Jeśli czytasz ten artykuł, zapewne otrzymałeś od firmy windykacyjnej wezwanie do zapłaty, z którego wynika, że jesteś zobowiązany do zapłaty określonej kwoty, w tym bardzo wysokich odsetek i kosztów windykacji, pod rygorem skierowania sprawy do komornika sądowego. Należy jednak pamiętać, że wezwanie do zapłaty od firmy windykacyjnej samo w sobie niczego nie oznacza i do niczego nie zobowiązuje. Jest to jedynie pismo, często wysyłane listem zwykłym, czyli przesyłką nierejestrowaną. Jeśli otrzymałeś takie wezwanie, firma windykacyjna nie posiada dowodu jego doręczenia, nie ma pewności, że zapoznałeś się z jego treścią, a nawet że mogłeś to uczynić. W związku z tym, najlepszym rozwiązaniem we wstępnej fazie windykacji pisemnej jest ignorowanie przesyłek niepoleconych. Dzięki temu nie ujawnisz ani nie potwierdzisz firmie windykacyjnej swoich danych.
Zastanawiałeś się, dlaczego firmy windykacyjne nie straszą sądem, tylko od razu komornikiem sądowym? Komornik sądowy może prowadzić postępowanie egzekucyjne tylko wówczas, gdy posiada wobec dłużnika tytuł wykonawczy, taki jak wyrok czy nakaz zapłaty, któremu sąd nadał klauzulę wykonalności. Aby komornik sądowy mógł egzekwować dług, trzeba udowodnić w sądzie istnienie nieuregulowanego zobowiązania - i to jest właśnie szansa dla każdego potencjalnego dłużnika. W żaden inny sposób nie da się uniknąć spłaty rzekomego długu, jak tylko w sądzie.
Firma windykacyjna bardzo często reprezentuje podmiot, który rzekomo nabył dochodzoną wierzytelność, na przykład od banku lub operatora sieci komórkowej. Niestety, brak jakichkolwiek załączonych dokumentów do wezwania i lakoniczność informacji udzielonych przez firmę windykacyjną sprawia, że nie jesteśmy w stanie zweryfikować, z czego wynika zobowiązanie, czy faktycznie istnieje, a jeżeli tak, to w jakiej kwocie. W przypadku małych kwot zadłużenia, które wynikają na przykład z niezapłaconego mandatu, rachunku za abonament telefoniczny czy chwilówki, gdy kwota zadłużenia nie przekracza 1.000,00 zł czy nawet 2.000,00 zł, a dług nie jest przedawniony - warto rozważyć spłatę takiego zadłużenia lub podpisanie ugody zanim sprawa trafi do sądu. Szanse na wygraną w takich przypadkach są mniejsze niż w przypadku sprzedanych zobowiązań bankowych, a potencjalne koszty procesu i koszty egzekucji w razie przegranej sprawy znacznie zwiększą kwotę zadłużenia. Z kolei gdy firma windykacyjna wzywa do zapłaty znacznych kwot, które wynikają na przykład z zobowiązań bankowych, warto dokładnie zweryfikować, komu będziesz płacić, czy zobowiązanie istnieje i w jakiej wysokości, czyli z jakiego stosunku prawnego wynika wierzytelność. Jeśli masz wątpliwości, zażądaj przesłania dokumentów potwierdzających fakt istnienia zobowiązania, na przykład wysokości odsetek - nabywca wierzytelności, żądając odsetek, powinien wskazać ich wysokość oraz datę, od której są naliczane.

Należy pamiętać, że przed podpisaniem ugody wierzyciel może nie posiadać niezbitego dowodu na istnienie długu, zarówno co do zasady, jak i co do wysokości. Jeżeli otrzymasz wezwanie do zapłaty od firmy windykacyjnej, nie wahaj się skonsultować w tej sprawie z prawnikiem.
To pytanie nurtuje wiele osób, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej. Warto wiedzieć, że windykatorzy podlegają określonym przepisom, które regulują ich działania, zwłaszcza w kontekście kontaktu z bliskimi dłużnika. Zgodnie z prawem, windykatorzy nie mogą dzwonić do rodziny dłużnika w celu uzyskania informacji o jego sytuacji finansowej lub miejscu pobytu, ponieważ narusza to prawo do prywatności. Prawo jasno określa, że windykatorzy nie mają prawa uzyskiwać informacji o dłużniku od jego rodziny, ponieważ takie działanie narusza prawo do prywatności. Warto jednak zauważyć, że istnieją wyjątki, które mogą umożliwić kontakt windykatora z bliskimi dłużnika. Przepisy zezwalają na kontakt z osobami, które są poręczycielami lub współkredytobiorcami. W takich przypadkach członkowie rodziny są traktowani jako strony umowy i mogą być poddawani tym samym procedurom windykacyjnym.
Ogólne zasady dotyczące kontaktu windykatorów z osobami trzecimi są dość jasne. Windykatorzy mogą jedynie informować bliskich dłużnika o konieczności skontaktowania się z nimi, ale nie mają prawa ujawniać informacji dotyczących zadłużenia. To oznacza, że każdy kontakt z rodziną musi być przeprowadzony w sposób, który nie narusza prywatności dłużnika. Windykatorzy mają prawo kontaktować się z członkami rodziny dłużnika w ściśle określonych sytuacjach. Kontakt z rodziną jest dozwolony, gdy członek rodziny jest poręczycielem długu lub współkredytobiorcą. W takich przypadkach osoba ta jest traktowana jako strona umowy i podlega tym samym procedurom windykacyjnym co główny dłużnik. Wszelkie inne przypadki, w których windykatorzy próbują uzyskać informacje od rodziny dłużnika, są zabronione. Nawet w sytuacji przypadkowego kontaktu z członkiem rodziny, windykator nie ma prawa ujawniać żadnych szczegółów dotyczących zadłużenia. Powinien jedynie prosić o przekazanie wiadomości dłużnikowi, aby skontaktował się z firmą windykacyjną.

Dłużnicy oraz ich rodziny mają określone prawa dotyczące prywatności i komunikacji z windykatorami. Przede wszystkim, dłużnicy mają prawo do zachowania poufności swoich informacji finansowych. Windykatorzy nie mogą ujawniać informacji o zadłużeniu osobom trzecim, co obejmuje także członków rodziny, chyba że są oni poręczycielami lub współkredytobiorcami. W przypadku, gdy windykatorzy naruszają te zasady, dłużnicy mają prawo do podjęcia działań prawnych. Mogą zgłaszać skargi do odpowiednich organów, które zajmują się nadzorem nad praktykami windykacyjnymi. Ochrona prywatności jest kluczowym elementem w procesie windykacji, a znajomość swoich praw pozwala dłużnikom i ich rodzinom na lepsze zarządzanie sytuacją oraz obronę przed nielegalnymi praktykami.
Windykatorzy mają ograniczone możliwości ujawniania informacji dotyczących dłużników, a ich działania muszą być zgodne z przepisami prawa. Mogą skontaktować się z rodziną dłużnika jedynie w ściśle określonych okolicznościach, takich jak sytuacje, w których członkowie rodziny są poręczycielami lub współkredytobiorcami. W takich przypadkach windykatorzy mogą informować te osoby o konieczności spłaty długu, ale nie mogą ujawniać szczegółów dotyczących samego zadłużenia. Niektóre praktyki windykacyjne są uznawane za nielegalne i mogą naruszać przepisy dotyczące ochrony prywatności. Przykłady takich działań to: nękanie dłużników przez ciągłe telefony, groźby lub wywieranie presji na członków rodziny w celu uzyskania informacji o dłużniku. Windykatorzy nie mogą również kontaktować się z dłużnikiem w sposób, który jest uznawany za natarczywy lub zastraszający.
Odbierając telefon od windykatora, członkowie rodziny dłużnika powinni zachować spokój i wykazać się asertywnością. Warto pamiętać, że nie są zobowiązani do udzielania informacji, jeśli nie są dłużnikami. Najlepszym podejściem jest grzeczne, ale stanowcze poinformowanie windykatora, że nie mają nic wspólnego z zadłużeniem. W przypadku, gdy windykator prosi o kontakt z dłużnikiem, można powiedzieć, że przekażą wiadomość, ale nie będą udzielać żadnych dodatkowych informacji. Warto również zapisać imię i nazwisko windykatora oraz nazwę firmy, z którą się kontaktują. W przypadku dalszych problemów te informacje mogą być pomocne w przyszłości. Dobrą praktyką jest także pytanie windykatora o szczegóły dotyczące ich roszczeń, ale bez ujawniania jakichkolwiek informacji o dłużniku. Dzięki temu można uniknąć nieporozumień i niepotrzebnego stresu.
Gdy windykator dzwoni do członka rodziny, warto mieć przygotowane kilka konkretnych zwrotów, które pomogą w takiej sytuacji. Jeśli członkowie rodziny uważają, że windykatorzy naruszają ich prawa, mają kilka opcji działania. Po pierwsze, warto zebrać dowody na nielegalne praktyki, takie jak nagrania rozmów telefonicznych lub zapisy wiadomości. Następnie można zgłosić sprawę do odpowiednich organów, takich jak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) lub Rzecznik Finansowy, który zajmuje się skargami dotyczącymi nieuczciwych praktyk windykacyjnych. W przypadku poważniejszych naruszeń warto rozważyć zasięgnięcie porady prawnej, aby dowiedzieć się, jakie kroki prawne można podjąć przeciwko windykatorowi.

W sytuacji, gdy kontakt z windykatorami staje się nieunikniony, warto zastosować kilka technicznych strategii komunikacji, które mogą pomóc w ochronie swoich praw oraz zminimalizowaniu stresu. Po pierwsze, zawsze miej pod ręką szczegółowe informacje dotyczące swojego długu, takie jak numer konta, kwotę zadłużenia oraz daty ostatnich płatności. Dzięki temu możesz szybko i precyzyjnie odpowiadać na pytania windykatora, co może zniechęcić ich do stosowania nieetycznych praktyk. Warto również rozważyć korzystanie z prawników specjalizujących się w prawie cywilnym lub organizacji zajmujących się ochroną konsumentów, aby uzyskać porady dotyczące strategii negocjacyjnych.
Telefonom z firmy windykacyjnej zwykle towarzyszą nerwy, złość i strach. Niepotrzebnie. Pracownicy firm windykacyjnych popełniają błędy, a to dyskredytuje firmę windykacyjną w sądowym starciu z zastraszaną i oszukiwaną ofiarą. Postanowiliśmy przeanalizować jedną z rozmów pracownika firmy windykacyjnej z potencjalną ofiarą. "Telefonuję do Pana z firmy GetBack S.A., celem weryfikacji danych, datę urodzenia poproszę…". Koleś dzwoniący do kogoś i żądający danych wrażliwych (daty urodzenia, PESEL-u, adresu itd.) powinien dostać w pysk, a potem trafić przed sąd za wyłudzanie danych. Samo "telefonuję z firmy GetBack…" nie daje mu prawa do żądania żadnych danych, a tym bardziej daty urodzenia, numeru PESEL, nazwiska rodowego matki, adresu itd. A gdzie nazwisko dzwoniącego? A gdzie pytanie, czy rozmówca w ogóle ma ochotę rozmawiać na wskazany temat? Gdzie temat rozmowy? Ale to wszystko drobiazgi. - Nie podaje się swoich danych przez telefon, nikomu, nigdy - mówi mec. Konrad Olczak, radca prawny, Szef Działu Procesowego Anuluj-Dług.pl. - Takie czasy, że oszuści czyhają wszędzie, a mając datę urodzenia, PESEL i imiona rodziców, mogą zaciągnąć kredyt np. przez internet, przez SMS'a - ostrzega mec. Olczak. - Jeśli odbieramy taki telefon, lepiej i bezpieczniej powiedzieć jest „pomyłka”, „nie wiem”, „nie znam”, niż dać się wmanewrować w jałową dyskusję szargającą nerwy. Jeśli natomiast nieopatrznie, zaskoczeni telefonem, potwierdziliśmy nasze dane, lepiej poprosić o telefon w późniejszym czasie i solidnie przygotować się do takiej rozmowy - wyjaśnia mec. Olczak. - Trzeba zadać sobie pytanie „czy podałbym swoje dane: PESEL, imiona rodziców itp., przy budce z piwem”, wiedząc, że taki sam praktycznie status prawny ma każda firma windykacyjna? Jeśli podajesz takie dane windykatorom, sam dajesz im do ręki narzędzie do nękania.
W przykładowym nagraniu, błędem windykatora było - już na starcie - żądanie podania daty urodzenia „w celu weryfikacji”. Na przykładowym nagraniu słyszymy, jak windykator dzwoniący do mężczyzny stara się uzyskać potwierdzenie, że jego rozmówca wie o długu, dostał informację (można wnioskować, że GetBack wysłał do niego listem zwykłym jakieś pisemko i teraz próbuje potwierdzić, że pismo dotarło) i mimo to odmawia spłaty. Co na to potencjalna ofiara? Słuchajmy dalej: „ja lubię ponosić koszty…” - mówi nękany mężczyzna. To jest odpowiedź wybijająca windykatorowi argument z ręki, nie mieszcząca się w standardowych scenariuszach rozmów, procedurach i wytrącająca z równowagi. W dalszej części nagrania słychać już w głosie pracownika z GetBack nerwy, poplątanie i kompletny brak znajomości prawa. - Ten windykator jest nielogiczny. Wybity z rutyny, z uwagi na nietypowe odpowiedzi, których nie uwzględniono w procedurach, gubi się, nie ma argumentów, nie ma dokumentów, na które może się powołać, jest jak dziecko we mgle - wyjaśnia mec. Konrad Olczak. - Proszę zwrócić uwagę, że windykator używa zwrotów „pewnie” i podobnych, co oznacza, że nie ma żadnych dowodów obciążających rozmówcę. Nie ma nawet dowodów na odbiór pisma! A do tego grozi kosztami sądowymi - mówi. Drogi czytelniku, jeśli ktoś próbuje wyłudzić od Ciebie pieniądze przez telefon i straszy przy tym sądami i kosztami, to jest więcej niż pewne, że nie ma żadnych podstaw, by domagać się od Ciebie jakichkolwiek pieniędzy, że nie ma żadnego długu i w sądzie nie będzie potrafił niczego udowodnić, czyli sromotnie przegra (i wówczas sam poniesie wszystkie koszty!). Telefoniczne nękanie natomiast ma służyć jedynie zastraszeniu i wmówieniu Ci, byś siedział cicho i płacił, płacił, płacił…! Nie wolno Ci siedzieć cicho! Jeśli nie masz długów lub jeśli Twoje długi są bardzo stare, a wydzwania do Ciebie jakiś koleś podając się za firmę windykacyjną, to go nie słuchaj. Niechże ta jego firma zakłada Ci sprawy w sądach, wszystkich sądach świata na raz, powiedzcie mu to. Nie mając dowodów, a taki telefon świadczy o tym, że tych dowodów nie ma, żaden prawnik żadnej firmy windykacyjnej nie wytoczy Ci procesu, bo wie, że przegra i jeszcze będzie musiał ponieść te straszne dodatkowe koszty, którymi przed chwilą straszył Cię pracownik z call center. Jeśli jednak dasz się zastraszyć, a co gorsza, nie podejmiesz walki w sądzie, ta i cały szereg innych firm windykacyjnych będzie Cię doił przez lata i wmawiał Ci co raz to nowe i wyższe „długi”, „koszty dodatkowe” itd. SKIEROWANIE SPRAWY DO SĄDU LEŻY W TWOIM INTERESIE.
Kolejnym elementem zastraszania jest - słyszymy to na nagraniu - nazywanie rozmówcy „dłużnikiem”. Spieszę wyjaśnić, że dłużnikiem jest osoba, której dług jest prawdziwy, udowodniony (np. umowa, z której wynika obowiązek zapłaty i brak jest potwierdzeń dokonania zapłaty). Nikt nie ma prawa nazywać Cię „dłużnikiem” zanim dług nie zostanie udowodniony. Możesz być dłużnikiem banków - jeśli nie spłacasz rat kredytów lub telefonii komórkowej - jeśli nie płacisz faktur, ale nie jesteś dłużnikiem firmy windykacyjnej, nawet jeśli bank czy operator telekomunikacyjny Twój dług sprzeda i zapomni. Firma windykacyjna musi Ci ten dług udowodnić. Przede wszystkim wykazać, że dług istnieje i w jakiej wysokości. Co w całej kwocie jest długiem, co odsetkami, a co kosztami manipulacyjnymi, sądowymi czy innymi. Zdajemy sobie sprawę, że zobowiązania należy spłacać. Zdajemy sobie również sprawę, że życie pisze rozmaite scenariusze i często nie mamy wpływu na chwilowe zawirowania finansowe, jakich doznajemy. Nie jest to jednak powód, by dać się doić i do śmierci spłacać zawyżone, przeterminowane lub - co gorsza - nieistniejące długi. Prawo przewiduje możliwość obrony przed sądem nawet najgroźniejszym przestępcom, a co dopiero osobom, którym stawia się zarzut niespłacania długów. Nie ma więc powodu, by osoba posądzona o jakieś długi nie mogła się bronić. Może i powinna. I wcale nie musi to kosztować majątku. Możesz sam się obronić przed agresywną firmą windykacyjną. Jeśli dostałeś pismo z firmy windykacyjnej, wejdź do naszego GENERATORA PISM i pobierz pismo, którym zakwestionujesz dług lub jego wysokość. Firmy windykacyjne, napotykając na opór, zwykle od razu rezygnują, bo im się nie opłaca wchodzenie w spór.
Przykładowa rozmowa telefoniczna mężczyzny posądzanego o dług z pracownikiem GetBack trwa niemal 7 minut, z czego zaledwie kilka sekund ma sens. Reszta to czcza dyskusja, przerzucanie się argumentami, zbędne przeciąganie i robienie sobie na złość. NIE WDAWAJ SIĘ W TELEFONICZNE DYSKUSJE Z OSOBAMI PODAJĄCYMI SIĘ ZA PRACOWNIKÓW FIRM WINDYKACYJNYCH. - Na nagraniu słyszymy zbędne wdawanie się w dyskusje z windykatorem - komentuje mec. Konrad Olczak. - Klient potwierdza np., że był dług, że nie zapłacił i nie zapłaci. Niepotrzebnie - wyjaśnia mec. Olczak. - Do tego nagrywanie rozmowy. Mężczyzna już na początku powinien poinformować windykatora o nagrywaniu i wyrecytować formułkę: „Jeżeli wyraża Pan zgodę, to proszę kontynuować rozmowę, jeżeli nie, to proszę się rozłączyć”. Tym sposobem osoba nękana przez pracownika firmy windykacyjnej zdobywa dowód nękania - mówi mec. Nagranie, które analizujemy, jest dowodem na to, że firma windykacyjna nie ma czystych intencji. Nigdy nie miała i nie będzie miała. Żadna firma windykacyjna, która już na wstępie zakłada, że aby wyłudzić (celowo używam słowa „wyłudzić”) pieniądze od swojej ofiary, będzie stosowała metody niezgodne z prawem, nie jest w świetle prawa żadną firmą windykacyjną, lecz zorganizowaną grupą przestępczą, może nawet o charakterze zbrojnym, skoro grozi, że wtargnie do domu ofiary i „uprzejmie prosi, by uprzedzić o tym fakcie rodzinę”. Cóż za subtelność! Nie wpuszczaj do domu pracowników firm windykacyjnych. Jeśli próbują Ci wmówić, że mają prawo wejść, bo muszą z Tobą porozmawiać, to kłamią. Do Twojego domu ma prawo wejść komornik z nakazem egzekucji lub policja, prokurator, służby specjalne prowadzące czynności operacyjne lub posiadające nakaz sądowy. Jeśli windykator próbuje wejść do Twojego domu, zawiadom policję o próbie wtargnięcia i naruszeniu miru domowego. Jeśli już wszedł i grzebie po Twoich szafkach, notuje, co masz w domu, robi zdjęcia itd., zawiadom policję - być może planuje kradzież. Jeśli firma windykacyjna wysyła do Ciebie listy, które na kopercie, obok Twojego nazwiska mają napis „dłużnik”, „nie oddaje pieniędzy”, „oszust” lub podobny, zawiadom policję. To nękanie. Jeśli firma windykacyjna powiadamia nieuprawnione osoby o Twoich finansach, czyli np. wrzuca do skrzynek sąsiadów prośbę o to, by zmobilizowali Cię do kontaktu z tą firmą, zawiadom policję. To nękanie i przestępstwo przeciwko Ustawie o ochronie danych osobowych. Jeśli nie wiesz, jak się bronić przed bandyckimi zagrywkami firm windykacyjnych lub zwyczajnie nie masz na to sił, NAPISZ DO NAS, ZLEĆ NAM OBRONĘ.
Przesłuchując uważnie to nagranie, zauważamy szereg błędów i to zarówno windykatora, jak i jego ofiary. Ale to nie koniec świata. Nawet jeśli zaskoczony telefonem podasz swoje dane i przyznasz, że kiedyś czegoś tam nie zapłaciłeś, nie jesteś jeszcze dłużnikiem, a sprawa wcale nie musi być przegrana. Masz ogromnie dużo narzędzi do obrony. Wystarczy, że uzbroisz się w odwagę i nie dasz się zastraszyć telefonicznym i pisemnym nagonkom. Na pisma możesz odpowiedzieć sam. Jeśli jednak uważasz, że brak Ci sił, że ogrom problemów Cię przytłacza, ZLEĆ OBRONĘ NASZEMU PRAWNIKOWI. Koszt postępowania sądowego z firmą windykacyjną obciąży… firmę windykacyjną. To oni zapłacą Twojemu prawnikowi za to, że Cię bronił.
Pozornie windykacja telefoniczna wydaje się prosta. Przecież musisz tylko zadzwonić do dłużnika i przypomnieć mu o tym, że termin płatności już minął. Czy aby na pewno? Czy windykacja ogranicza się do wykonania jednego krótkiego telefonu? Oczywiście, że nie! Jeśli chcesz skutecznie windykować przez telefon, zacznij robić to umiejętnie. Windykacja na telefon, czyli jedna z możliwości porozumienia się dłużnika z wierzycielem/windykatorem. Windykacja na telefon jest częścią windykacji polubownej. Smartfon, bez którego nie wyobrażamy sobie życia, znacznie ułatwia wiele spraw i w wielu zawodach jest już narzędziem pracy. Nawet w życiu prywatnym coraz częściej postrzegamy telefony jako narzędzia, które ponad funkcję komunikacyjną pozwalają teraz również płacić za zakupy, służą za nawigację w trasie, a różnego typu aplikacje mobilne przypominają o treningach i spotkaniach.
Windykacja chętnie korzysta z narzędzi i również chętnie wykorzystuje telefony w procesie odzyskiwania należności. Niestety, dłużnicy różnie reagują na telefony i próby windykacji, dlatego musisz wykorzystać swoją szansę. Zazwyczaj pierwszy telefon wierzyciel wykonuje tuż po terminie płatności. Dalsze kroki zależą od tego, jak dłużnik zareaguje na przypomnienie i czy sumiennie wywiąże się z zobowiązania. Pamiętaj, aby telefonować do dłużnika z umiarem. Nachalne wydzwanianie przyniesie odwrotny skutek i dłużnik zacznie Cię unikać. A przecież chodzi o to, aby odzyskać pieniądze, prawda?
Podczas rozmowy możesz posiłkować się dokumentami - umowami, fakturami. Tym wszystkim, gdzie zawarte są dane na temat sprawy, którą chcesz rozwiązać. Rozmawiaj o konkretnych sumach. Jako argumentów używaj tylko prawdziwych wiadomości. Najważniejsze, co musi wypłynąć, to to, że dłużnik nie wywiązał się z umowy. Przejdź do konsekwencji, które czekają dłużnika w związku z niedotrzymaniem warunków umowy. Pamiętaj, aby w piśmie zachować pełną kulturę języka. Możesz wysłać również wiadomości SMS. Przewagą wiadomości tekstowej jest to, że trudniej ją odrzucić i jest duże prawdopodobieństwo, że dłużnik ją przeczyta. Jednak zasada nienarzucania się z ilością wysyłanych komunikatów jest taka sama, jak w przypadku rozmów telefonicznych. Możesz posłużyć się SMS-em i przesłać wezwanie do zapłaty. Jeśli prowadzisz windykację telefoniczną samodzielnie, jest ona bezkosztowa.
Prowadząc niewielkie przedsiębiorstwo, być może nie masz pracownika oddelegowanego do przeprowadzenia windykacji, a w związku z tym samodzielnie obdzwaniasz dłużników. Korzystając z windykacji telefonicznej, możesz bardzo szybko skontaktować się ze wszystkimi. Windykacja przeprowadzona w kulturalny, profesjonalny sposób wpłynie także na utrzymanie dobrych relacji z dłużnikiem. Warto dążyć do rozwiązania sprawy polubownie. Praktyka jednak pokazuje, że windykacja telefoniczna jest zazwyczaj tylko początkiem windykacji. Metody proponowane przez specjalistów z branży cechuje wyższa skuteczność.
Jeszcze zanim zdecydujesz się na oddelegowanie odzyskania należności, chcesz spróbować samodzielnie? W takim razie mamy dla Ciebie kilka podpowiedzi, jak robić to dobrze. Przy telefonicznej windykacji pamiętaj przede wszystkim o tym, aby:
Jeszcze przed naciśnięciem zielonej słuchawki, dokładnie zapoznaj się z kwotą zadłużenia, przeanalizuj rozmowy z dłużnikiem. Warto też sprawdzić, czy figuruje w rejestrach dłużników, np. na giełdzie długów (najlepiej sprawdzaj to przed podjęciem współpracy). Rozmawiając z dłużnikiem, podawaj konkretne kwoty i daty - to musi wybrzmieć. Upewnij się, że dłużnik jest świadomy konsekwencji. Dokładnie opowiedz o kwotach i rosnących odsetkach. Jeśli dłużnik nie wyjdzie z inicjatywą, możesz samodzielnie zaproponować plan spłaty zadłużenia. Jeśli dłużnik proponuje własne rozwiązanie, nie zapieraj się dla zasady, tylko zastanów się, czy takie rozwiązanie jest dla Ciebie korzystne.
Warto szukać porozumienia na drodze pozasądowej. Jeśli w trakcie rozmowy dojdziesz do porozumienia z dłużnikiem, koniecznie potwierdź to pisemnie. Kiedy się rozłączysz, nie odkładaj sprawy zadłużenia na później, tylko regularnie monitoruj spłatę zadłużenia i pilnuj, czy tym razem dłużnik dopełnia zawartej umowy. Nie miej złudzeń, jeśli i tym razem dłużnik Cię oszukał, przekaż sprawę do sądu. Niech sprawiedliwość go dopadnie. Windykacja to złożony proces, który będzie wymagał od Ciebie konsekwencji, cierpliwości i szybkiego reagowania. Postępuj zgodnie z naszymi wskazówkami, a Twoje szanse na powodzenie znacznie wzrosną.
Warto zacząć od tego, aby rozmawiać o zadłużeniu tylko z osobą upoważnioną. Koniecznie tego pilnuj, dzięki temu zaoszczędzisz czas i nie staniesz przed koniecznością przeprowadzania tej samej rozmowy dwukrotnie. Dlatego zawsze na początku rozmowy weryfikuj swojego rozmówcę. Rozmawiaj tylko z osobą upoważnioną do spłaty powstałego roszczenia. Miej oczy i uszy szeroko otwarte. Zadłużenie to ciężki temat i osoby w tarapatach finansowych nie mają lekko. Jednak pamiętaj, że wśród dłużników znajdują się także oszuści, którzy z premedytacją mogą próbować Cię oszukać. Nigdy i pod żadnym pozorem nie strasz dłużnika i nie składaj gróźb. Jeśli chcesz, aby poczuł smak konsekwencji, przedstaw mu prawne konsekwencje, które na pewno wyciągniesz, jeśli nie spłaci zadłużenia. Opowiedz o rosnących odsetkach, o wpisie do rejestru dłużników, o procesie sądowym i egzekucji komorniczej.
Pamiętaj, aby dostosowywać język do rozmówcy. Co to znaczy? To, że jeśli będziesz używać niezrozumiałego języka prawnego, naszpikowanego paragrafami, to dłużnik po prostu Cię nie zrozumie. Z drugiej strony, jeśli zabierasz się za samodzielną windykację, nawet telefoniczną, musisz znać przepisy i prawo, które stoi po Twojej stronie. Zanim zaczniesz windykować, dowiedz się, jak wygląda windykacja krok po kroku.
Częstym lękiem dłużników jest to, że wieść o ich długach dotrze do pracodawcy. Starannie ukrywają swoje zadłużenie, aby wyglądać w pracy jak najlepiej i nie stracić w oczach szefa i kolegów z firmy. Żadna firma windykacyjna nie może ujawniać danych dotyczących zadłużenia, dzwoniąc do pracodawcy. Firmy windykacyjne unikają dzwonienia na numery służbowe, chyba że dłużnik podał taki numer do kontaktu. Jeśli już do tego dojdzie, profesjonalna firma windykacyjna zachowa dyskrecję i nie ujawni informacji o zadłużeniu osobom postronnym. Dłużnicy boją się, czy firma windykacyjna może dzwonić do pracy? Windykator nie ma prawa informować pracodawcy o długach.
Windykacja polubowna, w tym telefoniczna, może być jak najbardziej skuteczna. Kluczowe jest bowiem takie poprowadzenie rozmowy z dłużnikiem, aby przede wszystkim uznał roszczenie i priorytetowo potraktował spłatę zadłużenia wobec wierzyciela. Windykacja telefoniczna może być bowiem bardziej elastyczna i w wielu przypadkach szybsza od tradycyjnej egzekucji komorniczej.

Windykacja telefoniczna może Cię zaskoczyć. Dużo zależy od specyfiki windykowanej sprawy, a jeszcze więcej od dłużnika. Z każdym dłużnikiem rozmawia się inaczej, dlatego trzeba być przygotowanym na wszystko. Przygotuj się merytorycznie i przeanalizuj kilka możliwych scenariuszy, według których może przebiec rozmowa.
Zanim zadzwonisz, zastanów się, co zrobisz, gdy dłużnik:
Bez względu na to, co się stanie, nie poddawaj się. Tylko działanie przybliża Cię do celu i odzyskania pieniędzy za nieopłacone faktury. Jeśli samodzielne działania windykacyjne okażą się jednak zbyt trudne lub czasochłonne, zawsze możesz skorzystać z systemu Vindicat i w ten sposób odzyskać należności.
System Vindicat zaskoczy Cię swoją intuicyjnością oraz praktycznym zastosowaniem. Jest to system do automatycznej windykacji i monitorowania należności online. Windykacja automatyczna i prowadzona online to genialne rozwiązanie dla osób, które cenią wygodę i zależy im, aby procesy windykacyjne przebiegały sprawnie. Jednocześnie korzystając z systemu Vindicat, zachowujesz kontrolę nad windykacją. Rejestracja w systemie zajmie Ci dosłownie chwilę, wystarczy przejść do zakładki „załóż konto” i wpisać dane. System Vindicat zapewnia wiele możliwości, m.in.: RoboVindicat, któremu możesz zlecić automatyczną windykację, dostęp do profesjonalnie przygotowanych dokumentów i pism windykacyjnych, prewencja, czyli monitoring płatności, dzięki któremu odzyskasz kontrolę nad płatnościami (pomocna jest także dostępna pieczęć prewencyjna).
RoboVindicat będzie podsuwał Ci właściwe pisma na kolejnych etapach windykacji, zarówno na etapie polubownym, jak i sądowym. Możesz z systemu wygenerować spersonalizowane wezwanie do zapłaty, wniosek o nadanie klauzuli wykonalności lub wniosek o wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Przez cały proces windykacyjny Vindicat czuwa nad Twoją sprawą! W systemie funkcjonuje panel negocjacji, które odciążą Cię i zwolnią z konieczności przechodzenia przez to osobiście. Po prostu to zlecasz i system działa! Jako narzędzia perswazyjnego możesz użyć jednego z rejestrów dłużników i wpisać swojego dłużnika do Big InfoMonitor. Bardzo często sama wizja wpisania na taką listę działa na dłużnika ożywczo i zachęca do szybszej spłaty zobowiązania. Jeśli masz takie życzenie, możesz skorzystać z giełdy długów i sprzedać wierzytelność. System przeznaczony jest dla przedsiębiorców i odzyskiwania długów powstałych w wyniku nieopłaconych faktur.
Windykacja telefoniczna może być skuteczna, ale jest też czasochłonna i pochłaniająca Twoje zasoby i energię. Korzystając z automatycznej windykacji z Vindicat, skupisz się na swoim biznesie, zamiast poświęcać niezliczone godziny na rozmowy z dłużnikami. Windykuj razem z Vindicat!

tags: #zarejestrowalam #numer #i #dzwoni #windykacja