Sprawa rozwodowa Krzysztofa Gojdzia i Marcina Roznowskiego toczy się w Miami od września 2025 roku i wciąż budzi duże zainteresowanie mediów oraz publiczności. Kolejna rozprawa ma odbyć się w lipcu bieżącego roku, a temat dokumentów ze sprawy oraz oskarżeń o groźby i próby wyłudzenia powrócił na pierwsze strony. Roznowski opublikował fragmenty korespondencji z prawnikami, a także zdjęcia i nagrania ze ślubu, sugerując, że ich relacja miała charakter nie tylko zawodowy. Wiadomości te pojawiły się po tym, jak Roznowski odpowiadał na wypowiedzi męża, który nazywa go stalkerem i sugeruje próby wyłudzenia pieniędzy.
Marcin Roznowski postanowił opublikować dokumenty z rozprawy rozwodowej, ujawniając, że odrzucił ugodę ze względu na zbyt niską kwotę. „Chciał mi zatkać usta” - mówi Roznowski w rozmowie z mediami, odnosząc się do próby nakłonienia go do milczenia. Na profilu Roznowskiego na Instagramie pojawiło się nagranie z fragmentami rozmów oraz korespondencją z prawnikami i skanami dokumentów rozwodowych. W kontekście mediacji podkreśla, że dwie próby ugodowe były kosztowne dla obu stron, a on nie podpisał propozycji z powodu rażąco niskiej kwoty i żądania NDA.
Ugoda ma charakter pełnego rozwiązania wszystkich kwestii spornych między małżonkami, obejmując także kwestie poruszane w postępowaniu o rozwód oraz te, które mogłyby być podniesione w przyszłości. Sąd zalecił mediacje przed wejściem sprawy do sali sądowej w celu obniżenia kosztów procesu. Udział w mediacjach wzięły obie strony, a koszty - w tym wynagrodzenie mediatorów i prawników - zostały pokryte przez obie strony. „Nie podpisałem ugody, ponieważ zaproponował mi nieuczciwą i uwłaczającą mnie kwotę, więcej zapłaciłem za prawników. Dodatkowo chciał mnie zmusić do podpisania klauzuli NDA” - relacjonuje Roznowski. Podkreśla także, że planowane były groźby i naciski, aby nie ujawniać pewnych informacji w Miami.
Gojdź w mediach publicznie przedstawia siebie jako ofiarę oskarżeń Roznowskiego, nazywając go stalkerem i sugerując, że Roznowski próbuje wyłudzić „miliony dolarów”. W odpowiedzi Roznowski opublikował fragmenty rozmów oraz korespondencję z prawnikami, co ma rzekomo potwierdzać jego wersję wydarzeń i relacje, które wskazywały na coś więcej niż tylko kontakt zawodowy. „Chciał mi zatkać usta” - powtarza Roznowski, podając na dowód dokumenty. Sprawa rozwodowa jest kontynuowana, a publiczne dialogi między stronami nabierają coraz ostrzejszego charakteru.
W rezonansie medialnym pojawiają się obawy, że postępowanie sądowe i publiczna narracja mogą wpływać na planowane przedsięwzięcie biznesowe w Polsce oraz na reputację obu stron. Według Roznowskiego, Gojdź miał obawiać się, iż sprawa może negatywnie wpłynąć na prowadzone projekty, a także doprowadzić do publicznego ujawnienia pewnych informacji w mediach społecznościowych. To kolejny element konfliktu, który pogłębia rozdział między obydwiema stronami i komplikuje możliwą ugodę.
Bezcenny kontekst sprawy zyskuje na wartości dzięki dostępnym materiałom - korespondencji z prawnikami, fragmentom rozmów oraz dokumentom z rozprawy. Poniżej znajdują się infografiki i multimedia wspierające zrozumienie kolejnych etapów procesu, a także strumień narracji w mediach społecznościowych.

Ugoda mogła finalnie rozstrzygać wszystkie kwestie sporne, zarówno te wytknięte w postępowaniu o rozwód, jak i te, które mogły wyniknąć po jego wszczęciu. Wciąż niejasne pozostają kwestie dotyczące ewentualnych roszczeń, ochrony poufności oraz ewentualnych naruszeń prawa przez jedną ze stron. Sędzia wskazała konieczność mediacji przed ewentualnym wejściem do procesu, co miało ograniczyć koszty i czas trwania sprawy. Roznowski podkreśla, że nie podpisał ugody, gdyż nie zgodził się na warunki uznawane za nieuczciwe i naruszające jego interesy. Kontynuacja procesu w Miami może przynosić kolejne ujawnienia i publiczne komentarze stron.
Sprawa rozgrywa się w kontekście publicznych deklaracji o stalkingu, groźbach oraz różnic w interpretacji kosztów i warunków ugody. Obie strony prezentują odmienne wersje wydarzeń, co utrudnia osiągnięcie porozumienia i prowadzi do szerokiego zainteresowania mediów. Publikacja dokumentów i materiały z mediacji wpisują się w narrację, która stawia pytania dotyczące granic prywatności, wpływu na biznes i prawnych możliwości obu stron.
tags: #tarowski #marcin #dluznik