Przedawnienie roszczeń w transporcie drogowym, zwłaszcza w przewozach międzynarodowych regulowanych Konwencją CMR, od lat budzi liczne wątpliwości. Jest to jedna z instytucji dawności wiążącej określone skutki prawne z upływem czasu. Wprowadzając instytucję przedawnienia do aktów prawnych, ustawodawca dąży do zlikwidowania przedłużającej się niepewności prawnej, ponieważ dłużnik z góry wie, przez jak długi czas wierzyciel będzie mógł skierować do niego przysługujące mu roszczenie, czyli żądanie spełnienia świadczenia.
Dynamiczny charakter branży TSL, presja czasu, wieloetapowość dostaw oraz zaangażowanie wielu podmiotów powodują, że łatwo przeoczyć kluczowy termin lub błędnie go obliczyć. Właściwa kwalifikacja przewozu, szybkie podjęcie działań reklamacyjnych oraz profesjonalne zabezpieczenie dokumentacji stanowią fundament skutecznego dochodzenia roszczeń transportowych. Przedawnienie roszczeń w transporcie to zagadnienie, które mimo swojej pozornej prostoty w praktyce rodzi liczne problemy i jest jednym z najczęstszych powodów oddalania powództw w sprawach transportowych.
Regulację prawa przewozowego można podzielić na krajową i międzynarodową. W przypadku krajowych umów zastosowanie znajdzie przede wszystkim ustawa prawo przewozowe. W wyjątkowych sytuacjach należy odwołać się do przepisów prawa cywilnego. Z kolei transport międzynarodowy został uregulowany w Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR).
Zgodnie z art. 77 ust. 1 ustawy Prawo przewozowe podstawowy termin przedawnienia roszczeń z tytułu umowy przewozu wynosi 1 rok. Ta zasada doznaje jednak dwóch, istotnych wyjątków:
Dodatkowym zaostrzeniem wymagań przy sporach między przewoźnikami jest brak konieczności skorzystania z postępowania reklamacyjnego dla skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego.
Początek biegu terminu przedawnienia został określony w art. 77 ust. 3 ustawy Prawo przewozowe. Będzie on inny w zależności od tego, jaka jest podstawa zgłaszanego żądania:
Przewoźnik jest uprawniony do likwidacji przesyłki w przypadkach, o których mowa w art. 58 prawa przewozowego, tj.:
Niezależnie od okoliczności czas zawieszenia nie może być dłuższy, niż przysługuje przewoźnikowi na załatwienie reklamacji lub wezwania do zapłaty. Jak wskazano w §6 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Budownictwa oraz Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej z dnia 13 grudnia 2017 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ustalania stanu przesyłek oraz postępowania reklamacyjnego, odpowiedzi na reklamację udziela się w terminie 30 dni od dnia jej wpływu do przewoźnika.
W praktyce nie może więc dojść do sytuacji, kiedy roszczenie nie przedawni się nigdy, ponieważ nawet w przypadku zawieszenia czas wstrzymania biegu terminu jest ograniczony. Zawieszenia nie należy mylić też z przerwaniem biegu terminu przedawnienia, ponieważ po upływie przyczyny zawieszenia lub maksymalnego terminu zawieszenia, termin upływa w dalszym ciągu, ale nie zaczyna biec od początku.
Choć przepisy ustawy Prawo przewozowe regulują instytucję przedawnienia, nie czynią tego w sposób kompleksowy. W literaturze jako przykłady, kiedy odpowiedzialność przewoźnika opiera się na ogólnych zasadach odpowiedzialności kontraktowej, wymienia się np.:
W doktrynie można spotkać się z dwiema, odrębnymi koncepcjami. Jedna z nich zakłada, aby odwołać się do art. 118 k.c., który dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej przewiduje 3-letni termin przedawnienia. Takie rozwiązanie byłoby korzystne dla uprawnionego do wystąpienia z roszczeniem, ponieważ wydłużeniu ulega czas, kiedy możliwe jest dochodzenie ochrony swojego prawa.
Alternatywnym rozwiązaniem jest sięgnięcie do przepisów ogólnych regulujących umowę przewozu towarów, czyli art. 792 k.c. Zgodnie z tą regulacją, roszczenia z umowy przewozu rzeczy przedawniają się z upływem 1 roku od dnia dostarczenia przesyłki, a w razie całkowitej utraty przesyłki lub jej dostarczenia z opóźnieniem - od dnia, kiedy przesyłka miała być dostarczona.
Niekiedy wskazuje się też na trzecie - kompromisowe - rozwiązanie, które nakazuje odwołanie się do art. 118 k.c. w przypadku roszczenia powstałego przed wydaniem przesyłki przewoźnikowi, natomiast do art. 792 k.c. po wydaniu przesyłki przewoźnikowi. Rozróżnienie ma znaczenie o tyle, że inaczej będzie traktowana sytuacja, kiedy np. do awarii pojazdu przewoźnika dojdzie po podpisaniu umowy, ale przed wydaniem przesyłki (alternatywnie po odbiorze przesyłki).
Powyższe rozważania pokazują, że samodzielne wyliczenie terminu przedawnienia nie zawsze będzie proste. W praktyce wystarczy, że uprawniony pomyli się zaledwie o jeden dzień, aby dochodzenie roszczenia przed sądem stało się w zasadzie niemożliwe.

W Konwencji CMR kwestii przedawnienia roszczenia poświęcono zaledwie jeden artykuł - art. 32 - co nie oznacza, że na gruncie tego aktu nie powstają liczne wątpliwości interpretacyjne. Przyjrzyjmy się jednak najpierw ogólnej zasadzie przedawnienia.
Zgodnie z art. 32 ust. 1 Konwencji CMR, roszczenia wynikające z przewozów podlegających Konwencji przedawniają się po upływie 1 roku. Nie dotyczy to jedynie roszczeń wynikających z działania lub zaniechania podyktowanego złym zamiarem lub niedbalstwem, gdzie termin przedawnienia wynosi 3 lata.
Przedawnienie biegnie:
Podobnie jak w przypadku prawa polskiego, dnia wyjściowego dla obliczania terminu przedawnienia nie wlicza się do tego terminu. Jeśli więc uszkodzona przesyłka została dostarczona w dniu 14 lutego, przedawnienie roszczeń zaczyna biec od dnia 15. lutego.
Konwencja CMR ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że postanowienia z nią sprzeczne nie obowiązują, ale nie reguluje wszystkich zagadnień związanych z przewozem w sposób kompleksowy. Akt prawny posługuje się pojęciami złego zamiaru i niedbalstwa, które należy interpretować w kontekście prawa właściwego dla danej umowy - sama konwencja ich nie definiuje.
W judykaturze jako przykład rażącego niedbalstwa wskazuje się stacjonowanie przez kierowcę przewożącego ładunek o dużej wartości na parkingu niestrzeżonym, podczas gdy z treści zlecenia wynikało, że postój i odpoczynek mają być realizowane wyłącznie w miejscach objętych dodatkowymi zabezpieczeniami (np. ochrona, monitoring). Takie stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 13 czerwca 2012 r., sygn. V ACa 378/12. Inne przykłady to m.in. pomylenie dni załadunku towaru i podstawienie samochodu z opóźnieniem, niesprawdzenie adresu dostawy, postój bez włączenia systemu alarmowego czy pozostawienie ładunku osobie, która nie legitymuje się egzemplarzem listu przewozowego. Będzie nim także zrealizowanie przewozu w warunkach odbiegających od zadanych (np. bez zabezpieczeń lub w nieprawidłowej temperaturze) w sytuacji, kiedy przewoźnik wiedział o uchybieniu, ale nie zgłosił w tym zakresie żadnych zastrzeżeń, a podczas przejazdu nie miał miejsca epizod siły wyższej, który uzasadniałby zmianę warunków przewozu niezależnie od działań podjętych przez przewoźnika, jak np. awaria agregatu chłodniczego.
Przewoźnicy powinni zdawać sobie sprawę, że ich działania podlegają surowszej ocenie, niż te podejmowane przez podmiot nieprofesjonalny. Wynika to wprost z brzmienia art. 355 §2 k.c., który tworzy wzorzec staranności profesjonalnej dla przedsiębiorcy, nakazując uwzględnianie specyfiki branży, w jakiej działa dany podmiot.
Ustalenie czy w danym przypadku ma miejsce zwykła lekkomyślność, niedbalstwo zwykłe czy rażące ma istotny wpływ na bieg terminu przedawnienia w świetle przepisów Konwencji CMR. Warto skonsultować się z prawnikiem.
W art. 32 ust. 2 Konwencji CMR zostało przewidziane zawieszenie biegu terminu przedawnienia w przypadku złożenia do przewoźnika pisemnej reklamacji. W przeciwieństwie do prawa krajowego, Konwencja CMR nie wprowadza jednak maksymalnego okresu zawieszenia - bieg terminu ulega wstrzymaniu do czasu, aż przewoźnik odrzuci na piśmie reklamację i zwróci załączone do niej dokumenty. W praktyce więc może dojść do sytuacji, kiedy termin pozostanie w zawieszeniu nawet na kilka lat, jeśli przewoźnik będzie celowo unikał udzielenia odpowiedzi na złożoną reklamację.
Każdorazowo należy ocenić stopień zawinienia przewoźnika indywidualnie, analizując wszystkie okoliczności sprawy.
Dowód otrzymania reklamacji lub odpowiedzi na nią oraz zwrotu jej załączników ciąży na tej stronie, która się powołuj na tą okoliczność - czyli tak jak zwykle!

Kwestia przedawnień roszczeń regresowych pomiędzy kolejnymi podzlecającymi przewóz podmiotami nie została uregulowana przez Konwencję CMR, zatem konieczne jest sięgnięcie do uregulowań krajowych. Jeśli prawem właściwym będzie prawo polskie, to termin przedawnienia będzie wynikał z art. 78 ust. 1 w zw. z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe, której przepisy stosuje się do przewozów międzynarodowych, jeżeli umowa międzynarodowa nie stanowi inaczej.
W przypadku roszczeń regresowych - art. 441 § 3 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym ten, kto naprawił szkodę, za którą jest odpowiedzialny mimo braku winy, ma zwrotne roszczenie do sprawcy, jeżeli szkoda powstała z winy sprawcy.
Termin przedawnienia roszczeń regresowych przedawniają się na zasadach ogólnych, a zatem w terminach określonych w art. 118 Kodeksu cywilnego (termin ogólny: 10 lat i 3 lata dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej), przy czym przedawnienie rozpoczyna swój bieg z chwilą naprawienia szkody przez jednego ze współodpowiedzialnych.
Przewoźnicy często zapominają o jednym z najważniejszych przepisów Konwencji CMR, czyli art. 32 ust. 2. Jeśli nadawca/kontrahent wysyła reklamację, a przewoźnik jej nie odrzuci, to przedawnienie nie biegnie dalej i zostaje zawieszone nawet na lata. W praktyce największe problemy związane z przedawnieniem wynikają z nieświadomości obowiązujących zasad oraz z braku odpowiedniej reakcji na zgłoszenia reklamacyjne. Przewoźnicy powinni przede wszystkim pamiętać, że pozostawienie reklamacji bez odpowiedzi nie jest neutralne, lecz oznacza zawieszenie biegu przedawnienia, często na bardzo długi okres.
Równie istotne jest, aby nie stosować automatycznie rocznego terminu z Konwencji CMR do wszystkich roszczeń. W relacji przewoźnik główny - podwykonawca zastosowanie ma prawo wewnętrzne kraju właściwego dla danego przewozu.
Ubezpieczyciele często próbują uchylić się od odpowiedzialności, powołując się na przedawnienie lub rzekomy brak odpowiedzialności przewoźnika. Tymczasem podstawą dochodzenia roszczenia od ubezpieczyciela jest umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej łącząca ubezpieczyciela z przewoźnikiem oraz regulujące ją przepisy Kodeksu cywilnego, w tym art. 822 k.c. Zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą przesłanką powstania obowiązku świadczenia przez ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej jest stan odpowiedzialności cywilnej ubezpieczającego (ubezpieczonego) za szkodę wyrządzoną osobie trzeciej.

Przedawnienie roszczeń w Konwencji CMR stanowi kluczową instytucję ograniczającą w czasie odpowiedzialność przewoźnika w międzynarodowym transporcie drogowym towarów. Standardowy termin przedawnienia wynosi 1 rok, a w przypadku winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa - 3 lata. Regulacje w tym zakresie zawiera Konwencja CMR, czyli Konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów z dnia 19 maja 1956 roku.
W transporcie krajowym stosuje się ustawę Prawo przewozowe. Zaznaczyć należy, że złożenie reklamacji jest warunkiem koniecznym przed wniesieniem pozwu. Nie należy mylić zawieszenia biegu terminu przedawnienia z przerwaniem biegu terminu przedawnienia.
tags: #tytul #wykonawczy #przedawnienie #konwencja #cmr