Windykacja a groźby komornikiem: Jak chronić się przed nielegalnymi praktykami?


Czy czujesz, jak strach paraliżuje Twoje racjonalne myślenie, gdy otrzymujesz pismo od firmy windykacyjnej? Spokojnie. Straszenie prokuratorem czy komornikiem to jedna z najstarszych i najbardziej toksycznych sztuczek w podręczniku nieetycznej windykacji. Ten artykuł to Twoja tarcza i miecz w starciu z nieuczciwymi praktykami.

Niespłacanie zobowiązań na skutek choroby, utraty pracy czy wpadnięcia w pętlę długów nie jest przestępstwem. To problem cywilnoprawny. Jednak windykatorzy doskonale wiedzą, że słowa „prokurator”, „policja” czy „przestępstwo” wywołują panikę i skłaniają do natychmiastowej spłaty, często za wszelką cenę.

Przykładowo, można otrzymać pismo o treści: „Dzień dobry, Sz. P. SYLWESTER SZUŚCIK jestem kierownikiem departamentu ds. wyłudzeń. Dziś upływa ostateczny termin na spłatę długu [...]. Wierzyciel zgodnie z treścią art. 297§1 K.K może zawiadomić policję o możliwości popełnienie przestępstwa tj. wyłudzenia kredytu. Dokumenty w Pana sprawię pozostawiam na biurku do godz. 16. W przypadku braku spłaty do tej godziny, podejmę samodzielnie decyzję w sprawie. Z poważaniem, Kierownik Departamentu ds.”

W 99% przypadków straszenie prokuratorem to zwykły blef. Windykatorzy doskonale wiedzą, że nie badają Twoich intencji. Używają groźby postępowania karnego jako nielegalnej maczugi, by wywrzeć na Tobie presję. Gdy windykator straszy Cię prokuratorem lub ujawnieniem długu, łamie prawo.

Czym różni się windykacja od egzekucji komorniczej?

Kluczowa różnica tkwi w uprawnieniach. Windykator działa na zlecenie wierzyciela i może jedynie wzywać do zapłaty, negocjować warunki spłaty czy zawierać ugody. Komornik jest funkcjonariuszem publicznym i może prowadzić egzekucję, ale wyłącznie na podstawie prawomocnego tytułu wykonawczego.

Windykator nie może:

  • Wejść do mieszkania.
  • Zająć rachunku bankowego.
  • Zabrać wynagrodzenia.
  • Grozić sankcjami karnymi bez podstaw prawnych.

Zatem jeżeli ktoś przedstawia się jako windykator i jednocześnie straszy „natychmiastową egzekucją” - wprowadza dłużnika w błąd. Nie można określić kosztów postępowania sądowego i komorniczego na etapie przesądowej windykacji długu. O kosztach postępowania orzeka w każdym przypadku sąd, kończąc postępowanie w konkretnej sprawie (art. 108 k.p.c.), o kosztach postępowania egzekucyjnego orzeka zaś komornik albo sąd, w zależności od tego, który z tych organów prowadzi egzekucję (art. 770 k.p.c.).

Firma windykacyjna nie może również powiększać sumy zadłużenia o koszty prowadzonych czynności windykacyjnych. Między firmą windykacyjną a konsumentem dłużnikiem, jak również między dającym zlecenie wierzycielem a konsumentem dłużnikiem nie ma więzi zobowiązaniowej, która nakładałaby na dłużnika obowiązek zapłaty za podejmowane przez firmę windykacyjną czynności windykacyjne. Nałożenie na konsumenta dłużnika obowiązku zapłaty za czynności windykacyjne (w szczególności dotyczy to kosztów wyjazdu windykatorów) podejmowane przez firmę windykacyjną jest pozbawione podstawy prawnej.

Firma windykacyjna nie ma prawa wezwać konsumenta do wskazania posiadanych rachunków bankowych bez powołania się na prawomocny wyrok sądu w danej sprawie oraz na wszczęte przez komornika postępowanie egzekucyjne. W takiej sytuacji firma windykacyjna dąży do uzyskania informacji od dłużnika o jego stanie majątkowym zanim zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne. Nie jest zabronione występowanie do konsumenta - dłużnika o udzielenie takich informacji dobrowolnie. Jednak używanie zwrotów typu: „zdecydowaliśmy się na podjęcie bardzo radykalnych kroków zmierzających do wyegzekwowania długu”; „wzywamy”; „pozyskane informacje znacznie uskutecznią i przyspieszą prowadzoną egzekucję i pozwolą na zakończenie sprawy” itp. jest niedopuszczalne.

Informowanie dłużnika o tym, iż firma windykacyjna wystąpi do banków o ujawnienie posiadanych przez konsumenta dłużnika rachunków bankowych jest wprowadzaniem w błąd konsumenta. Banki nie mogą udzielić firmie windykacyjnej takich informacji. Klientów banków chroni tajemnica bankowa, z której banki mogą być zwolnione jedynie w ściśle określonych przypadkach - art. 104 i 105 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo Bankowe. Takie uprawnienia ma np.: prokurator, sad, komornik. Wystąpienie do banków o ujawnienie posiadanych przez dłużnika rachunków bankowych pozbawione jest podstawy prawnej.

Schemat różnic między windykacją a komornikiem

Kiedy mówimy o przestępstwie, a kiedy o problemie cywilnoprawnym?

Niespłacanie zobowiązań na skutek choroby, utraty pracy czy wpadnięcia w pętlę długów to problem cywilnoprawny. O przestępstwie (art. 286 lub 297 Kodeksu karnego) mówimy tylko wtedy, gdy ktoś **od samego początku nie miał zamiaru spłacać długu** i świadomie wprowadził pożyczkodawcę w błąd, np. poprzez fałszowanie dokumentów.

Dla przypisania odpowiedzialności za przestępstwo oszustwa konieczne jest wykazanie, że sprawca działał w określonym celu, którym jest osiągnięcie korzyści majątkowej. Znamiennym jest, że zamiar popełnienia oszustwa musi towarzyszyć sprawcy w momencie podejmowania przestępnego zachowania. Z doświadczenia wynika, że nie może być mowy o oszustwie z 286 k.k., jeśli pożyczka została wzięta z zamiarem jej spłaty, ale okoliczności uniemożliwiły jej zwrot.

W wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 15.03.1995 r., sygn. akt II Akr 482/95 stwierdzono, że „niedopełnienie umowy kredytowej stanowi przestępstwo skierowane przeciwko mieniu tylko wówczas, gdy sprawca wyłudza świadomie, tj. z zamiarem niespełnienia przyjętego obowiązku spłaty zaciągniętego kredytu”, w związku z czym musi być „ustalone, że już w momencie zawierania umowy o kredyt sprawca nie miał zamiaru zwrotu zaciągniętego kredytu”. Podobnie w wyroku z dnia 13.12.2001 r. (sygn. akt II AKa 312/01) Sąd Apelacyjny w Katowicach uznał, że „o wypełnieniu znamion przestępstwa z art. 286 §1 k.k. świadczy brak zamiaru dotrzymania warunków umowy kredytowej już w momencie jej zawierania”.

Firma windykacyjna nie może zamieszczać w pismach kierowanych do konsumentów informacji dotyczących możliwości złożenia do prokuratury zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez konsumenta dłużnika. Spory wynikające ze stosunków prawnych między wierzycielem czy firmą windykacyjną, a konsumentami dłużnikami, co do zasady mają charakter cywilnoprawny i podlegają przede wszystkim jurysdykcji sądów cywilnych. O przestępstwie popełnionym przez dłużnika można mówić w wyjątkowych przypadkach. Firma windykacyjna nie bada przesłanek popełnienia przez konsumenta dłużnika przestępstwa wyłudzenia czy oszustwa regulowanych ustawą z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks Karny (Dz. U. z 1997 r. Nr 88 poz. 553 ze zm.). Takie przesłanki bada sąd karny na podstawie wcześniej złożonego zawiadomienia do prokuratury przez wierzyciela czy firmę windykacyjną i postawieniu konsumentowi przez prokuraturę zarzutów. Nie można zatem mówić o usprawiedliwionym poinformowaniu o możliwości spowodowania postępowania karnego.

Infografika: Przestępstwo vs. Problem cywilnoprawny w kontekście zadłużenia

Co możesz zrobić, gdy windykator przekracza granice prawa?

Przede wszystkim, nie ignoruj bezprawnych działań. Bezczynność to paliwo dla windykatorów. Warto złapać dystans: list z firmy windykacyjnej to nie jest wyrok sądu ani zajęcie komornicze. To tylko pismo prywatnej firmy, która twierdzi, że ktoś coś jest jej winien. Jej słowa nie stają się od tego automatycznie prawem.

Najlepszą strategią jest wysłanie grzecznej, chłodnej i precyzyjnej odpowiedzi. Paradoksalnie prawo w dużej mierze stoi po stronie osoby, która nie da się wciągnąć w grę insynuacji i presji. Najbardziej „toksycznym” zdaniem z perspektywy firmy windykacyjnej jest: „Proszę o przedstawienie pełnej podstawy prawnej i dowodowej rzekomego roszczenia, w szczególności umowy źródłowej, historii należności oraz dokumentów potwierdzających Państwa legitymację do dochodzenia tego długu.” To jedno zdanie w elegancki sposób mówi: „Pokażcie mi wszystko, na czym opieracie swoje żądanie, bo na razie to są tylko słowa”.

Firma nie może już opierać się wyłącznie na straszeniu i ogólnikach. Musi sięgnąć do dokumentów, znaleźć umowę, cesję wierzytelności, wyliczenie odsetek, dowód doręczenia wcześniejszych wezwań. Z doświadczenia wynika, że po takiej odpowiedzi sprawa często cichła.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) - Twój sojusznik

UOKiK to główny strażnik praw konsumentów i największy postrach firm windykacyjnych. Urząd od lat stoi na stanowisku, że straszenie dłużnika konsekwencjami karnymi jest **praktyką naruszającą zbiorowe interesy konsumentów**. Urząd regularnie nakłada na firmy windykacyjne za takie działania gigantyczne kary, sięgające setek tysięcy, a nawet milionów złotych.

Warto wysłać skargę do UOKiK: Opisz sytuację i załącz zebrane dowody. Możesz to zrobić w prosty sposób przez internet. Pamiętaj, że wielomilionowe kary nałożone na takie firmy jak GetBack czy VEX zaczęły się właśnie od skarg pojedynczych, odważnych osób.

Ochrona danych osobowych (RODO)

Groźby windykacji często idą o krok dalej: „powiemy o długu w pracy”, „skontaktujemy się z rodziną”. W świetle przepisów RODO jest to **jawne i rażące naruszenie ochrony danych osobowych**. Informacje o Twoim zadłużeniu są danymi wrażliwymi. Windykator może je przetwarzać tylko w celu windykacji długu i nie ma prawa udostępniać ich żadnym postronnym osobom.

Co robić, gdy windykator straszy komornikiem?

Firma windykacyjna może informować dłużnika o możliwości skierowania sprawy na drogę sądową, a kolejno - do egzekucji komorniczej. Nie można uznać, aby zawarcie tego typu informacji w piśmie naruszało dobra osobiste powoda, jeśli wierzyciel ostrzega o konsekwencji braku zapłaty, jaką jest skierowanie sprawy do komornika, zwłaszcza gdy działa na podstawie prawomocnego tytułu wykonawczego.

Jednakże, aby firma windykacyjna mogła oddać sprawę do komornika, musi posiadać tytuł egzekucyjny. Tytułem egzekucyjnym jest na przykład prawomocny nakaz zapłaty wydany przez sąd, wobec którego dłużnik nie złożył sprzeciwu, lub wyrok zaopatrzony w klauzulę wykonalności. Firma windykacyjna, działająca jedynie jako pośrednik na zlecenie pierwotnego wierzyciela (np. banku), nie może samodzielnie skierować sprawy do komornika. Dopiero posiadając prawomocny tytuł wykonawczy, może to zrobić.

Jeśli firma windykacyjna straszy Cię natychmiastowym skierowaniem sprawy do komornika, a nie posiada tytułu wykonawczego, działanie takie jest bezprawne. Warto pamiętać, że droga od windykacji do egzekucji komorniczej trwa miesiącami, a nawet latami, zwłaszcza jeśli dłużnik aktywnie korzysta ze swoich praw procesowych.

Jeśli nie potrafisz lub nie możesz poradzić sobie z windykatorem na etapie sądowym albo komorniczym, warto skorzystać z profesjonalnej pomocy prawnej. Kancelarie specjalizujące się w prawie upadłościowym i restrukturyzacyjnym pomogą Ci przejść przez ten proces.

Podstawowe prawa dłużnika w kontakcie z firmą windykacyjną:

  • Prawo do informacji: Firma windykacyjna musi wskazać kwotę zadłużenia, podstawy prawne powstania zobowiązania oraz okres, za jaki domaga się zapłaty.
  • Ochrona danych osobowych: Windykator nie może ujawniać informacji o Twoim zadłużeniu osobom trzecim.
  • Zakaz nękania: Windykator nie może grozić, obrażać, nachodzić w miejscu pracy ani dzwonić wielokrotnie w sposób uporczywy.
  • Ochrona przed bezpodstawnymi kosztami: Firma windykacyjna nie może naliczać własnych kosztów czynności windykacyjnych.
  • Prawo do obrony: Masz prawo do obrony swoich praw, w tym do kwestionowania zasadności długu i jego wysokości.

Pamiętaj, że wiedza o swoich prawach to najskuteczniejsza broń w walce z nieuczciwymi praktykami windykacyjnymi. Nie pozwól, aby strach przed komornikiem wpędził Cię w jeszcze większe problemy finansowe. W sytuacji kryzysowej warto skorzystać z profesjonalnej pomocy prawnej.

Tabela: Prawa dłużnika w kontakcie z firmą windykacyjną

tags: #windykacja #straszy #komornikiem

Popularne posty: