Kredyty frankowe stanowią od lat jedno z najgorętszych zagadnień na polskim rynku finansowym i prawnym. Tysiące osób, które zaciągnęły kredyty hipoteczne denominowane lub indeksowane głównie do franka szwajcarskiego, boryka się z ich spłatą w wyniku znaczącego wzrostu kursu tej waluty na przestrzeni ostatnich lat. Liczne spory sądowe dotyczące nieważności umów kredytowych i rozliczenia kredytów trwają nawet kilka lat. Długość procesu w sprawach frankowych powoduje frustrację i zniechęcenie licznych kredytobiorców frankowych. Wielu z nich nie chce czekać kilku lat na ostateczne rozstrzygnięcie swoich spraw przez sądy i woli otrzymać pieniądze od razu. W takiej sytuacji niektórzy kredytobiorcy decydują się na sprzedaż swoich wierzytelności wobec banków. Frankowicze zastanawiają się jednak, czy takie rozwiązanie jest zgodne z prawem i, jeśli tak, to na jakie aspekty zwrócić uwagę, aby nie pogorszyć swojej sytuacji.
Sprzedaż wierzytelności frankowych kusi kredytobiorców. Eksperci ostrzegają - to może oznaczać utratę części kapitału i kontroli nad sprawą. Temat skupowania wierzytelności związanych z kredytami frankowymi. Na pierwszy rzut oka może to wydawać się wygodnym rozwiązaniem dla osób chcących uniknąć długotrwałego sporu z bankiem i kosztów sądowych. Jednak z punktu widzenia prawa takie decyzje niosą ze sobą poważne konsekwencje.
Przeniesienie swojej wierzytelności względem banku na rzecz osoby trzeciej przyjmuje formę cesji wierzytelności. Instytucja ta - opisana w przepisach Kodeksu cywilnego - pozwala na odpłatne bądź nieodpłatne wstąpienie osoby trzeciej w uprawnienia kredytobiorcy. Bank nie może zakazać konsumentowi dokonania cesji ani też uzależniać jej od uzyskania zgody od banku. Zapis taki stanowi bowiem niedozwolone postanowienie umowne i jest względem konsumenta bezskuteczny. Tym samym zawarcie umowy cesji (przeniesienia wierzytelności) roszczeń z tytułu umowy kredytu frankowego jest jak najbardziej skuteczne i wiążące dla banku.
Zgodnie z obowiązującym prawem, wierzytelności mogą zostać przeniesione na osobę trzecią bez zgody dłużnika. Cesja wierzytelności oznacza przejście prawa podmiotowego (roszczenia) na inny podmiot. Kredytobiorca frankowy ma zatem prawo zbyć swoje wierzytelności w stosunku do banku. Oznacza to w praktyce, że można przenieść na osobę trzecią roszczenie o zapłatę, jakie kredytobiorca posiada wobec banku. Wierzytelności te mogą obejmować na przykład roszczenia o zwrot wszystkich spłaconych rat kapitałowo-odsetkowych w ramach nieważnej umowy kredytu lub zwrot nadpłaconych rat ponad kapitał kredytu.
Z informacji dostępnych w Internecie można zaobserwować, że oferta taka najczęściej skierowana jest do kredytobiorców, którzy całkowicie spłacili swój kredyt. W tym wypadku mamy jedynie do czynienia z roszczeniem o zapłatę i jasną sytuację konsumenta z bankiem. Sprzedaży najczęściej podlega kwota stanowiąca nadpłatę ponad udzielony kapitał tzw. nadpłacone raty. Dużo bardziej skomplikowana jest sprzedaż wierzytelności z kredytów frankowych, które są wciąż spłacane. W tym przypadku problemem jest ustalenie, czy w ogóle istnieje nadwyżka, a jeśli tak - jaka jest jej wartość.
Możliwość sprzedania zobowiązania zaciągniętego w szwajcarskiej walucie nie jest dla każdego. Chodzi o kredytobiorców, którzy złożyli oświadczenie o potrąceniu. W ich przypadku wierzytelność umorzyła się, a więc już nie istnieje.

Przeniesienie na osobę trzecią wierzytelności z kredytu frankowego niesie za sobą szereg korzyści. Wymierna korzyść za święty spokój - „cena” wierzytelności zwykle określona jest jako część środków pieniężnych, które kredytobiorca uzyskałby przed sądem. Dla części frankowiczów to sposób na szybkie uzyskanie gotówki. Atutem takiego rozwiązania jest szybkie otrzymanie gotówki. Cesja wierzytelności może być kuszącym rozwiązaniem dla frankowiczów, którzy chcą szybko uzyskać środki i nie angażować się w długą batalię sądową. Cesja zwalnia kredytobiorcę z konieczności wzięcia udziału w długotrwałym postępowaniu upadłościowym i pozwala na ostateczne zamknięcie kredytu frankowego.
Największą wadą cesji wierzytelności jest natomiast to, że kredytobiorca uzyska korzyść mniejszą niż w przypadku walki przed sądem. Minusem - kwota jest znacznie niższa niż potencjalne odszkodowanie wywalczone w sądzie. Racjonalnym jest bowiem założenie, że skoro to cesjonariusz inwestuje środki i czas (niezbędne na uzyskanie wyroku przed sądem) to oczekuje zwrotu z tejże inwestycji. Kluczowym problemem jest ustalenie wartości wierzytelności i ceny jej sprzedaży. Dlatego frankowicz powinien sprawdzić, w jaki sposób określono wartość jego wierzytelności i jak wyliczono cenę sprzedaży.

Wielu frankowiczów liczy, że sprzedaż wierzytelności pozwoli uniknąć sądowych sporów frankowych. Tymczasem rzeczywistość wygląda inaczej. Nawet po dokonaniu cesji bank może wystąpić przeciwko kredytobiorcy z powództwem np. o zwrot kapitału. To wiąże się z kosztami np. koniecznością korzystania z pomocy prawnika - oraz dodatkowym obciążeniem emocjonalnym. Kolejnym problemem jest sama ważność umów cesji kredytów CHF. W orzecznictwie zdarzały się przypadki, w których sądy kwestionowały skuteczność takich umów, szczególnie gdy wierzytelności były sprzedawane na rzecz spółek zagranicznych lub funduszy inwestycyjnych. Niektóre sądy oddalały powództwa wniesione przez cesjonariuszy, wskazując na brak legitymacji czynnej. To oznacza, że spółka, która kupiła wierzytelność, nie miała prawa skutecznie dochodzić jej przed sądem.
Sprzedaż wierzytelności frankowych budzi kontrowersje, a kluczową kwestią jest zwrócenie uwagi na rozliczenie kapitału. Klienci, którzy decydują się sprzedać swoje roszczenia, często tracą od 50 do 70 proc., a w skrajnych przypadkach nawet 85-90 proc. wartości należności. Sprzedaż wierzytelności z tytułu kredytu we frankach pozwoli na szybkie otrzymanie pieniędzy, ale będzie to kwota znacznie mniejsza niż w przypadku wygrania sprawy sądowej przeciwko bankowi. Do tego w umowach cesji mogą czaić się pułapki, a pozbycie się wierzytelności tą drogą nie musi oznaczać uniknięcia wizyty w sądzie. Sprzedaż roszczeń wywodzonych z tytułu nieważności umowy kredytu powiązanej z kursem waluty obcej, może stanowić alternatywę dla indywidualnego dochodzenia roszczeń na drodze sądowej, ale nie jest rozwiązaniem idealnym.
Sprzedaż kredytu frankowego to rozwiązanie, które może być kuszące dla osób zmęczonych długotrwałymi postępowaniami sądowymi lub chcących uniknąć procesu z bankiem. Jednak decyzja ta wymaga dokładnego rozważenia wszystkich okoliczności. Kredytobiorcy muszą pamiętać, że nie wszystkie roszczenia mogą być przedmiotem cesji, a zbycie roszczenia z kredytu frankowego, który nie został spłacony, nie ma praktycznego sensu.
Rok 2022 i 2023 przyniósł prawdziwą lawinę korzystnych rozstrzygnięć zapadających przed polskimi sądami w tzw. sprawach frankowych. Najczęściej nasze sądy orzekają o nieważności zawartej umowy. Obecnie kredytobiorcy wygrywają 99% spraw dotyczących unieważnienia umów kredytowych. Dzięki orzeczeniom Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) oraz sądów polskich, procesy sądowe stają się dla frankowiczów coraz łatwiejsze i bardziej przewidywalne. Zwycięskie wyroki przynoszą nie tylko unieważnienie umowy kredytowej, ale również możliwość odzyskania całkowitej sumy wpłaconych kwot wraz z odsetkami za opóźnienie.
Indywidualne dochodzenie swoich praw w sądzie jest obecnie najkorzystniejszą opcją dla frankowiczów. Dzięki ugruntowanej linii orzeczniczej kredytobiorcy mogą liczyć na pełne odzyskanie wpłaconych środków wraz z odsetkami za opóźnienie. Co więcej, przegrany proces sądowy zobowiązuje bank do zwrotu kosztów sądowych oraz kosztów zastępstwa procesowego. Nie warto zatem męczyć się z wynajmem mieszkania, a tym bardziej z niekończącą się spłatą kredytu.

Frankowicze mają też możliwość zawarcia ugody z bankiem. W ten sposób spór zostaje zamknięty szybciej niż na drodze procesowej. Natomiast każdy bank proponuje inne warunki ugody. Obecnie zdarzają się już takie, które są opłacalne dla klientów - niewiele mniej korzystne niż możliwy do uzyskania wyrok. Dotyczy to już ok. 5-10% spraw.
Porównanie opłacalności cesji z zawarciem ugody z bankiem, która może zawierać korzystniejsze warunki niż cesja. Warto również porównać opłacalność cesji z zawarciem ugody z bankiem, która może zawierać korzystniejsze warunki niż cesja.
W przypadku sprzedaży wierzytelności należy pamiętać, że bank posiada roszczenie wzajemne względem klienta o zwrot środków, które zostały wypłacone. Dlatego też bank jako strona umowy kredytowej musi wyrazić zgodę na zmianę dłużnika. Posiadacze kredytów hipotecznych denominowanych albo indeksowanych do franka szwajcarskiego utożsamiają go - całkiem słusznie - ze źródłem stresu, kłopotów i różnorodnych problemów.
Nie można przelać uprawnienia do żądania ustalenia nieważności umowy kredytu (możliwe jest jedynie przelanie roszczenia o zapłatę). W efekcie kredytobiorca, który chce w trakcie procesu uzyskać zawieszenie spłat, musi i tak wystąpić do sądu z własnym żądaniem ustalenia nieważności umowy wraz z wnioskiem o udzielenie zabezpieczenia poprzez zawieszenie spłat na czas trwania postępowania. To czyni cesję wierzytelności pieniężnej w takim wypadku bezcelową, skoro założeniem, dla którego kredytobiorca w ogóle chce rozważyć transakcję przelewu wierzytelności jest właśnie uniknięcie potrzeby występowania we własnym imieniu do sądu.
Sędziowie podchodzą bardzo ostrożnie do umów cesji, szczególnie w sprawach kredytów frankowych. W wielu przypadkach sądy uznają takie umowy za nieważne, zwłaszcza jeśli kredytobiorca nie jest świadomy wszystkich konsekwencji swojego działania. W praktyce oznacza to, że kredytobiorca, który sprzedał swoją wierzytelność, może nie uzyskać żadnych korzyści, a jednocześnie straci możliwość dochodzenia swoich praw w sądzie.
Sprzedaż wierzytelności wobec banku może wydawać się szybkim i łatwym rozwiązaniem, jednak niesie ze sobą poważne ryzyko. Kredytobiorcy powinni dokładnie przemyśleć swoją decyzję, biorąc pod uwagę nie tylko potencjalne korzyści, ale także możliwe komplikacje prawne i finansowe. W zdecydowanej większości przypadków korzystniejszym rozwiązaniem jest samodzielne dochodzenie roszczeń, które pozwala na pełną kontrolę nad procesem i maksymalizację potencjalnych zysków. Aktualne orzecznictwo sądowe zdecydowanie sprzyja kredytobiorcom, co powinno skłonić frankowiczów do rozważenia innych, bardziej opłacalnych opcji niż sprzedaż wierzytelności.
Sprzedaż kredytu frankowego to rozwiązanie, które w ostatnim czasie zyskuje na popularności. Powszechnie wiadomo, że można sprzedać mieszkanie obciążone hipoteką, ale sprzedaż samego kredytu to zupełnie nowe zagadnienie. Czy sprzedaż kredytu CHF jest alternatywnym sposobem na pozbycie się toksycznego kredytu? Warto przypomnieć, że wniesienie pozwu przeciwko bankowi umożliwia uzyskanie zabezpieczenia roszczenia w ramach postępowania sądowego. To pozwala na zawieszenie obowiązku spłaty rat, co może znacząco poprawić sytuację finansową kredytobiorcy w trakcie trwania sporu.
tags: #sprzedam #wierzytelnosc #franki