ponad wartość czynną ujętą w wykazie. W tym celu powinien zgłosić stosowne wnioski dowodowe i dowody wykazujące, że uprawniony podstępnie pominął w wykazie inwentarza przedmioty należące do spadku lub przedmioty zapisów windykacyjnych albo podstępnie uwzględnił w wykazie inwentarza nieistniejące długi (art. 1031 § 2 [zdanie drugie] k.c.).
Najważniejszym instrumentem prawno-procesowym ustalania masy spadkowej jest spis inwentarza. Dość tutaj powiedzieć, że spis inwentarza dzierży prymat nad wykazem inwentarza. Celem spisu inwentarza jest ustalenie: składu majątku spadkodawcy, a więc spadku oraz rozdysponowanych przez zmarłego przedmiotów tytułem zapisów windykacyjnych, wartości składników spadku, tego, gdzie znajdują się składniki majątkowe spadku. Wniosek o spis inwentarza może zgłosić m.in. wierzyciel mający pisemny dowód należności przeciwko spadkodawcy (art. 637 § 1 k.p.c.). I w tym przypadku uważamy, że istnieją argumenty prawne przemawiające za tym, że z inicjatywą przeprowadzenia spisu inwentarza może wystąpić także wierzyciel posiadający pisemny dowód wierzytelności do spadkobiercy. Jeżeli sporządzenia spisu inwentarza żąda wierzyciel, sąd spadku wydaje postanowienie w przedmiocie wniosku po wysłuchaniu spadkobiercy, chyba że wysłuchanie nie jest możliwe. Postępowanie o spis inwentarza może być prowadzone jednocześnie z postępowaniem o zabezpieczenie spadku. Istnieją dwa tryby postępowania prowadzące do sporządzenia spisu inwentarza: tryb ogólny (sądowy) i tryb szczególny (pozasądowy, komorniczy).
Co jeżeli po sporządzeniu spisu inwentarza zachodzi wątpliwość, czy zostały w nim zamieszczone wszystkie przedmioty należące do spadku i przedmioty zapisów windykacyjnych lub czy zamieszczone w spisie inwentarza długi spadkowe istnieją? Wtedy m.in. na wniosek wierzyciela spadku (naszym zdaniem także wierzyciela spadkobiercy!), który uprawdopodobni, że ujawniony w spisie inwentarza stan czynny spadku nie wystarcza na zaspokojenie długów spadkowych, sąd spadku może nakazać spadkobiercy złożenie: oświadczenia, że żadnego przedmiotu spadkowego nie zataił ani nie usunął oraz że nie podał do spisu inwentarza nieistniejących długów, wykazu przedmiotów spadkowych nieujawnionych w spisie inwentarza, jeżeli mu są wiadome, z podaniem miejsca przechowania ruchomości i dokumentów dotyczących praw majątkowych, jak również z wyjaśnieniem podstawy prawnej tych praw, zapewnienia, że złożone oświadczenie lub wykaz są prawidłowe i zupełne. Po uprawomocnieniu się postanowienia uwzględniającego w całości lub części wniosek o wyjawienie przedmiotów spadkowych sąd na wniosek każdego, kto był uprawniony do wystąpienia z tym wnioskiem: wezwie spadkobiercę do wykonania w wyznaczonym terminie włożonego na niego obowiązku, z pouczeniem, że oświadczenie swe może spadkobierca złożyć do protokołu sądowego, wyznaczy na dzień przypadający co najmniej na dwa tygodnie po upływie wyznaczonego terminu posiedzenie, na które wezwie wszystkich uczestników sprawy, jeżeli przed tym posiedzeniem spadkobierca złoży oświadczenie lub wykaz, sąd zawiadomi o tym uczestników - nie odwołuje się jednak wyznaczonego terminu posiedzenia.
Postępowanie o wyjawienie przedmiotów spadkowych przebiega następująco. Na posiedzeniu spadkobierca - jako zobowiązany do wyjawienia przedmiotów spadkowych - składa określone zapewnienie, a uczestnicy postępowania mogą zadawać mu dodatkowe pytania. Wierzyciel może przedstawiać dowody dotyczące faktów, o które jest pytany zobowiązany spadkobierca. Jeśli spadkobierca nie dopełni swoich obowiązków lub odmówi odpowiedzi na pytania, sąd stosuje środki przymusu według przepisów o egzekucji świadczeń niepieniężnych: karę grzywny z możliwością zamiany jej na areszt, zabezpieczenie szkody wnioskodawcy, obowiązek zapłaty sum pieniężnych na rzecz wierzyciela (art. 10501 k.p.c.). Jak widać, postępowanie spadkowe może mieć istotne znaczenie dla wierzyciela spadkodawcy lub spadkobiercy. Czasem może ono zdecydować o zaspokojeniu wierzytelności. Wierzyciel nie powinien więc go przeoczyć, a żadnym razie nie powinien być w tym zakresie całkowicie bierny.
Spadkodawca - osoba zmarła, po której dziedziczymy. Tylko osoba fizyczna może być spadkodawcą.
Spadek - ogół praw i obowiązków majątkowych zmarłego (aktywa i pasywa).
Spadkobierca - osoba (lub podmiot, np. fundacja), na którą przechodzi majątek w chwili śmierci spadkodawcy. Może być ustawowy (rodzina) lub testamentowy (wskazany w testamencie).
Zstępni - potomkowie spadkodawcy (dzieci, wnuki, prawnuki).
Wstępni - przodkowie spadkodawcy (rodzice, dziadkowie).
Dziedziczenie ustawowe - nabycie spadku na podstawie przepisów prawa, gdy brak testamentu lub jest on nieskuteczny co do całości spadku.
Dziedziczenie testamentowe - nabycie spadku na podstawie ważnego testamentu.
Zachowek - instytucja chroniąca najbliższą rodzinę przed całkowitym wykluczeniem z majątku; roszczenie o zapłatę pieniędzy.
Masa spadkowa - zbiór wszystkich praw (aktywów) i obowiązków (pasywów) wchodzących w skład spadku.
Dług spadkowy - każdy obowiązek mający swe źródło w normach prawa spadkowego, który ciąży na spadkobiercy i jest ściśle związany z faktem nabycia spadku.
Dziedziczenie wprost - przyjęcie spadku bez ograniczeń odpowiedzialności za długi spadkowe.
Dziedziczenie z dobrodziejstwem inwentarza - przyjęcie spadku z ograniczoną odpowiedzialnością za długi spadkowe (do wysokości wartości odziedziczonego majątku).
Dział spadku - fizyczne podzielenie majątku spadkowego między spadkobierców.
tags: #spadek #i #wierzytelnosc #na #rzecz #tej